Zagłębie Sosnowiec (piłka nożna)

Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Śr, 1 marca 2017, 00:53
Prezes nie zostanie zawieszony

- Nie ma żadnych podstaw do tego, by prezes został zawieszony – powiedział prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński na konferencji prasowej dotyczącej wczorajszego zatrzymania przez ABW Prezesa Zagłębia Sosnowiec Marcina Jaroszewskiego.


- Nie ma żadnych podstaw do tego, by prezes został zawieszony – powiedział prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński na konferencji prasowej dotyczącej wczorajszego zatrzymania przez ABW Prezesa Zagłębia Sosnowiec Marcina Jaroszewskiego.

- Zawieszenie byłoby działaniem na szkodę miasta i klubu. Prezes jest postrzegany jako osoba, która bardzo dobrze działa na korzyść klubu. Zagłębie gra coraz lepiej, zrobiło awans i walczy o kolejny. Proszę kibiców, działaczy: dziś musimy być jedną wielką rodziną. Mam nadzieję, że te działania przypadkowo zbiegły się z tym, że na dzisiejszej sesji rady miasta ma być podjęta decyzja o powołaniu spółki mającej nadzorować budowę Zagłębiowskiego Parku Sportowego. Nie mamy zastrzeżeń czy żalu do ABW. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 5 marca 2017, 15:42
Gracze Zagłębia w kadrach młodzieżowych. Mecz w Zabrzu przełożony :?:

Trzech piłkarzy Zagłębia Sosnowiec zostało powołanych do młodzieżowych reprezentacji Polski. W związku z tym mecz z Górnikiem Zabrze może zostać przełożony.


Robert Bartczak i Konrad Michalak otrzymali powołania do reprezentacji U-21 (rocznik 1996) na mecze z Włochami (23 marca, Turniej Czterech Narodów) i Grecją (27 marca, towarzyski), natomiast Sebastian Milewski znalazł uznanie w oczach trenera kadry U-19 (rocznik 1998) Dariusza Dźwigały i został powołany na turniej eliminacyjny Mistrzostw Europy, w ramach którego Polska zmierzy się Turcją (23 marca), Chorwacją (25 marca) oraz Portugalią (28 marca).

Na 24 marca zaplanowano mecz 23. kolejki Nice I ligi pomiędzy Górnikiem Zabrze a Zagłębiem Sosnowiec. Ze względu na fakt, że aż trzech młodzieżowców Zagłębia nie będzie mogło wystąpić w tym terminie z powodu reprezentacyjnych obowiązków, nasz klub rozważa zwrócenie się do PZPN z wnioskiem o przełożenie meczu w Zabrzu na inny termin.

Zgodnie z Regulaminem Rozgrywek Piłkarskich o Mistrzostwo I ligi "W szczególnie uzasadnionych przypadkach, powołanie na zgrupowanie reprezentacji narodowej, połączone z rozgrywaniem meczu międzypaństwowego w oficjalnym terminie FIFA, co najmniej jednego zawodnika klubu, uprawnionego do gry w rozgrywkach I ligi, może stanowić podstawę do złożenia przez zainteresowany klub wniosku o przełożenie zawodów na inny termin"
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 5 marca 2017, 15:52
Remis na inaugurację wiosny

Zagłębie zremisowało ze Stomilem Olsztyn w pierwszym meczu w 2017 roku. Goście prowadzili od 69. minuty po golu Grzegorza Lecha. Wyrównał w 90. minucie z karnego Sebastian Dudek.


Dariusz Banasik jest czwartym trenerem, który dowodzi w tym sezonie drużyną Zagłębia. Z trójką poprzedników łączy go to, że nie udało mu się rozpocząć pracy w Sosnowcu od wywalczenia kompletu punktów. Jacek Magiera zaczął od remisu 2:2 w Chojnicach, Tomasz Łuczywek na licencji Jarosława Araszkiewicza zadebiutował porażką 3:5 z Olimpią Grudziądz, a Piotr Mandrysz w swoim pierwszym spotkaniu zremisował 3:3 z Bytovią Bytów. Banasik swoją kadencję w Zagłębiu zaczął od uratowanego rzutem na taśmę remisu ze Stomilem.

W porównaniu do ubiegłotygodniowego sparingu z GKS-em Tychy, który miał być próbą generalną przed wznowieniem rozgrywek, nowy trener dokonał jednej zmiany w składzie. Na prawej pomocy zamiast Roberta Bartczaka zagrał Konrad Michalak i był on jednym z dwóch debiutantów w składzie naszego zespołu. Drugim był partnerujący Kamilowi Wiktorskiemu na środku obrony Łukasz Bogusławski. Występ obu tych graczy wypada ocenić pozytywnie. Michalak był aktywny na prawym skrzydle, a Bogusławski radził sobie z atakami olsztynian.

Pierwszy po zimowej przerwie mecz na Stadionie Ludowym mógł się podobać. Piłkarze obu zespołów rozpoczęli dosyć odważnie i już w ciągu pierwszych 10 minut Zagłębie i Stomil miały po trzy rzuty rożne. Po jednym z kornerów sosnowiczanie mogli wyjść na prowadzenie. Wrzucał Wojciech Łuczak, a głową pod poprzeczkę strzelił Kamil Wiktorski. Bramkarz gości zdołał jednak sparować piłkę na róg.

Na drugi celny strzał naszej drużyny przyszło nam czekać do 25. minuty. Martin Pribula zagrał po lewym skrzydle do Žarko Udovičicia, a Serb sprytnym strzałem z ostrego kąta przerzucił piłkę nad bramkarzem. Przed linią bramkowej interweniował Tomasz Wełnicki, który zapobiegł utracie bramki. Trzeci celny strzał Zagłębia w pierwszej połowie był autorstwa Tomasza Nowaka, ale akurat to uderzenie było najmniej groźne dla Stomilu.

W pierwszym kwadransie drugiej połowy umiejętności Piotra Skiby sprawdzili Konrad Michalak i Łukasz Matusiak. Debiutant w barwach Zagłębia strzelał z pola karnego z woleja po dośrodkowaniu Žarko Udovičicia, a "Łysy" mierzył zza pola karnego. W 63. minucie byliśmy świadkami pierwszej zmiany w Zagłębiu. I to zmiany dosyć znaczącej, bo po kontuzji i długotrwałej rehabilitacji pierwszy występ w sezonie 2016/2017 zaliczył najlepszy strzelec naszego zespołu w poprzednich rozgrywkach Michał Fidziukiewicz.

Już dwie minuty po tej zmianie sosnowiczanie stworzyli sobie świetną okazję, choć bez udziału Fidziukiewicza. Stomil miał rzut rożny po którym Zagłębie ruszyło z kontrą. Nasi gracze mieli liczebną przewagę. W polu karnym interweniującego Piotra Skibę minął Konrad Michalak, ale z asekuracją zdążył Piotr Klepczarek, który wybił piłkę na aut.

Piłka nożna po raz kolejny okazała się przewrotną grą. Pierwszą bramkę w meczu zdobył zespół, który był gorszy i nie stwarzał sobie wcześniej groźnych okazji. W 69. minucie lewy obrońca Jarosław Ratajczak włączył się do akcji ofensywnej i wyłożył piłkę Grzegorzowi Lechowi, a ten strzałem z prawej strony pola karnego pokonał Jakuba Szumskiego. Był to pierwszy celny strzał drużyny z Olsztyna i, jak się okazało po końcowym gwizdku arbitra, jedyny w meczu.

Trafienie Grzegorza Lecha nie dało jednak gościom upragnionego kompletu punktów, bo w 90. minucie z rzutu karnego wyrównał Sebastian Dudek. Kapitan Zagłębia był faulowany przed polem karnym przez Pawła Głowackiego. Z rzutu wolnego dośrodkował Tomasz Nowak, a w "szesnastce" ręką zagrał Rafał Kujawa. Zagranie ręką napastnika gości było wyraźnie widoczne nawet na trybunach i znajdujący się o wiele bliżej akcji sędzia Łukasz Szczech nie miał wątpliwości, że należy wskazać na wapno.

Wyrównujące trafienie mogło paść jeszcze wcześniej. W 81. minucie, znów po kontrze zapoczątkowanej rzutem rożnym dla Stomilu, bliski zdobycia gola był Robert Bartczak, ale po raz kolejny bez zarzutu w bramce olsztynian spisał się Piotr Skiba. Między 85. a 86. minutą Michał Fidziukiewicz został obsłużony dwoma podaniami z lewej flanki - najpierw zagrywał Žarko Udovičić, a po chwili Martin Pribula. W pierwszej akcji "Fidel" posłał piłkę wysoko nad bramką, a w drugiej nie zdołał opanować futbolówki. Długi rozbrat z piłką naszego napastnika był więc widoczny. Fidziukiewicz miał jeszcze piłkę na zwycięstwo. W trzeciej z pięciu doliczonych minut dośrodkował Dawid Ryndak, a uderzona głową piłka przeszła nad bramką.

Zagłębie nie rozpoczęło roku 2017 od wywalczenia kompletu punktów, ale może to i dobrze? Dwie najlepsze rundy wiosenne w ostatnich latach zaczynaliśmy słabo - w 2013 porażką w Chojnicach, a w 2015 przegraną w Brzesku. Z kolei dokładnie rok temu wróciliśmy z Suwałk z trzema punktów, a potem było już tylko gorzej.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Cz, 9 marca 2017, 19:43
Mecz z Gieksą bez kibiców gości

Po raz trzeci z rzędu mecz pomiędzy Zagłębiem Sosnowiec a GKS-em Katowice odbędzie się bez udziału kibiców drużyny przyjezdnej.


Decyzją wojewody śląskiego Jarosława Wieczorka zaplanowany na 17 listopada mecz 22. kolejki Nice I ligi pomiędzy Zagłębiem Sosnowiec a GKS-em Katowice zostanie rozegrany bez udziału kibiców gości. W sierpniu 2016 ten sam wojewoda zdecydował o zakazie przeprowadzenia meczu GKS - Zagłębie z udziałem kibiców naszego klubu, natomiast jego poprzednik, Piotr Litwa, zabronił wpuścić kibiców klubu z Katowic na rozegrany w Sosnowcu mecz w listopadzie 2015.

Z czterech meczów Zagłębia i GKS-u po powrocie sosnowiczan do I ligi, tylko raz kibice gości mogli pojawić się na stadionie - miało to miejsce w sierpniu 2015 na Bukowej.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Cz, 9 marca 2017, 19:45
Spotkanie w Zabrzu przełożone

Zaplanowany na 24 marca mecz Górnika Zabrze z Zagłębiem Sosnowiec został przełożony ze względu na powołanie trzech piłkarzy naszego klubu do reprezentacji młodzieżowych.


Nowy termin spotkania w ramach 23. kolejki Nice I ligi nie został jeszcze ustalony. Decyzja w tej sprawie zostanie zapewne podjęta w porozumieniem ze stacją Polsat Sport, która ma przeprowadzić transmisję z tego spotkania.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: So, 11 marca 2017, 01:23
Legia zamiast Górnika

W miejsce przełożonego meczu ligowego z Górnikiem Zabrze piłkarze Zagłębia rozegrają mecz sparingowy z Legią Warszawa. Spotkanie odbędzie się na Stadionie Ludowym w Sosnowcu w sobotę 25 marca o godz. 11.00.


Na spotkanie obowiązywać będą bilety wstępu w cenie 6 zł na trybunę krytą oraz 4 zł na trybunę odkrytą.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 12 marca 2017, 01:40
Kompromitacja w Nowym Sączu

Piłkarze Zagłębia skompromitowali się w Nowym Sączu i po beznadziejnej grze ulegli Sandecji Nowy Sącz aż 0:5.


Tydzień temu Sandecja Nowy Sącz rozgromiła na swoim stadionie byłą drużynę trenera Dariusza Banasika, Pogoń Siedlce aż 4:0. Chyba nikt nie podejrzewał, że gdy szkoleniowiec Zagłębia przyjedzie na sądecki stadion ze swoją nową drużyną, dozna jeszcze wyższej porażki.

Trener Zagłębia dokonał jednej zmiany w porównaniu do meczu ze Stomilem Olsztyn. Konrad Michalak, który zdaniem głosujących w sondzie na naszej stronie, był najlepszym piłkarzem naszej drużyny w ubiegłotygodniowym meczu, zasiadł wśród rezerwowych, a do wyjściowego składu na prawą pomoc powrócił Robert Bartczak.

Pierwszy gol dla świetnie spisującej się Sandecji padł w 16. minucie. Kamil Wiktorski zagrywał głową do tyłu do Jakuba Szumskiego, ale nie spojrzał, że naszego bramkarza zaatakował Bartłomiej Dudzic, który przejął futbolówkę i wystawił do Mateusza Wdowiaka, a ten strzałem z linii pola karnego zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Sandecji. W tej sytuacji sosnowiecki bramkarz nie był w stanie nic zrobić, ale w pierwszej połowie kilka razy ratował skórę Zagłębiu po błędach w obronie i odbijał lub łapał piłki zmierzające do bramki po uderzeniach Wojciecha Trochima, Bartłomieja Kasprzaka czy Bartłomieja Dudzica.

Gospodarze podwyższyli na 2:0 już w doliczonym czasie pierwszej połowy. Bartłomiej Dudzic upadł w polu karnym, a sędzia się pomylił, uznając, że faulu dopuścił się Kamil Wiktorski. Na telewizyjnej powtórce dosyć wyraźnie widać, że zawodnik Sandecji powinien trafić do znanej z Ligi+Extra galerii "padolino". Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się najlepszy strzelec Sandecji w tym sezonie, Maciej Małkowski. Strzelił w środek bramki, a Jakub Szumski rzucił się w swoją lewą stronę i nie zdołał pokusić się o skuteczną interwencję.

Przy wyniku 0:2 do przerwy często słychać, że piłkarze muszą sobie powiedzieć w szatni "kilka mocnych słów". Niestety, wszystko wskazuje na to, że w przerwie nic takiego w szatni gości nie nastąpiło. Druga odsłona spotkania była w wykonaniu sosnowiczan jeszcze gorsza. W 47. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Wojciech Trochim, a Dawid Szufryn na 5. metrze ubiegł Kamila Wiktorskiego i skierował piłkę głową do bramki sosnowiczan.

Czwarty gol dla Sandecji padł w 68. minucie po koronkowej akcji lewą stroną boiska. Maciej Małkowski uciekł Robertowi Bartczakowi i zagrał do Bartłomieja Kasprzaka, a ten zakręcił stoperami Zagłębia i wyłożył piłkę na 15. metr do Wojciecha Trochima, który strzałem prawą nogą z pierwszej piłki nie dał szans Jakubowi Szumskiemu. Niespełna dwie minuty później Wojciech Trochim odebrał piłkę Łukaszowi Matusiakowi, ruszył w stronę naszej bramki i strzałem lewą nogą posłał futbolówkkę do bramki nad interweniującym Jakubem Szumskim. Wojciech Trochim jako piłkarz GKS-u Katowice i Sandecji Nowy Sącz przegrał cztery kolejne spotkania przeciwko Zagłębiu Sosnowiec. Dzisiaj wziął srogi rewanż.

W 80. minucie Sandecja stanęła przed szansą strzelenia szóstej bramki. Wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Adrian Danek został sfaulowany w polu karnym przez Łukasza Bogusławskiego. Arbiter po raz drugi w tym meczu, tym razem już jak najbardziej słusznie, wskazał na "wapno". Macieja Małkowskiego nie było już na boisku, więc do piłki podszedł Bartłomiej Dudzic i strzelił nad bramką.

Zagłębie po raz drugi w tym sezonie straciło pięć bramek. W październiku sosnowiczanie przegrali 3:5 z Olimpią Grudziądz. Po raz ostatni sosnowiczanie różnicą pięciu bramek przegrali w grudniu 2015, gdy ulegli Zawiszy Bydgoszcz 1:6, ale wtedy nasza drużyna od 8. minuty grała w osłabieniu.

Symboliczne w drużynie Zagłębia były zmiany dokonane w trakcie meczu przez Dariusza Banasika - z boiska w drugiej połowie zeszli Sebastian Dudek i Łukasz Matusiak.

Już w piątek prestiżowe starcie z GKS-em Katowice. Strata do zajmowanej przez katowiczan drugiej pozycji wynosi trzy punkty. Można ją będzie zniwelować wygrywając nad drużyną z Bukowej, ale trzeba zagrać o wiele lepiej niż dziś z Sandecją.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Wt, 14 marca 2017, 22:39
Mecz w Zabrzu 12 kwietnia

Prawie trzy tygodnie dłużej będziemy musieli czekać na wyjazdowe spotkanie z Górnikiem Zabrze. Mecz zaplanowany pierwotnie na 24 marca odbędzie się w środę 12 kwietnia.


Przypomnijmy, że mecz został przełożony ze względu na powołania do młodzieżowych reprezentacji Polski aż trzech piłkarzy Zagłębia - Sebastiana Milewskiego, Konrada Michalaka i Roberta Bartczaka.

Dokładna godzina rozpoczęcia spotkania nie została jeszcze ustalona. W związku z tym, że mecz będzie transmitowany w Polsacie Sport, można się spodziewać, że nie będzie to godzina późniejsza niż 18:30.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Pt, 17 marca 2017, 17:31
Zagłębie bez Szumskiego

Uraz najprawdopodobniej wyłączy z gry w meczu z GKS-em Katowice bramkarza, który wszystkie ligowe spotkania w tym sezonie rozpoczynał w wyjściowej jedenastce


Miejsce wychowanka Legii zajmie Wojciech Fabisiak, który na boisku po raz ostatni pojawił się 10. września, kiedy to w meczu z MKS-em Kluczbork wszedł po przerwie, za kontuzjowanego Szumskiego. Oprócz 45 minut przeciwko MKS-owi Fabisiak w tym sezonie zagrał jeszcze w lipcowym meczu Pucharu Polski z Legionovią.

Zmiennikiem Fabisiaka będzie 18-letni Aleksander Kłosek, bramkarz rezerw, który w czwartek został zgłoszony do rozgrywek I ligi.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 3732
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: So, 18 marca 2017, 01:15
Katowice pod Sosnowcem

Zagłębie odkupiło winy po blamażu w Nowym Sączu i wygrało z GKS-em Katowice 1:0. Ponownie katem katowiczan okazał się Michał Fidziukiewicz, który w 47. minucie strzelił gola na wagę trzech punktów.


Ubiegłotygodniowa porażka w Nowym Sączu miała dosyć spore konsekwencje, jeśli chodzi o skład Zagłębia na mecz z GKS-em Katowice. Trener Dariusz Banasik dokonał w wyjściowym składzie aż siedmiu zmian. Na bramce za nieobecnego z powodu kontuzji Jakuba Szumskiego zagrał Wojciech Fabisiak. W obronie uchował się tylko Žarko Udovičić. Za Marcina Sierczyńskiego na prawej stronie bloku defensywnego zagrał Konrad Budek, a w środku zamiast duetu Kamil Wiktorski-Łukasz Bogusławski wystąpiła para, która najczęściej grała jesienią, czyli Arkadiusz Najemski i Krzysztof Markowski.

Dwóch zmian dokonano w środkowej linii. Na ławkę powędrowali Sebastian Dudek i Martin Pribula, a w ich miejsce zagrali Sebastian Milewski i Konrad Michalak. W ataku nie było Wojciecha Łuczaka, tylko człowiek, który w poprzednim sezonie na Stadionie Ludowym pogrążył Gieksę - Michał Fidziukiewicz. Warto zwrócić uwagę na fakt, że szkoleniowiec desygnował do podstawowej jedenastki aż czterech młodzieżowców.

Pierwsza połowa spotkania wyglądała w wykonaniu Zagłębia bardzo źle. Goście zdecydowanie dominowali, a w naszej drużynie mnożyły się proste błędy, które na szczęście nie miały efektu bramkowego. Obok bramki w 8. minucie główkował Mikołaj Lebedyński po dośrodkowaniu Adriana Frańczaka. Ten sam napastnik w 15. minucie mierzył prawą nogą w długi róg sosnowieckiej bramki, ale minimalnie chybił.

Cztery minuty później wypożyczony z Lecha Poznań Kamil Jóźwiak wszedł w pole karne Zagłębia jak w masło, ale przegrał pojedynek z Wojciechem Fabisiakiem. W 40. minucie golkiper Zagłębia popełnił za to fatalny błąd i w polu karny podał piłkę do Tomasza Foszmańczyka. Szczęście w nieszczęściu, że z interwencją zdążył Sebastian Milewski. Debiutujący w pierwszym składzie Zagłębia defensywny pomocnik nie spisywał się zbyt dobrze i został zdjęty przed drugą połową, ale akurat za to zagranie należą mu się brawa.

Przewagę katowiczan w pierwszej połowie oddają liczby. Goście oddali aż 12 strzałów w tym 5 celnych i egzekwowali aż 8 rzutów rożnych, podczas gdy Zagłębie ani jednego. Kibice, widząc indolencję sosnowieckich piłkarzy, już podczas trwania pierwszej połowy dawali głośno wyraz swojemu niezadowoleniu, a schodzących do szatni zawodników żegnały gwizdy.

Nie wiemy, jakie "mocne słowa" padły w przerwie w szatni Zagłębia, ale one podziałały. Zagłębie już niespełna dwie minuty po wznowieniu gry objęło prowadzenie. Na lewym skrzydle Konrad Michalak ograł Adriana Frańczaka i z końcowej linii boiska odegrał piłkę do Michała Fidziukiewicza, który strzelił lewą nogą. Po drodze piłka odbiła się jeszcze od Tomasza Wisio, co nie pozwoliło Mateuszowi Abramowiczowi na interwencję.

Najskuteczniejszy zawodnik Zagłębia w ubiegłym sezonie po kontuzji i długotrwałej rehabilitacji dopiero dziś po raz pierwszy znalazł się w wyjściowym składzie i zaznaczył swój występ bramką dającą wygraną w niezwykle prestiżowym starciu. Była to jego trzynasta bramka w I lidze. Trzynastka okazała się za to pechowa dla trenera katowiczan Jerzego Brzęczka, który właśnie po raz trzynasty w swojej trenerskiej karierze mierzył się z Zagłębiem.

Po straconej bramce z zespołu gości wyraźnie uszło powietrze. Była to drużyna zupełnie inna niż w pierwszej połowie. W drugich 45 minutach rywale nie oddali już ani jednego celnego strzału, a Zagłębie grające po przerwie ze sprzyjającym wiatrem łapało wiatr w żagle.

Wywalczenie kompletu punktów nie tylko sprawiło, że w aktualnej tabeli Nice I ligi Zagłębie znalazło się nad GKS-em, ale - co na koniec sezonu może okazać się ważniejsze - nasz zespół ma dodatni bilans meczów zarówno z katowiczanami, jak i z prowadzącą obecnie w rozgrywkach Chojniczanką Chojnice.

Za tydzień mamy przerwę w rozgrywkach z powodu powołania czterech graczy Zagłębia do młodzieżowych reprezentacji Polski. Zamiast przełożonego na 12 kwietnia meczu z Górnikiem Zabrze, podopieczni Dariusza Banasika zagrają sparing z Legią Warszawa.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kluby sportowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron