[phpBB Debug] PHP Notice: in file /viewtopic.php on line 993: date(): It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected the timezone 'UTC' for now, but please set date.timezone to select your timezone.
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /viewtopic.php on line 993: getdate(): It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected the timezone 'UTC' for now, but please set date.timezone to select your timezone.
Forum mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego • Zobacz temat - Zagłębie Sosnowiec (piłka nożna)

Zagłębie Sosnowiec (piłka nożna)

Avatar użytkownika
Posty: 4066
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Śr, 6 maja 2020, 18:40
Zmiany w sztabie szkoleniowym Zagłębia Sosnowiec :!:

Zagłębie Sosnowiec zaprezentowało nazwiska osób, które znajdą się w sztabie szkoleniowym Krzysztofa Dębka.


Trener: Krzysztof Dębek

Asystenci: Tomasz Grudziński i Łukasz Matusiak

Trener bramkarzy: Sławomir Rydel

Trener przygotowania motorycznego: Artur Gołaś

Trener mentalny: Rafał Kubów

Analityk: Fabio Ribeiro

Lekarze: dr Marcin Dębski i dr Rafał Orlicki

Fizjoterapeuta: Krzysztof Wdowik

Masażysta: Grzegorz Buczek

Kierownik drużyny: Marcel Płachta

Kierownik techniczny: Mirosław Janosz

Trener Krzysztof Dębek oraz jego asystent Łukasz Matusiak zostali już przedstawieni. Kim natomiast jest Tomasz Grudziński :?:

Tomasz Grudziński jest absolwentem AWF-u. Swoją karierę trenerską rozpoczynał w Legii Warszawa, gdzie prowadził kilka drużyn juniorskich. W następnych latach pełnił funkcję trenera przygotowania motorycznego w pierwszej drużynie stołecznego klubu. Grudziński współpracował m.in. z Dariuszem Banasikiem, Jackiem Magierą i Krzysztofem Dębkiem.

- Moje oczekiwania, jeśli chodzi o pracę w Zagłębiu :?: Jest tu dużo większa presja, klub z tak bogatą historią zasługuje na dłuższą niż rok grę w Ekstraklasie. Tak więc oczekiwania kibiców, samego klubu i prezesa są na pewno duże. Wyzwanie jest więc bardzo duże i doskonale zdajemy sobie z tego sprawę. Ekstraklasa to nie tylko moje, ale i klubu marzenie. A wracając do mojej pracy w sztabie, to będę także mocno współpracował z trenerem Arturem Gołasiem, który jest odpowiedzialny za przygotowanie motoryczne drużyny. Moja praktyka w połączeniu z jego teorią powinny przynieść super efekty. Do tego dochodzi wspomaganie trenera Krzysztofa Dębka w sprawach czysto piłkarskich, jako jego asystenta. Oczywiście dojdą też inne obowiązki zlecane przez pierwszego trenera - wylicza swoje zadania Grudziński.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4066
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Pn, 18 maja 2020, 01:37
Mecze Zagłębia na żywo w Polsacie Sport

Mecze Zagłębia w 23., 24. i 25. kolejce Fortuna I ligi będą transmitowane na żywo w Polsacie Sport.


W związku z tym, że po wznowieniu rozgrywek mecze będą odbywały się bez udziału publiczności, Polsat Sport zdecydował się na transmitowanie aż sześciu spotkań każdej kolejki (jesienią pokazywał dwa, a w pierwszych dwóch kolejkach rundy wiosennej trzy)

Mecz GKS Tychy - Zagłębie odbędzie się w czwartek 4 czerwca o 20:40, spotkanie Zagłębia ze Stomilem Olsztyn zostanie rozegrane w niedzielę 7 czerwca o 12:40, a potyczkę GKS-u Bełchatów z Zagłębiem zaplanowano na niedzielę 14 czerwca o 12:40.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4066
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 24 maja 2020, 23:57
Mecz w Jastrzębiu w Polsacie Sport

Departament Rozgrywek Krajowych PZPN wyznaczył terminy meczów 26. i 27. kolejki Fortuna I ligi.


Mecz Zagłębia Sosnowiec z Radomiakiem Radom w ramach 26. kolejki rozgrywek odbędzie się w środę 17 czerwca o 16:00 i ma być transmitowany w serwisie IPLA. Z kolei wyjazdowe spotkanie sosnowiczan w Jastrzębiu w 27. kolejce rozegrane będzie w sobotę 20 czerwca o 17:40 i transmisja z niego zostanie przeprowadzona w Polsacie Sport.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4066
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Cz, 28 maja 2020, 01:28
Zmiana terminu meczu z GKS-em Bełchatów :!:

Pierwotnie mecz 25. kolejki Fortuna 1 Ligi pomiędzy GKS-em Bełchatów i Zagłębiem Sosnowiec zaplanowany był na 14 czerwca na godzinę 12:40.


Nastąpiła jednak zmiana tego terminu i ostatecznie sosnowiczanie udadzą się do Bełchatowa, dzień wcześniej, 13 czerwca. Mecz rozpocznie się o godzinie 17:40 i będzie transmitowany w Polsacie Sport.

Zmiana terminu meczu spowodowana jest tym, że na 14 czerwca zaplanowany zostało spotkanie Raków Częstochowa - Zagłębie Lubin.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4066
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: So, 6 czerwca 2020, 23:36
GKS Tychy - Zagłębie 1:1

Zagłębie dało sobie strzelić bramkę w ostatniej akcji meczu i tylko zremisowało w Tychach 1:1. Gola dla sosnowiczan zdobył w 33. minucie z karnego Fabian Piasecki.


Zagłębie po raz pierwszy zagrało pod wodzą trenera Krzysztofa Dębka, dla którego był to debiut na tym szczeblu rozgrywkowym. Nowy szkoleniowiec sosnowiczan zdecydował się na przeprowadzenie w składzie czterech zmian w porównaniu do poprzedniego meczu Zagłębia, w którym drużynę prowadził jeszcze Dariusz Dudek. Na ławce rezerwowych usiedli Kacper Łopata i Jakub Sinior, za żółte kartki pauzował Wojciech Słomka, a poza meczową kadrą znalazł się kontuzjowany Tomasz Nawotka. Do pierwszego składu powrócili za to Dawid Ryndak, Kacper Radkowski, Mateusz Szwed i Fabian Piasecki. "Denver" zagrał dziś na prawej stronie obrony a na lewą stronę przesunięty został Markas Beneta.

W pierwszej połowie oba zespoły oddały po siedem strzałów, ale uderzenia graczy gospodarzy były tylko i wyłącznie niecelne. Swoich szans próbował Sebastian Steblecki i dwukrotnie posłał piłkę nad poprzeczką zza pola karnego. W 43. minucie Steblecki wywalczył rzut wolny z około 20 metrów, po którym nad bramką uderzył Łukasz Grzeszczyk i to były właściwie wszystkie warte odnotowania akcje tyszan przed przerwą.

W Zagłębiu sygnał do ataku dał Filip Karbowy, który już w 10. minucie uderzył z około 35 metrów i zmusił do interwencji Konrada Jałochę, a po rzucie rożnym piłka znowu trafiła pod nogi "Karbo", ale tym razem zza pola karnego posłał on piłkę obok bramki. W 16. minucie faulowany przez Marcina Biernata Patryk Małecki zdecydował się na bezpośredni strzał z rzutu wolnego, ale Konrad Jałocha ponownie nie dał się zaskoczyć i wybił piłkę na rzut rożny.

Akcja, która w efekcie przyniosła bramkę dla Zagłębia rozpoczęła się od rzutu rożnego, ale dla gospodarzy. Po dośrodkowaniu Łukasza Grzeszczyka piłkę złapał Krystian Stępniowski i od razu dalekim wykopem uruchomił Szymona Pawłowskiego. Stoperzy GKS-u nie zdążyli wrócić pod swoją bramkę, a Kacper Piątek i Ken Kallaste łatwo przepuścili futbolówkę, z którą w stronę tyskie bramki ruszył kapitan Zagłębia. Trochę za długo zwlekał jednak z oddaniem strzału, gracze gospodarzy już wrócili pod bramkę i Szymonowi Pawłowskiemu pozostało tylko odegranie do tyłu do Filipa Karbowego, a ten podał do wbiegającego w "szesnastkę" Patryka Małeckiego, którego odepchnął Dario Kristo, a potem jeszcze wejściem w nogi powalił Jan Biegański. Sędzia Sebastian Jarzębak bez wahania podyktował rzut karny. Piłkę na 11. metrze ustawił Fabian Piasecki i co prawda golkiper GKS-u wyczuł intencje strzelca, ale nie był w stanie powstrzymać mocno uderzonej piłki.

Druga połowa upływała pod znakiem optycznej przewagi zespołu gospodarzy. W 56. minucie bliski wyrównania był grający niegdyś w Sosnowcu Łukasz Sołowiej. Stoper tyszan strzelił głową po dośrodkowaniu Łukasza Grzeszczyka z rzutu rożnego i trafił w poprzeczkę. 11 minut później po akcji Sebastiana Stebleckiego przed szansą wyrównania stanął Jan Biegański, ale młodzieżowcowi GKS-u zabrakło precyzji i z około 14 metrów strzelił nad bramką, a w 72. minucie strzał Łukasza Grzeszczyka z pola karnego został zablokowany przez Kacpra Radkowskiego.

Trener Krzysztof Dębek już w 69. minucie wykorzystał komplet zmian. Na boisku pojawili się Tomasz Hołota, Rubio i Patryk Mularczyk. "Mular" sprawiał trochę kłopotów obrońcom z Tychów, którzy za faule na nim obejrzeli dwie żółte kartki. Mógł on też zostać bohaterem meczu, gdyby w doliczonym czasie gry, po odebraniu piłki Maciejowi Mańce i ruszeniu w pole karne zachował więcej zimnej krwi i nie zakończył akcji strzałem zablokowanym przez Łukasza Sołowieja. Także Patryk Małecki już po upływie 90. minuty gry powinien się lepiej zachować i przynajmniej wykończyć uderzeniem kontrę sosnowiczan, w której podaniem obsłużył go Rubio.

Niestety, w doliczonym czasie gry bramkę strzelili gospodarze. Niepotrzebny faul na Macieju Mańce popełnił Fabian Piasecki. Z rzutu wolnego lewą nogą dośrodkował Wojciech Szumilas, a gracze Zagłębia zbyt dosłownie potraktowali apele o zachowanie "dystansu społecznego" i pozwolili Łukaszowi Monecie na oddanie strzału głową. Bez szans był w tej akcji Krystian Stępniowski.

GKS Tychy - Zagłębie Sosnowiec 1:1 (0:1)
0:1 Fabian Piasecki 33' (k)
1:1 Łukasz Moneta 90+3'

GKS Tychy: 91. Konrad Jałocha - 5. Maciej Mańka, 4. Marcin Biernat, 3. Łukasz Sołowiej, 21. Ken Kallaste (63' 13. Łukasz Moneta) - 77. Kacper Piątek (46' 96. Wojciech Szumilas), 14. Dario Krišto, 15. Jan Biegański (72' 9. Dawid Kasprzyk), 8. Łukasz Grzeszczyk, 17. Sebastian Steblecki - 27. Mateusz Piątkowski.

Zagłębie: 13. Krystian Stępniowski - 16. Dawid Ryndak, 17. Kacper Radkowski, 25. Piotr Polczak, 29. Markas Beneta - 9. Mateusz Szwed (65' 18. Rubio), 14. Filip Karbowy (60' 21. Tomasz Hołota), 6. Bartłomiej Babiarz, 30. Patryk Małecki - 8. Szymon Pawłowski (69' 11. Patryk Mularczyk), 99. Fabian Piasecki.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4066
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 7 czerwca 2020, 19:52
Zagłębie - Stomil 2:1

Zagłębie Sosnowiec wygrało ze Stomilem Olsztyn 2:1 w meczu 24. kolejki Fortuna I ligi. Gole dla sosnowiczan strzelili Filip Karbowy (36') i Fabian Piasecki (62'). Dla gości trafił Szymon Sobczak (61' - karny).


Do meczu ze Stomilem Olsztyn Zagłębie przystąpiło tylko z jedną zmianą w porównaniu do czwartkowego spotkania z GKS-em Tychy. Była to zmiana dosyć nieoczekiwana, bo w składzie pozostało dziesięciu zawodników z pola, a do jedynej roszady doszło na pozycji bramkarza. Z powodu kontuzji mięśnia czworogłowego z meczowej kadry wypadł Krystian Stępniowski, a szansę debiutanckiego występu w barwach Zagłębia otrzymał Kacper Chorążka, który w czwartek w Tychach nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych.

Zagłębie już od pierwszych minut było zespołem bardziej aktywnym. Na lewym skrzydle dosyć łatwo z Serafinem Szotą radził sobie Patryk Małecki, czego efektem były dwa dośrodkowania do Fabiana Piaseckiego. W 7. minucie po strzale "Piaska" z około 7 metrów interweniował Piotr Skiba, a trzy minuty później nasz najlepszy strzelec uderzał głową z pola bramkowego i przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Na pierwszy celny strzał w wykonaniu Stomilu przyszło nam czekać aż do 31. minuty, gdy po podaniu Macieja Pałaszewskiego w pole karne sosnowiczan ruszył Szymon Sobczak i uderzył prawą nogą. Kacper Chorążka nie dał się jednak zaskoczyć napastnikowi Stomilu. Debiutant w bramce Zagłębia problemów nie miał także 5 minut później, gdy po podaniu Erica Molloya z pola karnego uderzał Grzegorz Lech.

Kolejna akcja przyniosła bramkę sosnowiczanom. Mateusz Szwed odegrał piłkę z prawej strony boiska, a stojący ponad 25 metrów od olsztyńskiej bramki Filip Karbowy miał dużo swobody. Mógł przyjąć piłkę i przymierzyć prawą nogą pod poprzeczkę bramki Piotra Skiby. Zagłębie objęło prowadzenie, a dla Karbowego był to pierwszy gol w barwach Zagłębia, a w ekipie z Olsztyna zdecydowanie zawiodło rozpracowanie przeciwnika. Goście powinni byli wiedzieć, że akurat Filip Karbowy potrafi celnie przymierzyć z dystansu. Próbkę tych umiejętności dał już w czwartek w Tychach, gdy sprawił sporo problemów Konradowi Jałosze swoim strzałem z ponad 30 metrów.

Trzy minuty później Filip Karbowy mógł do bramki dołożyć asystę, ale po jego dośrodkowaniu z lewego skrzydła zamykający akcję Patryk Małecki trafił w poprzeczkę. W pierwszych minutach drugiej połowy sosnowiczanie nie wykorzystali dwóch dobrych okazji do podwyższenia prowadzenia stworzonych po podaniach Patryka Małeckiego. Najpierw Fabian Piasecki nie umiał opanować piłki w polu karnym po podaniu "Małego", a dwie minuty potem Mateusz Szwed strzelił niecelnie z ostrego kąta. Kolejnym piłkarzem, który pozbawił Patryka Małeckiego asysty w drugiej połowie był Piotr Polczak, który główkował prosto w Piotra Skibę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Zamiast drugiej bramki dla Zagłębia, mieliśmy wyrównujące trafienie dla olsztynian. Kacper Radkowski w polu karnym sfaulował Szymona Sobczaka. Co prawda sędzia asystent podniósł chorągiewkę i sygnalizował spalonego, ale dotyczył on podania przez upadającego Sobczaka do Erica Molloya i Wojciech Myć podyktował "jedenastkę". W sierpniowym meczu w Olsztynie rzutu karnego nie wykorzystał Grzegorz Lech, który w swojej karierze trzykrotnie strzelał bramki na Stadionie Ludowym i tym razem nie podszedł on do piłki. Z 11 metrów na bramkę strzelił Szymon Sobczak, który zmylił Kacpra Chorążkę i doprowadził do wyrównania. Dla Sobczaka był to trzeci w karierze gol strzelony Zagłębiu. Wcześniej pokonywał sosnowieckich bramkarzy, gdy grał w Calisii Kalisz i Energetyku ROW-ie Rybnik.

Goście z remisu cieszyli się dokładnie 90 sekund. Mateusz Szwed dośrodkował tuż zza bocznej linii pola karnego, a Fabian Piasecki w polu bramkowym wykorzystał bierną postawę Serafina Szoty i posłał piłkę głową do bramki. Dla "Piaska" był to już dwunasty gol w tym sezonie i nasz napastnik zrównał się w klasyfikacji strzelców z Omranem Haydarym z Olimpii Grudziądz, który już na pewno nie poprawi swojego dorobku, bo zimą przeniósł się do Lechii Gdańsk.

Zagłębie powinno dobić rywala kolejnymi bramkami, bo były ku temu okazje, ale brakowało skuteczności. W 66. minucie Fabian Piasecki główkował obok bramki po dośrodkowaniu Patryka Małeckiego z rogu, dwie minuty później po dośrodkowaniu Dawida Ryndaka piłka trafiła w poprzeczkę, a w 74. minucie po świetnej akcji Mateusza Szweda w słupek trafił Szymon Pawłowski, a dobijający Patryk Małecki miał przed sobą tylko Piotra Skibę, ale posłał piłkę wysoko nad poprzeczką.

Ta nieskuteczność mogła się srogo zemścić na Zagłębiu w końcówce. Niewiele brakowało do powtórki scenariusza z Tychów. W 88. minucie Szymon Sobczak minął w polu karnym Kacpra Radkowskiego i strzelił na bramkę Zagłębia, ale Kacper Chorążka spisał się bez zarzutu i odbił piłkę. Już w doliczony czasie gry Szymon Sobczak przymierzył z ostrego kąta i trafił w poprzeczkę.

Sosnowiczanie po wygranej ze Stomilem przybliżyli się do strefy barażowej na odległość dwóch punktów.

Zagłębie Sosnowiec - Stomil Olsztyn 2:1 (1:0)
1:0 Filip Karbowy 36'
1:1 Szymon Sobczak 61' (karny)
2:1 Fabian Piasecki 62'

Zagłębie: 12. Kacper Chorążka - 16. Dawid Ryndak, 17. Kacper Radkowski, 25. Piotr Polczak, 29. Markas Beneta - 9. Mateusz Szwed, 6. Bartłomiej Babiarz, 14. Filip Karbowy (75, 21. Tomasz Hołota), 8. Szymon Pawłowski (83, 11. Patryk Mularczyk), 30. Patryk Małecki - 99. Fabian Piasecki (75, 18. Rubio).

Stomil: 82. Piotr Skiba - 44. Serafin Szota, 97. Wiktor Biedrzycki, 4. Jakub Mosakowski, 6. Jonatan Straus - 11. Mateusz Gancarczyk, 31. Maciej Pałaszewski, 15. Jakub Tecław (50, 63. Wojciech Hajda), 5. Grzegorz Lech (69, 16. Koki Hinokio), 26. Eric Molloy (63, 23. Jurich Carolina) - 9. Szymon Sobczak.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4066
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Śr, 10 czerwca 2020, 20:56
Podsumowanie akcji „Zagłębie vs Covid - 19"

Restrykcje pandemiczne powoli łagodnieją, ale pamiętajmy, że koronawirus nie odpuszcza i wciąż jest obecny, o czym wiedzą najlepiej lekarze, pielęgniarki i ratownicy, na co dzień zmagający się z tym trudnym przeciwnikiem.


Dziękując służbom medycznym Sosnowickiego Szpitala Miejskiego, Zagłębie Sosnowiec postanowiło wesprzeć pracę personelu organizując akcję charytatywną. Zebraną w ciągu miesiąca przez kibiców i zawodników kwotę 6.153, 82 zł przekazano na ręce Prezes Szpitala Anety Kawki.

Zbiórka pieniędzy była możliwa dzięki specjalnie zorganizowanemu wirtualnemu meczowi „Zagłębie vs Covid - 19". Kibice piłkarscy, nie mogąc uczestniczyć w wydarzeniach sportowych osobiście, mieli szansę wziąć udział w retransmisji meczu Zagłębie Sosnowiec - ŁKS Łódź, która odbyła się 3 maja 2020 r. Dodatkowo na licytację została wystawiona koszulka Dariusza Dudka, byłe już trenera naszego klubu. Dochód ze sprzedanych biletów został w całości przekazany szpitalowi, który dzięki temu będzie mógł kupić najpotrzebniejsze dla szpitala środki do walki z koronawirusem.

- W imieniu wszystkich pracowników szpitala serdecznie dziękuję kibicom, zawodnikom Zagłębia i wszystkim mieszkańcom za zorganizowanie tak pięknej akcji. Jesteśmy bardzo wdzięczni za każdy wasz gest, za każdy grosz. Udało się zebrać pokaźną kwotę, którą wykorzystamy z myślą o zdrowiu pacjentów - podziękowała Aneta Kawka, Prezes Zarządu Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego.

Symboliczny czek przekazała Szpitalowi przedstawicielka klubu Zagłębie Sosnowiec, Magdalena Wróbel: Dziękujemy lekarzom, pielęgniarkom oraz ratownikom medycznym, którzy każdego dnia wykonują bardzo ciężką pracę. Cieszymy się, że w naszą akcję zaangażowało się tak wielu kibiców i mieszkańców. Łączy nas wspólny cel, czyli zdobycie 3 punktów w meczu przeciwko COVID-owi.

Spotkanie z przekazaniem czeku podsumował przedstawiciel ratowników medycznych: Dziękujemy za bezinteresowną pomoc i docenienie naszej pracy. Wszyscy gramy w jednej drużynie. Wygramy mecz z COVID-em – powiedział Wojciech Cegielski, ratownik medyczny.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4066
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 14 czerwca 2020, 19:19
Nie pomogliśmy szczęściu...

Po fatalnej drugiej połowie Zagłębie przegrało w Bełchatowie 1:2 i nie potrafiło wykorzystać fury szczęścia, jaką miało w pierwszej części meczu.


Piłkarze Zagłębia, wychodząc na mecz w Bełchatowie, wiedzieli, że zdobycie kompletu punktów da nam awans na szóste miejsce w tabeli. Taka sytuacja mogła mieć miejsce dzięki wynikom w Niecieczy (remis Olimpii Grudziądz) i Legnicy (remis Miedzi). Niestety, podopieczni Krzysztofa Dębka nie potrafili wykorzystać sprzyjającego układu w innych meczach i doznali porażki w Bełchatowie. Pod wodzą nowego trenera Zagłębie doznało pierwszej porażki, ale tym bardziej bolesnej, że ulegliśmy zespołowi, który w pięciu poprzednich spotkaniach nie zdołał strzelić ani jednej bramki.

Sosnowiczanie przystąpili do spotkania w Bełchatowie z trzema zmianami w składzie. Poza meczową kadrą znalazł się pauzujący za cztery żółte kartki Piotr Polczak, a na ławce usiedli Dawid Ryndak i kapitan zespołu Szymon Pawłowski. W środku obrony Kacprowi Radkowskiemu partnerował Rafał Grzelak, który pełnił dziś obowiązki kapitana. Markas Beneta został przesunięty z lewej na prawą stronę obrony. Na lewą obronę wrócił Wojciech Słomka, a na "dziesiątce" grał Patryk Mularczyk, który był w zeszłym sezonie czołową postacią II-ligowego GKS-u.

"Mular" błyszczał w Bełchatowie w sezonie 2018/2019, a dziś zabłysnął w 10. minucie, gdy popisał się świetnym podaniem w pole karne do Mateusza Szweda. "Szwedzik" próbował odegrać piłkę do Fabiana Piaseckiego, ale najlepszego strzelca Zagłębia przed strzeleniem trzynastej bramki w sezonie wyręczył stoper gospodarzy Mariusz Magiera, który pechowo interweniował i wpakował piłkę do własnej bramki. Sosnowiczanie objęli więc prowadzenie, a "Szwedzik" zaliczył asystę przy trzecim kolejny golu dla sosnowiczan. Dla Zagłębia był to siódmy kolejny mecz, w którym nasz zespół strzela bramkę na 1:0.

W 14. minucie powinno być 1:1. Bramki dla Bełchatowa nie było tylko dlatego, że asystent sędziego nie dostrzegł, że piłką już minęła linię bramkową. Po dośrodkowaniu Mariusza Magiery z rzutu wolnego z kilku metrów strzelał Paweł Czajkowski. Kacper Chorążka zdołał co prawda wygarnąć futbolówkę, ale telewizyjne powtórki były bezlitosne. Piłka przekroczyła już linię bramkową. W I lidze nie funkcjonuje jednak system VAR i boiskowi sędziowie są zdani tylko na własny wzrok. Tym razem ich decyzja skrzywdziła drużynę gospodarzy.

Do bramki gospodarzy piłka wpadła po raz drugi w 19. minucie, jednak tym razem uwadze sędziego nie uszedł fakt, że Fabian Piasecki pomógł sobie łokciem i słusznie nie uznał gola. Przed końcem pierwszej połowy dwóch świetnych okazji na wyrównanie nie wykorzystał Marcin Grolik. Dwa razy dośrodkowywał Mariusz Magiera. Najpierw, w 39. minucie z rzutu rożnego, a w 44. minucie z rzutu wolnego. Za pierwszym razem po uderzeniu głową piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole bramkowe, a w drugiej sytuacji Marcin Grolik strzelał nogą, a Kacper Chorążka sparował piłkę na słupek.

W drugiej połowie Zagłębie oddało inicjatywę gospodarzom, którzy od początku mieli przewagę i dążyli do odwrócenia losów meczu. Trener Krzysztof Dębek już po niespełna kwadransie gry zdjął z boiska Patryka Mularczyka i wprowadził kolejnego defensywnego pomocnika, Tomasza Hołotę. Próba obrony korzystnego wyniku się nie powiodła. Bełchatowianie w 67. minucie przerwali serię 533 minut bez strzelonej bramki. Rezerwowy Maciej Koziara dośrodkował do Pawła Czajkowskiego, który uciekł Markasowi Benecie i pokonał Kacpra Chorążkę.

Jeden punkt nie satysfakcjonował walczących o utrzymanie gospodarzy, którzy poszli za ciosem. W 77. minucie wbiegającego w pole karne Bartosza Biela sfaulował Wojciech Słomka. Sędzia Dominik Sulikowski bez wahania wskazał na "wapno", a pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Adrian Małachowski. Sosnowiczanie mieli kwadrans na odrobienie strat, ale grając bez najlepszego strzelca Fabiana Piaseckiego oraz z trzema defensywnie usposobionymi pomocnikami nie było o to łatwo. Jedyne na co było stać Zagłębie, to dośrodkowanie Patryka Małeckiego, po którym piłka otarła się o poprzeczkę.

Porażka w Bełchatowie niewątpliwie jest kubłem zimnej wody dla Zagłębia. Po dobrej grze i zwycięstwie nad Stomilem mogło się wydawać, że wszystko zmierza ku lepszemu. Niestety, nasz zespół nie zdołał dziś awansować do pierwszej szóstki w tabeli. Strata do niej wynosi co prawda zaledwie trzy punkty, ale trzeba także spoglądać w dół, bo nad strefą spadkową mamy w tej chwili zaledwie sześć punktów przewagi. Czasu na rozmyślanie o porażce w Bełchatowie nie ma na szczęście za wiele, bo już w najbliższą środę o 16:00 zagramy u siebie z Radomiakiem Radom.

GKS Bełchatów - Zagłębie Sosnowiec 2:1 (0:1)
0:1 Mariusz Magiera 10' (samobójcza)
1:1 Paweł Czajkowski 67'
2:1 Adrian Małachowski 78' (karny)

Bełchatów: 1. Paweł Lenarcik - 70. Marcin Sierczyński, 3. Marcin Grolik, 21. Mariusz Magiera, 2. Mateusz Szymorek - 14. Bartosz Biel, 8. Paweł Czajkowski, 19. Adrian Małachowski (84, 16. Mikołaj Grzelak), 13. Artur Golański (60, 20. Maciej Koziara), 11. Émile Thiakane - 18. Patryk Winsztal (74, 59. Przemysław Zdybowicz).

Zagłębie: 12. Kacper Chorążka - 29. Markas Beneta, 17. Kacper Radkowski, 27. Rafał Grzelak, 98. Wojciech Słomka - 9. Mateusz Szwed (78, 7. Tomasz Nawotka), 14. Filip Karbowy, 6. Bartłomiej Babiarz, 11. Patryk Mularczyk (57, 21. Tomasz Hołota), 30. Patryk Małecki - 99. Fabian Piasecki (65, 18. Rubio).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4066
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 14 czerwca 2020, 19:22
Mecze Zagłębia w kolejkach 28.-30.

Poznaliśmy terminy meczów Zagłębia w 28., 29. i 30. kolejce Fortuna I ligi. Na Stadionie Ludowym czekają nas dwa kolejne piątkowe wieczory ze spotkaniami sosnowiczan.


W piątek 26 czerwca o 20:10 Zagłębie podejmie Odrę Opole w meczu 28. kolejki rozgrywek, a tydzień później, w piątek 3 lipca o 20:10 sosnowiczanie w spotkaniu 30. kolejki zagrają na Ludowym z Chrobrym Głogów. Oba te spotkania będą transmitowane w Polsacie Sport.

Między starciami z Odrą i Chrobrym, we wtorek 30 czerwca o 16:00 Zagłębie zagra na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz. Przekaz z tego spotkania będzie dostępny tylko na platformie IPLA.TV.

Z programu Polsatu Sport wypadła za to transmisja meczu 27. kolejki pomiędzy GKS-em Jastrzębie a Zagłębiem Sosnowiec. Mecz ten ma się odbyć w sobotę 20 czerwca o 17:40, ale nie można wykluczyć, że ten termin ulegnie zmianie.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4066
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: So, 20 czerwca 2020, 14:37
Zaczęło lać, zaczęli grać...

Zagłębie do przerwy przegrywało z Radomiakiem 0:2, ale w drugiej połowie, która toczyła się w ulewnym deszczu, zdołało doprowadzić do remisu po dwóch trafieniach Fabiana Piaseckiego.


Po porażce w sobotnim meczu w Bełchatowie trener Krzysztof Dębek dokonał aż pięciu zmian w składzie Zagłębia. Do pierwszej jedenastki wrócił pauzujący w poprzedniej kolejce za cztery żółte kartki Piotr Polczak, który zastąpił w wyjściowej jedenastce nieobecnego w meczowej kadrze Kacpra Radkowskiego. Na ławce rezerwowych usiedli Wojciech Słomka, Fabian Piasecki, Mateusz Szwed i Patryk Mularczyk. Od pierwszej minuty zagrali Dawid Ryndak, Rubio, Tomasz Nawotka i Tomasz Hołota. Markas Beneta został przesunięty z prawej strony obrony na lewą, bo po prawej zagrał wracający do składu "Denver".

Sosnowiczanie bardzo źle weszli w meczu. Już w pierwszej akcji Radomiaka piłkę chyba nieco pochopnie na rzut rożny wybił Piotr Polczak. Z narożnika boiska na bliższy słupek dośrodkował Dawid Abramowicz. Meik Karwot uwolnił się spod opieki Filipa Karbowego i sprytnym strzałem zaskoczył Kacpra Chorążkę, który chyba jednak mógł się w tej sytuacji zachować nieco lepiej i zapobiec utracie gola.

W pierwszym kwadransie meczu piłkarze gości aż cztery razy celnie strzelali na bramkę Zagłębia. Kacpra Chorążkę zatrudniali jeszcze Rafał Makowski (strzał z lewej strony pola karnego), Mateusz Michalski (uderzenie zza pola karnego) i Maciej Górski (główka po dośrodkowaniu z lewego skrzydła). Zagłębie pierwszy strzał oddało dopiero w 17. minucie, gdy bardzo daleko od bramki uderzał Patryk Małecki. W 28. minucie po akcji dwóch zawodników grających po lewej stronie boiska Patryk Małecki podał w polu karnym do Markasa Benety, ale Litwin zdecydował się na strzał swoją lepszą, prawą nogą, czym nie mógł sprawić zagrożenia dla radomskiej bramki. Futbolówkę po drodze jeszcze wybił Mateusz Cichocki.

W 34. minucie Radomiak prowadził już 2:0. Z lewej strony boiska dośrodkował Dawid Abramowicz. Piotr Polczak nie trafił czysto w piłkę w polu karnym. Ruszyli do niej Maciej Górski i Mateusz Michalski. Ten drugi odegrał do tyłu do Rafała Makowskiego, który płaskim strzałem z około 14 metrów pokonał Kacpra Chorążkę. Występujący w Zagłębiu w sezonie 2017/2018 Makowski nie znalazł uznania w oczach Dariusza Dudka, który uparcie widział go tylko w roli środkowego obrońcy, tymczasem Rafał Makowski po raz kolejny udowodnił, że o wiele więcej pożytku z niego jest w środku pola.

Dwie minuty po stracie bramki faulowany przez Meika Karwota był Tomasz Nawotka. Do piłki ustawionej na 25 metrze podbiegł Filip Karbowy, ale takim uderzeniem nie był w stanie zaskoczyć Cezarego Misztę. Brakowało siły i precyzji, jaką "Karbo" zademonstrował w poprzednim meczu na Stadionie Ludowym, w którym graliśmy ze Stomilem Olsztyn.

Przed rozpoczęciem drugiej połowy trener Krzysztof Dębek uznał, że trzeba wzmocnić atak. Z boiska zszedł Tomasz Hołota, a na murawie zameldował się Fabian Piasecki. Wraz z początkiem drugiej części spotkania nad Stadion Ludowy nadciągnęły gęste, ciemne chmury, z każdą minutę coraz mocniej padało i słychać było liczne grzmoty. W tych trudnych warunkach o wiele lepiej radziło sobie Zagłębie, które dodatkowo zostało napędzone przez wejście na boisko w 62. minucie Szymona Pawłowskiego.

W 67. minucie padł pierwszy gol dla sosnowiczan. Fabian Piasecki ze środka boiska zagrał piłkę na prawą stronę boiska do Tomasza Nawotki, który z bocznej linii pola karnego dośrodkował w pole bramkowe, a wbiegający "Piasek" głową sfinalizował akcję i posłał futbolówkę do siatki. Gol był bardzo podobny do trafienia Fabiana Piaseckiego w meczu ze Stomilem Olsztyn, gdy w roli podającego był Mateusz Szwed.

Sosnowiczanie poszli za ciosem i w trudnych warunkach atmosferycznych robili wszystko, aby doprowadzić przynajmniej do wyrównania. Ta sztuka powiodła się w 88. minucie spotkania. Dawid Ryndak zagrał wzdłuż prawego skrzydła do Mateusza Szweda. Mogło się wydawać, że wprowadzony 11 minut wcześnie na boisko prawoskrzydłowy znajdował się na spalonym, ale sędzia puścił grę i "Szwedzik" wpadł z futbolówką w pole karne i dograł do Fabiana Piaseckiego, który strzałem lewą nogą z około 8 metrów po raz drugi w dzisiejszym meczu pokonał Cezarego Misztę i zdobywając czternastą bramkę w tym sezonie, umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji strzelców Fortuna I ligi.

W doliczonym czasie gry bliżsi strzelenia zwycięskiej bramki byli piłkarze z Radomia, ale po dośrodkowaniu Adama Banasiaka i strzale głową Meika Karwota bez zarzutu na linii bramkowej interweniował Kacper Chorążka. Po końcowym gwizdku sędziego z podziału punktów pewnie bardziej zadowoleni byli piłkarze Zagłębia. Szkoda tylko, że sosnowiczanie nie potrafią w jednym meczu zagrać dwóch dobrych połów. W sobotę w Bełchatowie Zagłębie fatalnie spisywało się po przerwie, a w starciu z Radomiakiem nasz zespół zaczął dobrze grać dopiero od 46. minuty.

Zagłębie Sosnowiec - Radomiak Radom 2:2 (0:2)
0:1 Meik Karwot 2'
0:2 Rafał Makowski 34'
1:2 Fabian Piasecki 67'
2:2 Fabian Piasecki 88'

Zagłębie: 12. Kacper Chorążka - 16. Dawid Ryndak, 25. Piotr Polczak, 27. Rafał Grzelak, 29. Markas Beneta - 7. Tomasz Nawotka (77' 9. Mateusz Szwed), 21. Tomasz Hołota (46' 99. Fabian Piasecki), 6. Bartłomiej Babiarz, 14. Filip Karbowy, 30. Patryk Małecki - 18. Rubio (62' 8. Szymon Pawłowski).

Radomiak: 1. Cezary Miszta - 14. Damian Jakubik, 4. Maciej Świdzikowski, 16. Mateusz Cichocki, 33. Dawid Abramowicz - 7. Mateusz Michalski (70' 8. Mateusz Lewandowski), 11. Michał Kaput, 55. Meik Karwot, 10. Rafał Makowski, 77. Patryk Mikita (46' 6. Adam Banasiak) - 22. Maciej Górski (68' 70. Merveille Fundambu).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kluby sportowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

cron