[phpBB Debug] PHP Notice: in file /viewtopic.php on line 993: date(): It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected the timezone 'UTC' for now, but please set date.timezone to select your timezone.
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /viewtopic.php on line 993: getdate(): It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected the timezone 'UTC' for now, but please set date.timezone to select your timezone.
Forum mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego • Zobacz temat - Zagłębie Sosnowiec (piłka nożna)

Zagłębie Sosnowiec (piłka nożna)

Avatar użytkownika
Posty: 4187
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Pn, 22 listopada 2021, 16:51
Ludowy odczarowany

Zagłębie Sosnowiec przerwało serię dziesięciu meczów bez zwycięstwa na Stadionie Ludowym i po bramce Szymona Sobczaka wygrało 1:0 z Arką Gdynia.


Od 22 maja kibice czekali na obejrzenie zwycięskiego meczu Zagłębia na Stadionie Ludowym. Nie udało się w kończącym poprzedni sezon spotkaniu z Górnikiem Łęczna, nie udało się w siedmiu ligowych meczach w roli gospodarzy w pierwszej rundzie sezonu, nie udało się w meczu Pucharu Polski z Piastem Gliwice, nie udało się nawet gdy w Sosnowcu graliśmy jako goście, a gospodarzem spotkania była Sandecja Nowy Sącz. Udało się dopiero dzisiaj, w pierwszym spotkaniu rundy rewanżowej, gdy rywalem naszej drużyny była mierząca w awans do Ekstraklasy Arka Gdynia.

Pierwszy w sezonie mecz pomiędzy Zagłębiem i Arką odbył się 31 lipca i od tamtej pory w obu drużynach doszło do zmian na stanowisku trenera. W Sosnowcu dosyć szybko pożegnano się z Kazimierzem Moskalem, którego zastąpił Artur Skowronek, a w Gdyni po trzynastu kolejkach Dariusza Marca zmienił Ryszard Tarasiewicz. Pierwszym zauważalnym efektem zmian trenerów, była zmiana ustawienia bloku defensywnego. Latem w Gdyni Arka grała trójką w defensywie, a Zagłębie czwórką. Tymczasem pod kierunkiem nowego szkoleniowca sosnowiczanie przeszli na ustawienie z trójką w obronie, a Arka gra w systemie z czterema defensorami.

Do meczu z Arką Zagłębie przystępowało po niemal dwutygodniowej przerwie, bo przed tygodniem nie grało z Chrobrym Głogów (ze względu na powołania do kadr młodzieżowych mecz ten został przełożony na najbliższą środę, 24 listopada). W porównaniu do starcia ze Stomilem Olsztyn trener Artur Skowronek dokonał aż pięciu zmian w wyjściowym składzie. Dotyczyły one głównie defensywy. Na bramce za Matko Perdijicia zagrał Kamil Bielikow, w obronie Vedran Dalić i Wojciech Kamiński (w Olsztynie pauzował za kartki) zastąpili Lukáša Ďuriškę i Mateusza Machałę. Na prawym wahadle Dawid Ryndak pojawił się w miejsce słabo grającego w Olsztynie Kacpra Smolenia. Zmiana w środku pomocy była za to wymuszona pauzą Wojciecha Szumilasa za cztery żółte kartki. Do składu wrócił natomiast pauzujący w meczu ze Stomilem Maciej Ambrosiewicz.

Jak się okazało po meczu, zmiany te przyniosły efekt. Zagłębie nie dość, że wreszcie wygrało na Stadionie Ludowym i oprócz wspomnianej już serii meczów bez wygranej w Sosnowcu, przerwało także serię pięciu meczów bez zwycięstwa w lidze, to po raz pierwszy od wiosny 2002 nie straciło gola w meczu z Arką Gdynia. W dziesięciu poprzednich spotkaniach z gdynianami nasz zespół tracił średnio dwa gole (w ośmiu kolejnych meczach po dwie, a w dwóch ostatnich - odpowiednio - trzy i jedną).

Sosnowiczanie już w pierwszych dwóch minutach dwukrotnie zmusili defensywę Arki do interwencji. Dwa razy dośrodkowywał Dawid Gojny i obaj stoperzy z Gdyni uprzedzili naszych graczy przed oddaniem strzału - Szymonowi Sobczakowi przeszkodził Martin Dobrotka, a Michał Marcjanik nie pozwolił dojść do piłki João Oliveirze. Te akcje pokazały, że nasz zespół nie ma zamiaru czekać na to, co zrobi wyżej notowana Arka, tylko chce od początku narzucić gościom swoje warunki. Pierwszy celny strzał w meczu oddał już w 7. minucie Szymon Pawłowski, który w Ekstraklasie w sezonie 2018/2019 strzelił trzy gole w meczach z Arką. Goście odpowiedzieli w 12. minucie celnym strzałem głową Michała Marcjanika po dośrodkowaniu Huberta Adamczyka z rzutu wolnego. Piłkę przed siebie odbił Kamil Bielikow, a potem Michał Bednarski sfaulował Dawida Gojnego.

Świetnej okazji na strzelenie bramki dla Arki nie wykorzystał w 18. minucie Artur Siemaszko. Mateusz Stępień po akcji lewą stroną podał piłkę w pole karne, Vedran Dalić się poślizgnął, a Siemaszko spudłował z około 8 metrów. Sześć minut później na prowadzeniu było już Zagłębie. Dominik Jończy z głębi pola zagrał długą piłkę do Szymona Sobczaka. Mogło się wydawać, że osamotniony napastnik Zagłębie niewiele zdziała, ale sprawę nieco ułatwił mu duet stoperów Arki. Michał Marcjanik źle interweniował i piłka trafiła do "Sopla", który poczekał na kolegów, wymienił podania z Maksymilianem Banaszewskim i w sytuacji sam na sam pokonał Daniela Kajzera. W tej akcji nie popisali się wszyscy defensorzy Arki. Banaszewski łatwo poradził sobie z Martinem Dobrotką i Fabianem Hiszpańskim, Szymon Sobczak uciekł Michałowi Marcjanikowi, a Paweł Sasin został z tyłu, dzięki czemu nasz napastnik uniknął spalonego.

Przed drugą połową trener Ryszard Tarasiewicz dokonał aż trzech zmian. Jedna z nich była wymuszona, bo jeszcze pod koniec pierwszej części gry z kontuzją boisko opuścił Hubert Adamczyk. Zeszli również Paweł Sasin i Artur Siemaszko, a do gry wszedł m.in. Olaf Kobacki, który już w 48. minucie mógł strzelić gola po fatalnym zachowaniu Kamila Bielikowa. Golkiper Zagłębia nie opanował piłki w polu bramkowym, potknął się i wyłożył piłkę Olafowi Kobackiemu. Na szczęście nasz bramkarz zdołał odbić futbolówkę zagraną przez gracza z Arki i tym samym Zagłębie uniknęło kompromitującej bramki w drugim kolejnym spotkaniu u siebie z zespołem z Gdyni (w kwietniu Adam Deja wrzucił piłkę "za kołnierz" Szymonowi Frankowskiemu niemal z połowy boiska).

W 54. minucie drugi raz do bramki Arki trafił Szymon Sobczak, ale radość była krótka, bo sędzia asystent podniósł chorągiewkę i zasygnalizował spalonego, a wóz VAR potwierdził zasadność tej decyzji. W 64. minucie po dośrodkowaniu Dawida Gojnego głową w słupek strzelił Maksymilian Banaszewski, a w 66. minucie João Oliveira świetnym podaniem uruchomił Szymona Pawłowskiego, który mógł strzelać, ale jeszcze podawał w polu karnym do Szymona Sobczaka i piłkę na róg wybił Michał Marcjanik. Minutę później piłka wpadła do bramki Zagłębia, ale radość gdynian też była krótka, bo podający do Macieja Rosołka Olaf Kobacki wygarnął futbolówkę już zza końcowej linii boiska.

Zagłębie zaczęło szanować jednobramkowe prowadzenie i nastawiło się na defensywę, czego dowodem było choćby to, że w 80. minucie aż pięciu piłkarzy pozostało w okolicy środka boiska, gdy Dawid Gojny egzekwował rzut rożny. Arka jeszcze zaatakowała w końcówce. w 87. minucie po centrze Mateusza Stępnia z bliska głową spudłował Olaf Kobacki. W doliczonym czasie jeszcze groźnie zaatakował Christian Aleman, ale to było wszystko na co było stać Arkę Gdynia.

Mimo zwycięstwa sosnowiczanie nie opuścili strefy spadkowej Fortuna I ligi, ale będą mogli to zrobić, jeśli w środę nie przegrają zaległego spotkania z Chrobrym Głogów. Przed zimową przerwą drużynę Artura Skowronka czekają jeszcze spotkania z Widzewem Łódź i Górnikiem Polkowice. Po zwycięstwie nastroje są nieco bardziej optymistyczne. Byle tak dalej.

Zagłębie Sosnowiec - Arka Gdynia 1:0 (1:0)
1:0 Szymon Sobczak 24'

Zagłębie: 12. Kamil Bielikow - 77. Dominik Jończy, 13. Vedran Dalić (81, 18. Lukáš Ďuriška), 11. Wojciech Kamiński - 16. Dawid Ryndak, 28. Maciej Ambrosiewicz, 6. João Oliveira, 94. Dawid Gojny - 8. Szymon Pawłowski (75, 7. Patryk Bryła), 9. Szymon Sobczak (89, 67. Aléx Tanque), 10. Maksymilian Banaszewski (88, 22. Quentin Seedorf).

Arka: 22. Daniel Kajzer - 18. Paweł Sasin (46, 14. Luis Valcarce), 29. Michał Marcjanik, 4. Martin Dobrotka, 17. Fabian Hiszpański - 9. Artur Siemaszko (46, 19. Olaf Kobacki), 6. Sebastian Milewski, 36. Michał Bednarski (56, 8. Marcus Vinícius), 11. Hubert Adamczyk (46, 10. Christian Alemán), 37. Mateusz Stępień - 39. Maciej Rosołek (80, 68. Karol Czubak).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4187
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Śr, 24 listopada 2021, 22:22
Zagłębie nad kreską

Zagłębie Sosnowiec pokonało Chrobrego Głogów 3:2 (3:0) i awansowało na 14. miejsce w tabeli. Gole dla sosnowiczan strzelili Maksymilian Banaszewski (19') i Szymon Pawłowski (36' i 45').


Po raz pierwszy w tym sezonie Zagłębie zanotowało serię dwóch kolejnych zwycięstw w lidze. Sosnowiczanie poszli za ciosem i do sobotniej wygranej 1:0 z Arką Gdynia dołożyli triumf nad Chrobrym Głogów. Dziś na Stadionie Ludowym bramek i emocji było o wiele więcej, ale najważniejsze, że trzy punkty pozostały w Sosnowcu i zwycięstwo z głogowianami pozwoliło nam wyjść ze strefy spadkowej.

Trener Artur Skowronek uznał, że w wyjściowym składzie zagra tych samych jedenastu piłkarzy, którzy rozpoczynali sobotnie spotkanie z Arką Gdynia i powracający do kadry po pauzie za cztery żółte kartki Wojciech Szumilas znalazł się na ławce rezerwowych. Mecz rozkręcał się dosyć wolno i na pierwszy strzał czekaliśmy do 19. minuty, ale od razu zakończył się on bramką. Po wykopie piłki z własnego pola karnego przez Kamila Bielikowa João Oliveira wygrał pojedynek powietrzny i zagrał piłkę głową do Maksymiliana Banaszewskiego, a ten wbiegł w pole karne, ograł Mavroudisa Bougaidisa, skorzystał z błędu Marcela Ziemanna i strzelił prawą nogą z około 12 metrów.

Dla sprowadzonego latem z Głogowa Banaszewskiego był to pierwszy gol strzelony dla Zagłębia. W lipcu 2020 pierwszą bramkę dla Chrobrego Maksymilian Banaszewski strzelił w spotkaniu z Zagłębiem na Stadionie Ludowym. Dziś sytuacja się odwróciła i premierowe trafienie w barwach sosnowiczan Banaszewski odnotował w pojedynku z Chrobrym Głogów.

W 29. minucie bliski podwyższenia prowadzenia był Szymon Pawłowski, ale po jego strzale futbolówka trafiła w boczną siatkę. Były kapitan sosnowiczan trafił za to do siatki siedem później. Najpierw ze środka boiska zagrał na prawe skrzydło do Dawida Ryndaka, który dośrodkował na pole karne. Szymon Sobczak przyjął piłkę, umiejętnie się zastawił i odegrał do tyłu do wbiegającego w pole karne Szymona Pawłowskiego, a ten uderzeniem lewą nogą pokonał Rafała Leszczyńskiego.

Jeszcze przed przerwą Zagłębie zadało Chrobremu kolejny cios. W 45. minucie João Oliveira na połowie Chrobrego odebrał piłkę Hubertowi Turskiemu i podał do Dawida Gojnego, a ten kapitalnym podaniem uruchomił wbiegającego w pole karne Szymona Pawłowskiego, który w sytuacji sam na sam posłał piłkę obok Rafała Leszczyńskiego. Sosnowiczanie schodzili na przerwę z trzy bramkową przewagą. Zagłębie prowadziło do przerwy co najmniej trzema bramkami po raz pierwszy od 8 kwietnia 2017, gdy w wyjazdowym meczu w Kluczborku było aż 4:0, a na Ludowym poprzednio na przerwę nasz zespół schodził z przewagą trzech bramek 30 października 2014 w spotkaniu ze Zniczem Pruszków.

Niestety, po przerwie nasza drużyna "zadbała" o to, żeby w meczu były emocje, a kibice nie znudzili się zbyt wysokim prowadzeniem. Już w 53. minucie Marcel Ziemann oddał strzał z ponad 25 metrów i po nieudanej interwencji Kamila Bielikowa piłka wpadła do siatki. Trener Ivan Djurdjević, który do dziś wygrał w karierze wszystkie pięć meczów z Zagłębiem, uznał, że nie wszystko jeszcze jest stracone i zaraz po golu dokonał poczwórnej zmiany w składzie.

Chrobry po zmianach zaczął dominować na boisku i dążył do odwrócenia losów spotkania. Zagłębie momentami było zepchnięte do bardzo głębokiej defensywy, ale na szczęście aż do 86. minuty udało się przetrzymać ataki gości. Wtedy po rozegraniu rzutu rożnego Mateusz Machaj dośrodkował w pole karne, Michał Ilków-Gołąb odegrał piłkę głową do tyłu, a Michał Rzuchowski uderzeniem z około 5 metrów pokonał Kamila Bielikowa. To był piąty celny strzał w meczu i piąty zakończony bramką. Golkiperzy obu zespołów nie obronili dziś ani jednego strzału, po którym piłka zmierzała w światło bramki.

Piłkarze Zagłębia w doliczonym czasie gry obejrzeli trzy żółte kartki za grę na czas i niesportowe zachowanie, ale udało się dowieźć prowadzenie do końcowego gwizdka sędziego Pawła Pskita. Sosnowiczanie przerwali fatalną passę w meczach z Chrobrym i na niedzielny mecz z drugim w tabeli Widzewem Łódź nasza drużyna pojedzie po serii dwóch kolejnych ligowych zwycięstw. Niestety, ze składu na mecz z wiceliderem wypadli z powodu czterech żółtych kartek Dominik Jończy i Vedran Dalić.

Zagłębie Sosnowiec - Chrobry Głogów 3:2 (3:0)
1:0 Maksymilian Banaszewski 19'
2:0 Szymon Pawłowski 36'
3:0 Szymon Pawłowski 45'
3:1 Marcel Ziemann 53'
3:2 Michał Rzuchowski 86'

Zagłębie: 12. Kamil Bielikow - 77. Dominik Jończy (73, 18. Lukáš Ďuriška), 13. Vedran Dalić, 11. Wojciech Kamiński - 16. Dawid Ryndak, 28. Maciej Ambrosiewicz, 6. João Oliveira (65, 96. Wojciech Szumilas), 94. Dawid Gojny - 10. Maksymilian Banaszewski (80, 22. Quentin Seedorf), 9. Szymon Sobczak (73, 7. Patryk Bryła), 8. Szymon Pawłowski (80, 67. Aléx Tanque).

Chrobry: 1. Rafał Leszczyński - 18. Michał Ilków-Gołąb, 2. Maksym Iwanowicz (88, 20. Eryk Pieczarka), 5. Mavroudís Bougaḯdis, 19. Marcel Ziemann - 7. Mateusz Bochnak (55, 23. Dominik Dziąbek), 8. Jaka Kolenc (55, 16. Robert Mandrysz), 27. Michał Rzuchowski, 11. Mikołaj Lebedyński (56, 9. Dennis van der Heijden), 77. Dominik Piła - 10. Hubert Turski (56, 89. Mateusz Machaj).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4187
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 28 listopada 2021, 05:56
Oficjalnie: Smoleń przedłużył kontrakt :!:

Zagłębie Sosnowiec poinformowało o przedłużeniu kontraktu z Kacprem Smoleniem.


Kacper, który poprzednie lata spędził w Akademii Zagłębia Sosnowiec, w obecnym sezonie w pierwszym zespole rozegrał 8 spotkań i zdobył jednego gola.

– To dla mnie ważna chwila. Uważam, że każdy młody zawodnik marzy o tym, aby grać zawodowo w piłkę – mówi Kacper Smoleń.

Jego nowy kontrakt z Zagłębiem będzie obowiązywać do do 30 czerwca 2024 roku i zawiera opcję przedłużenia na kolejny rok.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Poprzednia strona

Powrót do Kluby sportowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron