Kuchnia Zagłębiowska


Posty: 1379
Dołączył(a): Cz, 14 sierpnia 2008, 22:31
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze Pekin
PostNapisane: So, 6 września 2008, 13:06
Chyba obecnie na wymarciu, jeśli coś takiego w ogóle było?
Znacie jakieś przepisy? Jak do takich dotrzeć? Trzeba to ocalić dla potomnych. Np.

http://www.gosilesia.pl/slaskakuchnia/s ... 1186956543
http://www.gosilesia.pl/slaskakuchnia/s ... 1186946297
http://www.gosilesia.pl/slaskakuchnia/s ... 1186953095
Obrazek

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: So, 6 września 2008, 15:37
Czysta schizofrenia i nadaje się doskonale do "absurdów" dla Tropicieli i Łowców !
Oczywiście, nie to co piszesz i nie temat, :) ale to co pod tymi linkami się znajduje:

śląskie smaki - zagłębiowska zacierka
Ślązacy - lud z okolic Sławkowa, z powiatu Olkuskiego

Czysto gebelsowskie metody - kłamstwo powtórzone wielokrotnie zaczyna funkcjonować w powszechnej świadomości jako prawda !

Wracając jednak do głównego wątku tematu można takie opracowanie zrobić, współpracując np z etnografami, czy grzebiąc w archiwach. Nawet w tych kłamliwych opracowaniach (pod tymi linkami) podane jest jedno ze źródeł - muzeum w Sławkowie.
Avatar użytkownika
Posty: 2439
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 19:42
Lokalizacja: Będzin
PostNapisane: So, 6 września 2008, 16:24
zjadłbym coś :D
ciekawe cy jest duy wybór dla roślinożerców

Posty: 1379
Dołączył(a): Cz, 14 sierpnia 2008, 22:31
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze Pekin
PostNapisane: So, 6 września 2008, 19:56
http://www.gosilesia.pl/slaskakuchnia/s ... 1186950809
http://www.gosilesia.pl/slaskakuchnia/s ... 1186947126
tu też przegiecie, że niby Żarki, Pilica i Siewierz to śląsk:
http://www.gosilesia.pl/slaskakuchnia/s ... 1186952706
http://www.gosilesia.pl/slaskakuchnia/s ... 1186950279

Maciej Kuroń także o kuchni zagłębiowskiej:
http://www.kuron.com.pl/widelcem_po_mapie/art3.html

http://www.zaglebie.info/archiwum_aktua ... &n=465&y=0

http://www.silesiakultura.pl/pogranicze_det.php?id=99 Nie wiedziałem że bigos jest zagłębiowski :D

a to recenzja Oberży w Czeladzi:
Oberża czy karczma w modnym ostatnio stylu na jedzenie typowo wiejskie i regionalne. Usytuowana przy trasie Kraków-Wrocław w pobliżu dużego centrum handlowego. Jedzenie nieźle podane i dość smaczne. Restauracja stara się promować kuchnię regionalną zagłębiowską, jeśli taka jest. Trochę potraw z dziczyzny - niezłe. Bywają dni, w których ciężko o miejsce. Generalnie lokal jakich wiele na mapie Polski w stylu Chłopskie Jadło.


Był ktoś?
Obrazek
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Pn, 8 września 2008, 19:42
rozumiem ze w tym temacie znajduje sie temat całego folkloru ZD (bo chyba nie warto juz robic nowych działów)
- zagłebiowska kuchnia
- z. gwara
- z. stroje ludowe
- z. obyczaje
- z. pieśni ludowe/zespoły
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: N, 14 września 2008, 12:35
Fitka – to zupa przygotowywana w Zagłębiu Dąbrowskim. Jest to rodzaj zupy jarzynowej, do której dodaje się osobno ugotowaną kiszoną kapustę. Inaczej określana jako "zarzucajka" ("zupa zarzucana kapustą") lub "ficiajka".

http://pl.wikipedia.org/wiki/Fitka

Posty: 25
Dołączył(a): Pn, 27 października 2008, 23:56
PostNapisane: N, 2 listopada 2008, 21:22
A czy mółby ktoś dać dokładny przepisa na maścipule ? Toż to potrawa też charakterystyczna dla Zagłębia.
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Pn, 3 listopada 2008, 01:11
Z " jak Zalewajka

Zalewajka to zupa z pokrajanych w kostkę lub plastry ziemniaków, ugotowanych w żurku i okraszonych słoniną oraz skwarkami.

Smakosze dodają do zalewajki ząbek czosnku, pokrajaną w plasterki kiełbasę lub zarumienioną na tłuszczu cebulę. Zalewajka to zupa bardzo popularna w polskiej kuchni ludowej. Do niedawna była też bardzo popularna w Zagłębiu Dąbrowskim. Gdyby ktoś pomysłowy rozpisał plebiscyt na typową potrawę zagłębiowską, to z pewnością zalewajka zajęłaby pierwsze miejsce. No może drugi, bo pierwsze.... Ale o tym na końcu.

Zalewajka została przyniesiona do Zagłębia Dąbrowskiego przez migrujących tutaj na przełomie XIX i XX wieku przybyszy z kieleckiego. Tutaj znajdowali pracę, mieszkanie i pełną miskę jedzenia, bez prześladującego ich od pokoleń głodu na przednówku. Na przednówku " wyjaśniam młodym Czytelnikom " czyli w okresie gdy stare zapasy jedzenia już się wyczerpywały, zaś na nowe plony trzeba było jeszcze poczekać. Wspomniana prosta potrawa szybko zadomowiła się w górniczym okręgu. Była prosta w przygotowaniu, tania, a jak jeszcze dodało się kiełbasy albo boczku, to dobrze zaspokajała apetyt. Jeszcze niedawno w każdym kwartale przykopalnianych, czy przyhutniczych domów robotniczych, przynajmniej jedna staruszka kisiła żur, który był "tani jak barszcz". Babcia odlewała porcję kwaśnej cieczy do przyniesionej szklanej butelki, w zamian pobierając drobną monetę. Dobrze, że wtedy nie grasował tak jak dziś po sklepach sanepid. Gdyby inspektorki zajrzały za zasłonkę w sieni, gdzie spoczywało wiadro z "zakisem" to firma zostałaby zamknięta w trzy minuty z podwodów sanitarnych. W każdym bądź razie mało komu zalewajka nie smakowała.

Zagłębiowska kuchnia wskazywała zasobem potraw na pochodzenie zagłębiaków, oraz na ich ciężką pracę fizyczną w tutejszym przemyśle. W "menu" najchętniej widziano potrawy tłuste, mięsne o wysokiej kaloryczności. Pewnie i dlatego, że przed przybyciem do Dąbrowy Górniczej, czy Sosnowca przymierano głodem w podkieleckiej wiosce. Z drugiej strony, jak górnik spalił masę kalorii fedrując węgiel to trudno wymagać aby uzupełniał je w organizmie sałatką z ogórków. Stąd w zagłębiowskiej kuchni pogarda dla warzyw. Za to wyjątkowym poważaniem cieszyły się ziemniaki i kwaszona kapusta. W piwnicach robotniczych domów każda porządna rodzina musiała zgromadzić na zimę kilkaset kilogramów ziemniaków i beczkę kwaszonej samodzielnie kapusty. Wtedy miało się świadomość, że głód nie grozi aż do nowych zbiorów.

Wspomniałem na początku, że zalewajka zajęłaby w plebiscycie pierwsze lub drugie miejsce. Ja postawiłbym na pierwszym miejscu potrawę pamiętaną z młodości, a noszącą dziwną, nie wiadomo skąd wziętą nazwę " "maścipula". Nazywają to dziś słowem "duszaki", ale nie dorównują one smakiem potrawie z mych dziecięcych lat. Z początkiem jesieni na osiedlu "domków fińskich" w Czeladzi " Piaskach zbierała się grupa znudzonych chłopaków. Już było po wakacjach, a nauka nie zaczęła się jeszcze na dobre, konieczne stało się wymyślenie jakiegoś zajęcia. "Chłopaki, robimy maścipulę" " padało hasło błyskawicznie znajdujące posłuch. Jeden biegł do starych po żeliwny garnek, drugi przynosił smalcu, trzeci " kartofle i cebulę, a ktoś inny pieprz, sól i trochę boczku. Wszystko to po obraniu kładło się warstwami w garze, przykrywało liśćmi kapusty i darnią wykopaną z łąki. Potrawa postawiona została na odpowiednich kamieniach znalezionych na pobliskiej kamionce. Pozostało tylko zapalić ogień. Po kilkudziesięciu minutach wyczekiwania i smakowania nosem dymu zrzucaliśmy darń i dzielili "maścipulą". Jadło się ją z kapuścianych liści. Kosztowałem w życiu najdziwniejszych i najdroższych potraw w najodleglejszych miejscach świata. Smakowało, ale gdzie tam owym frykasom do zagłębiowskiej zalewajki i "maścipuli"...

WŁADYSŁAW MROZIŃSKI

http://www.kurier.wzz.org.pl/kz/kz158/7.shtml


Co do Maścipuli = pieczonek
Bierzemy żeliwny kociołek z zkręcanym wiekiem smarujemy go wewnątrz skórką ze słoniniy i wykładany liśćmi kapusty. Następnie układamy warstwami obrane ziemniaki pokrojone w plastry o grubości 0,5 cm, pokrojoną w talarki cebulę, kiełbasę i wędzony boczek pokrojone w kostkę dodajemy liście laurowe, ziele angielskie, pieprz i sól. i tak aż do zapełnienia kociołka ważne żeby wierzch przykryć liśćmi kapusty. Tak przygotowany koćołek umieszczamy na 40 min w dobrze rozpalonym ognisku(musi być duża ilość żaru) od czasu do czasu potrząsając kociołkiem (używać rękawic) a po 40 min rewelacyjne jedzonko w plenerze do tego żurek lub kefir.


http://www.gotowanie.wkl.pl/przepis5662.html
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Pt, 27 lutego 2009, 01:47
27 lutego 2009 r., godz. 17.00 – Wieczór Klubu Rodów Czeladzkich

Klub Rodów Czeladzkich i SDK „Odeon” zapraszają na VIII edycję Wieczorów Klubu Rodów Czeladzkich pt. „Zagłębie Dąbrowskie – dziedzictwo historii, atuty i szanse”.

W programie – prelekcja prof. Jana Walczaka, koncert Regionalnego Zespołu Folklorystycznego „Jaworznik”, wystawa pt. „Zagłębie Dąbrowskie w publikacjach” ze zbiorów muzeów z Sosnowca, Będzina, Dąbrowy Górniczej oraz degustacja zagłębiowskich potraw. Patronat honorowy nad imprezą objął prof. Jan Malicki – dyrektor Biblioteki Śląskiej. Wstęp wolny

źródło: http://www.czsm.czeladz.pl


Warto się wybrać!

sam niestety nie mogę nad czym ubolewam :(
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Pn, 23 marca 2009, 15:24
JUŻ :!: :!: :!:
25.03.2009 o godz 16:00 w ramach AKADEMI WIEDZY O ZAGŁĘBIU odbywającej się w Muzeum w Sosnowcu , odbędzie się wykład kulturoznawcy Agnieszki Mańko pod tytułem :

" Tradycje kuchni zagłębiowskiej "
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl
Następna strona

Powrót do Tożsamość Zagłębiowska

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron