Dowcipy

Śmiech to zdrowie
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 596
Dołączył(a): N, 25 maja 2008, 01:36
Lokalizacja: Czeladź
PostNapisane: Pt, 30 lipca 2010, 17:07
Nie śmiej się sam, podziel się z innymi :D
Osobowość kształtuje się nie przez piękne słowa lecz pracą i własnym wysiłkiem. Albert Einstein

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Pt, 17 września 2010, 16:34
Znalezione w sieci jako komentarz do artykułu o grzybobraniu :D

"Posłuchajcie co mi się kiedyś zdarzyło na grzybach!"

Ostatnio ze szwagrem pojechaliśmy na grzyby. To było niedawno, tak we wrześniu na pewno. Grzyby zbieraliśmy od zawsze , wychowaliśmy się na skraju lasu. Dwa koszyki, 0,75 żubrówki, 1 kg kiełbasy i dalej w drogę. Jadąc samochodem podziwialiśmy dzielne, bułgarskie dziewczyny, które mimo lekkiego chłodu ubrane były w zwiewne miniówki. Szerokim uśmiechem zachęcały do korzystania z usług , kusząc różnymi programami lojalnościowymi np. 5 raz za darmo, zamów dwa dowolne usługi , trzecia za pół ceny , zniżki dla par, taryfa nocna itd. Ponieważ szwagier był świeżo po wypłacie, miał momenty lekkiego zawahania, mówiąc słuchaj Edek, a może jednak zatrzymamy się na chwilę? Rychu opanuj się odpowiedziałem! Przecież jedziemy na grzyby.

Wyjechaliśmy za miasto i nagle stop! Szosa zatarasowana! Przed nami ciągnął się las moherowych beretów! Zielone , czerwone, niebieskie, z długim włosem, krótkim, mohery nowe, mohery stare, oldschool'owe , mohery z NRD, mohery z PRL, mohery z ZSRR, mohery przemycane zza "żelaznej kurtyny" Po prostu mrowie! Oho pomyślałem znowu jakiś krzyż stawiają dla naszego nowego bohatera narodowego Lecha K.! Jednak my chcemy jechać na grzyby! Podszedłem do starszej pani i zagadnąłem " Przepraszam , czy mogą Panie nas przepuścić?" Pani bardzo ciepło się uśmiechnęła i zapytała, a Panowie też na akcję "150 krzyży na 150 dni"? Chciałem być dowcipny i zachęcony ciepłym obliczem starszej Pani zażartowałem " Nie my na akcję 150 grzybów na 150 mililitrów" , posyłając pani mój firmowy uśmiech , jakim omotywałem klientów w salonie samochodowym, w którym pracowałem. Nagle oblicze Pani zmieniło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki! Gdzieś już to widziałem! Ciepła Kluzik - Rostkowska zmieniła się w dyszącego ciężko Kurskiego! Panie wydarła się , przebijając ryk startującego samolotu z nową dostawą zmywaków do Irlandii. "Uwaga komuchy z TVN atakują!!!!" Tłum moherów zafalował, zbił się w ławicę, na szpicy ustawiając , najbardziej agresywne mohery czerwone z radykalnego skrzydła! Boczne mohery nie wiadomo skąd wyciągnęły parasolki i torebki wielkości torby Doktor Quinn. Wściekle zaczęły nas okładać śpiewając "Bogurodzicę" , widać było że mają to wytrenowane , uderzenia były wymierzone w najczulsze miejsca i dokładnie zsynchronizowane! Kątem oka widziałem szwagra , który zrucił z siebie zielony moher, posługujący się z niezwykłą sprawnością maleńkim krzyżykiem. Oho zielone mohery, zmora SLD i Palikota! Atakują wszędzie, są doskonale wyćwiczone i należą do elity Dowódcy Ojca Doktora Dyrektora! Kolejne razy padały na nasze ciała. Nasz opór słabł, szwagier zataczał się nogach, odurzony kadzidłem i oblany święconą wodą! Prawie żadnej nadziei, mi też świat zawirował przed oczami!

I nagle przyszło ocalenie! Nie wiadomo skąd i jak, ale nagle zobaczyliśmy jak mohery rozpiechrzają się. W oddali widać było terenowe auto, z którego wyrzucane były małpki żołądkowej gorzkiej prosto w moherowy tłum naszych napastniczek! Już go widzieliśmy dokładnie ! To był on ! Nocna mara każdego mohera ! Janusz Palikot ! Mohery w popłochu cofały się do lasów! Wódz Janusz podjechał do nas i z uśmiechem zaprosił na do auta! Szwagier tylko się uśmiechnął , w Jeep'ie leżały setki, jeśli nie tysiące pełnych jeszcze butelek! Jednak warto było odcierpieć co swoje! A potem mam pewną przerwę w pamięci , jakiś tydzień!

autor: Edek ze szwagrem Rychem
Avatar użytkownika
Posty: 2710
Dołączył(a): N, 15 czerwca 2008, 11:57
Lokalizacja: ZAGLęBIE DĄBROWSKIE ZAGÓRZE
PostNapisane: Śr, 4 lipca 2012, 14:13
Obrazek
Avatar użytkownika
Posty: 585
Dołączył(a): Pn, 27 lipca 2009, 08:34
Lokalizacja: Sosnowiec Zagórze / Piastów
PostNapisane: Śr, 4 lipca 2012, 16:33
W co się bawią dzieci w Katowicach???

w MIASTO!!!
Zagórze - Rycerskie tradycje - osiedlowa rzeczywistość
1906 powodów, by kibicować Zagłębiu

https://www.facebook.com/PilkarzeZaglebia/
https://www.facebook.com/SkaSosnowiec/

Posty: 6
Dołączył(a): Wt, 8 kwietnia 2014, 14:15
PostNapisane: Wt, 8 kwietnia 2014, 14:18
Podczas lekcji Jasiu narysował na ławce muchę. Podeszła do niego nauczycielka i myśląc, że mucha jest prawdziwa chciała ją zabić. Uderzyła ręką w ławkę i ją sobie złamała.
Mówi do Jasia:
- Jutro przyjdziesz do szkoły z ojcem.
Następnego dnia zjawia się Jasiu z tatą w szkole i nauczycielka mówi do ojca:
- Pana syn namalował wczoraj na ławce muchę, myślałam, że jest ona prawdziwa, chciałam ją zabić i widzi Pan co sobie przez niego zrobiłam!
Na to ojciec:
- To jeszcze nic. Tydzień temu, jak Jasiu namalował na drzwiach gołą panienkę i mój brat się na nią napalił to trzy dni z ch..a drzazgi wyciągał.


Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego pacjenta. Nagle słychać pukanie do drzwi, po chwili wchodzi jakiś facet. Pielęgniarka długo tłumaczy mu, że trzeba cierpliwie poczekać, bo pan doktor cały czas ma mnóstwo pacjentów. W końcu lekarz każe wprowadzić faceta, ale by zrobić na nim wrażenie podnosi słuchawkę telefoniczną i zaczyna fantazjować:
- Nie, naprawdę nie mogę przyjąć pańskiego pacjenta. Jestem bardzo zapracowany. No, może za miesiąc... Dobrze, proszę jeszcze zadzwonić.
Odkłada słuchawkę i udając że dopiero w tej chwili zauważył faceta, pyta:
- Co pana tu sprowadza?
- Jestem z telekomunikacji, przyszedłem podłączyć telefon.

Posty: 1
Dołączył(a): So, 13 maja 2017, 12:49
PostNapisane: So, 13 maja 2017, 12:50
mało dowcipów dodajecie, a szkoda :)

Posty: 3
Dołączył(a): N, 21 maja 2017, 10:16
PostNapisane: N, 21 maja 2017, 10:20
co robi szkielet w piaskownicy? jak myslicie? :D

Posty: 3
Dołączył(a): Pt, 19 maja 2017, 08:29
PostNapisane: Pn, 22 maja 2017, 07:38
Pielęgniarka pyta pacjenta.
- Miewa pan czasem jakieś nudności ?
- Nie, mam tu takie małe radyjko...

Posty: 3
Dołączył(a): Pt, 26 maja 2017, 14:55
PostNapisane: Pt, 26 maja 2017, 14:59
Na lekcji języka polskiego dzieci poznają literki:
- Czy ktoś zna słówko na literkę „k”? – pyta nauczyciel.
Jasio podnosi rękę, a nauczyciel mówi:
- Ty Jasiu już lepiej nie, bo twoi rodzice jeszcze ciągle nie przyszli do szkoły za słówko na literkę „h”…

Posty: 3
Dołączył(a): Pn, 5 czerwca 2017, 13:14
PostNapisane: Pn, 5 czerwca 2017, 13:17
W czasie mszy, teściowa szeptem pyta osoby obok:
- Jakie tu jest hasło do wi-fi?
- Jezu Chryste, kobieto!
- Ze spacjami czy podkreśleniem?
Następna strona

Powrót do Humor

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości