Folklor Zagłębia


Posty: 1379
Dołączył(a): Cz, 14 sierpnia 2008, 22:31
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze Pekin
PostNapisane: Pt, 24 czerwca 2011, 21:43
Dariusz JUREK napisał(a):„Od Szarleja ku Będzinie idzie dysc”

Od Szarleja ku Będzinie idzie dysc,
cemuz do mnie nie przychodzis, kiejś mioł przyjść?
Cemuz do mnie nie przychodzis pręciutko, pręciutko,
jak ze szychty idzies do dom raniutko?

Ja bych do cie, ma dziewecko, przysed rod,
bo juz chodze wedle ciebie siedem lot,
ale ręce moro od węgla zmurcane, zmurcane,
a twe białe podusecki wyprane.

Przyjdźze do mnie, kochanecku, umyty,
jak ty pójdzies do tej rannej roboty.
Będzies jesce, serce moje, pięknie śnić, pięknie śnić,
jakze mom cie tak o świcie obudzić?

Przyjdźze do mnie po zachodzie w niedziele,
obiecom ci w trzy niedziele wesele.
Przyjde, przyjde po zachodzie, dziewecko, dziewecko,
pod okienko po twe dobre słówecko.

Adolf Dygacz Pieśni górnicze, studium i materiały, nr 68.
Źródło: Adolf Dygacz „Ludowe pieśni górnicze w Zagłębiu Dąbrowskim” 1975 (str.70,71)


a to dziwne bo Szarlej to po śląsku nasz Skarbnik :)
no chyba że chodzi o dzielnicę śląskiego miasta :)
Obrazek

Posty: 130
Dołączył(a): Pn, 18 sierpnia 2008, 15:08
PostNapisane: N, 26 czerwca 2011, 20:32
Szarlej to dzielnica Piekar Śląskich

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Wt, 26 lipca 2011, 16:07
"Górnik ci ja, górnik, na krzyż młotki noszę"

Górnik ci ja, górnik,
na krzyż młotki noszę,
niejednej ja dziewczynie
serduszka ukruszę.

Dziewczyny, dziewczyny,
pełniutko was wszędzie,
ale nie zgadnie żadna,
która moją będzie.

Mówiła mi mama:
idźże za kleryka,
a ja za dziewczynami
jak kotek do mlyka.

Górnik ci ja, górnik,
na krzyż młotki noszę,
kochają mnie dziewczyny.
choć im się nie proszę.

Niejedna dziewczyna
raca by to wiedzieć,
czy mogłaby mej mamie
teściowo powiedzieć.

Górnik ci ja, górnik,
mieszkam se w Będzinie,
kocham ja się raz w jednej,
raz w drugiej dziewczynie.


Podał: Szczepan Merta, ur. 1896, Piwoń. Spisał: Adolf Dygacz w 1970 roku
Źródło: Adolf Dygacz „Ludowe pieśni górnicze w Zagłębiu Dąbrowskim” 1975 (str.68,69)
Załączniki
1.jpg
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Wt, 3 lipca 2012, 18:33
Rok 1970.
Tak ówczesny kompozytor młodego pokolenia Wojciech Kilar w wywiadzie dla Wiadomości Zagłębia postrzegał nasz region:

"Uważam, że region Zagłębia, chociaż w przeszłości, a i obecnie, niezwykle migracyjny, ma swoje cechy charakterystyczne, posiada pewne odrębności. Muzyka i pieśń ludowa całej Polski przenikają się jednak wzajemnie i zdarza się, że niektóre utwory, choć w róznych wersjach, są wspólne dla kilku regionów. Zagłębie jednak, gdzie przecież wykształcił się tak liczny i ekspansywny proletariat miejski, jest bardziej, rzec by można, pikantnie, zadziorne, dowcipne, a nawet jurne, ma w sobie dużo rubasznego wdzięku. Przykładem niech tu służą słynne zagłębiowskie oberki, mające jakąś specyficzną nutę."
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl
Poprzednia strona

Powrót do Tożsamość Zagłębiowska

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

cron