Zagłębie Sosnowiec (piłka nożna)

Avatar użytkownika
Posty: 3684
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: So, 20 maja 2017, 01:21
Ograniczenia przy dojściach do Stadionu Ludowego

Trwa remont przy ul. Kresowej i zalewie Stawiki. W związku z tym w okolicach stadionu występują ograniczenia w ruchu pojazdów i pieszych. W dniu meczu ze Stalą (niedziela 21.05) pod kasy stadionu i na trybunę odkrytą będzie można dojść tylko głównym mostem, który znajduję się obok kas.


Obrazek

Ulica Kresowa jest w trakcie remontu, dlatego przejścia od strony Stadionu Ludowego między kasami a POK-iem i między kasami a siedliskiem stawiki, będą wyłączone z użytku.

Przejście do Punktu Obsługi Kibica będzie możliwe tylko po drugiej stronie Brynicy, czyli od strony III Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Prusa, najbliższym mostem.

Specjalne autobusy PKM na niedzielny na niedzielny mecz zatrzymają się na parkingu za stacją paliw Bliska przy ul. Kresowej i z tego samego miejsca wyruszą w drogę powrotną po meczu.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3684
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Pn, 22 maja 2017, 01:05
Pół kroku bliżej

Zagłębie zremisowało ze Stalą Mielec 1:1. Sosnowiczanie utrzymali drugą pozycję w tabeli i sprawa awansu ciągle jest w naszych rękach. Jedynego gola dla naszej drużyny strzelił Martin Pribula.


Piłkarze Zagłębia Sosnowiec przystąpili do dzisiejszego meczu znając wyniki wszystkich konkurentów w walce o drugie miejsce w Nice I lidze. Podbeskidzie Bielsko-Biała, Miedź Legnica, Górnik Zabrze i Olimpia Grudziądz wygrały swoje spotkania, a Chojniczanka Chojnice, która po 31 kolejkach była najbliżej Zagłębia w tabeli, tylko zremisowała. Aby dystans do "grupy pościgowej" został utrzymany, nie można więc było dziś sobie pozwolić na jakąkolwiek stratę punktową.

W dzisiejszym meczu było dużo biegania, choć nie zawsze z sensem. Nie brakowało ambicji, czy nieustępliwości, ale mało było "piłki w piłce". Brakowało dokładności w podaniach, mnożyły się straty i rzadkością były oddawane strzały, nie mówiąc już o strzałach celnych.

Stal w 7. minucie oddała aż dwa celne strzały w jednej akcji. Najpierw z 20 metrów uderzał Aleksandyr Kolew, a po interwencji Jakuba Szumskiego piłka trafiła na lewe skrzydło do Szymona Sobczaka, który ponowił akcję i uderzył na bramkę Zagłębia, znowu zmuszając naszego golkipera do interwencji. Mogło się wydawać, że po takim początku należy się spodziewać wielkiego widowiska. Niestety, tak nie było.

Goście wyszli na prowadzenie w 29. minucie. Z prawej strony boiska w pole karne zagrał Dominik Sadzawicki (w wieku 12-14 lat piłkarz ten trenował w Zagłębiu), a Szymona Sobczaka sfaulował Konrad Budek. Sędzia podyktował rzut karny. Dwa poprzednie rzuty karne podyktowane przeciwko Zagłębiu zostały obronione przez Wojciecha Fabisiaka, ale tym razem na brame stał Jakub Szumski, który nie ma szczęścia do "jedenastek". Gdy już jedną w tym sezonie udało mu się obronić, to arbiter niesłusznie nakazał jej powtórzenie. Także i dziś skapitulował po strzale z "wapna", a zdobywcą bramki był bułgarski napastnik Stal Aleksandyr Kolew.

Sosnowiczanie szybko odpowiedzieli na straconą bramkę. W 35. minucie zza pola karnego przymierzył Tomasz Nowak, a już w "szesnastce" piłkę trącił Martin Pribula, co uniemożliwiło interwencję Tomaszowi Liberze. Dla Słowaka był to już piąty gol w rundzie wiosennej i trzeci, przy którym asystę zanotował pełniący obowiązki kapitana Zagłębia Nowak.

Po przerwie Zagłębie nie oddało ani jednego celnego strzału na bramkę Stali. Nic więc dziwnego, że nie udało się zdobyć kompletu punktów. Mielczanie w rubryce "celne strzały" zanotowali w drugich 45 minutach jedynkę, ale słabe uderzenie Kamila Radulja z dystansu nie mogło zaskoczyć Jakuba Szumskiego i obie drużyny podzieliły się punktami.

Kwestia awansu do Lotto Ekstraklasy ciągle jest otwarta i Zagłębie nie musi rozglądać się na to, co zrobią rywale. Dwa zwycięstwa w dwóch ostatnich meczach - na wyjeździe z Chrobrym Głogów i u siebie z GKS-em Tychy - załatwiają sprawę. Zdobycie czterech punktów w tych spotkaniach da awans, jeśli co najmniej raz punkty pogubi Olimpia Grudziądz.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)

Posty: 3
Dołączył(a): Pt, 19 maja 2017, 08:29
PostNapisane: Pn, 22 maja 2017, 07:36
Ten mecz był spokojnie do wygrania. Denerwuję się, bo byłaby większa szansa na wyczekiwany awans.
Nie wyobrażam sobie by go nie było...

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Posty: 3684
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Śr, 24 maja 2017, 03:22
Mecz z Chrobrym w otwartej telewizji

Niedzielny mecz Chrobrego Głogów z Zagłębiem Sosnowiec będzie transmitowany w otwartej naziemnej telewizji cyfrowej.


Do obejrzenia wyjazdowego spotkania Zagłębia w Głogowie nie będą potrzebne żadne dekodery, kablówki czy anteny satelitarne. Transmisję z tego meczu przeprowadzi stacja Super Polsat, która jest dostępna w cyfowej telewizji naziemnej. Równolegle mecz będzie transmitowany w Polsacie Sport Extra.

Mecz odbędzie się 28 maja. Początek o 12:30.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3684
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Pn, 29 maja 2017, 19:53
Ale żeście to spieprzyli, piłkarze :!:

Po żałosnym występie w Głogowie Zagłębie przegrało z Chrobrym 0:1 i praktycznie straciło szanse na awans do Lotto Ekstraklasy.


Po zwycięstwie w Suwałkach Zagłębie potrzebowało siedmiu punktów w trzech meczach, aby awansować do Lotto Ekstraklasy. Wszystko było w rękach, głowach i nogach naszych zawodników. Niestety, piłkarze spieprzyli taką wyborną szansę. Najpierw zremisowali ze Stalą Mielec, co jeszcze nie odbierało nam szans i pozwoliło utrzymać się na drugim miejscu w tabeli.

Piłkarze w koszulkach Zagłębia Sosnowiec potwierdzili, że nie zasługują na awans. W meczu o wszystko zagrali słabiutko i zasłużenie przegrali z Chrobrym Głogów. Teraz do awansu potrzeba nam już tylko cudu, jakim byłaby strata punktów przez Górnika Zabrze w meczu z Wisłą Puławy.

Trener Dariusz Banasik dokonał czterech zmian w składzie Zagłębia. Niespodziewanie, z powodu urazu Jakuba Szumskiego okazję do debiutu w bramce dostał Wojciech Skaba, a nie zagrał Wojciech Fabisiak, który do tej pory był pierwszym wyborem trenera, gdy nie było Szumskiego. Jeszcze bardziej niespodziewany był występ w pierwszym składzie Dawida Ryndaka, który zagrał w ataku. Taka taktyka była od razu skazana na porażkę. To była zupełnie obca pozycja dla "Denvera", a ponadto za rywali miał dwóch wyższych o 10-15 centymetrów stoperów Chrobrego. Nic więc dziwnego, że nie miał z nimi szans w walce o piłki dośrodkowywane z boków boiska.

Po dośrodkowaniu natomiast bramkę strzelili gospodarze. Paweł Wojciechowski uderzył piłkę głową i zmusił Wojciecha Skabę do kapitulacji w 18. minucie. 5 minut wcześniej napastnik Chrobrego trafił do notesu arbitra, gdy próbował wymusić rzut karny, upadając podczas próby minięcia naszego bramkarza, ale sędzia Paweł Pskit nie dał się nabrać.

W pierwszej połowie Zagłębie dwa razy zagroziło bramce Chrobrego. W 34. minucie strzelał Martin Pribula, a w 42. Wojciech Łuczak, ale w obu tych sytuacjach górą był Sławomir Janicki. W przerwie szkoleniowiec sosnowiczan dokonał dwóch zmian - na środku obrony Łukasza Bogusławskiego zastąpił Kamil Wiktorski, a za Dawida Ryndaka do ataku wszedł Michał Fidziukiewicz.

Niestety, nie wpłynęło to na poprawienie siły ofensywnej Zagłębia. Gospodarze byli dobrze zorganizowani w defensywie, zarówno jeśli chodzi o stałe fragmenty gry, jak i atak pozycyjny. Lepsze sytuacje do zdobycia gola miał Chrobry, ale Pawłowi Wojciechowskiemu i Bartoszowi Machajowi zabrakło dokładności i strzelili nad poprzeczką.

Wraz z upływającym czasem nasz zespół grał coraz bardziej nerwowo. Nie brakowało prostych strat, podań do rywali czy zagrań w aut. Obserwując grę Zagłębia, trudno było uwierzyć, że jest to zespół, który gra o awans i dzieli go tak niewiele od osiągniecia tego celu. Niestety, wiele wskazuje na to, że obejdziemy się smakiem i ten sezon, w którym nie brakowało burzliwych wydarzeń zakończy się klęską. Innego słowa nie wypada nam użyć na brak awansu. Teoretycznie dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe, ale jeśli samemu się tego nie potrafi, a może nawet nie chce, to o czym tutaj marzyć :?:
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3684
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Pn, 29 maja 2017, 19:55
Mecz z Tychami o 12:30

Ostatnia kolejka tego sezonu odbędzie się w najbliższą niedzielę o 12:30, a nie o 15:00 jak wcześniej planowano.


Bezpośrednią transmisję z meczu Zagłębia Sosnowiec z GKS-em Tychy przeprowadzi Polsat Sport Extra.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3684
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 4 czerwca 2017, 23:31
Na otarcie łez

Zagłębie wygrało z GKS-em Tychy 2:1, ale przegrało walkę o awans do Lotto Ekstraklasy i zakończyło sezon 2016/2017 na trzecim miejscu w tabeli.


Po godnym pożałowania występie w Głogowie piłkarze Zagłębia stracili drugie miejsce w tabeli i w ostatniej kolejce Nice I ligi nie zależeli już tylko od siebie. Panami własnego losu byli piłkarze Górnika Zabrze i przede wszystkim na ich wpadkę musieliśmy liczyć, aby fetować dziś awans.

Zabrzanie nie okazali się takimi frajerami jak Zagłębie czy GKS Katowice i gdy już dostali od losu szansę na awans, to skrzętnie z niej skorzystali i wygrali z Wisłą Puławy. Mecz w Sosnowcu skończył się wcześnie niż spotkanie w Puławach i po końcowym gwizdku na Stadionie Ludowym piłkarze i sztab szkoleniowy wpatrywali się na ławce rezerwowych w ekrany smartfonów, aby sprawdzić co się dzieje w Puławach. Niestety, nie nadeszły stamtąd dobre wieści.

W innych okolicznościach zwycięstwo nad drużyną z Tychów na pewno by bardziej ucieszyło sosnowiecką publicznością, ale mimo pokonania lokalnego rywala, bardziej odczuwało się dziś na Stadionie Ludowym żal po klęsce, jaką było przegranie awansu do Lotto Ekstraklasy. W tym sezonie Nice I liga była tak słaba, że grzechem było z tej słabości nie skorzystać i nie awansować. Trudno liczyć na to, że w kolejnych latach stawka drużyn walczących o awans będzie tak wyrównana, a zarazem tak przeciętna jak w tych rozgrywkach.

Zagłębie drugi kolejny sezon skończyło na trzecim miejscu w lidze, ale w przeciwieństwie do sezonu 2015/2016 nie jest to powodem do dumy i radości. Rok temu jako beniaminek byliśmy objawieniem ligi i ustąpiliśmy miejsca tylko dwójce zdecydowanie najlepszych zespołów - Arce Gdynia i Wiśle Płock. W tym sezonie, zwłaszcza po udanym początku pod kierownictwem Jacka Magiery, w Zagłębiu upatrywano jednego z głównych faworytów do awansu, ale wiosną nie udźwignęliśmy ciężaru. Mimo wielu zawirowań wokół zespołu nie wolno nam było zaprzepaścić takiej szansy.

Dziś w składzie Zagłębia z powodu nadmiaru żółtych kartek zabrakło Arkadiusza Najemskiego i Wojciecha Łuczaka. W obronie zagrała po raz pierwszy czwórka Robert Bartczak, Konrad Budek, Kamil Wiktorski i Žarko Udovičić, a w środku pola wystąpił przesunięty z obrony Łukasz Bogusławski oraz powracający do składu po kontuzji Sebastian Milewski.

Goście objęli prowadzenie w 35. minucie, gdy przeprowadzili kontrę po źle rozegranym rzucie rożnym przez Zagłębie. Sebastian Milewski nie opanował piłki, którą przejął Jakub Świerczok i zagrał na prawo do Marcina Radzewicz, a ten minął Roberta Bartczaka i w sytuacji sam na sam pokonał Wojciecha Skabę. 4 minuty później strzałem zza pola karnego wyrównał Michał Fidziukiewicz. Asystę przy tej bramce zaliczył Tomasz Nowak.

Zwycięstwo dał Zagłębiu Tomasz Nowak, który w 74. minucie wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie piłki ręką przez Daniela Tanżynę. Zanim jednak padła bramka na 2:1, obie drużyny zmarnowały świetne okazje do strzelenia gola. W 69. minucie po podaniu Dawida Ryndaka Tomasz Nowak zza pola karnego trafił w poprzeczkę, a po dwóch minutach z lewego skrzydła dośrodkował Marcin Radzewicz, a Jakub Świerczok spudłował głową z 5 metrów i stracił okazję na zrównanie się w klasyfikacji strzelców Nice I ligi z Igorem Angulo.

Przed nami teraz siedem tygodni przerwy. Zagłębie powróci do gry 22 lipca w Pucharze Polski, a tydzień później wznowi grę Nice I liga.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3684
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Śr, 7 czerwca 2017, 23:55
Pierwsze decyzje kadrowe

Po fatalnie zakończonym sezonie Zarząd Zagłębia S.A. postanowił wystawić na listę transferową pięciu zawodników. Na listę trafili Sebastian Dudek, Łukasz Matusiak, Dawid Ryndak Konrad Budek oraz Marcin Sierczyński.


Sebastian Dudek przeszedł do Zagłębia po zdobyciu Pucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz. Był jednym z liderów drużyny, która awansowała do I ligi, a w poprzednim sezonie zajęła w niej trzecie miejsce osiągając przy okazji półfinał Pucharu Polski. W Sosnowcu zostanie jednak zapamiętany przede wszystkim z telewizyjnego wywiadu, w którym zwolnił trenera Piotra Mandrysza. W nagrodę prezes Jaroszewski przedłużył z z nim kontrakt i mimo, że kilka miesięcy później zmienił zdanie, to jeśli Dudek nie zdecyduje się na zmianę barw, klub przez wahania nastroju prezesa jeszcze przez rok będzie mu wypłacał pensję.

Łukasz Matusiak do Zagłębia trafił wiosną 2012 roku. Podobnie jak Dudek, był jednym z liderów zespołu, szanowanym przez kibiców za waleczność w środku pola, ale też bardzo dobre rozegranie piłki. W poprzednim sezonie jeden z najlepszych defensywnych pomocników ligi, w tym zaliczył ogromny zjazd formy. Wiosną na boisku pojawiał się głównie jako rezerwowy. Członek rady drużyny, która zwolniła Mandrysza. Ukarany finansowo po tym, jak prezes uznał, że słabe wyniki to jednak wina piłkarzy. Jeśli nie zmieni klubu, to jeszcze przez dwa lata będzie pobierał wynagrodzenie.

Dawid Ryndak wychował się przy Kresowej. Debiut w pierwszej drużynie zaliczył w ekstraklasowym starciu z Wisłą Kraków w ostatniej kolejce sezonu 2007/2008. W Zagłębiu z przerwami na krótkie wypożyczenia do Orła Balin i Skałki Żabnica. W trudnym dla klubu sezonie 2013/14 szukał szczęścia w Legionovii i Dolcanie, ale później wrócił na Kresową. Zagrał w 22 meczach i zdobył dwie bramki w tym sezonie. Jego kontrakt jest ważny do czerwca 2018 roku

Marcin Sierczyński to wychowanek wchodzący do drużyny w tym samym czasie co Ryndak. Na odegranie poważniejszej roli czekał jednak dłużej, bo podstawowym prawym obrońcą zaczął być mnie więcej w sezonie 2011/12 i pozostał nim do teraz. Członek rady drużyny. Kontrakt ważny do czerwca 2018.

Konrad Budek trafił do Sosnowca wiosną 2015 roku z Warszawy w ramach współpracy z Legią. Na początku sprawiał wrażenie perspektywicznego zawodnika, którego atutem była gra na kilku pozycjach. W Zagłębiu występował na środku i na obu stronach obrony, a także jako defensywny pomocnik. Z rundy na rundę grał coraz słabiej. Jesienią błysnął wywiadem, w którym jako jedyny z młodszych zawodników skrytykował Mandrysza. Kontrakt ważny do... czerwca 2020 roku.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3684
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Pt, 9 czerwca 2017, 12:55
Łukasz Matusiak odchodzi z Zagłębia

Łukasz Matusiak, jeden z najważniejszych w ostatnich latach piłkarzy Zagłębia, rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z klubem


Łukasz Matusiak do Sosnowca trafił wiosną 2012 roku z Polonii Bytom. W ciągu sześciu lat rozegrał w barwach Zagłębia 187 spotkań i zdobył 16 bramek. Był jednym z najważniejszych piłkarzy drużyny, która awansowała do I ligi, dwukrotnie zajęła w niej trzecie miejsce i awansowała do półfinału rozgrywek o Puchar Polski. W poprzednim sezonie był uznawany za jednego z najlepszych defensywnych pomocników na pierwszoligowych boiskach.

Po zakończeniu rundy wiosennej trafił na listę transferową i szybko porozumiał się z klubem w sprawie rozwiązania kontraktu. Dziękujemy za te sześć lat i życzymy powodzenia w dalszej karierze.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3684
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Pt, 9 czerwca 2017, 23:17
Kolejne pożegnania z Zagłębiem

Dyrektor sportowy Zagłębia Robert Stanek poinformował, że z naszym klubem pożegna się sześciu zawodników, którym kończą się kontrakty.


Prezes Marcin Jaroszewski zapowiadał, że w przypadku braku awansu do Ekstraklasy z Zagłębia może odejść 11 graczy. Zapowiedzi zaczynają nabierać realnego kształtu. Dwa dni temu rozwiązano kontrakt z Łukaszem Matusiakiem, który już związał się z GKS-em Tychy, a dziś na oficjalnej stronie klubu Robert Stanek ogłosił, że nie zostanie przedłużonych sześć kontraktów wygasających 30 czerwca.

Z Zagłębia odejdą Dominik Boettcher, Wojciech Fabisiak, Michał Fidziukiewicz, Krzysztof Markowski, Jovan Ninković i Kamil Wiktorski.

Dominik Boettcher przyszedł do Zagłębia w minionym sezonie z Kotwicy Kołobrzeg i rozegrał zaledwie trzy ligowe mecze w naszym zespole.

Wojciech Fabisiak spędził w Sosnowcu po przejściu z Lechii Zielona Góra trzy sezony i zaliczył 60 występów (37 w I lidze, 16 w II lidze i 7 w Pucharze Polski). Może pochwalić się czterema obronionymi rzutami karnymi.

Michał Fidziukiewicz wzmocnił Zagłębie po awansie do I ligi latem 2015. Z powodu kontuzji stracił całą rundę jesienną sezonu 2016/2017. Jego dorobek to 52 rozegrane mecze (46 w I lidze, 6 w PP) i 18 zdobytych bramek (14 w lidze i 4 w PP). W sezonie 2015/2016 był najlepszym strzelcem Zagłębia.

Krzysztof Markowski został odsunięty od zespołu Zagłębia w kwietniu po meczu ze Zniczem Pruszków. 30 czerwca formalnie przestanie być zawodnikiem naszego klubu.

Jovan Ninković był w kadrze Zagłębia od sezonu 2012/2013. Z powodu kontuzji po raz ostatni wystąpił w naszym zespole 15 maja 2016. Trapiony urazami Serb przez 5 lat rozegrał zaledwie 85 meczów (70 w II lidze, 10 w I lidze i 5 w Pucharze Polski) i strzelił 3 gole (2 w II lidze i 1 w PP).

Kamil Wiktorski przeniósł się do Zagłębia przed rokiem z Legionovii Legionowo. Środkowy obrońca wystąpił w barwach sosnowiczan 25 razy (23 w I lidze i 2 w Pucharze Polski) i zdobył jedną bramkę (w debiutanckim występie przeciwko swojemu byłemu klubowi w PP).

Ponadto dyrektor sportowy Zagłębia poinformował, że po wypożyczeniu do Legii Warszawa wracają Robert Bartczak, Konrad Michalak i Jakub Szumski.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kluby sportowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron