Zagłębie Sosnowiec (piłka nożna)

Avatar użytkownika
Posty: 3953
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 29 września 2019, 12:24
Oficjalnie: Kieca z nowym kontraktem

Zagłębie Sosnowiec, za pośrednictwem swojej oficjalnej strony internetowej, poinformowało o przedłużeniu umowy z Michałem Kiecą.


Dwudziestoletni pomocnik w obecnym sezonie zagrał szesnaście minut w barwach Zagłębia podczas meczu w Niecieczy.

Nowy kontrakt Michała Kiecy będzie obowiązywał do 30 czerwca 2022 roku.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3953
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 29 września 2019, 12:27
Oficjalnie: Stanek nie jest już pracownikiem klubu

Zagłębie Sosnowiec, za pośrednictwem swojej oficjalnej strony internetowej, poinformowało o rozwiązaniu umowy z Robertem Stankiem.


- Zarząd Zagłębia S.A rozwiązał umowę z Robertem Stankiem. W czasie kadencji obecnego zarządu, w latach 2013-2019 Robert Stanek, wychowanek klubu, były piłkarz, pełnił funkcję dyrektora sportowego, trenera I drużyny, asystenta i trenera bramkarzy. W tym czasie drużyna wywalczyła dwa awanse i zaliczyła jeden spadek. Za wspólne dobre i złe chwile, ale przede wszystkim sukcesy, zarząd dziękuje Robertowi i życzy powodzenia w dalszej pracy - powiedział prezes Marcin Jaroszewski dla oficjalnej strony Zagłębia Sosnowiec.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3953
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 29 września 2019, 12:30
Oficjalnie: Mroczkowski nie jest już trenerem Zagłębia

Radosław Mroczkowski nie pełni już funkcji I trenera Zagłębia Sosnowiec. Szkoleniowiec został odsunięty od prowadzenia drużyny.


W najbliższą niedzielę sosnowiczanie grają ligowe spotkanie w Opolu z Odrą i na ławce trenerskiej zasiądzie Michal Farkaš, jeden z asystentów Radosława Mroczkowskiego.

- Zarząd Zagłębia S.A podjął decyzję o odsunięciu od prowadzenia I drużyny trenerów Radosława Mroczkowskiego i Tomasza Świderskiego. W najbliższym meczu przeciwko Odrze w Opolu drużynę poprowadzi asystent Michal Farkaš - wyjaśnia zmiany trenerskie w Zagłębiu Marcin Jaroszewski, prezes zagłębiowskiego klubu.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3953
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 29 września 2019, 12:32
Oficjalnie: Caliński nie jest już kierownikiem drużyny :!:

Zagłębie Sosnowiec, za pośrednictwem swojej oficjalnej strony, poinformowało o rozwiązaniu umowy z kierownikiem drużyny, Piotrem Calińskim.


- Zarząd Zagłębia S.A rozwiązał umowę z kierownikiem drużyny Piotrem Calińskim. Piotrowi za wieloletnią pracę w klubie dziękujemy i życzymy powodzenia w dalszym życiu zawodowym i prywatnym - mówi Marcin Jaroszewski, prezes zarządu Zagłębia Sosnowiec.

Spośród wszystkich członków sztabu Piotr Caliński miał najdłuższy staż pracy w Zagłębiu. Objął on stanowisko kierownika pierwszej drużyny w sezonie 2007/2008, gdy sosnowiczanie występowali w Ekstraklasie.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3953
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 29 września 2019, 20:40
Nawet najgorsi są dla nas za mocni

Zagłębie zremisowało 1:1 z ostatnią w tabeli Odrą Opole. Bramkę dla Zagłębia strzelił Fabian Piasecki (32'). Wyrównał Dawid Błanik (52'). W 87. minucie Matko Perdijić obronił rzut karny.


Odra Opole w dziesięciu rozegranych do tej pory meczach Fortuna I ligi nie potrafiła odnieść ani jednego zwycięstwa i zajmowała ostatnie miejsce w tabeli. Niestety, okazało się, że nawet z tak słabą drużyną Zagłębie nie potrafiło zdobyć kompletu punktów. Sosnowiczanie wyjeżdżają z Opola tylko z jednym punktem i co gorsze, po przebiegu spotkania, a zwłaszcza po jego końcówce, możemy się cieszyć, że z Odrą nie przegraliśmy, bo wiele do tego nie brakowało.

Tymczasowy szkoleniowiec sosnowiczan Michal Farkaš dokonał trzech zmiany w porównaniu do poprzedniego meczu ligowego. Na ławkę rezerwowych powędrowali gracze, którzy nie popisali się przed tygodniem - Tomasz Nawotka, Patryk Małecki i Jakub Sinior, a od pierwszej minuty zagrali Mateusz Szwed, Dawid Ryndak i Patryk Mularczyk.

Zarówno Zagłębie, jak i Odra w czwartek grały swoje mecze w Pucharze Polski. O ile sosnowiczanie zawiedli, łatwo przegrywając 0:3 z Łódzkim Klubem Sportowym i nie oddali ani jednego strzału na bramkę, o tyle Odra sprawiła niespodziankę i wyeliminowała Arkę Gdynia, która w 2017 zdobyła Puchar Polski, a rok później przegrała na Stadionie Narodowym z Legią Warszawa.

Lepiej w mecz weszli gospodarze. W 8. minucie z rzutu wolnego z prawego skrzydła dośrodkował Krzysztof Janus, a Hubert Sobol z kilku metrów trafił w poprzeczkę. Potem na boisku nie działo się zbyt wiele godnego uwagi. W 20. minucie Patryk Mularczyk świetnym podaniem obsłużył Mateusza Szweda. Nasz młodzieżowiec wpadł z piłką w pole karne i chyba za długo się zastanawiał, czy strzelać, czy podawać. W końcu zdecydował się na podanie w kierunku Fabiana Piaseckiego i piłkę wybił na aut Tomáš Mikinič.

W 32. minucie Mateusz Szwed zachował się o wiele lepiej. Uciekł na prawej stronie boiska Bartłomiejowi Wdowikowi, rozejrzał się i zagrał na 12. metr do Fabiana Piaseckiego, a ten miał czas, aby przyjąć piłkę lewą nogą i uderzyć prawą nogą w krótki róg. Piłka wpadła do bramki po ręce Kacpra Rosy. Był to pierwszy celny strzał Zagłębia w meczu i od razu dał nam bramkę. Podobnie było zresztą na poprzednim wyjazdowym spotkaniu sosnowiczan. W Radomiu pierwszy gol dla Zagłębia padł po pierwszym celnym strzale i również jego autorem był Fabian Piasecki

Na drugą połowę lepiej dysponowani wyszli gospodarze, którzy już po siedmiu minutach gry doprowadzili do wyrównania. 10 metrów przed polem karnym faulowany był Hubert Sobol. Z rzutu wolnego uderzył Martin Adamec. Piłka odbiła się od stojącego w murze Fabiana Piaseckiego i po rykoszecie trafiła słupek, utrudniając interwencję Matko Perdijiciowi. Do odbitej futbolówki najszybciej dopadł Dawid Błanik, który uciekł Dawidowi Ryndakowi i strzałem z 5 metrów zdobył bramkę.

Po bramce na 1:1 inicjatywę przejęła Odra. Zagłębie spisywało się o wiele słabiej niż przed przerwą i ani razu poważniej nie zagroziło bramce Kacpra Rosy. Najbliżej tego było w 70. minucie, gdy Szymon Pawłowski wstrzelił piłkę z lewej strony pola karnego, a Błażej Radwanek i Patryk Mularczyk nie zdołali sięgnąć piłki w polu bramkowym.

W 74. minucie Dawid Błanik do bramki mógł dodać asystę. Po jego podaniu zza pola karnego uderzał Sebastian Bonecki i posłał piłkę obok bramki. Kluczowa dla losów meczu zdarzenia miały miejsce między 86. a 87. minutą. Stanisław Biłeńkyj sfaulował w polu karnym Tomáša Mikiniča. Sędzia Piotr Urban podyktował "jedenastkę" i odesłał do szatni Ukraińca, pokazując mu drugą żółtą kartkę. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Szymon Skrzypczak. Napastnik gospodarzy chciał pokonać Matko Perdijicja "Panenką", ale było to fatalne rozwiązane. Chorwat w bramce Zagłębia nawet nie musiał się ruszać, aby złapać piłkę i po raz drugi w tym sezonie obronił rzut karny. Wcześniej poradził sobie w Olsztynie ze strzałem Grzegorza Lecha.

Odra w końcówce grała z przewagą jednego zawodnika, ale nie potrafiła jej wykorzystać. W doliczonym czasie gry przed szansą strzelenia zwycięskiej bramki stanął Franciszek Wróblewski, ale spudłował z lewej strony pola karnego.

Po meczu w Olsztynie rozegranym w końcówce sierpnia, Zagłębie nie potrafiło wygrać żadnego z pięciu wrześniowych spotkań. Remis z Bełchatowem, ligowe porażki w Radomiu i z GKS-em Jastrzębie i pucharowa z ŁKS-em Łódź oraz dzisiejszy remis w Opolu. Tak słaby jest bilans września w wykonaniu Zagłębia. Miejmy nadzieję, że październik, już z nowym trenerem, a może także z nowym prezesem, będzie dużo lepszy, bo spadek do II ligi staje się coraz bardziej realny.

Odra Opole - Zagłębie Sosnowiec 1:1 (0:1)
0:1 Fabian Piasecki 32'
1:1 Dawid Błanik 52'

Odra: 23. Kacper Rosa - 9. Tomáš Mikinič, 27. Mateusz Kamiński, 2. Piotr Żemło, 17. Bartłomiej Wdowik - 22. Dawid Błanik (79' 11. Franciszek Wróblewski), 66. Miłosz Trojak, 10. Martin Adamec, 14. Sebastian Bonecki, 7. Krzysztof Janus (72' 77. Patryk Janasik) - 8. Hubert Sobol (73' 20. Szymon Skrzypczak).

Zagłębie: 23. Matko Perdijić - 16. Dawid Ryndak, 25. Piotr Polczak, 27. Rafał Grzelak, 98. Wojciech Słomka - 9. Mateusz Szwed (90+3' 20. Jakub Sinior), 21. Tomasz Hołota, 11. Patryk Mularczyk (90+2' 7. Tomasz Nawotka), 8. Szymon Pawłowski, 10. Stanisław Biłeńkyj - 99. Fabian Piasecki (67' 77. Błażej Radwanek).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3953
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 6 października 2019, 06:20
Jaroszewski: Nie mogłem tak po prostu odejść

Na terenie budowy Zagłębiowskiego Parku Sportowego odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli przedstawiciele Bielskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego, miasta Sosnowca; na czele z prezydentem Arkadiuszem Chęcińskim oraz prezes Zagłębia Sosnowiec; Marcin Jaroszewski.


Na początku konferencji prasowej podpisana została umowa na budowę drugiego obiektu w ramach Zagłębiowskiego Parku Sportowego, natomiast później Arkadiusz Chęciński oraz Marcin Jaroszewski zabrali głos w sprawie zmian w Zagłębiu Sosnowiec. I to właśnie na tej części dzisiejszego wydarzenia skupimy się w pierwszej kolejności.

Najważniejszą kwestią była obsada stanowiska prezesa klubu, ponieważ zgodnie z ogłoszoną pod koniec sierpnia decyzją, dzisiaj miał być ostatni dzień pełnienia tej funkcji przez Marcina Jaroszewskiego. Jak jednak ogłosił prezydent Sosnowca, sytuacja uległa zmianie.

Arkadiusz Chęciński:

- Miesiąc temu pan prezes Jaroszewski złożył rezygnację z funkcji prezesa Zagłębia Sosnowiec. Przez ten okres rozmawiałem z nim i namawiałem do tego, żeby zmienił swoją decyzję. Łatwo jest być prezesem w klubie, który odnosi sukcesy, ale to właśnie, gdy przychodzą problemy, trzeba udowodnić swoją siłę, odwagę i doświadczenie. Po długich rozmowach pan prezes doszedł do wniosku, że nie może zostawić klubu w tym trudnym momencie i postanowił pozostać na stanowisku. My, jako właściciele, uznaliśmy, że trzeba pana prezesa wzmocnić i stąd też decyzja o poszerzeniu zarządu Zagłębia. W klubie pojawi się wiceprezes, Łukasz Kozakowski, do niedawna dyrektor Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów. Jest osoba działająca na rynku komercyjnym, która będzie się zajmowała sprawami finansowymi, organizacyjnymi oraz sponsorskimi. Będzie on wspomagał pana prezesa, jest to osoba kompetentna, z wykształceniem ekonomicznym.

- Po okresie sporych sukcesów, bo przez kilka lat Zagłębie Sosnowiec nie zajmowało niższego miejsca niż trzecie, przyszedł trudniejszy moment. Zdarzył nam się spadek z Ekstraklasy. Myślę, że to jest chwila, w której, aby przyznać, że wiele osób myślało, że powrót do 1. ligi będzie łatwy i że będziemy grać o najwyższe cele. Okazało się jednak, że to nieprzyjemne doświadczenie odbiło się na nas wszystkich i w tym samym składzie personalnym ciężko jest się odbudować. Dlatego pan prezes podjął w ostatnim czasie kilka ważnych decyzji i z pewnością podejmie ich w najbliższym czasie jeszcze wiele. Musimy zrobić wszystko, aby ten dawny entuzjazm wrócił, nie tylko do działaczy czy piłkarzy, ale do wszystkich, którzy otaczają ten klub. Uznaliśmy, że musimy zareagować szybko, ponieważ w sporcie czas biegnie nieubłaganie. Uważam, że w obecnym systemie bardzo ciężko jest awansować do Ekstraklasy i się w niej utrzymać. Finansowanie sportu w Polsce jest na bardzo złych zasadach, środki, którymi dysponują kluby w najwyższej klasie rozgrywkowej, są o wiele wyższe od tych w pierwszej lidze. Obserwujemy to także w tym sezonie. ŁKS czy Raków… Po sparingach przedsezonowych wydawało się, że mogą zamieszać w Ekstraklasie, a po tych kilku miesiącach są w takiej samej sytuacji, jak Zagłębie rok temu.

- Dużo mówi się, że sytuacja finansowa naszego klubu jest bardzo zła. Ale to nie jest prawda, jest stabilna. Oczywiście, jest ciężej niż w ostatnich latach, ale jest to spowodowane złym finansowaniem, o którym mówiłem chwilę temu. System powoduje, że klub, który spada, jest w złej sytuacji i ciężej jest się z tego podnieść. Myślę jednak, że Zagłębie jest na dobrej drodze, aby wyjść z tych problemów. Pierwsze kroki zostały już podjęte.

Marcin Jaroszewski:

- Już kiedyś mówiłem, że jeżeli poczuję, że nie jestem w stanie dać Zagłębiu już niczego więcej, to zrezygnuję. Po tym przykrym doświadczeniu związanym z Ekstraklasą poczułem, że odbiłem się od sufitu. Wiem, jakie są oczekiwania względem klubu. Zawsze działałem bardzo emocjonalnie i Zagłębie na tym zyskiwało. Bardzo wierzyłem w siebie i nawet jeżeli czasami miałem wątpliwości, to na koniec udawało mi się wykonać założenia bez niczyjej pomocy. Można powiedzieć, że miałem farta. Teraz jednak ta dobra passa się skończyła. Podpisaliśmy umowę z Rakowem, za którą kryły się konkretne pieniądze, mieliśmy do siebie zaufanie. Ja podjąłem pod te pieniądze pewne zobowiązania, ponieważ wcześniej z przyczyn, o których tutaj nie chcę mówić, straciliśmy sponsorów. Zawsze mieliśmy zabezpieczenie finansowe, jednak w styczniu przyszedł moment, w którym postanowiliśmy postawić wszystko na jedną kartę i za wszelką cenę podjąć walkę o utrzymanie w Ekstraklasie. Wtedy uznałem, że zrobiłem dla Zagłębia wszystko, co mogłem. Wiemy, czego chcemy, a jest tym Ekstraklasa. Ale będzie to długi proces, chcemy być w tej, powiedzmy, dwudziestce najlepszych klubów w Polsce.

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że miasto ogromnie wspiera klub, ale musimy uważnie korzystać z tych pieniędzy. Wielka piłka gardzi biedą, są w Europie ludzie, którzy zarabiają więcej niż wynosi cały budżet Zagłębia dla trzech sekcji. My jednak chcemy grać w Ekstraklasie i realizować swoje marzenia, jednak zdobycie tak dużych środków jest bardzo ciężkie. Nie mogę jednak teraz tak po prostu po sześciu latach zamknąć drzwi i odejść od ludzi, którzy mi zaufali. Trzeba sobie w tej rzeczywistości radzić i szukać nowych sposobów pozyskiwania pieniędzy. Mam nadzieję, że ten nowy stadion przyniesie nam duży dochód z dnia meczowego. Być może będzie trzeba szukać wsparcia z zewnątrz, może pożyczyć jakieś drobne kwoty, ale jestem przekonany, że wiele klubów Polsce zazdrości nam tak stabilnej sytuacji finansowej.

- W minionym sezonie mieliśmy najwyższą klasę rozgrywkową w piłce nożnej, koszykówce i hokeju, o takiej sytuacji marzyliśmy, jednak odbiliśmy się szybko od tego poziomu, o którym tak marzyliśmy. Gdyby kluby z Opola i Bytomia się nie rozpadły, to hokeiści mogliby spaść, musieliśmy zdecydować o powrocie do koszykarskiej pierwszej ligi, natomiast piłkarze spadli przez względy czysto sportowe.

- Oczywiście, dużo łatwiej było kierować klubem, kiedy graliśmy w podzielonej na dwie grupy drugiej lidze, gdzie graliśmy z małymi klubami. Zrobiliśmy wtedy dla Zagłębia dużo rzeczy, powstała restauracja, sklep, kupiliśmy autokary… Ale prawda jest taka, że to są podstawowe sprawy, które powinny istnieć w każdym normalnym klubie. Jednak te kolejne kroki, aby Zagłębie było coraz lepsze pod wieloma względami, będą bardzo trudne. Obiecuję, że osoby, które pracują w klubie, zrobią wszystko, aby tak właśnie było. Perspektywy są naprawdę dobre, mamy świetną bazę treningową, dużą akademię, budujemy stadion. Ale Zagłębie musi zostać klubem regionu, tak aby wszyscy pracowali na sukces tego jednego klubu. Może pojawi się jakiś inwestor gotowy kupić Zagłębie… Takich prób już kilka było i my cały czas jesteśmy otwarci na propozycje. Pakiet większościowy cały czas jest do sprzedania za dobrą cenę, oczywiście we współpracy z miastem, które jest gwarantem najwyżej jakości infrastruktury.

- Oprócz obecnego tutaj nowego wiceprezesa, nową rolę dostanie także mniejszościowy akcjonariusz, Grzegorz Książek, który zostanie dyrektorem zarządzającym.

Łukasz Kozakowski:

- Od początku swojej kariery pracowałem w spółkach notowanych na giełdzie papierów wartościowych, z wykształcenia jestem ekonomistą. W klubie będę odpowiadał za kwestie finansowe oraz szeroko pojęte sprawy organizacyjne. Pierwsze zmiany już nastąpiły, kolejne są przed nami. Potwierdzam, że sytuacja w klubie jest stabilna. Dla nas najważniejsze jest to, aby poprawić sytuację sportową. Postaramy się to zrobić już od najbliższej kolejki. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby piłkarze mieli czyste głowy i mogli zająć się tylko i wyłącznie grą.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3953
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 6 października 2019, 06:35
Zagłębie - Sandecja 3:1

Zagłębie po raz czwarty grało u siebie z Sandecją i po raz czwarty wygrało różnicą dwóch goli. Bramki da sosnowiczan strzelili Stanisław Biłeńkyj (17'), Fabian Piasecki (82' - karny) i Szymon Pawłowski (90+2').


"Panta rhei", wszystko płynie i nie wchodzimy dwa razy do tej samej rzeki - tak ogłosił Heraklit z Efezu, ale w Sosnowcu wszystko płynie jednak zdecydowanie za szybko. Dariusz Dudek poprzedni mecz Zagłębia prowadził 6 października 2018 w Gdańsku i dziś, na jeden dzień przed pierwszą rocznicą tamtego wydarzenia znowu zasiadł na ławce trenerskiej. Ze składu, którym wystawił do gry na tamto spotkanie z Lechią, dziś w pierwszej jedenastce znaleźli się tylko Matko Perdijić i Szymon Pawłowski.Ponadto trener Zagłębia miał jeszcze okazję pracować w sezonie 2017/2018 z Tomaszem Nawotką i Patrykiem Mularczykiem.

Dariusz Dudek nie robił wielkiej rewolucji w składzie Zagłębia. W porównaniu do meczu w Opolu do pierwszej jedenastki wrócili Kacper Radkowski, Jakub Sinior i Patryk Małecki, a na ławce usiedli Wojciech Słomka, Patryk Mularczyk i Mateusz Szwed. Rafał Grzelak ze środka obrony, gdzie ostatnio towarzyszył Piotrowi Polczakowi, wrócił na lewą stronę bloku defensywnego. Z kolei Szymon Pawłowski zagrał na lewej stronie pomocy, bo Zagłębie dziś postawiło na grę systemem 4-4-2. W ataku obok Fabiana Piaseckiego występował Stanisław Biłeńkyj.

Sosnowiczanie już w 8. minucie mogli pokusić się o strzelenie pierwszej bramki. Do ofensywnej akcji włączył się Piotr Polczak, który dostał w polu karnym piłkę od Szymona Pawłowskiego i trafił w słupek. Do odbitej piłki dopadł jeszcze Fabian Piasecki i podał do Patryka Małeckiego, który jednak strzelił za lekko, aby pokonać Daniela Bielicę.

Wyczekiwany gol padł w 17. minucie. Patryk Małecki dośrodkował z prawej strony boiska, a Stanisław Biłeńkyj strzałem głową pokonał nowosądeckiego golkipera i zdobył swoją drugą bramkę dla Zagłębia w tym sezonie. Z kolei dla Patryka Małeckiego była to pierwsza asysta.

W 32. minucie po podaniu Kamila Ogorzałego z bliska spudłował Damian Chmiel, który uderzył futbolówkę z woleja. Dwie minuty później w sosnowieckiej bramce świetnie spisał się Matko Perdijić. Chorwat sparował na rzut rożny piłkę, która po strzale Marcina Flisa z rzutu wolnego zmierzała pod poprzeczkę. Nasz bramkarz nie popisał się za to po kolejnych dwóch minutach, gdy niepewnie interweniował po dośrodkowaniu z lewego skrzydła. Piłka spadła pod nogi Damiana Chmiela, który nie skorzystał z prezentu i uderzył obok bramki. Za ten błąd Perdijić w pełni zrehabilitował się w 43. minucie, gdy musiał naprawiać pomyłkę Tomasza Nawotki, który w polu karnym został ograny przez Mateusza Klichowicza. Interwencja bramkarza Zagłębia zapobiegła utracie bramki.

Na drugą połowę w Zagłębiu nie wyszedł już Rafał Grzelak. Lewy obrońca Zagłębia pod koniec pierwszej połowy obejrzał żółtą kartkę i miał sporo problemów z graczami Sandecji, więc w jego miejsce na boisko wszedł Quentin Seedorf. O ile na początku tej części gry Zagłębie dwa razy zagroziło sądeckiej bramce - uderzali Fabian Piasecki i Szymon Pawłowski, tak później przez długi czas dominowała Sandecja i wydawało się, że zdobycie przez gości wyrównującej bramki jest kwestią czasu.

W 59. minucie na chwilę zadrżały nam serca, gdy po starciu Tomasza Nawotki z Dominikiem Kunem w polu karnym Zagłębia arbiter użył gwizdka. Okazało się jednak, że zrobił to po to, aby ukarać zawodnika gości żółtą kartką za próbę wymuszenia "jedenastki". Sześć minut potem Kun zwiódł Tomasza Nawotkę i uderzył zza pola karnego pod poprzeczkę. Na posterunku był Matko Perdijić.

Zagłębie nieco się "ogarnęło" po wejściu na boisko Patryka Mularczyka. Zawodnik, który ponad dwa lata temu strzelił zwycięską bramkę w pierwszym meczu sosnowiczan pod wodzą Dariusza Dudka, zmienił Stanisława Biłenkiego. W 76. minucie "Mular" przymierzył zza pola karnego i zmusił do interwencji Daniela Bielicę. W 81. minucie Patryk Mularczyk przeprowadził chyba kluczową dla losów meczu akcję. Po podaniu Patryka Małeckiego wpadł w pole karne i został sfaulowany przez Marcina Flisa. Arbiter podyktował "jedenastkę", a Fabian Piasecki nie wziął przykładu z Szymona Skrzypczaka z Odry Opole i pewnym uderzeniem pokonał sądeckiego golkipera. Warto dodać, że był to pierwszy w tym sezonie rzut karny podyktowany dla Zagłębia.

Nielicznie zgromadzona na Stadionie Ludowym publiczność miała okazję obejrzeć jeszcze dwie bramki. Obie padły w doliczonym czasie spotkania. Najpierw po podaniu Jakuba Siniora Szymon Pawłowski efektownie przymierzył z linii pola karnego pod poprzeczkę i strzelił swojego trzeciego gola w meczu. Niestety, sosnowiczanom nie udało się zagrać na zero z tyłu, bo minutę po zdobyciu przez Zagłębie trzeciej bramki Kamil Ogorzały dobił do bramki piłkę odbitą przez sosnowieckiego bramkarza po strzale Macieja Korzyma.

Zagłębie przerwało serię czterech meczów bez zwycięstwa na własnym stadionie, a trener Dariusz Dudek zakończył serię czternastu meczów bez wygranej w roli gospodarza. Poprzednio Dudek zakończył zwycięstwem mecz u siebie 3 sierpnia 2018, gdy Zagłębie wygrało 3:0 z Pogonią Szczecin. Mecze z Pogonią i Sandecją łączy fakt, że z przebiegu gry rozmiary zwycięstwa można uznać za zbyt wysokie, a zarówno wtedy, jak i dziś zespół Dariusza Dudka miał o wiele więcej szczęścia niż rywale.

Kolejny mecz o punkty dopiero za dwa tygodnie z Wartą Poznań. Za tydzień zamiast ligowego meczu w Głogowie Zagłębie rozegra sparing w Częstochowie z Rakowem.

Zagłębie Sosnowiec - Sandecja Nowy Sącz 3:1 (1:0)
1:0 Stanisław Biłeńkyj 17'
2:0 Fabian Piasecki 82' (k)
3:0 Szymon Pawłowski 90+2'
3:1 Kamil Ogorzały 90+3'

Zagłębie: 23. Matko Perdijić - 7. Tomasz Nawotka, 17. Kacper Radkowski, 25. Piotr Polczak, 27. Rafał Grzelak (46' 22. Quentin Seedorf) - 30. Patryk Małecki, 21. Tomasz Hołota, 20. Jakub Sinior, 8. Szymon Pawłowski - 10. Stanisław Biłeńkyj (67' 11. Patryk Mularczyk), 99. Fabian Piasecki (90+3' 14. Filip Karbowy).

Sandecja: 1. Daniel Bielica - 28. Michal Piter-Bučko, 7. Grzegorz Baran, 4. Marcin Flis - 27. Damian Chmiel, 13. Radosław Kanach, 16. Michał Walski (67' 8. Maciej Małkowski), 10. Thiago (84' 20. Maciej Korzym), 11. Dominik Kun - 91. Mateusz Klichowicz (75' 24. Mariusz Gabrych), 19. Kamil Ogorzały.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3953
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 6 października 2019, 06:39
Mecz z Wartą w Polsacie Sport

Mecz 14. kolejki Fortuna I ligi pomiędzy Wartą Poznań a Zagłębiem Sosnowiec będzie transmitowany w Polsacie Sport. Z tego powodu piłkarze wybiegną na boisko niemal trzy godziny później niż wstępnie planowano.


Spotkanie Warty z Zagłębiem odbędzie się w sobotę 19 października. Początek o 17:45. Mecz nie zostanie rozegrany w Poznaniu, tylko w Grodzisku Wielkopolskim, ponieważ obiekt aktualnego lidera nie spełnia wymagań licencyjnych i "Zieloni" muszą korzystać z obiektu, na którym przez 10 sezonów rozgrywano mecze Ekstraklasy, a gościły tam także spotkania europejskich pucharów.

Dla Zagłębia będzie to szósta w tym sezonie wizyta na antenie Polsatu. Wcześniej posiadacz praw do transmisji meczów I ligi pokazywał domowe spotkania sosnowiczan z Miedzią Legnica i GKS-em Tychy, a także wyjazdowe potyczki w Olsztynie i Opolu. Ponadto transmitowany był mecz 1/32 finału Pucharu Polski, w którym Zagłębie zmierzyło się z ŁKS-em Łódź.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3953
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Pn, 14 października 2019, 02:51
Oficjalnie: Marcin Malinowski asystentem Dariusza Dudka :!:

Zagłębie Sosnowiec, za pośrednictwem swojej oficjalnej strony internetowej, poinformowało o dołączeniu Marcina Malinowskiego do sztabu szkoleniowego Dariusza Dudka.


Marcin Malinowski jest byłym piłkarzem takich klubów jak Odra Wodzisław Śląski czy Ruch Chorzów. Łącznie w barwach obu tych klubów na najwyższym poziomie rozgrywkowym wystąpił aż 458 razy.

43-letni Marcin Malinowski w ostatnim czasie pracował jako grający trener w drużynie Unii Turza Śląska, która występuje w lidze okręgowej. W ostatni weekend Malinowski najpierw obejrzał z trybun Stadionu Ludowego mecz z Sandecją Nowy Sącz, a dzień pózniej rozegrał 90 minut w wygranym 3:0 meczu Unii z Polonią Łaziska.

W Zagłębiu Sosnowiec Marcin Malinowski będzie pełnił funkcję asystenta pierwszego trenera. Zastapił on na tym stanowisku Tomasza Świderskiego, który odszedł z Sosnowca razem z Radosławem Mroczkowskim. W sztabie szkoleniowym Zagłębia pozostał natomiast Michal Farkaš.

Marcin Malinowski nie po raz pierwszy będzie pracował z Dariuszem Dudkiem, Wcześniej zdarzyło im się wspólnie przez pięć sezonów grać w Odrze Wodzisław Śląski.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3953
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Pn, 14 października 2019, 02:56
Sparing: Raków - Zagłębie 2:0

W rozegranym w Częstochowie sparingu Zagłębie przegrało 0:2 z występującym w Ekstraklasie Rakowem. Gole strzelili Rusłan Babenko (35') i Aleksandyr Kolew (55').


Nieplanowaną wcześniej przerwę w rozgrywkach ligowych, związaną z przełożeniem wyjazdowego meczu w Głogowie, Zagłębie wykorzystało na rozegranie sparingu z Ekstraklasowym Rakowem Częstochowa. Dla kibiców w Częstochowie była to rzadka okazja do zobaczenia swoich piłkarzy w akcji na częstochowskim stadionie, bo ligowe mecze częstochowianie rozgrywają w Bełchatowie.

Trener Dariusz Dudek dał dziś wolne pierwszemu bramkarzowi Zagłębia Matko Perdijiciowi. Jego pozycja w drużynie jest niepodważalna, więc dziś szansę do pokazania się w grze dostali Krystian Stępniowski i Kacper Chorążka. Obaj zagrali po 45 minut i wpuścili po jednej bramce.

W porównaniu do meczu z Sandecją Nowy Sącz, Dariusz Dudek, oprócz wspomnianej już zmiany na bramce, dokonał jeszcze jednej korekty. W środku pomocy wystąpił powracający do kadry po kontuzji i długiej rehabilitacji Bartłomiej Babiarz, który zastąpił Jakuba Siniora.

Gra sosnowiczan wyglądała lepiej w pierwszej połowie, wtedy gdy na boisku występował teoretycznie pierwszy skład. Gorzej już było po przerwie, gdy Dariusz Dudek zmienił aż dziewięciu piłkarzy. Na murawie pozostali tylko Kacper Radkowski i Rafał Grzelak, który jednak zmienił pozycję z lewej obrony na środek defensywy.

Gospodarze po raz pierwszy poważniej zagrozili sosnowieckiej bramce już w 4. minucie, gdy z dystansu w słupek trafił Petr Schwarz. 5 minut później błąd we własnym polu karnym popełnił Kamil Kościelny. Piłkę przejął Fabian Piasecki, który w sytuacji sam na sam nie dał rady pokonać byłego bramkarza naszego zespołu Jakuba Szumskiego. W 14. minucie strzał Szymona Pawłowskiego z lewej strony pola karnego został wybity sprzed bramki na rzut rożny przez Kamila Kościelnego i to w zasadzie wszystkie groźne sytuacje sosnowiczan w całym spotkaniu. Pozostałe strzały oddawane przez piłkarzy Zagłębia były już niecelne.

Raków objął prowadzenie w 35. minucie. Po akcji prawą stroną boiska piłkę w pole karne posłał Kamil Piątkowski, a Rusłan Babenko miał dużo swobody i uderzeniem głową pokonał Krystiana Stępniowskiego. Drugi gol dla częstochowian padł 10 minut po przerwie. W podbramkowym zamieszaniu po rzucie rożnym najpierw Dawid Szymonowicz główkował w poprzeczkę, a potem piłkę z bliska do bramki głową dobił Aleksandyr Kolew.

Mecz zakończył się więc takim samym rezultatem jak rozegrany w lipcu mecz na Stadionie Ludowym. Wtedy szykujący się do inauguracji Ekstraklasy Raków także wygrał z sosnowiczanami, prowadzonymi wtedy przez Radosława Mroczkowskiego, 2:0.

Raków Częstochowa - Zagłębie Sosnowiec 2:0 (1:0)
1:0 Rusłan Babenko 35'
2:0 Aleksandyr Kolew 55

Raków Częstochowa: 29. Jakub Szumski (46' 21. zawodnik testowany) - 14. Kamil Kościelny (61' 28. Arkadiusz Kasperkiewicz), 77. Dawid Szymonowicz, 33. Jarosław Jach (61' 37. Daniel Boji) - 4. Kamil Piątkowski (61' 19. Merveille Fundambu), 10. Igor Sapała (46' 8. Andrija Luković), 18. Rusłan Babenko (46' 11. Bryan Nouvier), 30. Miłosz Szczepański (46' 39. Jakub Apolinarski), 17. Petr Schwarz (46' 7. Maciej Domański), 13. Piotr Malinowski (46' 9. Sebastian Musiolik) - 91. Felicio Brown Forbes (46' 25. Aleksandyr Kolew).

Zagłębie Sosnowiec: 13. Krystian Stępniowski (46' 12. Kacper Chorążka) - 7. Tomasz Nawotka (46' 16. Dawid Ryndak), 17. Kacper Radkowski, 25. Piotr Polczak (46' 22. Quentin Seedorf), 27. Rafał Grzelak - 30. Patryk Małecki (46' 9. Mateusz Szwed), 6. Bartłomiej Babiarz (46' 57. Carl Stewart), 21. Tomasz Hołota (46' 14. Filip Karbowy), 8. Szymon Pawłowski (46' 98. Wojciech Słomka) - 10. Stanisław Biłeńkyj (46' 11. Patryk Mularczyk), 99. Fabian Piasecki (46' 77. Błażej Radwanek).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kluby sportowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość