Zagłębie Sosnowiec (piłka nożna)

Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: So, 19 sierpnia 2017, 19:43
Miedź Legnica - Zagłębie Sosnowiec 4:1

Trzeciej porażki w czterech kolejkach doznali piłkarze Zagłębia. Sosnowiczanie już w 2. minucie stracili bramkę, a ostatecznie ulegli Miedzi Legnica 1:4. Honorową bramkę zdobył Mateusz Cichocki.


Sosnowiczanie byli tylko tłem dla świetnie dysponowanej Miedzi. Zagłębie utrzymało remisowy wynik w Legnicy przez zaledwie 117 sekund. Właśnie wtedy, gdy kończyła się druga minuta gry, zza pola karnego uderzył Wojciech Łobodziński. Były reprezentant Polski miał trochę szczęścia, bo piłka odbiła się jeszcze rykoszetem, co znacznie utrudniło interwencję Dawidowi Kudle.

Drugą bramkę Miedź strzeliła w 25. minucie. Sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką Arkadiusza Jędrycha, a najlepszy strzelec Nice I ligi w tym sezonie. Słowak Jakub Vojtus podwyższył wynik meczu. "Miedzianka" tuż przed przerwą dobiła bezradne Zagłębie. Nasi gracze pozostawli za dużo swobody Omarowi Santanie i ten strzałem z ponad 20 metrów zdobył trzeciego gola dla gospodarzy.

Zagłębie w pierwszej połowie nie oddało ani jednego strzału! Dopiero w 53. minucie Tomasz Nawotka oddał pierwszy niecelny strzał, a po trzech minutach Adam Banasiak odnotował pierwsze uderzenie sosnowiczan na bramkę.

W 74. minucie naszym piłkarzom udało się wreszcie zdobyć bramkę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do bramki skierował Mateusz Cichocki, ale Miedź szybko wybiła nam z głowy marzenia o odwróceniu losów meczu. Po zaledwie 53 sekundach prostopadłą piłkę w pole karne zagrał Marquitos, a Wojciech Łobodziński zdobył swoją drugą bramkę i ustalił wynik spotkania.

W ubiegłym sezonie Dariusz Banasik dwukrotnie trzema bramkami pokonał prowadzącego Wigry Suwałki Dominika Nowaka - 4:1 w roli szkoleniowca Pogoni Siedlce i 3:0, gdy pracował w Zagłębiu. Dziś szkoleniowiec Miedzi po raz pierwszy w swojej karierze odniósł zwycięstwo nad Dariuszem Banasikiem, a dla naszego trenera była to trzecia kolejna porażka z Miedzią.

Po zakończonym meczu piłkarze Zagłębia dosyć długo nie mogli zejść do szatni i pod sektorem gości musieli wysłuchać solidną porcję skarg i zażaleń na swoją beznadziejną postawę nie tylko dziś w Legnicy, ale w całej rundzie.

W środę przed sosnowiczanami mecz z Puszczą Niepołomice. Jak się okazało po meczu w Legnicy, Zagłębia już nie będzie w tym spotkaniu prowadził Dariusz Banasik.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: So, 19 sierpnia 2017, 19:51
Dariusz Banasik zwolniony z Zagłębia

Po porażce w Legnicy prezes Zagłębia Marcin Jaroszewski podjął decyzję o zwolnieniu trenera Dariusza Banasika.


Dariusz Banasik zaczął pracę w Sosnowcu w grudniu 2016 po zwolnieniu Piotra Mandrysza. Pod jego wodzą Zagłębie przegrało walkę o awans do Ekstraklasy, a w tym sezonie wygrało zaledwie jeden z czterech meczów i odpadło z Pucharu Polski w 1/16 finału.

Bilans Dariusza Banasika w Zagłębiu to 8 zwycięstw, 3 remisy i 8 porażek.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Pn, 21 sierpnia 2017, 00:07
Na mecz z Puszczą za złotówkę

Na środowy mecz 5. kolejki Zagłębie Sosnowiec - Puszcza Niepołomice cena biletów została obniżona do 1 zł. Jest to efekt fatalnego początku rundy w wykonaniu zawodników Zagłębia.


Kibice, którzy zakupili już bilety na ten mecz mogą dokonać zwrotu i zakupić bilet w promocyjnej cenie. Klub prosi o wcześniejsze kupowanie biletów, aby uniknąć kolejek w dniu meczu. Wejściówki można nabywać w restauracji 3Kolory w godzinach 10:00 - 17:00, a także we wtorek w POK przy Stadionie Ludowym od 14:00 - 20:00. W dniu meczy kasy i POK czynne będą od 14:00.

Przy okazji ukazanego się dzisiaj komunikatu, prezes Zagłębia Marcin Jaroszewski, podziekował fanatykom za wspaniały doping w Legnicy. W poniedziałek 21 sierpnia, poznamy nazwisko nowego trenera Zagłębia Sosnowiec.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Wt, 22 sierpnia 2017, 00:39
Dariusz Dudek trenerem Zagłębia

Dariusz Dudek został trenerem Zagłębia Sosnowiec. Nowy szkoleniowiec związał się z Zagłębiem rocznym kontraktem z opcją przedłużenia.


Dariusz Dudek po zakończeniu kariery piłkarskiej pracował w roli trenera asystenta w Odrze Wodzisław, Piaście Gliwice, Śląsku Wrocław i Termalice Bruk-Bet Nieciecza.

Nowy szkoleniowiec poprowadzi trening, a już w środę będzie miał okazję oficjalnego debiutu w meczu, w którym rywalem Zagłębia będzie Puszcza Niepołomice. Początek środowego spotkania zaplanowano na godz. 19.00
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Cz, 7 września 2017, 13:28
Dariusz Dudek zaczął od zwycięstwa

W debiutanckim meczu trenera Dariusza Dudka Zagłębie Sosnowiec pokonało Puszczę Niepołomice 1:0. Bramkę strzelił w 24. minucie Patryk Mularczyk.


Nowemu szkoleniowcowi Zagłębia udało się to, czego nie potrafili dokonać wszyscy czterej trenerzy pracujący w Sosnowcu w poprzednim sezonie. Jacek Magiera, Jarosław Araszkiewicz, Piotr Mandrysz i Dariusz Banasik w swoich ligowych debiutach w Zagłębia wywalczyli co najwyżej remisy. Dariusz Dudek w swoim pierwszym meczu w roli pierwszego trenera Zagłębia zdołał odnieść zwycięstwo, które pozwoliło sosnowiczanom wydostać się ze strefy spadkowej.

Dariusz Dudek objął rządy w Zagłębiu w poniedziałkowe przedpołudnie, więc nie miał zbyt wiele czasu na pracę z zespołem. Przed meczem z Puszczą obyło się bez kadrowych rewolucji. Doszło do zaledwie dwóch zmian w wyjściowej jedenastce w porównaniu do meczu w Legnicy. Do wyjściowego składu wrócił Wojciech Łuczak, a pierwszy raz od pierwszej minuty zagrał Patryk Mularczyk, który jednak nie występował, tak jak zwykle wcześniej, na skrzydle, lecz zajął pozycję ofensywnego pomocnika. Z kolei na prawej obronie po raz pierwszy w Zagłębiu zagrał Tomasz Nawotka.

O premierowej wygranej Dariusza Dudka zadecydowała bramka strzelona przez gracza, który zaliczył w meczu z Puszczą dwie premiery - nie dość, że po raz pierwszy w karierze wystąpił w pierwszej jedenastce Zagłębia, to zdobył swojego pierwszego gola w seniorskiej drużynie sosnowiczan. W 24. minucie akcję lewą stroną boiska przeprowadził Žarko Udovičić. Serb zagrał w pole karne do Patryka Mularczyka, a 19-latek uderzeniem w długi róg pokonał Marcina Staniszewskiego.

W Zagłębiu mieliśmy jeszcze dwóch innych debiutantów. W drugiej połowie na boisku pojawili się Łukasz Mozler i Bartosz Pikul, którzy rozegrali pierwszy mecz w barwach naszego zespołu.

Strzelec bramki był jednym z dwóch wychowanków Zagłębia, których mogliśmy obejrzeć na Stadionie Ludowym. Drugi, Dawid Ryndak, który latem odszedł z Zagłębia, grał w barwach niepołomickiej Puszczy i po raz pierwszy w karierze miał okazję zagrać przeciwko zespołowi, w którym spędził najlepsze lata w karierze. "Denver" był aktywny na prawym skrzydle, ale nie miał dziś okazji, aby poprawić swój strzelecki dorobek. Trzeba się jednak poważnie zastanowić nad tym, czy aby na pewno gracze, których latem sprowadzono do Sosnowca m.in. w miejsce Dawida Ryndaka, są od niego lepsi.

W grze Zagłębia było widać dziś pewny progres, zwłaszcza jeśli porównamy to spotkanie z fatalną potyczką w Legnicy. Niestety, nadal jest bardzo wiele do poprawy, co szczególnie było widać w drugiej połowie meczu. Puszcza od 47. minuty grała w dziesiątkę po dwóch żółtych kartkach dla Longinusa Uwakwe, ale liczebnej przewagi sosnowiczan w ogóle nie było widać na boisku. Co więcej - to grająca w osłabieniu Puszcza była stroną dominującą i dążyła do wyrównania. Było ku temu kilka sytuacji, ale Dawid Kudła nie dał się zaskoczyć i drugi raz w tym sezonie zagraliśmy na zero z tyłu.

Za trzy dni drużynę Dariusza Dudka czeka starcie z kolejnym beniaminkiem. Tym razem Zagłębie zmierzy się w Częstochowie z Rakowem. Niewykluczone, że po sobotnim meczu szkoleniowiec sosnowiczan będzie miał aż dwa tygodnie na spokojną pracę z zespołem. Na 3 września co prawda zaplanowany jest mecz z GKS-em Katowice, ale można oczekiwać przełożenia tego spotkania z powodu powołania zawodników obu drużyn do kadr młodzieżowych.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Cz, 7 września 2017, 13:32
Mecz z Gieksą przełożony

Zaplanowany na 3 września mecz 7. kolejki Nice I ligi pomiędzy Zagłębiem Sosnowiec a GKS-em Katowice został przełożony na 13 września.


Departament Rozgrywek Krajowych PZPN podjął decyzję o przełożeniu meczu ze względu na powołania graczy obu drużyn do reprezentacji młodzieżowych. Z Zagłębia powołany został Tomasz Nawotka, a z zespołu z Katowic Paweł Mandrysz.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Cz, 7 września 2017, 13:38
Remis w Częstochowie

Po dwóch golach Szymona Lewickiego (28' i 36') Zagłębie prowadziło w Częstochowie 2:0. Druga połowa należała do Rakowa. Bramki Tomasa Petraska (56') i Tomasza Wróbla (61') dały miejscowym remis.


Ostatnie siedem dni było niezwykle burzliwe w życiu Dariusza Dudka. W niedzielę pomagał Mariuszowi Rumakowi prowadzić Bruk-Bet Termalicę Nieciecza w meczu z Lechem Poznań. W poniedziałek został zatrudniony na stanowisku pierwszego trenera Zagłębia Sosnowiec. W środę poprowadził sosnowiczan do zwycięstwa nad Puszczą Niepołomice, a dziś, w siódmym dniu, stanął przy bocznej linii na stadionie Rakowa Częstochowa i Zagłębie wróciło z wyjazdowego meczu z punktem po raz pierwszy od maja.

Dariusz Dudek nie robił żadnych rewolucji w składzie Zagłębia i w myśl zasady, że zwycięskiego składu się nie zmienia, wystawił do gry przeciwko Rakowowi tę samą jedenastkę, jaka wybiegła do gry w środowy wieczór. Do meczowej osiemnastki wrócił po kontuzji Nuno Malheiro, a to oznaczało, że poza kadrą znalazł się Robert Sulewski.

Początkowa faza meczu należała do gospodarzy. Zagłębie nastawiło się na wyczekiwanie i próby gry z kontry. W 25. minucie gospodarze stworzyli sobie pierwszą świetną okazję do strzelenia gola. Prostopadłe podanie w pole karne od Jakuba Łabojki otrzymał Tomasz Wróbel, ale zamiast strzelać jeszcze próbował odgrywać do Pawła Piceluka i piłkę przejął Dawid Kudła.

Zagłębie strzeliło bramkę po akcji, która była ripostą na kontrę Rakowa. Wojciech Łuczak podał do Rafała Makowskiego, który od razu odegrał w pole karne do Szymona Lewickiego, a ten w sytuacji sam na sam lewą nogą pokonał Mateusza Lisa. 8 minut później nasz jedyny nominalny napastnik wzbogacił swój dorobek o kolejne trafienie. Žarko Udovičić na lewej stronie boiska łatwo minął dwóch graczy Rakowa i dośrodkował lewą nogą niemal z końcowej linii boiska, a w polu karnym Lewicki uderzył z woleja lewą nogą i Zagłębie prowadziło 2:0. Dla Szymona Lewickiego był to trzeci gol w sezonie, a dla lewego obrońcy z Serbii była to trzecia asysta w rozgrywkach.

W 53. minucie Zagłębie powinno podwyższyć na 3:0 i praktycznie przesądzić o losach meczu. Po podaniu Patryka Mularczyka z lewej strony pola karnego strzelał Wojciech Łuczak. Bramkarz Rakowa odbił piłkę nogami i dał swoim kolegom z zespołu nadzieję na to, że ten mecz jeszcze nie jest przegrany.

Niestety, dla Zagłębia, gospodarze uwierzyli w to, że jeszcze nic straconego i między 56. a 61. minutę zadali nam dwa bolesne ciosy. Najpierw po dośrodkowaniu Krystiana Wójcika z rzutu rożnego piłkę głową do bramki skierował Tomas Petrasek, a następnie Žarko Udovičić stracił piłkę na własnej polowie, a Lukas Duriska ruszył prawą stroną i podał po ziemi w pole karne do Tomasza Wróbla, a ten uderzeniem z pierwszej piłki dał Rakowowi remis.

Podział punktów nikogo w pełni nie satysfakcjonował i w meczu nie było już żadnego kunktatorstwa i obrony remisu, tylko walka o zwycięską bramkę. Najlepszą okazję do strzelenia gola miało już w doliczonym czasie gry Zagłębie. Po dośrodkowaniu wprowadzonego na boisko w II połowie Nuno Malheiro tuż obok słupka główkował Szymon Lewicki.

Biorąc pod uwagę fakt, że Zagłębie prowadziło dwoma bramkami i roztrwoniło tę przewagę dosyć łatwo, na pewno pozostaje olbrzymi niedosyt po meczu w Częstochowie, ale zdobycie przez Zagłębie pod wodzą Dariusza Dudka czterech punktów w dwóch meczach można potraktować za dobry znak na przyszłość.

Kolejny mecz sosnowiczanie zagrają dopiero za dwa tygodnie. Na wyjeździe zmierzymy się z Odrą Opole. Trzy kolejne mecze odbędą się na Stadionie Ludowym - z GKS-em Katowice, Wigrami Suwałki i Chojniczanką Chojnice.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Cz, 7 września 2017, 14:20
Vamara Sanogo w Zagłębiu

W ostatnim dniu okna transferowego Zagłębie Sosnowiec zgłosiło do gry 22-letniego napastnika Vamarę Sanogo, który już grał w naszym klubie jesienią 2016.


22-letni Francuz dołączył do Zagłębia w sierpniu 2016 i zadebiutował w wyjazdowym meczu ze Stomilem Olsztyn. W barwach naszej drużyny Vamara Sanogo rozegrał 15 meczów i zdobył 5 bramek. Zimą przeniósł się do Legii Warszawa, ale z powodu operacji i późniejszej rehabilitacji nie rozegrał wiosną ani jednego meczu.

W obecnym sezonie francuski napastnik był zgłoszony przez Legię Warszawa do występów w Ekstraklasie i europejskich pucharach, ale pojawił się na boisku w pierwszym zespole tylko raz - w przegranym z Arką Gdynia meczu o Superpuchar. Zaliczył także dwa występy w III-ligwych rezerwach.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Cz, 7 września 2017, 14:22
Mecz z GKS-em Katowice w Polsacie Sport

Po dłuższej nieobecności Zagłębia powraca na antenę Polsatu Sport. Posiadacz praw do transmisji meczów Nice I ligi pokaże zaplanowany na 13 września mecz sosnowiczan z GKS-em Katowice.


Dla Zagłębia będzie to dopiero druga transmisja w tym sezonie. Polsat Sport gościł na Stadionie Ludowym przy okazji rozgrywanego w pierwszej kolejce meczu z Olimpią Grudziądz. Kolejne mecze - z Górnikiem Łęczna, Pogonią Siedlce, Miedzią Legnica, Puszczą Niepołomice, Rakowem Częstochowa i zaplanowany na 9 września z Odrą Opole - nie zyskały uznania w oczach telewizyjnych decydentów.

Mecze między Zagłębiem i GKS-em są już tradycyjnym elementem ramówki Polsatu Sport. Po powrocie Zagłębia na drugi szczebel rozgrywkowy dojdzie do piątego meczu z katowiczanami i z wszystkich były przeprowadzane transmisje.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Pn, 11 września 2017, 23:40
Opolski festiwal frajerstwa

Zagłębie przez cały mecz było zespołem lepszym od Odry, ale nie wykorzystało wielu sytuacji i zmarnowało nawet rzut karny. Gospodarze poczekali do 4. minuty doliczonego czasu gry i nas załatwili.


Zamiast pewnych trzech punktów, na które Zagłębie, patrząc tylko i wyłącznie na przebieg gry, w pełni w Opolu zasługiwało, jest bolesna porażka. Wicelider tabeli spisywał się bardzo przeciętnie i przez większość spotkania był w głębokiej defensywie. Sosnowiczanie mieli zdecydowaną przewagę w strzałach, czy rzutach rożnych, ale co z tego, skoro nie potrafiliśmy pokonać Tobiasza Weinzettela. Nie wykorzystaliśmy nawet rzutu karnego - Tomasz Nowak posłał piłkę obok bramki.

Odra zwycięską bramkę strzeliła w 94. minucie meczu. Marcin Wodecki dośrodkował z rzutu wolnego, a Martin Baran strzałem głową z kilku metrów pokonał Dawida Kudłę.

Do meczu w Opolu Zagłębie przystąpiło po dwutygodniowej przerwie reprezentacyjnej. Trener Dariusz Dudek miał sporo czasu, aby popracować z piłkarzami po pierwszym szalonym tygodniu, w którym sosnowiczanie rozegrali aż dwa mecze. Oprócz tego nasz szkoleniowiec mógł po raz pierwszy skorzystać z usług wracającego do Zagłębia Vamary Sanogo, który jednak nie znalazł się w wyjściowym składzie. W porównaniu do dwóch poprzednich meczów była jedna roszada w jedenastce - za Adama Banasiaka wystąpił Konrad Wrzesiński.

Zagłębie od samego początku miało optyczną przewagę nad gospodarzami. Odra wyraźnie postawiła na oddanie inicjatywy sosnowiczanom i wyczekiwanie na okazje do szybkich ataków. W poczynaniach Odry widać było sporą nerwowość, która przejawiała się choćby trzykrotnym złym wyprowadzeniem piłki z własnego pola karnego, co jednak nie przełożyło się na sytuacje bramkowe dla sosnowiczan. Bramkarza Odry sprawdzali Rafał Makowski, Patryk Mularczyk i Tomasz Nowak. W pierwszej części meczu gospodarze przeprowadzili tylko jedną akcję godną uwagi - w 30. minucie po podaniu Marka Gancarczyka zza pola karnego strzelił Marcin Wodecki, a Dawid Kudła odbił piłkę.

Drugą połowę sosnowiczanie rozpoczęli z jeszcze większym animuszem. Już w pierwszej minucie drugiej odsłony po koronkowej akcji pomiędzy Tomaszem Nowakiem i Konradem Wrzesińskim z około 10 metrów strzelał Patryk Mularczyk. Opolski bramkarz odbił piłkę nogą. Przez pierwsze 10 minut po przerwie gra toczyła się niemal wyłącznie na połowie Odry.

Zwieńczeniem przewagi Zagłębia była akcja z 54. minuty. Dynamiczne wejście Tomasza Nawotki w pole karne powstrzymał faulem Mateusz Bodzioch. Gracz Odry nabawił się kontuzji, która uniemożliwiła mu kontynuowanie gry, a sędzia wskazał na "wapno". Do piłki podszedł Tomasz Nowak. Kapitan sosnowiczan wykorzystał trzy poprzednie "jedenastki", ale tym razem zawiódł i po jego strzale prawą nogą piłke minęła opolską bramkę.

Po zmarnowanym rzucie karnym Zagłębie straciło nieco animuszu i pozwoliło Odrze na przeprowadzenie kilku ciekawych akcji. Słupek uratował sosnowiczan w 66. minucie, gdy po podaniu Jakuba Habusty bliski szczęścia był Jakub Żagiel. W kolejnej akcji przewrotką z pola karnego uderzał wracający do Zagłębia Vamara Sanogo, ale futbolówka poszybowała wysoko nad bramką. Francuz w 84. minucie miał jeszcze jedną okazję do zdobycia bramki, ale główkował niecelnie po centrze Nuno Malheiro. Lepszej sytuacji nie wykorzystał dwie minuty wcześniej Arkadiusz Jędrych. Po dośrodkowaniu z rogu główkował z bliska i znowu świetną interwencją popisał się Tobiasz Weinzettel.

W doliczonym czasie gry trener Dariusz Dudek, chyba próbując "ukraść" minuty dokonał zmiany. Za Rafała Makowskiego na boisko wszedł Sebastian Milewski. Niestety, było to złe posunięcie naszego trenera. Wracający po kontuzji młodzieżowiec już w swojej pierwszej akcji sfaulował w środku boiska Filipa Żagla i obejrzał żółtą kartkę. Konsekwencją akcji, która nastąpiła po rzucie wolnym był kolejny faul. Tym razem Arkadiusz Jędrych sfaulował Marcina Wodeckiego i właśnie po tej akcji padła bramka na wagę zwycięstwa dla Odry.

Zagłębie po porażce w Opolu jest na 14. miejscu w tabeli. Przed nami seria trzech meczów na własnym boisku. Obyśmy po nich nie ugrzęźli w okolicach strefy spadkowej, tylko ruszyli w górę ligowej stawki.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kluby sportowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron