Jaka jest tożsamość Zagłębia?

Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Wt, 27 stycznia 2009, 00:42
Nie ryzykowałbym wobec tego faktycznie wyjazdu na Śląsk, skoro odbierasz Ślązakom "ich" poczucie patriotyzmu.

1. Ślązacy są grupą niejednorodną - jest grupa (znam kilku takich) co się czują tylko Ślązakami, to że są w Polsce/Czechach to dla nich sprawa drugorzędna. Są też Ślązacy-Polacy. Wśród Zagłębiaków nie ma tego dylematu kim się czują - zawsze są Polakami i na tle sąsiadów nie ma tu grup, które nie czują się Polakami. Patriotyzm Zagłębia polega na tym, że na niejednorodnym tle zachodnich sąsiadów uchodzimy za grupę jednorodną i manifestujemy to, że jestesmy Zagłębiakami-Polakami. Poza tym Zagłęie aktywne było przy okazji różnego rodzaju zrywów narodowych w XIX i XX w.

2. Nieśląskość lub AntyŚląskość (słowo lub jest kluczowe) - gdyby nie było Ślązaków, byśmy jako Zagłębiacy nie chcieli tak manifestować swojej odmienności. Ślązacy są elementem stanowiącym o tożsamości Zagłębiaków.


Pragnę zauważyć, że model to coś abstrakcyjnego i nie należy traktowoać wszystkich wyznaczników jakie podałem jako warunek niezbędny bycia Zagłębiakiem, bo tym sposobem np. katolicy nie mogliby być Zagłębiakami. Tak więc zalecam troche dystansu i do pisania swoich modelów tożsamości - im takich więcej tym pełniejszy nasz autoobraz.
Avatar użytkownika
Posty: 2439
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 19:42
Lokalizacja: Będzin
PostNapisane: Wt, 27 stycznia 2009, 01:10
a ja będę tłukł swoje :]
tożsamość zbudowana na negowaniu innej tożsamości jest bardzo słaba - a poza tym nie można na niej zbudować np wizerunku (wiele jest w Polsce nie-śląsków)

ważne to kim jesteśmy i co mamy - a nie przeciw komu jesteśmy

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Wt, 27 stycznia 2009, 02:17
Wszyscy po trochu macie rację, bo prawda jak to zwykle bywa jest zazwyczaj po środku. :)

My, dla sporej grupy Ślązaków jesteśmy najgorszą odmianą goroli, bo jesteśmy najbliżej i stanowimy dla nich doskonały ciemny ekran na tle którego bardzo często lubią ukrywać swoją dupowatość (słowa ich Kutza), czy tylko swojego pecha ;)
Dla nas z kolei Ślązacy także stanowią doskonałe tło, na którym bardziej wyrazista jest nasza postawa patriotyczna. Sprzyja temu polityka różnych śląskich ugrupowań które prowadzą określoną działalność polityczną i kontestują związki z Polską nie mówiąc o negatywnych ocenach na przykład Powstań Śląskich (w których brali udział także członkowie mojej rodziny). Jednocześnie, tak jak Piotrek mówi to śląskie tło jest bardzo niejednolite i nie można używać jednoznacznego opisu (modelu) ich tożsamości.

Prawda jest jednak taka, że w wielu przypadkach rządzą po obu stronach Brynicy stereotypy. Mnie na przykład nie przeszkadzało pić wódkę całą noc (jakiś czas temu miałem okazję :) ) z zagorzałym kibicem Ruchu i nic takiego się nie stało ;) Z drugiej strony osoby nawet bardzo wykształcone kierują się właśnie tymi stereotypami i mogę stwierdzić z całą stanowczością, że po śląskiej stronie wygląda to o wiele gorzej, niż po zagłębiowskiej.
Natomiast całkiem współczesne antagonizmy są generowane wyłącznie przez elitę polityczno-urzędniczą tego województwa które stara się zrobić ze wszystkich jego mieszkańców mc donaldowych Ślązaków. Niestety, w dużej mierze przyczynia się do tego nasza własna (w dużej mierze) "elita" .
Nasza, nieśląskich mieszkańców tego województwa tożsamość jest właśnie niszczona przez taką właśnie politykę. Najprostszą obroną jest wtedy przedstawianie siebie jako nieślązaka i to też jest normalna reakcja na taką sytuację. Ja jednak preferuję pozytywną pracę "od podstaw", a więc to co właśnie robi nasze stowarzyszenie. To co robimy, robimy dla siebie, a nie przeciw komukolwiek (czyt. Ślązakom). Oczekujemy jednak, jako podstawy dobrosąsiedzkiego funkcjonowania uszanowania naszej inności, a czego na dzień dzisiejszy w znacznym stopniu brakuje.
Avatar użytkownika
Posty: 2710
Dołączył(a): N, 15 czerwca 2008, 11:57
Lokalizacja: ZAGLęBIE DĄBROWSKIE ZAGÓRZE
PostNapisane: Wt, 27 stycznia 2009, 02:20
Moim zdaniem antagonizmy miedzy Śląskiem a Zagłębiem, także budują w pewnym sensie naszą tożsamość na zasadzie różnic, ale nie są decydującym czynnikiem.
Tożsamość to coś więcej niż tylko różnica od sąsiadów, to także inne wartości niezależne zupełnie od Śląska, Mazowsza, Moraw, czy jakichkolwiek innych ziemi.
Dlatego ważna jest jak napisał Darek pracu u podstaw. Nie chodzi o obrazę kogoś, czy jakieś porównania, lecz tylko dbanie o swój region który jest bardzo ciekawy kulturowo i historycznie i zasługuję na to by o nim mówić. Zagłębie Dąbrowskie to nie śląsk.
Nasze stowarzyszenie podejmuję działania właśnie w tym temacie, chcemy by przeciętni ludzie, a przede wszystkim naukowcy i dziennikarze nauczyli się w końcu geografii i rozróżnili na mapie Polski Zagłębie Dąbrowskie.
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Śr, 28 stycznia 2009, 00:43
Moim zdaniem antagonizmy miedzy Śląskiem a Zagłębiem, także budują w pewnym sensie naszą tożsamość na zasadzie różnic, ale nie są decydującym czynnikiem.

Nie są decydującym, ale akurat w naszym przypadku odegrało i odgrywa niemałą rolę, przy czym nawet bez Śląska Zagłębie istnieje...

Dla rozwoju tożsamości Zagłębia jednak niezbedne jest pozytywne działanie, a nie negatywne na zasadzie: "jestem Zagłębiakiem, co znaczy że nie jestem Ślązakiem"

Jesteśmy Zagłębiakami niezaleznie od istnienia Ślązaków...
Avatar użytkownika
Posty: 75
Dołączył(a): Pn, 23 lutego 2009, 18:22
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza, Staszic
PostNapisane: Cz, 26 lutego 2009, 15:28
Przeszłośc historyczna nie wiem, czy teraz obchodzi wielu ludzi (oprócz polityków), gwary wiadomo, już od dawna nie ma, takoż strojów regionalnych. Więc bycie Zagłębiakiem, zresztą jak i mieszkańcem każdego innego regionu - jest tylko "wewnętrzne" - na oko nie odróżnisz bowiem mieszkańca Sosnowca od mieszkańca Krakowa czy Szczecina. :D Tożsamośc regionalna jest w zasadzie tylko i wyłącznie sprawą wewnętrznego przekonania. Albo się ktoś czuje Zagłebiakiem, albo nie. Na jakiej podstawie? Cóż, prawie wyłącznie tylko na miejscu zamieszkania. :) Nie oszukujmy się - przecież głównie na tym opierają się regionalizmy - na geografii i poczuciu, że "tu jest lepiej niż gdzie indziej i mamy takie fajne rzeczy". :mrgreen:
Ja osobiście czuję się związana z Zagłębiem, ale trudno to racjonalnie wyjaśnić - po prostu to jest swego rodzaju przywiązanie do lokalnego miejsca. Jest dużo piękniejszych okolic niż moje miasto (np. moje kochane góry), pewnie sporo lepszych miejsc do życia, ale jakoś lubię Dąbrowę i dobrze jej życzę. Tak po prostu. Nieraz myślę o przeprowadzce, ale.. ciągle tu mieszkam. A jak gdzieś wyjeżdżam, to każdy lokalny news zagłębiowski mnie przyciąga. 8-)
Opieranie zaś swojej tożsamości na Obcych (Ślązakach) też jest wg mnie bezsensowne. Mozemy istnieć bez nich. :)
Nic do Ślązaków nie mam, w jednym z moich poprzednich miejsc pracy połowa kolegów i koleżanek była ze Śląska, połowa z Zagłebia. I nie było zadnych zgrzytów, było miło i sympatycznie. Wystarczy jednak poprzeglądac fora regionalne - nigdzie nie widziałam tyle jadu, co wylewango przez śląskich internautów w stronę Zagłebia. Często tak bywa. W drugą stronę jakoś to nie działa (to znaczy, nikt z Zagłębia nie zapluwa się tak z wściekłości).. czasem nie rozumiem, czemu Ślązacy się tak akurat do nas czepiają.. jakby nie mieli lepszych zajęć.. Oczywiście to tylko przykłady, nie zamierzam uogólniać obrazu Ślązaków i Zagłębiaków na podstawie internetowych wypowiedzi.
Musimy też zdawac sobie sprawę, ze dla ludzi spoza regionu termin Zagłębie jest zupełnie nieznane. Studiowałam w Bydgoszczy - na pytanie, skad jestem - z Dąbrowy Górniczej - była niezmienna reakcja: aa Śląsk! Oczywiście nie zostawiłam tego odłogiem i musiałam prostować te opinie (przy udziale koleżanki z Siewierza), ale niestety, poza teoretycznie nieprzyjaznym nam Śląskiem nikt nie wie, co to Zagłębie.. :lol:
Obrazek
Avatar użytkownika
Posty: 298
Dołączył(a): Pn, 22 września 2008, 10:25
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze
PostNapisane: Cz, 26 lutego 2009, 22:58
Wojciech Pudlo napisał(a):a ja będę tłukł swoje :]
tożsamość zbudowana na negowaniu innej tożsamości jest bardzo słaba - a poza tym nie można na niej zbudować np wizerunku (wiele jest w Polsce nie-śląsków)

ważne to kim jesteśmy i co mamy - a nie przeciw komu jesteśmy


Bingooo!
Tożsamości regionalnej nie należy budować (umacniać) na konfrontacji z inną tożsamością regionalną. To droga do nikąd i nic dobrego z tego nie wyjdzie.
Jak śpiewa Młynarski "róbmy swoje..." bez względu na "wylewane jady".
Internet ma to do siebie, że każdy byle patafian może bez większego trudu zaistnieć publikując swoje wypowiedzi.
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Cz, 5 marca 2009, 00:11
Lokalny patriotyzm :)

W Czeladzi w ogóle nie tęsknią za Śląskiem

Gra pięknie! Choć według czeladzian nie to, co powinien. Kurant zamontowany przez miasto na gmachu biblioteki trzy razy dziennie wygrywa melodię "Gdybym to ja miała". Wyznań dziewczyny tęskniącej za Jaśkiem ze Śląska Zagłębiacy słuchać jednak nie chcą i żądają zmiany repertuaru na coś bardziej swojskiego

Niby nic - kwadratowy zegar z kurantem na dachu Miejskiej Biblioteki Publicznej, a jednak budzi kontrowersje. O godz. 12 dwanaście uderzeń, a po nich: "Gdybym ja miała skrzydełka jak gąska, poleciałabym ja za Jaśkiem do Śląska. Lecę ponad gajem, lecę ponad wodą, szukać gdzie to Jaśka srogie losy wiodą...".

Melodia, choć popularna, wśród czeladzian wywołuje jednak mieszane uczucia. - Przecież to śląski szlagier! Jakim cudem znalazł się u nas? Powinniśmy promować rodzime piosenki, może Kiepurę albo Ordonównę, a nie dźwięki zza Brynicy - denerwuje się Krzysztof Matys, mieszkaniec Czeladzi. Wtóruje mu studentka Joanna Krupa: - Ta melodia to jakiś obciach! Nie pasuje ani do miejsca, ani do czasów - uważa Krupa i proponuje przeprogramowanie mechanizmu zegara na coś stylowego albo bardziej nowoczesnego.

Na dźwięk kuranta wzdryga się też Piotr Nycz, zegarmistrz, który od ponad 20 lat prowadzi zakład tuż przy bibliotece. - Bo budzi we mnie nieprzyjemne wspomnienia. Fachu uczyłem się w bytomskim technikum i dość nasłuchałem się o tym, co to za wstrętne gorole mieszkają w Zagłębiu - mówi Nycz i dodaje, że piosenka podsyca śląsko-zagłębiowskie animozje.

Nic zdrożnego w melodii nie widzi jednak Ewa Ambroży, dyrektorka czeladzkiej biblioteki. - To wyznanie zakochanej dziewczyny, która tęskni za swoim chłopcem. Danusia w "Krzyżakach" Henryka Sienkiewicza śpiewała ją Zbyszkowi z Bogdańca. Takie utwory powinny ludzi nastrajać sentymentalnie, a nie skłócać - uważa Ambroży.

Do zgody zachęca też Joanna Wnuk-Nazarowa, dyrektorka Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia: - To uniwersalna melodia o wybitnych walorach artystycznych. Nie można przypisywać jej tylko do jednego regionu, należy bowiem do wszystkich Polaków - zapewnia Wnuk-Nazarowa. W rosnącym zainteresowaniu melodią doszukuje się pozytywów. - Dobrze, że współcześnie ludziom muzyka nie jest obojętna. Cieszy mnie fakt, że jeszcze potrafią słuchać - dodaje.

Zegar z kurantem ufundowało bibliotece miasto. Wojciech Maćkowski, rzecznik magistratu, dziwi się głosom krytyków, bo "Gdybym to ja miała" - jak twierdzi - już od dawna związana jest z Czeladzią. Kurant wygrywał tę melodię w urzędzie od 1970 roku.

Piosenka przez wiele lat znajdowała się w repertuarze zespołu Śląsk. - Śpiewamy ją niemal na każdym koncercie. A jak nie jest na koncert planowana, to często pojawia się, bo proszą o nią słuchacze. Nigdy nie wzbudzała negatywnych emocji - zapewnia Izabela Migocz, kierowniczka artystyczna zespołu.

Milena Nykiel

Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl
Avatar użytkownika
Posty: 298
Dołączył(a): Pn, 22 września 2008, 10:25
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze
PostNapisane: Cz, 5 marca 2009, 10:42
Artur Żak napisał(a):Lokalny patriotyzm :)

W Czeladzi w ogóle nie tęsknią za Śląskiem

Gra pięknie! Choć według czeladzian nie to, co powinien. Kurant zamontowany przez miasto na gmachu biblioteki trzy razy dziennie wygrywa melodię "Gdybym to ja miała". Wyznań dziewczyny tęskniącej za Jaśkiem ze Śląska Zagłębiacy słuchać jednak nie chcą i żądają zmiany repertuaru na coś bardziej swojskiego




Są tacy dla których lokalny patriotyzm to coś zgoła innego. ;)
W tym przypadku mamy raczej do czynienia z klasycznym „czepianiem się” i niezrozumieniem lub nie znajomością tekstu tej pieśni…..
A dziennikarze, jak to dziennikarze wyławiają takie „kąski” bo nic tak nie działa na publikę jak mniejsza czy większa „sensacja” :evil: . Ostatnio dużo pisze się o animozjach pomiędzy Zagłębiakami i Ślązakami. Robi się to w sposób, który te animozje podsyca. Należy się spodziewać, że takich tekstów będzie coraz więcej. Cóż, wbijanie kija w mrowisko to opłacalna robota. Jak to ktoś trafnie nazwał jest to „wyciąganie trupa z szafy”. Zresztą powyższy artykuł jest typowym przykładem szukania dziury w całym i robienia z igły widły.
A może chodzi jednak o wyższe cele? Może artykuł ma wykazać, że mieszkańcy Czeladzi jako zagorzali „hanysożercy” nie są wstanie przełknąć słowa „Śląsk”. Napiętnowanie Jaśka za to, że wyjechał na Śląsk do roboty jest ich lokalno patriotycznym obowiązkiem? :D
Zapewne gdyby z bibliotecznego kuranta wydobywały się dźwięki Mazurka Dąbrowskiego to też znalazło by się kilku niezadowolonych i powstałby temat do artykułu. Bo iluż to Czeladzian zapytano o zdanie? I skąd informacja, że w ogóle nie tęsknią? Może jednak znajdzie się ktoś kto tęskni? No może chociaż troszeczkę tęskni? Odrobinkę? :D
I zasadnicze pytanie – dlaczego to Czeladzianie mieliby tęsknić za Śląskiem? Równie dobrze można by napisać że Czeladzianie nie tęsknią za Kaszubami albo Zimbabwe :) – tylko że wtedy nie byłoby okazji do zaistnienia „zgrzytu”.


Z przymrużeniem oka………….. Niedługo możemy się spodziewać elektryzujących relacji jak to specjalnie tresowane, śląskie gołębie przylatują do Zagłębia i załatwiają swe potrzeby fizjologiczne na pomnikach, w tym głównie na pomniku Jana Kiepury, co ze szczegółami pokażą lokalne stacje telewizyjne.
Zagłębiacy podejmując akcje odwetową zaprzestaną kupowania i spożywania żurku śląskiego doprowadzając tym samym do pogłębienia kryzysu gospodarczego po drugiej stronie Brynicy . :D
Jedni i drudzy oddając się świętemu oburzeniu będą umacniać swą regionalną tożsamość.

I co dalej?
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Cz, 5 marca 2009, 19:38
Niedługo możemy się spodziewać elektryzujących relacji jak to specjalnie tresowane, śląskie gołębie przylatują do Zagłębia i załatwiają swe potrzeby fizjologiczne na pomnikach, w tym głównie na pomniku Jana Kiepury, co ze szczegółami pokażą lokalne stacje telewizyjne.

Ostatnio widziałem taki obrazek w TVS :lol: nie wiem czy były tresowane, ale wiedziały gdzie "dowalić" pomnikowi by wyglądał tak jak napisałeś ;)

W ostatnich dniach w mediach pojawiły się głosy czeladzian niezadowolonych z melodii „Gdybym to ja miała”, wygrywanej przez kurant znajdujący się na budynku Miejskiej Biblioteki Publicznej w Czeladzi.

Według niektórych czeladzian melodia ta nie pasuje do Czeladzi i Zagłębia. W związku z tym Wydział Promocji Urzędu Miasta Czeladź zaprasza do zgłaszania propozycji melodii, którą powinien wygrywać kurant.

Propozycje należy przesyłać pocztą elektroniczną na adres: promocja@um.czeladz.pl. Wyniki sondażu zostaną opublikowane za miesiąc.


Może my zgłosimy jakąś propozycję? ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tożsamość Zagłębiowska

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość