Granice Zagłębia Dąbrowskiego

Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: N, 27 września 2009, 21:25
A oto ciekawa mapa z 1939 o tytule MAPA ZAGŁĘBIA DĄBROWSKIEGO

http://www.czarnyy.boo.pl/!/mapazd-przewodnik1939.jpg

Mapa pochodzi z przewodnika po Zagłębiu wydanym w przeddzień wojny...

uwaga - OOOGROMNY format: 8000x7000 px (plik waży 8MB)

Posty: 130
Dołączył(a): Pn, 18 sierpnia 2008, 15:08
PostNapisane: Wt, 29 września 2009, 18:19
Szacun! Prawdziwy skarb, większość zagłębiowskich jezior nie była jeszcze wykopana ;)

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Pt, 2 października 2009, 12:08
Mapa trochę ;) szersza niż temat, ale może się także przyda:

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... RP_adm.png
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Śr, 21 października 2009, 17:26
Brynica rzeką pokoju!
Był dziadek, który miał wnuczęta. Rozkoszne urwisy. Skore do psikusów. Ich ulubioną zabawą było wołanie pod chatką dziadka i to najczęściej w porze jego poobiedniej drzemki: – "Dziadku, Dziadku! Stlaśny wilk!!!". Kiedy dziadek wypadał z flintą w rękach i gaciach opadających na chudziutkie nożyny, wnuki wyły ze szczęścia. Do czasu. Kiedyś zjawił się najprawdziwszy wilk, a dziadek – pomimo jęków wnucząt – obrócił się w łóżku na drugi bok, mamrocząc: - "Wstrętne bachory"…

Ta bajka da się przyrównać do lamentu dobiegającego z różnych stron regionu, a najbardziej z Sosnowca: –Luuuudzie! Marginalizują nas!". Polityczni gracze i spolegliwe im organizacje (dzieciska) podnoszą wrzask o rzekomej dyskryminacji Zagłębia Dąbrowskiego wobec pobliskiego Śląska (wilk), wołając do społeczeństwa (dziadka) o zwarcie szeregów w obronie "słusznej sprawy". No to ja się pytam: – Gdzież te huncwoty były dotychczas? Co zrobiły w interesie "dziadka"? Przez minione od wyborów lata pochowały się w poselskich norkach i ani du–du. Nawet na sejmowych mównicach ich nie uświadczyłeś, chociaż to miejsce im przynależne naturalnie, jak psu gnat. Teraz, ponieważ nadchodzi trzylecie kolejnych elekcji, wypłynęły na powierzchnię i wszędzie ich pełno, oczywiście w otoczeniu wiernych zelotów. Drą się wniebogłosy: – "Ślązacy nas zżerają!". Jak tak dalej pójdzie wnet nas wezwą – Zagłębiaków – na wojnę ze Śląskiem o… Katowice. Za chwilę i tego będzie im mało, no bo Śląsk jest duuuży. Zagłębie więc zajmie z pomocą kiboli Górny Śląsk (tak będzie, bo Ślązacy to niemrawy ludek), a później Opolszczyznę i wreszcie Dolny Śląsk. Nada się wtedy łaskawie nazwy: Górne Zagłębie, Zagłębie opolskie, czy Dolne Zagłębie. Niemożliwe? A przecież prezydent Majchrowski już działa, niczym Konrad Wallenrod, na rzecz wcielenia Krakowa do Zagłębia. Później już poleci: – "Co? Nie lubią nas?" – i ciach – nasza jest Wielkopolska jako Wielkozagłąbska. Kaszubi mają brzydką gwarę? To zrobimy im Szwajcarię Zagłębiowską itp. itd. W ten prosty sposób będziemy mieć jako region bezpośredni dostęp do morza… Do nas dzisiaj należy Zagłębie, a jutro cały świat! Póki co jednak, mamy na karku Śląsk z jego imperialnymi ciągotami, a na dodatek w całym kraju mylą nas ze sobą. Co za wstyd…

Dość wiców, jak mówią moi przyjaciele z drugiej strony Brynicy. Faktem jednak jest wyjątkowa słabość naszej parlamentarnej reprezentacji na przestrzeni 20. minionych lat. I to obojętne, skąd by się nie wywodziła; jeden Dolniak wiosny nie czyni. Konia z rzędem temu, kto wymieni naszych posłów i senatorów choćby poprzedniej kadencji. Przepadli z kretesem w naszej niepamięci, a często i niesławie. A przecież zamiast dzisiejszych jęków i jeremiad o marginalizacji wystarczyło się dogadać, po pierwsze – w reprezentacji zagłębiowskiej, ponad partyjnymi podziałami; po drugie – z posłami śląskimi, nie bacząc na jakieś głupie pseudoregionalne zaszłości. Próby – i owszem – podejmowano, lecz zawsze kończyły się fiaskiem, a posłowie mniej lub bardziej udolnie kombinowali raczej we własnym interesie niż jakiejś konkretnej społeczności. Nikt ich też z radosnej działalności nie rozliczał do czasu wyborów, bo dopiero wtedy można im pokazać czerwoną kartkę. I teraz pretensje do całego świata? Nikt nas nie kocha, nikt nas nie lubi… Zresztą winni są nie tylko parlamentarzyści, ale i samorządowcy większości gmin, niedostrzegający niczego poza własnymi opłotkami. Skąd my to znamy: – "Byle moja wieś spokojna"? Bardzo chciałbym się mylić, ale nie przypominam sobie jakichkolwiek zdecydowanych i wspólnie skoordynowanych działań, służących sprawie całego Zagłębia, a nie wyłącznie interesom różnych lokalnych władyków, za nic mających integracyjne dążenia społeczeństwa regionu. Przykład? Ot, choćby wzajemne dąsy Sosnowca z Dąbrową Górniczą, Czeladzią czy Będzinem oraz wszystkich ze wszystkimi… Jeśli jest inaczej, to proszę mnie wyprowadzić z błędu.

Ślązacy też żrą się bez litości pomiędzy sobą, jednak kultura polityczna jest u nich daleko bardziej zaawansowana i na zewnątrz, przynajmniej w ramach województwa, znacznie łatwiej się dogadują, a jak zachodzi potrzeba, to wspólnie potrafią podnieść nielichy raban na cały kraj. Może to dlatego, że Śląsk ma prawie tysiącletnią historię, Zagłębie zaś ledwie stuletnią?

Pechem Śląska i Zagłębia jest żywy do dzisiaj syndrom najdłużej w Europie płonącej granicy. Tyle że po jej śląskiej stronie, w licznie tu przemieszczających się dziejowych nawałnicach, ginęli ludzie, płonęły zasobne miasta i wsie, a po zagłębiowskiej co najwyżej spalił się hektar lasu i wyginęło trochę zwierza, bo ludność ówczesnych Czeladzi i Będzina oraz okolicznych przysiółków zwiewała, gdzie pieprz rośnie, a była podobno dobrze w tym zajęciu wyćwiczona. Ciekawe że w moim pokoleniu pięćdziesięciolatków syndrom granicy zanikł niemalże całkowicie bądź zyskał wymiar żartobliwy, by teraz wybuchnąć ze zdwojoną siłą. A już całkiem piramidalne są obecnie wzajemne wyzwiska "hanysów z białostocczyzny" z "gorolami z kieleckiego" (w innym miejscu tego czasopisma państwo profesorstwo Kazimiera i Jacek Wodzowie zmagają się z próbą wyjaśnienia tego fenomenu).

Cóż więc robić? Przede wszystkim – pomyśleć dwa razy nim, w jakiejś wątpliwej sprawie niewartej funta kłaków, wytoczy się działa przeciwko Śląskowi (i Ślązakom!). Po co kłócić się o symbole i nazwy, kiedy są znacznie ważniejsze sprawy? Jedziemy na jednym wózku, czy tego chcemy, czy nie. Ponadto – natychmiast należy dogadać się w ramach wszystkich samorządów i podjąć frontalną batalię zapobiegającą samomarginalizacji (tak, tak!) regionu. To szczególnie ważne, kiedy omiata nas skrzydło światowego kryzysu, a unijne pieniądze z powodu swarów i braku zagłębiowskiej jedności przechodzą koło nosa. Wreszcie – zwyczajnie: szanować się nawzajem. Szanować podobieństwa, ale też odrębności. I stale poszukiwać punktów zbieżnych, a nie znaków podziału. Czy to tak wiele?

http://www.nowezaglebie.pl/zgryzem/23-b ... okoju.html

Typowy śląski etnocentryzm, a porównania typu Śląska ma tysiąc lat a Zagłębie sto to zwykły cynizm, autor pewnie przez przypadek zapomniał że zamek w Będzinie powstał właśnie w obronie przed Śląskiem :!: :!: :!:
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Pn, 26 października 2009, 23:27
A co sądzicie o tym http://nasza-klasa.pl/profile/24374543 lub http://nasza-klasa.pl/profile/27292069 chyba ślązacy się za bardzo rozpędzili jak tak dalej pójdzie to za niedługo będą też na Podkarpaciu ;)
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Cz, 14 stycznia 2010, 00:07
Temat obszaru Zagłębia dość mocno dyskutowany na http://www.sosnowiec.info.pl//CBoardLis ... egory_id=1

Pewnie za niedługo zniknie jako, że pojawi się kolejny news... ale przyznam, że ciekawie się to czyta - troche pokemonów, ale dużo wyważonych głosów i faktów które tam sa zawarte nie sa szerzej znane - dlatego polecam poczytać...


A tu proponuje wznowić dyskusję w przedmiotowym temacie...


... to jaki jest obszar jest to kwestia nie tyle istotna, że w ogóle się o tym mówi...

wiadomo, że różne osoby mogą mieć swoje zdanie - ja natomiast jestem przekonany wbrew temu, że większośc osób z odległych powiatów nie czuje się DZIŚ Zagłębiakami, to mieszkają na jego obszarze (te granice powiatów są to granice przybliżone - nie da się ustalić granicy co do wioski).

A czemu się nie czują Zagłębiakami?
Związki niepodtrzymywane się rozluźniają... kiedyś łącznikiem był jednolity organizm administracyjny - zabór, potem województwo, a także podobieństwo przemysłu, a przede wszystkim linia kolejowa, która pozwoliła na integracje mieszkańców od Olkusza przez Sosnowiec do Myszkowa...
Dziś te czynniki straciły na znaczeniu... bo kto dziś podróżuje koleją? W XX wieku z zewnątrz napłynęły ogromne masy ludzi, które "rozcieńczyły" Zagłębie... Poza tym dziś już nie mamy zaborów, a swoje robi globalizacja...
Niemniej jest na tyle podobieństw w historii, że moim osobistym zdaniem obszar "WIELKIEGO Zagłębia" to właśnie Zagłębie Dąbrowskie.

Posty: 1379
Dołączył(a): Cz, 14 sierpnia 2008, 22:31
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze Pekin
PostNapisane: So, 16 stycznia 2010, 00:00
Rozcieńczenie regionu ludnością napływową owszem robi swoje ale na Śląsku też mają ten problem.

Tak naprawdę sporo przyczyniają się realia życia w naszym kraju. Polacy muszą się martwic jak związać koniec z końcem i co włożyć do garnka więc nie w głowie im lokalne patriotyzmy. No i jesteśmy jednym z najgorszych krajów pod względem zaufania społecznego. Badania mówią, że nie ufamy sąsiadom, znajomym, władzy, wszędzie węszymy spiski, przekręty i nierzadko okazują się nasze domysły prawdą. To zniechęca do jakichś przynależności, grupowania dla jakichś celów, poczucia wspólnych wartości, dziedzictwa.
Obrazek
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: N, 18 kwietnia 2010, 20:51
http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowe_Zag%C5%82%C4%99bie

Nowe Zagłębie – magazyn społeczno-kulturalny, miesięcznik prezentujący tematykę nawiązującą do zagłębiowskiej tożsamości oraz komentarze do aktualnych problemów regionu. Czasopismo zamieszcza również recenzje wydarzeń kulturalnych, które czytelnik znajdzie w magazynie "Zagłębiarka". Twórcy za priorytet stawiają sobie przedstawienie w każdym numerze problemów różnych zakątków Zagłębia, a nie tylko największych jego miast - od Sosnowca i Jaworzna w południowej części regionu, przez powiaty będziński i zawierciański w części centralnej, aż po powiaty olkuski i myszkowski na północy.

Data założenia: grudzień 2008.

Posty: 315
Dołączył(a): Cz, 12 lutego 2009, 14:57
Lokalizacja: DG - Gołonóg
PostNapisane: N, 18 kwietnia 2010, 23:09
Erm, trochę to dziwne, że zawierciański jest tu określony jako centralny a olkuski jako północny...
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Śr, 25 sierpnia 2010, 11:18
Kamyczek do ogródka...

Zdjęcie z 1932 roku

zJAZD W oLKUSZU 1932.jpg
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tożsamość Zagłębiowska

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość