Zagłębie Sosnowiec (piłka nożna)

Avatar użytkownika
Posty: 3989
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 9 lutego 2020, 13:36
Sparing: Zagłębie Sosnowiec - Kolubara 2:2

W drugim sparingu rozgrywanym w ramach towarzyskiego turnieju Arena Cup, Zagłębie Sosnowiec zremisowało 2:2 z zespołem Kolubary Lazarevac.


Spotkanie było dość wyrównane, żadna z drużyn na dłużej nie przejęła inicjatywy. Wynik już w dwunastej minucie spotkania otworzył Kacper Łopata, który wykorzystał świetne dośrodkowanie Filipa Karbowego z rzutu rożnego. Zagłębie niezbyt długo cieszyło się z korzystnego wyniku, bowiem w 35. i 53. minucie swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem piłkarze z Sosnowca sprezentowali rywalom dwa rzuty karne, które zostały zamienione na bramki.

Jednak, na szczęście dla sosnowiczan, w 88 minucie spotkania na listę strzelców ponownie wpisał się Kacper Łopata, który przytomnie dobił do siatki piłkę, którą w pole karne Kolubary z rzutu wolnego posłał Rafał Grzelak.

Zagłębie Sosnowiec: Krystian Stępniowski (Kacper Chorążka) - Markas Beneta, Kacper Łopata, Kacper Radkowski, Rafał Grzelak - Patryk Małecki (Quentin Seedorf), Tomasz Hołota, Bartłomiej Babiarz (zawodnik testowany), Tomasz Nawotka (Mateusz Szwed), Filip Karbowy (Patryk Mularczyk) - Fabian Piasecki (Szymon Pawłowski).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3989
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 9 lutego 2020, 13:37
Mecz z Miedzią w Polsacie Sport

Mecz 21. kolejki Fortuna I ligi pomiędzy Miedzią Legnica a Zagłębiem Sosnowiec odbędzie się w sobotę 29 lutego o 12:40 i będzie transmitowany w Polsacie Sport.


Od rundy wiosennej Polsat Sport będzie transmitował trzy mecze każdej kolejki. W związku z tym jeden wybrany przez posiadacza praw do transmisji będzie rozgrywany w poniedziałek o 18:00. Sobotnie i niedzielne mecze wybrane do transmisji będą rozgrywane, przynajmniej na początku rundy, o 12:40.

Dla Zagłębia będzie to ósma w tym sezonie transmisja telewizyjna. Wcześniej na antenach Polsatu można było obejrzeć domowe spotkania sosnowiczan z Miedzią Legnica i GKS-em Tychy, a także wyjazdowe mecze w Olsztynie, Opolu, Grodzisku Wielkopolskim i Bielsku-Białej. Ponadto transmitowany był mecz 1/32 finału Pucharu Polski, w którym Zagłębie grało z ŁKS-em Łódź.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3989
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Cz, 13 lutego 2020, 02:35
Sparing: FK Radnik Bijeljina - Zagłębie Sosnowiec 2:2

Szóstego kolejnego sparingu nie zdołali wygrać piłkarze Zagłębia, którzy w trzecim meczu grupowym turnieju Medulin Cup zremisowali z bośniackim Radnikiem Bijeljina 2:2.


Zagłębie prowadziło od 11. minuty po trafieniu z dystansu Bartłomieja Babiarza. Bośniacy wyrównali w 58. minucie po rzucie karnym strzelonym przez Mahira Karicia, a dziesięć minut póżniej objęli prowadzenie za sprawą Seida Zukicia. Na kwadrans przed końcem spotkania remis Zagłębiu zapewnił Miguel Quintais, który skierował piłkę do bramki głową po dośrodkowaniu Fabiana Piaseckiego.

Sosnowiczanie zajęli drugie miejsce w grupie .

W wyjściowej jedenastce Zagłębia wystąpili: Kacper Chorążka - Markas Beneta, Piotr Polczak, Kacper Łopata, Wojciech Słomka - Tomasz Nawotka, Bartłomiej Babiarz, Jakub Sinior, Filip Karbowy, Patryk Małecki - Szymon Pawłowski. Po przerwie grali także: Matko Perdijić, Mateusz Szwed, Patryk Mularczyk, Kacper Radkowski, Tomasz Hołota, Quentin Seedorf, Rafał Grzelak, Miguel Quintais, Fabian Piasecki.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3989
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Cz, 13 lutego 2020, 02:42
Zwycięstwo na koniec zgrupowania

Zagłębie Sosnowiec rozegrało ostatni mecz w ramach Arena Cup w chorwackim Medulinie, w którym pokonało Sandecję Nowy Sącz 3:2 i tym samym zajęło trzecie miejsce w całym turnieju.


Pierwsza połowa spotkania nie była dobra w wykonaniu Zagłębia i po 45 minutach schodzili z boiska z dwubramkową stratą do Sandecji, która zdobyła bramki w 25 oraz 36 minucie. Dodatkowo już na samym początku meczu trener Dariusz Dudek zmuszony był do przeprowadzenia zmiany, ponieważ kontuzji nabawił się Tomasz Hołota.

Po przerwie Zagłębie zagrało nieco bardziej ofensywnie, co udokumentował w 56 minucie Tomasz Nawotka wykorzystując podanie Rafała Grzelaka, który niecałe dwadzieścia minut później doprowadził do wyrównania zachowując przytomność umysłu podczas zamieszania w polu karnym Sandecji. Natomiast zwycięstwo w tym spotkaniu zapewnił Zagłębiu Patryk Mularczyk, który skorzystał z dobrego zagrania Bartłomieja Babiarza.

Zagłębie: Matko Perdijić (46' Krystian Stępniowski) - Rafał Grzelak, Piotr Polczak (46' Wojciech Słomka), Kacper Łopata, Tomasz Nawotka - Patryk Małecki, Jakub Sinior, Tomasz Hołota (5' Bartłomiej Babiarz), Mateusz Szwed (46' Markas Beneta), Miguel Quintais (46' Fabian Piasecki) - Szymon Pawłowski (60' Patryk Mularczyk).

Zagłębie Sosnowiec - Sandecja Nowy Sącz 3:2 (0:2)

0:1 Dominik Kun, 25'
0:2 Damian Chmiel, 36'
1:2 Tomasz Nawotka, 56'
2:2 Rafał Grzelak, 72'
3:2 Patryk Mularczyk, 79'
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3989
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 23 lutego 2020, 10:41
Sparing: Zagłębie Sosnowiec - Odra Opole 1:5 (0:2)

W pierwszym z zaplanowanych na sobotę sparingów Zagłębie uległo Odrze Opole 1:5. Jedyną bramkę dla sosnowiczan zdobył w 66. minucie z rzutu karnego Fabian Piasecki.


Trener Dariusz Dudek zdecydował się wystawienie w meczu z ligowymi rywalami teoretycznie gorszego składu, pozostawiając pierwszy skład na drugą z dzisiejszych gier kontrolnych. Z kolei opolanie wystawili przeciwko Zagłębiu swój najlepszy skład i miało to odzwierciedlenie w wyniku spotkania.

Odra szybko strzeliła dwie bramki. Podawał Arkadiusz Piech, a z bliska do siatki trafiał piłkarz, który zmarnował rzut karny w jesiennym meczu w Opolu - Szymon Skrzypczak. Trzecią bramką dla opolan zdobył niespełna dwie minuty po wejściu na murawę zawodnik, który trafił do siatki także w ligowym spotkaniu w Opolu - Dawid Błanik. 4 minuty później hat tricka skompletował wspomniany wcześniej Skrzypczak, a piątego gola dla Odry po zaliczeniu wcześniej trzech asyst, strzelił Arkadiusz Piech.

W drużynie Zagłębia zagrał przebywający na testach Japończyk Masato Kudo. Wystąpili również czterej młodzi gracze z akademii - Jakub Knap, Wiktor Zarzycki, Bartosz Chęciński i Nikolas Korzeniecki.

Zagłębie Sosnowiec - Odra Opole 1:5 (0:2)
0:1 Szymon Skrzypczak 9'
0:2 Szymon Skrzypczak 18'
0:3 Dawid Błanik 47'
0:4 Szymon Skrzypczak 51'
0:5 Arkadiusz Piech 64'
1:5 Fabian Piasecki 66' (karny)

Zagłębie: 23. Matko Perdijić (46' 12. Kacper Chorążka) - 7. Tomasz Nawotka, 17. Kacper Radkowski, 47. Jakub Knap (46' 45. Wiktor Zarzycki), 98. Wojciech Słomka - 11. Patryk Mularczyk, 70. Miguel Quintais, 42. Bartosz Chęciński (67' 40. Nikolas Korzeniecki), 22. Quentin Seedorf - 41. Masato Kudo, 99. Fabian Piasecki.

Odra: 69. Mateusz Kuchta (65' 12. Tobiasz Weinzettel) - 80. Kacper Tabiś (60' 11. Franciszek Wróblewski), 27. Mateusz Kamiński (73' 3. Mateusz Wypych), 15. Kacper Kostrzycki (46' 33. Kamil Słaby), 77. Patryk Janasik (46' 18. Łukasz Winiarczyk) - 9. Tomáš Mikinič (60' 19. Jarosław Czernysz), 98. Mateusz Czyżycki (46' 70. Thijs Timmernans), 14. Sebastian Bonecki (73' 2. Piotr Żemło), 7. Krzysztof Janus (46' 22. Dawid Błanik) - 28. Arkadiusz Piech (73' 5. Rafał Niziołek), 20. Szymon Skrzypczak (73' 32. Maciej Wróbel).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3989
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 23 lutego 2020, 10:52
Sparing: Zagłębie Sosnowiec - Ruch Chorzów 3:3 (3:2)

W ostatnim sparingu przed rozpoczęciem rundy wiosennej Zagłębie Sosnowiec zremisowało 3:3 z Ruchem Chorzów. Gole dla sosnowiczan zdobyli Patryk Małecki (3'), Szymon Pawłowski (39') i Filip Karbowy (42' - karny).


Plan na sobotnie sparingi był następujący - w pierwszym meczu z Odrą teoretycznie słabsza kadra sprawdzi się na tle walczącego o utrzymanie I-ligowca, a w drugim meczu z III-ligowym Ruchem jedenastka, która ma za tydzień zagrać z Miedzią poradzi sobie z niżej notowanym przeciwnikiem i podbuduje się psychicznie przez rywalizacją w I lidze.

Niestety, nie udało się. Zagłębie tylko zremisowało z chorzowianami, a stracone bramki pokazały jak bardzo kuleje w naszym zespole gra defensywna. Pierwszą bramkę Ruch strzelił po tym, jak napastnik uciekł obrońcom, dobiegł do piłki zagranej z głębi pola i w sytuacji sam na sam przelobował bramkarza. Drugi gol padł po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i strzale głową z kilku metrów, a trzeci padł po rzucie rożnym dla Zagłębia, nieumiejętności wybicia piłki poza pole karne, dośrodkowaniu i uderzeniu głową niemal z linii bramkowej.

Sosnowiczanie świetnie rozpoczęli, bo już w 3. minucie po wymianie podań z Rafałem Grzelakiem piłkę do bramki skierował Patryk Małecki. Chorzowianie szybko odpowiedzieli dwoma bramkami i już w 17. minucie objęli prowadzenie, ale naszej drużynie udało się odrobić straty i zejść na przerwę przy prowadzeniu. Najpierw, w 39. minucie bramkę po dośrodkowaniu Rafała Grzelaka zdobył Szymon Pawłowski, a trzy minuty później Filip Karbowy wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Kamila Lecha na kapitanie Zagłębia.

Nasz zespół mógł do przerwy prowadzić znacznie wyżej, ale dwukrotnie 100-proceentowych sytuacji nie wykorzystał Mateusz Szwed, a dobrą okazję zmarnował również Patryk Małecki. Po przerwie już nie było tylu bramek i emocji, a goście wyrównali na 10 minut przed końcowym gwizdkiem.


Zagłębie Sosnowiec - Ruch Chorzów 3:3 (3:2)
1:0 Patryk Małecki 3'
1:1 Mariusz Idzik 6'
1:2 Kacper Kawula 17'
2:2 Szymon Pawłowski 39'
3:2 Filip Karbowy 42' (karny)
3:3 Mateusz Iwan 80'

Zagłębie: 13. Krystian Stępniowski - 29. Markas Beneta, 5. Kacper Łopata, 25. Piotr Polczak, 27. Rafał Grzelak (86' 98. Wojciech Słomka) - 30. Patryk Małecki, 20. Jakub Sinior, 6. Bartłomiej Babiarz, 14. Filip Karbowy, 9. Mateusz Szwed - 8. Szymon Pawłowski.

Ruch: 1. Kamil Lech (59' 90. Tomasz Nowak) - 34. Mateusz Lechowicz (69' 28. Mateusz Winciersz), 3. Kacper Kawula, 21. Bartłomiej Kulejewski (69' Mateusz Iwan), 16. Marcin Kowalski (69' Jakub Rudek) - 28. Mateusz Winciersz (46' Piotr Kwaśniewski), 17. Michał Mokrzycki (46' Patryk Sikora), 11. Tomasz Foszmańczyk (69' 17. Michał Mokrzycki; 76' 11. Tomasz Foszmańczyk), 14. Łukasz Janoszka (57' 23. Mateusz Bartolewski), 23. Mateusz Bartolewski (46' 7. Mateusz Duchowski) - 5. Mariusz Idzik (69' 9. Giorgi Culeiskiri).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3989
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Śr, 26 lutego 2020, 20:21
Oficjalnie: Rubio nowym piłkarzem Zagłębia Sosnowiec :!:

Zagłębie Sosnowiec, za pośrednictwem swojej oficjalnej strony internetowej, poinformowało, że Rubio (Rubén López Huesca) został wypożyczony z Cracovii.


Rubio od sezonu 2019/20 jest zawodnikiem Cracovii, w barwach której rozegrał dwa mecze w ekstraklasie i strzelił jednego gola. Zagrał także w eliminacjach do Ligi Europy i Pucharze Polski. Natomiast w Hiszpanii grał między innymi w Elche CF, drugiej drużynie Realu Saragossa i CD Alcoyano.

Jego wypożyczenie do Zagłębia Sosnowiec obowiązywać będzie do końca obecnego sezonu.

Rubio jest nominalnym napastnikiem, ale przez trenera Michała Probierza był wystawiany w Cracovii na boku pomocy lub "dziesiątce". Jego kariera w krakowskim klubie została zatrzymana przez zapalenie opon mózgowych, z powodu którego jesienią nie grał przez ponad trzy miesiące.

24-letni pilkarz będzie drugim w historii Zagłębia zawodnikiem pochodzącym z Hiszpanii. Wiosną 2016 dziesięć meczów w barwach naszej drużyny rozegrał Carles Martínez.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3989
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Śr, 26 lutego 2020, 20:23
Mecze z Tychami i ze Stomilem w Polsacie Sport

Polsat Sport wybrał mecze, które pokaże w 23., 24. i 25. kolejce. Dwa razy pokazane będą mecze z udziałem Zagłębia - spotkanie w Tychach i starcie ze Stomilem u siebie.


W związku z decyzją posiadacza praw do transmisji meczów Fortuna I ligi, zmianie uległy terminy obu meczów. Mecz 23. kolejki pomiędzy GKS-em Tychy a Zagłębiem Sosnowiec zostanie rozegrany w niedzielę 15 marca o 12:40, a spotkanie 24. kolejki, w którym Zagłębie podejmie Stomil Olsztyn odbędzie się w sobotę 21 marca o 12:40.

Dla Zagłębia będą to dziewiątą i dziesiąta w tym sezonie transmisja telewizyjna. Wcześniej na antenach Polsatu można było obejrzeć domowe spotkania sosnowiczan z Miedzią Legnica i GKS-em Tychy, a także wyjazdowe mecze w Olsztynie, Opolu, Grodzisku Wielkopolskim i Bielsku-Białej, a w najbliższą sobotę będzie pokazany mecz w Legnicy. Ponadto transmitowany był mecz 1/32 finału Pucharu Polski, w którym Zagłębie grało z ŁKS-em Łódź.

Od początku rundy wiosennej Polsat Sport transmituje trzy mecze w każdej kolejce. W soboty i niedziele można obejrzeć mecze o 12:40, a w poniedziałki o 18:00.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3989
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 1 marca 2020, 20:58
Piękny początek wiosny :!:

Po bramkach Rafała Grzelaka (56' - rzut wolny) i Patryka Mularczyka (72') Zagłębie Sosnowiec wygrało 2:0 inaugurujący rundę wiosenną wyjazdowy mecz z Miedzią Legnica.


Takiego rozpoczęcia rundy wiosennej w wykonaniu Zagłębia Sosnowiec chyba nie spodziewali się nawet najwięksi optymiści. Jechaliśmy do Legnicy po serii niezbyt dobrych występów w sparingach, bez najlepszego strzelca oraz bez podstawowego defensywnego pomocnika. Miedź przystępowała do meczu w roli faworyta i nawet bukmacherzy bardzo pesymistycznie oceniali szanse zespołu Dariusza Dudka na zwycięstwo nad Miedzią.

W dwóch ostatnich sparingach Zagłębie straciło aż osiem bramek i to dało do myślenia trenerowi Dariuszowi Dudkowi jeśli chodzi o obsadę linii defensywnej. Szkoleniowiec sosnowiczan uznał, że na ławce rezerwowych usiądzie Piotr Polczak. Jego miejsce zajął przesunięty z lewej strony Rafał Grzelak, którego z kolei zastąpił Wojciech Słomka. Dwaj pozostali obrońcy to debiutanci - Markas Beneta i Kacper Łopata. Eksperyment się powiódł i Zagłębie zagrało na zero z tyłu, choć trzeba przyznać, że było też w tym trochę szczęścia.

Do obu klubów w minionym tygodniu zostali wypożyczeni napastnicy z klubów Ekstraklasy. Miedź sprowadziła z Legii Kacpra Kostorza, a do Zagłębia z Cracovii dołączył Rubio. Dariusz Dudek nie zdecydował się na wystawienie Hiszpana od pierwszej minuty, ale Dominik Nowak uznał, że w ataku nie ma lepszej opcji niż młodzieżowiec ze stołecznego klubu i wystawił Kacpra Kostorza w wyjściowym składzie.

Pod nieobecność Fabiana Piaseckiego, który pauzował za żółte kartki oraz ma w kontrakcie zapis uniemożliwiający grę przeciwko Miedzi, w ataku zagrał Szymon Pawłowski, którego mieli wspomagać schodzący ze skrzydeł Tomasz Nawotka i Patryk Małecki. Po raz pierwszy za kadencji Dariusza Dudka w wyjściowej jedenastce znalazł się Filip Karbowy, a kontuzjowanego Tomasza Hołotę zastąpił Jakub Sinior.

Niespodzianką w meczowej kadrze był obecność Dawida Ryndaka. Popularny "Denver" dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy, w zimowej przerwie nie trenował z pierwszą drużyną, nie był na zgrupowaniu, ani nie grał w sparingach, a tymczasem dziś okazało się, że wrócił do drużyny i pojechał na mecz do Legnicy.

Mecz rozpoczął się od kontrowersji, bo już w 7. minucie gospodarze domagali się rzutu karnego po tym jak po strzale głową Josipa Šoljicia wydawało się, że piłka w polu karnym trafiła w rękę jednego z graczy Zagłębia. Trzy minuty później od straty gola uchronił nas słupek, w który trafiła piłka po uderzeniu Kacpra Kostorza. Futbolówkę dobijał jeszcze Paweł Zieliński, ale nie zaskoczył tym uderzeniem Krystiana Stępniowskiego. W 15. minucie po dośrodkowaniu Marquitosa z około 14 metrów główkował Kacper Kostorz i znowu górą był bramkarz sosnowiczan.

Najlepszą okazję do zdobycia bramki w pierwszej połowie sosnowiczanie stworzyli sobie w 21. minucie. Tomasz Nawotka wyłożył piłkę Patrykowi Małeckiemu, który miał sporo czasu, aby oddać strzał. Po uderzeniu "Małego" futbolówka już minęła legnickiego golkipera i zmierzała w światło bramki, ale w ostatniej chwili nad bramkę wybił ją Josip Šoljić.

Do końca pierwszej połowy aktywniejszą stroną była Miedź. Legniczanom brakowało jednak precyzji lub siły. Uderzenia Marquitosa z rzutu wolnego (23') czy Kacpra Kostorza (43') były zbyt lekkie, aby sprawić kłopot Krystianowi Stępniowskiemu. Joan Roman z pola karnego posłał piłkę obok słupka (35'), a Adam Chrzanowski (44') nie zdołał czysto trafić w piłkę po rzucie rożnym i nie zamknął akcji strzałem.

Początek drugiej połowy mógł się podobać nawet najbardziej wybrednym koneserom futbolu. Między 50. a 53. minutą piłkarze obu stron stworzyli sobie aż cztery dogodne sytuacje. Najlepsza z nich była ta pierwsza - Kacper Kostorz z prawej strony pola karnego wyłożył piłkę Marquitosowi, który uderzył fałszem na bramkę Krystiana Stępniowskiego. Nasz bramkarz odbił piłkę po uderzeniu Hiszpana, ale trafiła ona prosto pod nogi Kostorza, który po strzale w słupek w pierwszej połowie, tym razem ostemplował poprzeczkę. W kolejnej akcji Kacper Kostorz znalazł w polu karnym Joana Romana i zagrał do niego piłkę, ale w porę z interwencją zdążył Wojciech Słomka.

Akcja szybko się przeniosła pod drugą bramkę i po strzale Tomasza Nawotki z 20 metrów interweniował Łukasz Załuska. W odpowiedzi znowu zaatakował Kacper Kostorz. Znalazł się z piłką w "szesnastce" sosnowiczan, uderzył strzał, po którym piłka odbiła się rykoszetem od nogi Rafała Grzelaka, a potem na róg sparował ją Krystian Stępniowski.

W 55. minucie Josip Šoljić sfaulował Szymona Pawłowskiego około 28 metrów od bramki. Do rzutu wolnego podszedł Rafał Grzelak. Uderzył lewą nogą, posłał piłkę między skaczącymi w murze Joanem Romanem a Marquitosem i umieścił przy słupku legnickiej bramki obok interweniującego Łukasza Załuski, który miał potem pretensje do Hiszpanów z dziurawego muru. Dla Rafała Grzelaka był to trzeci gol w tym sezonie i drugi zdobyty bezpośrednio z rzutu wolnego.

11 minut po objęciu prowadzenia Dariusz Dudek dokonał dwóch zmian. Co ważne, trener Zagłębia nie bronił wyniku, nie wprowadzał graczy defensywnych, tylko w miejsce Szymona Pawłowskiego i Filipa Karbowego desygnował do gry Patryka Mularczyka i Rubio. Ta zmiana szybko przyniosła efekty. W 71. minucie Tomasz Nawotka rozpędził się na prawej stronie boiska, zbiegł z futbolówką do środka i zagrał na lewą stronę do Patryka Małeckiego, który odegrał przed bramkę do Patryka Mularczyka, a ten podwyższył prowadzenie i podobnie jak Rafał Grzelak, strzelił swoją trzeciego gola w sezonie.

Po straceniu drugiej bramki z zespołu Miedzi powietrze już uszło i nie zagroziła już bramce Zagłębia. Sosnowiczanie pewnie dowieźli dwubramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka sędziego i po meczu mogli cieszyć się razem z liczną grupą kibiców, która zawitała do Legnicy.

Zagłębie odniosło drugie kolejne zwycięstwo w Fortuna I lidze i po raz drugi z rzędu zagrało "na zero z tyłu". Był to zarazem piąty kolejny mecz bez porażki z Miedzią Legnica i drugie z rzędu zwycięstwo nad "Miedzianką".

Miedź Legnica - Zagłębie Sosnowiec 0:2 (0:0)
0:1 Rafał Grzelak 56'
0:2 Patryk Mularczyk 72'

Miedź: 1. Łukasz Załuska - 23. Paweł Zieliński, 26. Božo Musa, 44. Adam Chrzanowski, 33. Artur Pikk - 8. Marquitos, 4. Omar Santana (71, 9. Dawid Kort), 87. Josip Šoljić, 22. Joan Román, 10. Jakub Łukowski (85, 27. Patryk Makuch) - 21. Kacper Kostorz.

Zagłębie: 13. Krystian Stępniowski - 29. Markas Beneta, 5. Kacper Łopata, 27. Rafał Grzelak, 98. Wojciech Słomka - 7. Tomasz Nawotka, 6. Bartłomiej Babiarz (90, 17. Kacper Radkowski), 20. Jakub Sinior, 14. Filip Karbowy (67, 11. Patryk Mularczyk), 30. Patryk Małecki - 8. Szymon Pawłowski (66, 18. Rubio).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3989
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 15 marca 2020, 11:23
Zagłębie bez(o)bronne

Zagłębie Sosnowiec przegrało 3:5 z Puszczą Niepołomice. Goście strzelili 16 bramek w 21 meczach. Na Ludowym ośmieszyli fatalną obronę sosnowiczan.


Kibice na Stadionie Ludowym nie widzieli tylu bramek od 24 września, gdy Zagłębie przegrało z Olimpią Grudziądz także 3:5. Niestety mecz zakończył się też takim samym rezultatem i sosnowiczanie po serii dwóch kolejnych meczów wygranych do zera, zaznali goryczy porażki. I to porażki w rozmiarach, jakich chyba nikt nie był w stanie przewidzieć.

Do meczu w Sosnowcu zespół z Niepołomic tylko dwa razy w tym sezonie strzelił więcej niż dwa gole - wygrał 2:1 z GKS-em Tychy i 3:2 z Wigrami Suwałki. Za to na Stadionie Ludowym niepołomiczanie rozstrzelali się na dobre i zmusili Krystiana Stępniowskiego do kapitulacji aż pięć razy.

Trener Dariusz Dudek dokonał przed meczem z Puszczą tylko jednej zmiany w składzie. Na dodatek była ona wymuszona - z powodu czterech żółtych kartek Rafał Grzelak musiał dziś pauzować i do środka obrony powrócił Piotr Polczak. Nie wystąpił on w dwóch poprzednich spotkaniach i Zagłębie wtedy nie straciło bramki. Wrócił do pierwszego składu i nie skończyło się to dobrze.

Mimo tego, że do dyspozycji trenera był już Fabian Piasecki, a w meczowej kadrze znajdował się także drugi napastnik, Rubio, od pierwszej minuty na "dziewiątce" występował Szymon Pawłowski. Czasami dochodziło jednak do wymiany pozycji w ofensywnym tercecie sosnowiczan i kapitan Zagłębia wymieniał się pozycjami z Tomaszem Nawotką i Patrykiem Małeckim.

Mecz rozkręcał się bardzo powoli. Na pierwszy strzał w meczu trzeba było czekać niespełna 20 minut. Dopiero wtedy po dośrodkowaniu Filipa Karbowego z prawej strony boiska nad bramką główkował Patryk Małecki. W 24. minucie "Mały" zmarnował stuprocentową sytuację. Michał Mikołajczyk chyba nie zauważył naszego skrzydłowego i podał piłkę w kierunku własnego bramkarza. Patryk Małecki przejął piłkę i ruszył w stronę bramki gości. Niestety, Karolowi Niemczyckiemu udało się odbić piłkę nogą na rzut rożny.

W 32. minucie Tomasz Nawotka przedarł się w pole karne i został sfaulowany przez Konrada Stępnia. Sędzia podyktował rzut karny i pokazał żółtą kartkę stoperowi Puszczy, któremu musiała jeszcze zostać udzielona pomoc medyczna. Do piłki ustawionej na 11. metrze podbiegł Szymon Pawłowski i nie dał szans golkiperowi Puszczy. Dla kapitana Zagłębia był to dziesiąty gol w barwach naszego klubu - pięć bramek strzelił w Ekstraklasie i kolejne pięć dołożył w Fortuna I lidze.

Trener Tomasz Tułacz szybko zareagował na zły wynik i "rzucił wędkę" Bartoszowi Eizenchartowi, za którego na boisko wszedł Bartosz Żurek, a goście już w 40. minucie doprowadzili do wyrównania po akcji, która mogła doprowadzić kibiców Zagłębia do zawału. Po akcji zainicjowanej dośrodkowaniem Konrada Stępnia z rzutu wolnego, odbita od Markasa Benety piłka znalazła się w środku pola karnego między dwoma środkowymi obrońcami Zagłębia. Kacper Łopata i Piotr Polczak patrzyli się na siebie, żaden z nich nie kwapił się z wybiciem piłki i tę bierność wykorzystał Hubert Tomalski, który dopadł do futbolówki i pokonał Krystiana Stępniowskiego, kończąc tym samym serię 225 minut Zagłębia bez straconej bramki.

Przed drugą połową Dariusz Dudek zagrał va banque i dokonał dwóch zmian. Z boiska zeszli Szymon Pawłowski i Filip Karbowy, a w ich miejsce weszli Fabian Piasecki i Rubio. Przez pierwszy kwadrans drugiej części meczu Zagłębie miało przewagę nad rywalami z Niepołomic i wydawało się, że ponowne wyjście na prowadzenie jest tylko kwestią czasu. W 52. minucie po dośrodkowaniu Patryka Małeckiego Piotr Polczak i Fabian Piasecki przeszkodzili sobie w oddaniu strzału głową. W 56. minucie po prostopadłym podaniu z rzutu wolnego w pole karne Tomasz Nawotka oddał celny strzał na bramkę, a minutę później "Nawot" mógł mieć asystę, gdy podał w kontrze do Fabiana Piaseckiego, a ten uderzył z lewej strony pola karnego. W obu tych sytuacjach bez zarzutu spisał się Karol Niemczycki.

Między 60. a 71. minutą padło aż pięć bramek. Zanim jeszcze goście objęli prowadzenie, Zagłębie miało sporo szczęścia. Bartosz Żurek zagrał dochodzącą piłkę z rzutu rożnego, a Krystian Stępniowski, starając się zapobiec utracie gola, wypiąstkował piłkę, ale uczynił to na tyle niedokładnie, że o mały włos nie skierował piłki do własnej bramki. Kilkadziesiąt sekund później musiał już skapitulować. Bartosz Żurek przebiegł do drugiego narożnika boiska, wrzucił futbolówkę na bliższy słupek, a Jewhen Radionow strzelił głową w długi róg i pokonał naszego bramkarza.

83 sekundy później znów był remis. Sosnowiczanie mieli rzut wolny z lewej strony boiska. Piłkę w pole karne posłał Patryk Małecki. Po odbiciu piłki głową przez Jewhena Radionowa w "szesnastce" powstało małe zamieszanie, w którym najlepiej odnalazł się Rubio. Hiszpan, dla którego był to pierwszy mecz na Stadionie Ludowym, strzałem z 8 metrów zdobył swojego pierwszego gola dla sosnowiczan i był to zarazem pierwszy w historii gol strzelony przez Hiszpana dla naszej drużyny.

W 65. minucie ponownie na prowadzeniu była Puszcza. Michał Mikołajczyk przeprowadził akcję lewą stroną boiska i dograł piłkę w pole bramkowe, skąd do siatki skierował ją Jewhen Radionow. 4 minuty później mieliśmy deja vu. Znowu na gola Ukraińca odpowiedział Rubio i ponownie Hiszpan wykazał się dużym sprytem pod bramką Puszczy po rzucie rożnym wykonanym przez Patryka Małeckiego, doskoczył do piłki, której nie zdołał zagrać Piotr Polczak i strzelił do siatki z 5 metrów.

11 minut bramkowego szaleństwa zakończył w 71. minucie Bartosz Żurek, który do asysty przy drugim golu dla Puszczy dołożył bramkę, gdy wykończył akcję Jakuba Serafina i po podaniu z prawej strony boiska miał dużo swobody w polu karnym i po raz czwarty zmusił do kapitulacji Krystiana Stępniowskiego.

Na tę bramkę Zagłębie już nie było w stanie odpowiedzieć, a Puszcza w 86. minucie nie pozostawiła złudzeń, kto jest dziś lepszy. Po faulu Jakuba Siniora na Jakubie Serafinie sam poszkodowany dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne. Krystian Stępniowski zdołał odbić piłkę po strzale głową Wiktora Żytka (skandalicznie zachował się w tej sytuacji Jakub Sinior, który odpuścił gracza Puszczy), ale ponownie zabrakło asekuracji ze strony obrońców i piłkę do bramki dobił debiutujący w Puszczy Słowak Erik Čikoš, który uciekł Markasowi Benecie.

W następnej kolejce Zagłębie zagra na wyjeździe w Tychach. Zarówno sosnowiczanie, jak i tyszanie stracili po pięć bramek. Zapowiada się więc na radosny futbol.

Zagłębie Sosnowiec - Puszcza Niepołomice 3:5 (1:1)
1:0 Szymon Pawłowski 34' (k)
1:1 Hubert Tomalski 40'
1:2 Jewhen Radionow 60'
2:2 Rubio 61'
2:3 Jewhen Radionow 65'
3:3 Rubio 69'
3:4 Bartosz Żurek 71'
3:5 Erik Čikoš 86'

Zagłębie: 13. Krystian Stępniowski - 29. Markas Beneta, 5. Kacper Łopata, 25. Piotr Polczak, 98. Wojciech Słomka - 7. Tomasz Nawotka, 6. Bartłomiej Babiarz (79, 11. Patryk Mularczyk), 20. Jakub Sinior, 14. Filip Karbowy (46, 18. Rubio), 30. Patryk Małecki - 8. Szymon Pawłowski (46, 99. Fabian Piasecki).

Puszcza: 22. Karol Niemczycki - 77. Erik Čikoš, 5. Konrad Stępień, 11. Marcin Stefanik, 28. Michał Mikołajczyk - 50. Maksymilian Sitek (70, 23. Piotr Stawarczyk), 14. Jakub Serafin, 25. Wiktor Żytek, 10. Hubert Tomalski (90, 8. Longinus Uwakwe), 24. Bartłomiej Eizenchart (39, 17. Bartosz Żurek) - 13. Jewhen Radionow.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kluby sportowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron