[phpBB Debug] PHP Notice: in file /viewtopic.php on line 993: date(): It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected the timezone 'UTC' for now, but please set date.timezone to select your timezone.
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /viewtopic.php on line 993: getdate(): It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected the timezone 'UTC' for now, but please set date.timezone to select your timezone.
Forum mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego • Zobacz temat - Zagłębie Sosnowiec (piłka nożna)

Zagłębie Sosnowiec (piłka nożna)

Avatar użytkownika
Posty: 4084
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 22 listopada 2020, 04:16
Ivan ciągle groźny

Zagłębie po raz czwarty w historii grało z drużyną Ivana Djurdjevicia i doznało czwartej porażki. Chrobry wygrał w Sosnowcu 2:1, a jedynego gola dla sosnowiczan strzelił Filip Karbowy (27').


Piłkarze Zagłębia nie potrafili odnieść zwycięstwa w szóstym kolejnym meczu. Po wygranej 3:0 z Sandecją Nowy Sącz, która miała miejsce 3 października, sosnowiczanie zdobyli tylko jeden punkt, remisując bezbramkowo z Radomiakiem. Nasz zespół przegrał na wyjazdach w Bełchatowie i Gdyni, a także uległ na Stadionie Ludowym Resovii, Koronie Kielce i Chrobremu Głogów. Dziewięć porażek w trzynastu meczach to naprawdę fatalny dorobek.

Kazimierz Moskal, który po raz pierwszy prowadził Zagłębie w meczu u siebie, zrobił dwie zmiany w składzie w porównaniu do spotkań w Radomiu i Gdyni. Na ławce rezerwowych usiedli Dawid Ryndak i João Oliveira, który z Arką zagrał wyjątkowo słabo i nie wyszedł z szatni na drugą połowę spotkania. W pierwszej jedenastce znaleźli się za to Łukasz Turzyniecki i Nikolas Korzeniecki, który jeszcze rok temu grał w rezerwach Chrobrego Głogów.

Na Stadionie Ludowym był obecny Robert Podoliński, którego ogłoszono doradcą zarządu Zagłębia ds. sportowych. Spotkanie z Chrobrym było więc pierwszą potyczką sosnowiczan, którą Podoliński oglądał służbowo, choć nie pierwszą, którą obserwował z trybun Ludowego, bo gościł tu już prywatnie przy okazji starcia z Sandecją Nowy Sącz. Po obejrzeniu meczu już chyba nie ma wątpliwości, że w sprawach sportowych bardzo wiele jest do doradzania.

Pierwsze minuty można było uznać za w miarę obiecujące dla Zagłębia, bo w 3. minucie po podaniu Szymona Pawłowskiego uderzał Patryk Małecki i zmusił do interwencji Kacpra Bieszczada, a po kolejnych trzech minutach gry "Mały" zagrał piłkę w pole karne z prawej strony boiska, a Lukáš Ďuriška strzelił prawą nogą w boczną siatkę.

Po następnych trzech minutach padł gol, ale niestety nie dla Zagłębia. Po podaniu Patryka Bryły z prawej strony boiska, Jaka Kolenc wbiegł w pole karne i pokonał Kacpra Chorążkę płaskim strzałem lewą nogą z około 14 metrów. W meczu z Arką Gdynia dwa celne strzały rywali przyniosły im dwie bramki i w meczu z Chrobrym już pierwszy celny strzał głogowian dał im bramkę.

W 27. minucie Zagłębiu wreszcie udało się przerwać trwającą 239 minut serię bez zdobytej bramki. Dawid Gojny dośrodkował prawą nogą z lewego skrzydła. Piłkę z pola karnego wybił głową Paweł Oleksy, ale trafiła ona za "szesnastkę" do Filipa Karbowego, który uderzył bez przyjęcia. Po drodze futbolówka odbiła się jeszcze rykoszetem od Michała Michalca i zaskoczyła Kacpra Bieszczada, który nie zdołał zapobiec utracie gola. Dla Filipa Karbowego był to siódmy gol w barwach Zagłębia i szósty zdobyty po strzale zza pola karnego. Jedynym golem "Karbo" z bliższej odległości pozostaje trafienie z rzutu karnego w meczu w Suwałkach.

Jeszcze przed przerwą goście ponownie mogli wyjść na prowadzenie, gdy po akcji Maksymiliana Banaszewskiego obok bramki uderzył Mikołaj Lebedyński. Przed drugą połową trener gości dokonał jednej zmiany, która w znaczący sposób wpłynęła na mecz. Mateusza Machaja zastąpił Marcel Ziemann, który przeszedł na skrzydło, a do środka pola z lewej flanki przesunięty został Maksymilian Banaszewski. To właśnie ten zawodnik w 50. minucie przedarł się środkiem boiska i strzelił tuż obok słupka.

W 54. minucie głogowianie oddali drugi celny strzał w meczu. Po raz pierwszy od pierwszej połowy meczu w Radomiu udanie interweniował Kacper Chorążka, który sparował na róg piłkę po uderzeniu Tomasza Cywki z prawej strony pola karnego. Golkiper Zagłębia był za to bezradny w 65. minucie spotkania. Martim Maia odpuścił Maksymiliana Banaszewskiego i pozwolił mu zagrać na lewe skrzydło. Marcel Ziemann miał mnóstwo wolnego miejsca, aby przedrzeć się w pole karne i dograć do Mikołaja Lebedyńskiego, a ten mógł przyjąć piłkę, ułożyć sobie ją do strzału i uderzyć po ziemi.

Zagłębie miało jeszcze sporo czasu na doprowadzenie do remisu, ale było bezradne, nie miało pomysłu na grę i bliżej było strzelenia trzeciej bramki przez Chrobrego niż drugiej przez sosnowiczan.

Zagłębie Sosnowiec - Chrobry Głogów 1:2 (1:1)
0:1 Jaka Kolenc 9'
1:1 Filip Karbowy 27'
1:2 Mikołaj Lebedyński 65'

Zagłębie: 1. Kacper Chorążka - 27. Łukasz Turzyniecki, 18. Lukáš Ďuriška, 26. Mateusz Grudziński, 94. Dawid Gojny - 30. Patryk Małecki, 21. Nikolas Korzeniecki (74' 9. Mateusz Szwed), 14. Filip Karbowy, 11. Patryk Mularczyk (55' 10. Martim Maia), 8. Szymon Pawłowski - 7. Gonçalo Gregório (55' 88. Olaf Nowak).

Chrobry: 22. Kacper Bieszczad - 18. Michał Ilków-Gołąb, 32. Przemysław Stolc, 3. Michał Michalec, 91. Paweł Oleksy - 7. Patryk Bryła (81' 77. Dominik Piła), 21. Tomasz Cywka (72' 16. Robert Mandrysz), 8. Jaka Kolenc, 89. Mateusz Machaj (46' 19. Marcel Ziemann), 10. Maksymilian Banaszewski (90' 87. Damian Piotrowski) - 11. Mikołaj Lebedyński (90' 99. Damian Kowalczyk).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4084
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 29 listopada 2020, 15:54
Zagłębie najlepsze na przełamanie

Zagłębie przegrało w Jastrzębiu 1:2. Dla gospodarzy było to pierwsze zwycięstwo u siebie po serii jedenastu meczów bez wygranej. Jedyną bramkę dla sosnowiczan strzelił João Oliveira.


GKS Jastrzębie dołączył do grupy drużyn, którym w tym sezonie nie szło i przełamały się podczas spotkania z Zagłębiem. W tym sezonie Stomil po serii czterech meczów bez zwycięstwa i strzelonej bramki odniósł pierwszą wygraną w spotkaniu z sosnowiczanami. Resovia wygrała na Ludowym po serii siedmiu meczów bez zwycięstwa, a Chrobry Głogów w Sosnowcu odniósł pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. Jastrzębianie nie dość, że strzelili pierwszą bramkę u siebie po 613 minutach gry, to wygrali pierwszy domowy mecz od 7 marca, po drodze zaliczając jeden remis i dziesięć porażek.

Czterech zmian w składzie Zagłębia dokonał Kazimierz Moskal w porównaniu do spotkania z Chrobrym Głogów. Po raz pierwszy w tym sezonie w składzie Zagłębia znalazł się Piotr Polczak. Zastąpił on Mateusza Grudzińskiego, dla którego był to pierwszy opuszczony mecz w tym sezonie. Na prawej obronie w miejsce Dawida Ryndaka zagrał Łukasz Turzyniecki. W środku pomocy Patryka Mularczyka zmienił João Oliveira, a w ataku Olaf Nowak wystąpił zamiast Gonçalo Gregório.

Pierwsze minuty mogły zwiastować, że jeśli ktoś jest bliżej przełamania, to zdecydowanie bardziej Zagłębie, które od siedmiu spotkań nie potrafiło wygrać poza Sosnowcem. Już w 4. minucie sosnowiczanie oddali pierwszy celny strzał w meczu, ale Mariusz Pawełek nie dał się zaskoczyć Filipowi Karbowemu i wybił na rzut rożny piłkę zmierzającą pod poprzeczkę, a po rozegraniu piłki z narożnika boiska zablokowany przy strzale został Dawid Gojny. W 7. minucie Łukasz Turzyniecki z prawego skrzydła zagrywał w pole bramkowe, a Olafowi Nowakowi niewiele brakowało, aby trącić piłkę i wpakować ją do siatki. W 15. minucie golkiperowi gospodarzy pomógł słupek, w który trafił Szymon Pawłowski. Futbolówkę powinien do bramki dobić Olaf Nowak, ale fatalnie przestrzelił z około 7 metrów.

Pierwszy kwadrans był zdecydowanie na korzyść Zagłębia, o czym świadczą wyżej opisane akcje. Gospodarze zaczęli dochodzić do głosu dopiero później. Pierwszy celny strzał jastrzębianie oddali w 23. minucie. Lukáš Ďuriška sfaulował Daniela Ferugę około 25 metrów od bramki. Z rzutu wolnego uderzał sam poszkodowany i zmusił Kacpra Chorążkę do wybicia piłki na rzut rożny. Po rozegraniu futbolówki z narożnika boiska GKS miał kolejny celny strzał. Z 20 metrów strzelał Marek Mróz, a nasz bramkarz znowu stanął na wysokości zadania.

W 34. minucie jeszcze jedną okazję do zdobycia bramki miał Olaf Nowak. Podaniem z lewego skrzydła obsłużył go Dawid Gojny, ale nasz napastnik został powstrzymany przez rywala. Od Olafa Nowaka zaczęło się nieszczęście, które doprowadziło do straty pierwszego gola. Nowak przeszedł na skrzydło i niecelnie podawał przed pole karne. Piłkę przejęli gospodarze, przedostali się z nią na połowę Zagłębia. Dominik Kulawiak podał z prawego skrzydła w pole karne do Daniela Ferugi, który uprzedził Piotra Polczaka i odegrał piętą do Marka Mroza, a ten uciekł João Oliveirze i płaskim strzałem z bliska pokonał Kacpra Chorążkę.

O ile na początku pierwszej połowy nie mogliśmy narzekać na brak emocji i akcji, o tyle po przerwie mecz rozkręcał się bardzo powoli. Pierwsza godna uwagi akcja Zagłębia miała miejsce dopiero w 60. minucie, gdy na dwa razy uderzał wprowadzony chwilę wcześniej Mateusz Szwed. Za pierwszym razem trafił w obrońcę, a przy drugiej próbie interweniował Mariusz Pawełek. Siedem minut wcześnie Kacper Chorążka świetnie interweniował po strzale Farida Alego z ponad 20 metrów i odbił piłkę na poprzeczkę.

Ciekawiej zaczęło się robić dopiero po 68. minucie. Właśnie wtedy sosnowiczanie doprowadzili do wyrównania. Po rzucie rożnym rozegranym przez Filipa Karbowego dośrodkował Szymon Pawłowski. W polu karnym gospodarzy powstało małe zamieszanie. Lukáš Bielak zbyt krótko wybił piłkę. Doskoczył do niej João Oliveira, strzelił prawą nogą z około 8 metrów i pokonał Mariusza Pawełka. Portugalczyk jest jedynym piłkarzem, który w sezonie 2020/2021 strzela dla Zagłębia bramki na wyjazdach. Trafił na stadionie Widzewa i trafił także na Jastrzębiu, kończąc serię 367 minut bez bramki poza domem.

Dwie minuty później mogło być 2:1 dla Zagłębia, a zrobiło się 2:1 dla gospodarzy. Po rajdzie Lukáša Ďuriški Filip Karbowy znalazł się z piłką w polu karnym gospodarzy, ograł Dawida Witkowskiego i strzelił w stronę bramki, ale trafił w Mateusza Bondarenkę. Gospodarze po przejęciu piłki ruszyli z kontrą Farid Ali zagrał na lewą stronę do Daniela Rumina, a ten dobiegł do linii pola karnego, ograł Nikolasa Korzenieckiego, odegrał na środek do Alego, który poradził sobie z Szymonem Pawłowskim i Lukášem Ďurišką, wyłożył do nieobstawionego Daniela Ferugi. Kapitan gospodarzy precyzyjnie prawą nogą z linii pola karnego i dał prowadzenie swojej drużynie. Feruga po raz czwarty w swojej karierze zdobył bramkę w meczach przeciwko Zagłębiu. Wcześniej strzelił sosnowiczanom bramki, gdy grał w GKS-ie Tychy, Chojniczance Chojnice i Podbeskidziu Bielsko-Biała.

Dwie minuty po stracie bramki Zagłębie miało wyborną okazję na ponowne doprowadzenie do remisu. Szymon Pawłowski obsłużył świetnym podaniem Olafa Nowaka, a ten uciekł obrońcom Jastrzębia, przedarł się w pole karne gospodarzy i przymierzył prawą nogą w długi róg. Piłka minęła Mariusza Pawełka i odbiła się od słupka. Dla Nowaka była to ostatnia akcja w spotkaniu, bo za chwilę został zmieniony przez Gonçalo Gregório.

Najlepszą okazję do wywiezienia z Jastrzębia jednego punktu sosnowiczanie zmarnowali w czwartej doliczonej minucie spotkania. Nasz zespół miał rzut rożny. W pole karne pobiegł nawet Kacper Chorążka. Po dośrodkowaniu Szymona Pawłowskiego pod bramką Mariusza Pawełka powstało spore zamieszanie. Dwa razy strzelał Nikolas Korzeniecki. Najpierw, po uderzeniu głową, piłkę z linii bramkowej wybił Kryspin Szcześniak, a po dobitce futbolówka minęła bramkę gospodarzy i przyszło nam się pogodzić z kolejną porażką. Był to ósmy wyjazdowy mecz bez wygranej i trzecia kolejna porażka naszego zespołu.

GKS Jastrzębie - Zagłębie Sosnowiec 2:1 (1:0)
1:0 Marek Mróz 41'
1:1 João Oliveira 68'
2:1 Daniel Feruga 70'

GKS: 81. Mariusz Pawełek - 16. Dominik Kulawiak, 14. Kryspin Szcześniak, 2. Mateusz Bondarenko, 17. Dawid Witkowski - 8. Kamil Jadach (66, 28. Jakub Apolinarski), 30. Łukasz Zejdler (50, 6. Lukáš Bielák), 21. Marek Mróz, 20. Daniel Feruga (86, 7. Patryk Skórecki), 10. Farid Ali - 99. Daniel Rumin (86, 97. Dominik Sokół).

Zagłębie: 1. Kacper Chorążka - 27. Łukasz Turzyniecki, 18. Lukáš Ďuriška, 25. Piotr Polczak, 94. Dawid Gojny (78, 22. Quentin Seedorf) - 8. Szymon Pawłowski, 21. Nikolas Korzeniecki, 14. Filip Karbowy (78, 11. Patryk Mularczyk), 6. João Oliveira, 30. Patryk Małecki (59, 9. Mateusz Szwed) - 88. Olaf Nowak (73, 7. Gonçalo Gregório).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4084
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Śr, 2 grudnia 2020, 19:48
Wreszcie trzy punkty :!:

Po serii siedmiu meczów bez zwycięstwa Zagłębie wreszcie się przełamało i wygrało z Puszczą Niepołomice 2:0 po bramkach João Oliveiry (84') i Patryka Małeckiego (90+4').


Aż pięć meczów czekał Kazimierz Moskal na pierwsze zwycięstwo Zagłębia. Pod wodzą nowego trenera sosnowiczanie najpierw bezbramkowo zremisowali z Radomiakiem Radom, a potem doznali trzech porażek (0:2 w Gdyni, 1:2 z Chrobrym Głogów i 1:2 w Jastrzębiu). W końcu nasza drużyna trafiła na rywala, od którego okazała się lepsza, choć przez większą część spotkania zapowiadało się na to, że sosnowiczanie znowu bezbramkowo zremisują.

Kazimierz Moskal po raz pierwszy wystawił do gry od pierwszej minuty dwóch nominalnych napastników. Od pierwszej minuty na boisko wyszli Gonçalo Gregório i Olaf Nowak, ale ustawienie nie przypominało klasycznego 4-4-2. Była to raczej "choinka" 4-3-2-1. W środku pomocy zagrał tercet defensywnie nastawionych graczy - Filip Karbowy, Nikolas Korzeniecki i João Oliveira. Olaf Nowak i Szymon Pawłowski grali nieco wyżej i schodzili na skrzydła, a w ataku występował Gonçalo Gregório. Zmiana ustawienia kosztowała utratę miejsca w składzie Patryka Małeckiego, który zaczął mecz na ławce rezerwowych, ale po wejściu na plac gry okazał się bohaterem spotkania.

Mecz toczył się przy ponad 4 stopniach mrozu i pierwsza część spotkania na pewno nie rozgrzała tej nielicznej grupy osób, które służbowo zawitały na Stadion Ludowy. Przed przerwą obejrzeliśmy tylko trzy strzały na bramkę. Uderzenia Olafa Nowaka (18') i Szymona Pawłowskiego (39') nie sprawiły kłopotów Gabrielowi Kobylakowi. Znacznie bardziej musiał się natrudzić Kacper Chorążka, który w 44. minucie sparował piłkę po strzale Erika Cikosa z około 8 metrów.

W Zagłębiu w tym sezonie nie brakuje problemów, a dziś doszły do nich kolejne. W pierwszej połowie boisko z kontuzją opuścił Filip Karbowy, którego zastąpił Martim Maia, a na drugą część meczu nie wyszedł Lukáš Ďuriška. Słowak grał w tym sezonie we wszystkich meczach od pierwszej do ostatniej minuty, ale dziś musiał zastąpić go Kacper Radkowski, dla którego był to pierwszy występ w obecnym sezonie.

Pierwszy celny strzał w drugiej połowie zobaczyliśmy dopiero w 65. minucie. Wtedy po faulu na Szymonie Pawłowskim 22 metry przed bramką sędzia podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Gonçalo Gregório i uderzył prawą nogą nad murem, zmuszając do interwencji Gabriela Kobylaka. W 70. minucie João Oliveira po akcji lewym skrzydłem zagrał na środek pola karnego, ale Martim Maia skiksował i zmarnował dobrą okazję. W odpowiedzi Hubert Tomalski wypuścił w bój Jakuba Bartosza. Wprowadzony trzy minuty wcześniej na plac gry Jakub Bartosz uciekł naszym obrońcom, wbiegł z piłką w pole karne, ale zabrakło już dobrego wykończenia.

Długo wyczekiwana przez Zagłębie bramka padła w 84. minucie. Po wrzucie z autu Dawid Ryndak wymienił podania z Patrykiem Małeckim, a potem "Mały" idealnie dograł piłkę do wbiegającego João Oliveiry, a ten urwał się defensorom Puszczy i strzelił głową tuż przy słupku. Dla Portugalczyka był to już trzeci gol w tym sezonie.

Goście mogli szybko doprowadzić do wyrównania, bo zaraz po stracie bramki dwie okazje miał Hubert Tomalski. Za pierwszym razem nie dał się pokonać Kacper Chorążka, a druga próba była niecelna. W czwartej z doliczonych minut Zagłębie nie pozostawiło już gościom złudzeń. Po wybiciu piłki przez Kacpra Chorążkę Gonçalo Gregório co prawda przegrał walkę w powietrzu, ale piłka trafiła na głowę Szymona Pawłowskiego, który ze środkowego koła natychmiast podał głową do przodu w stronę Patryka Małeckiego, a ten wykorzystał złe ustawienie obrony gości, nie zmarnował sytuacji sam na sam i ustalił wynik spotkania. Dla Szymona Pawłowskiego była to pierwsza asysta od 30 czerwca i meczu w Nowym Sączu.

Zagłębie Sosnowiec - Puszcza Niepołomice 2:0 (0:0)
1:0 João Oliveira 84'
2:0 Patryk Małecki 90+4'

Zagłębie: 1. Kacper Chorążka - 16. Dawid Ryndak, 18. Lukáš Ďuriška (46' 17. Kacper Radkowski), 25. Piotr Polczak, 94. Dawid Gojny - 88. Olaf Nowak (63' 30. Patryk Małecki), 14. Filip Karbowy (34' 10. Martim Maia), 21. Nikolas Korzeniecki, 6. João Oliveira (90' 11. Patryk Mularczyk), 8. Szymon Pawłowski - 7. Gonçalo Gregório.

Puszcza: 22. Gabriel Kobylak - 77. Erik Čikoš, 5. Konrad Stępień, 11. Marcin Stefanik, 28. Michał Mikołajczyk (83' 6. Mateusz Skrzypczak) - 24. Michał Rakoczy (67' 18. Michal Klec), 14. Jakub Serafin, 25. Wiktor Żytek, 20. Karol Knap (46' 17. Bartosz Żurek), 10. Hubert Tomalski - 9. Łukasz Spławski (67' 7. Jakub Bartosz; 83' 3. Michał Czarny).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4084
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 6 grudnia 2020, 20:41
Dzień Górnika

Piłkarze Górnika Łęczna efektownie uczcili Barbórkę, pokonując Zagłębie aż 4:1. Jedyną bramkę dla sosnowiczan strzelił w 75. minucie z rzutu karnego Gonçalo Gregório


Z ostatniego wyjazdu w rundzie jesiennej Zagłębie wraca z najwyższą w tym sezonie porażką. Sosnowiczanie przegrali różnicą trzech bramek po raz pierwszy od meczu 33. kolejki ubiegłego sezonu ze Stalą Mielec i stracili cztery bramki po raz pierwszy od 7 marca i meczu z Puszczą Niepołomice. Kończymy rok 2020 jako pierwszy od 1991 rok, w którym Zagłębie nie udało się zanotować serii dwóch kolejnych wygranych. Był to zarazem ósmy kolejny mecz bez zwycięstwa z Górnikiem Łęczna. Tak złej serii nie mamy z żadnym innym zespołem, który w tym sezonie gra w I lidze.

Można powiedzieć, że w Łęcznej nie było niespodzianki. Najlepiej punktująca u siebie drużyna i zespół, który w meczach u siebie stracił najmniej bramek bez większych problemów poradził sobie z zespołem, który na wyjazdach punktuje najgorzej i strzelił najmniej bramek w meczach poza domem.

Przed wyjazdem do Łęcznej nie brakowało w Zagłębiu kadrowych kłopotów. Kontuzje doznane w meczu z Puszczą sprawiły, że poza meczową kadrą znaleźli się Filip Karbowy i Lukáš Ďuriška, a João Oliveira, rozpoczął mecz na ławce rezerwowych i nie pojawił się na murawie. Poza jedenastką znalazł się także Szymon Pawłowski, a od pierwszej minuty zagrali Patryk Małecki, reprezentant Litwy Markas Beneta (pierwszy raz w tym sezonie, nie zagrał jednak na boku obrony tylko na pozycji jednego z defensywnych pomocników), Kacper Radkowski i Martim Maia. Już po rozgrzewce okazało się, że do gry nie jest zdolny przewidziany do występu w pierwszym składzie Piotr Polczak, którego zastąpił Mateusz Grudziński. W wyjściowej jedenastce mieliśmy więc aż trzech młodzieżowców.

Gospodarze od pierwszej minuty mieli przewagę, ale na pierwszy celny strzał przyszło im czekać do 21. minuty, gdy zza pola karnego przymierzył Serhij Krykun, ale Kacper Chorążka zdołał wybić piłkę na róg. Cztery minuty później z dystansu przymierzył Olaf Nowak, ale były bramkarz Zagłębia Maciej Gostomski poradził sobie z jedynym do przerwy celnym strzałem sosnowiczan.

W 29. i 33. minucie dwa razy do interwencji zmuszony był Kacper Chorążka. Najpierw po uderzeniu Serhija Krykuna z lewej strony pola karnego, a potem po strzale Bartłomieja Kukułowicza. Szczególnie efektowna była ta druga parada. Niestety, w 36. minucie nasz bramkarz już musiał wyciągać piłkę z siatki. Zaczęło się od straty Olafa Nowaka na własnej połowie. W pole karne dośrodkował Bartłomiej Kukułowicz. Głową z 8 metrów uderzał Paweł Wojciechowski. Z jego strzałem nasz bramkarz sobie poradził, ale odbił futbolówkę pod nogi Serhija Krykuna, a ten strzałem z bliska dał prowadzenie Górnikowi.

Na drugą połowę w Zagłębiu nie wyszli już Markas Beneta i Olaf Nowak. Zastąpili ich Szymon Pawłowski i Patryk Mularczyk. Ustawienie naszej drużyny teoretycznie miało być bardziej ofensywne, z Szymonem Pawłowskim jako "dziesiątką". Niestety, na wiele się to nie zdało. Między 58. a 69. minutą sosnowiczanie zostali całkiem rozbici przez Górnika, który w tym okresie gry strzelił aż trzy gole.

W 58. minucie Bartłomiej Kukułowicz zagrał piłkę do Pawła Sasina, a prawy obrońca gospodarzy w okolicy bocznej linii pola karnego założył siatkę Dawidowi Gojnemu, ograł Nikolasa Korzenieckiego i strzelił lewą nogą po ziemi w długi róg. W 67. minucie rozgrywający dziś pierwszy mecz w wyjściowej jedenastce Górnika Bartłomiej Kukułowicz dośrodkował w pole karne z prawego skrzydła. Piłka trafiła do Serhija Krykuna, któremu za dużo miejsca pozostawił Dawid Ryndak i Ukrainiec mocnym strzałem prawą nogą po raz drugi w dzisiejszym meczu wpisał się na listę strzelców. Dwie minuty potem było już 4:0. Po podaniu Bartłomieja Kukułowicza piłka odbiła się od Nikolasa Korzenieckiego i trafiła do Bartłomieja Kalinkowskiego, który zagrał przed pustą bramkę do Pawła Wojciechowskiego. Napastnikowi Górnika pozostało tylko dostawić nogę i dopełnić formalności.

W 74. minucie Szymon Pawłowski dośrodkował w pole karne z prawej strony boiska, a Paweł Baranowskiego sfaulował Gonçalo Gregório. Sędzia pokazał stoperowi gospodarzy żółtą kartkę i podyktował rzut karny. Po raz drugi w tym sezonie z 11 metrów do bramki trafił sam poszkodowany, zdobywając tym samym swojego czwartego gola w sezonie 2020/2021.

Do końca spotkania wynik się już nie zmienił. Warto odnotować tylko to, że od 86. minuty w składzie Zagłębia mieliśmy aż pięciu młodzieżowców. Do trójki, która rozpoczynała spotkanie w wyjściowym składzie, dołączyli Mateusz Szwed i Jakub Sangowski. "Szwedzik" w drugiej z doliczonych minut popisał się interwencją we własnym polu karnym, gdy zablokował strzał Arona Stasiaka i uratował Zagłębie przed stratą piątego gola.

Górnik Łęczna - Zagłębie Sosnowiec 4:1 (1:0)
1:0 Serhij Krykun 36'
2:0 Paweł Sasin 58'
3:0 Serhij Krykun 67'
4:0 Paweł Wojciechowski 69'
4:1 Gonçalo Gregório 75' (k)

Górnik: 33. Maciej Gostomski - 6. Paweł Sasin, 25. Paweł Baranowski, 2. Tomasz Midzierski, 3. Leândro (90+3' 94. Kamil Rozmus) - 20. Bartłomiej Kukułowicz (90, 93. Karol Turek), 26. Adrian Cierpka, 7. Tomasz Tymosiak, 23. Bartłomiej Kalinkowski (90, 9. Aron Stasiak), 22. Serhij Krykun - 28. Paweł Wojciechowski (82, 19. Przemysław Banaszak).

Zagłębie: 1. Kacper Chorążka - 16. Dawid Ryndak, 17. Kacper Radkowski, 26. Mateusz Grudziński, 94. Dawid Gojny - 88. Olaf Nowak (46' 8. Szymon Pawłowski), 10. Martim Maia (86' 99. Jakub Sangowski), 21. Nikolas Korzeniecki (90+3' 28. Michał Kieca), 29. Markas Beneta (46' 11. Patryk Mularczyk), 30. Patryk Małecki (86' 9. Mateusz Szwed) - 7. Gonçalo Gregório.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4084
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 13 grudnia 2020, 02:48
Jaka cała runda, taki koniec

Na zakończenie beznadziejnej rundy jesiennej Zagłębie przegrało z Miedzią Legnica 0:2. Obie bramki dla rywali strzelił Szymon Matuszek (72' i 82').


Nie było niespodzianki w ostatnim meczu Zagłębia w 2020. Miedź była wyraźnym faworytem spotkania z Zagłębiem Sosnowiec i wywiozła ze Stadionu Ludowego komplet punktów, przerywając serię dwóch porażek z naszą drużyną i pięciu spotkań bez zwycięstwa z Zagłębiem.

Po ubiegłotygodniowej klęsce w Łęcznej trener Kazimierz Moskal wymienił ponad połowę piłkarzy w pierwszej jedenastce. Na ławce rezerwowych usiedli Martim Maia, Dawid Ryndak, Mateusz Grudziński, Olaf Nowak i Patryk Małecki, a poza meczową kadrą znalazł się reprezentant Litwy Markas Beneta. Od pierwszej minuty zagrali za to Łukasz Turzyniecki, Piotr Polczak (z występu w Łęcznej wykluczył go uraz na rozgrzewce), Mateusz Szwed, Szymon Pawłowski, Patryk Mularczyk i Quentin Seedorf. Dla Holendra był to pierwszy występ w wyjściowej jedenastce od pierwszej kolejki i wyjazdowego spotkania w Niecieczy.

W pierwszej połowie meczu z Miedzią nie padła żadna bramka. To, że nie przegrywaliśmy z legniczanami, możemy zawdzięczać niefrasobliwości najlepszego snajpera Miedzi Kamila Zapolnika, który mógł dać gościom prowadzenie w 28. minucie, ale zmarnował rzut karny, posyłając piłkę obok słupka. "Jedenastka" została podyktowana za faul Mateusza Szweda na Pawle Tupaju.

Zanim Mateusz Szwed (jeden z trzech młodzieżowców w wyjściowym składzie Zagłębia) sprokurował rzut karny dla rywali, dwa razy pokazał się z dobrej strony w ofensywie. Najpierw po podaniu Szymona Pawłowskiego został zablokowany przez Nemanję Mijuskovicia, a po chwili jego uderzenie zza pola karnego zostało obronione przez Jędrzeja Grobelnego. Golkiper gości interweniował jeszcze raz przed przerwą w 31. minucie, gdy złapał strzał Nikolasa Korzenieckiego po dośrodkowaniu Szymona Pawłowskiego z rzutu wolnego.

Miedź na udokumentowanie swojej przewagi czekała aż do 72. minuty. Po dośrodkowaniu Damiana Tronta z rzutu rożnego piłkę strzałem głową z kilku metrów do bramki Zagłębia posłał kapitan Miedzi Szymon Matuszek. Przed bramką dla gości do wejścia na boisko był przygotowany Dawid Ryndak, ale trener Kazimierz Moskal szybko zmienił swoje zamiary i gdy trzeba było odrabiać straty, na boisko zamiast bocznego obrońcy wszedł drugi napastnik Olaf Nowak. Niestety, ta runda dla Olafa była, tak jak w przypadku całego zespołu, fatalna, a jej podsumowanie była akcja z 85. minuty, gdy z kilku metrów trafił w boczną siatkę.

Wtedy Miedź prowadziła już dwoma bramkami. W 82. minucie strzeleckim instynktem w polu karnym wykazał się Szymon Matuszek i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Z prawej strony pola karnego piłkę zagrywał wprowadzony na boisko w drugiej połowie Mehdi Lehaire, a znajdujący się 8 metrów przed bramką kapitan "Miedzianki" trącił piłkę piętą i zaskoczył Kacpra Chorążkę strzałem przy słupku.

Sosnowiczan nie było stać nawet na honorowe trafienie, choć bliski tego w doliczonym czasie był Szymon Pawłowski. Po jego strzale zza pola karnego piłka trafiła w poprzeczkę. Goście później mieli jeszcze dwie szanse na zdobycie trzeciej bramki, ale najpierw akcję Macieja Śliwy przerwał Kacper Radkowski, a po chwili Kacper Chorążka obronił strzał Marcina Garucha zza pola karnego

Największym sukcesem Zagłębia była dzisiaj... przegrana Resovii z GKS-em Jastrzębie. Strata punktów przez beniaminka z Rzeszowa oznaczała, że Zagłębie niezależnie od wyniku meczu z Miedzią i tak zakończyłoby rundę poza strefą spadkową. Sosnowiczanie po 17 kolejkach zajmują w tabeli 17. miejsce z dorobkiem 11 punktów i 14 strzelonymi bramkami. Pod względem strzelonych goli to najgorsza pierwsza runda rozgrywek od 2000 roku, a pod względem punktów zdobytych na półmetku rozgrywek gorzej było tylko w sezonie 2007/2008. W 2020 Zagłębie przegrało aż 10 z 15 meczów rozegranych na Stadionie Ludowym.

Zagłębie Sosnowiec - Miedź Legnica 0:2
0:1 Szymon Matuszek 72'
0:2 Szymon Matuszek 82'

Zagłębie: 1. Kacper Chorążka - 27. Łukasz Turzyniecki, 17. Kacper Radkowski, 25. Piotr Polczak, 94. Dawid Gojny - 9. Mateusz Szwed (75, 88. Olaf Nowak), 21. Nikolas Korzeniecki, 11. Patryk Mularczyk, 8. Szymon Pawłowski, 22. Quentin Seedorf (58, 30. Patryk Małecki) - 7. Gonçalo Gregório.

Miedź: 31. Jędrzej Grobelny - 23. Paweł Zieliński, 25. Nemanja Mijušković, 3. Wiktor Pleśnierowicz, 7. Marcin Garuch - 19. Paweł Tupaj (57, 70. Maciej Śliwa), 20. Damian Tront, 6. Szymon Matuszek, 9. Krzysztof Drzazga (69, 59. Mehdi Lehaire), 22. Joan Román (57, 10. Jakub Łukowski) - 18. Kamil Zapolnik (90, 87. Ruben Hoogenhout).
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4084
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Cz, 17 grudnia 2020, 21:39
Plan przygotowań do rundy wiosennej

Zagłębie Sosnowiec opublikowało plan przygotowań do rundy wiosennej. Piłkarze stawią się na Kresowej 11 stycznia i przejdą testy motoryczne, aby dzień później przystąpić do normalnych treningów.


W trakcie okresu przygotowawczego sosnowiczanie rozegrają 7 meczów kontrolnych, a najprawdopodobniej wszystkie z nich odbędą się na własnych obiektach. W tym roku nie zostało przewidziane żadne wyjazdowe zgrupowanie.

Plan przygotowań do rundy wiosennej:

11.01: Testy motoryczne po przerwie urlopowej

12.01: Początek treningów na własnych obiektach

20.01: Zagłębie Sosnowiec - Wisła Kraków (gospodarz jeszcze nieustalony)

23.01: Zagłębie Sosnowiec - Korona Kielce (Sosnowiec)

30.01: Zagłębie Sosnowiec - Widzew Łódź (Sosnowiec)

3.02: Zagłębie Sosnowiec - Ruch Chorzów (gospodarz jeszcze nieustalony))

6.02: Zagłębie Sosnowiec - FK Železiarne Podbrezová (I liga słowacka) lub Hutnik Kraków (Sosnowiec)

13.02: Zagłębie Sosnowiec - Garbarnia Kraków (Sosnowiec)

20.02 Zagłębie Sosnowiec - Puszcza Niepołomice (Sosnowiec)
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4084
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 27 grudnia 2020, 01:55
Zagłębie skróciło wypożyczenie Mateusza Grudzińskiego

Jak informuje portal Legia.Net, Zagłębie Sosnowiec skróciło wypożyczenie Mateusza Grudzińskiego z Legii Warszawa i 20-letni stoper nie będzie już reprezentował barw naszego klubu w rundzie wiosennej.


Mateusz Grudziński dołączył do Zagłębia w sierpniu bieżącego roku w ramach wypożyczenia obowiązującego do 30 czerwca 2021 roku. W rundzie jesiennej Grudziński wystąpił w 14 spotkaniach i zdobył bramkę w meczu z Sandecją Nowy Sącz.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4084
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 27 grudnia 2020, 01:57
Oficjalnie: Maciej Ambrosiewicz piłkarzem Zagłębia :!:

Zagłębie Sosnowiec poinformowało o podpisaniu kontraktu z Maciejem Ambrosiewiczem.


22-letni pomocnik jest wychowankiem Arki Gdynia, występował także w czeskim MFK Karviná oraz Górniku Zabrze. Od sierpnia 2019 roku Ambrosiewicz był piłkarzem Wisły Płock, w rundzie jesiennej obecnego sezonu rozegrał jedynie 4 minuty na poziomie Ekstraklasy. Kilka dni temu jego kontrakt z płockim klubem został rozwiązany za porozumieniem stron. Z Zagłębiem związał się umową, która będzie obowiązywała przez najbliższe 2,5 roku.

"Byłem wolnym zawodnikiem, a Zagłębie szybko zaoferowało mi kontrakt. Chcę teraz podziękować klubowi swoją dobrą grą na boisku, po prostu odwdzięczyć się. 11 stycznia zaczynamy przygotowania do rundy wiosennej i wówczas spotkam się z trenerem Kazimierzem Moskalem. To znana postać w naszej piłce, moim zdaniem bardzo dobry trener. W przeszłości grałem przeciwko prowadzonej przez niego drużynie. Nie ukrywam, że osoba trenera miała wpływ na moją decyzję, na to, jaki futbol chcę grać, jakim ja jestem zawodnikiem. I mam nadzieję, że gdzieś to w połączeniu będzie dobrze wyglądało" - powiedział w rozmowie z oficjalną stroną klubu.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4084
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: N, 27 grudnia 2020, 01:59
Oficjalnie: Szymon Frankowski piłkarzem Zagłębia :!:

Zagłębie Sosnowiec poinformowało o pozyskaniu 19-letniego bramkarza, Szymona Frankowskiego.


Frankowski jest wychowankiem Stadionu Śląskiego Chorzów, występował także w Akademii Piłkarskiej Ruchu Chorzów, a w lipcu 2017 trafił do młodzieżowej drużyny GKS-u Katowice. W tym sezonie w barwach pierwszej drużyny GKS-u rozegrał 90 minut w ramach Pucharu Polski. Jego kontrakt z Zagłębiem będzie obowiązywał przez 2,5 roku.

- W "GieKSie" rozegrałem 4 mecze w pierwszej drużynie. Sporo się tam nauczyłem u dwóch różnych trenerów bramkarzy. Wcześniej, po Stadionie Śląskim, broniłem 2 lata w Ruchu Chorzów, z którym zdobyłem mistrzostwa Śląska. Trenerzy GKS-u Katowice dostrzegli moją grę i po pół roku w juniorach awansowałem do pierwszej drużyny. I podpisałem kontrakt. Sporo mogłem się nauczyć od starszych bramkarzy takich jak Sebastian Nowak, Mateusz Abramowicz, Mariusz Pawełek czy Krzysztof Baran. W seniorskiej szatni GKS-u Katowice zdobyłem duże doświadczenie, to dla mnie bezcenna sprawa" - opowiada Szymon Frankowski
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Avatar użytkownika
Posty: 4084
Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2009, 21:24
Lokalizacja: Sosnowiec ( Stulecie )
PostNapisane: Pn, 4 stycznia 2021, 02:24
Oficjalnie: Olaf Nowak nie jest już piłkarzem Zagłębia :!:

Zagłębie Sosnowiec za pośrednictwem swojej oficjalnej strony internetowej poinformowało o rozwiązaniu umowy z Olafem Nowakiem.


22-letni napastnik dołaczył do Zagłębia latem 2020 roku. W barwach naszego klubu w rundzie jesiennej rozegrał łącznie 17 spotkań, w których nie zdobył ani jednej bramki.

"Chciałbym podziękować Zagłębiu Sosnowiec za te pół roku. Zdaję sobie sprawę, że ja, jak i cały zespół zawiedliśmy na całej linii. Myślę, ze nawet w kilku procentach nie pokazałem tego na co mnie stać. Taka jest piłka nożna, a ja ze swojej strony mogę powiedzieć tylko przepraszam. Życzę wszystkim ludziom związanym z Zagłębiem udanej rundy wiosennej i wszystkiego dobrego w nowym roku" - powiedział Olaf Nowak.
Było Jest I Zawsze Będzie Zagłębie ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kluby sportowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron