Zagłębiowskie Floriany


Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Wt, 14 kwietnia 2009, 22:21
Kapliczki, figury i obrazy św. Floriana zlokalizowane w Zagłębiu Dąbrowskim:

Sosnowiec-Zagórze - kościół św. Floriana (jedyny w Diecezji Sosnowieckiej)
Zawiercie-Skarżyce - kościół św. Trójcy i św. Floriana

Będzin -
Czeladź-Piaski -
Niegowonice
Sławków -
Sosnowiec-Zagórze -

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Wt, 14 kwietnia 2009, 22:27
Postać św. Floriana

Święty Florian był urzędnikiem cesarskim w prowincji rzymskiej Noricum (dzisiaj środkowa Austria), który poniósł śmierć męczeńską w 304 r., najprawdopodobniej 4 maja.

Opis jego męczeństwa pochodzi dopiero z VIII w. i trudno ręczyć za szczegóły. Nie jest to jednak czysta legenda, odzwierciedla bowiem silne tradycje lokalne, których część spisano w martyrologium z V w. Podanie to przedstawia szczegóły jego śmierci w sposób następujący: gdy edykty cesarza Dioklecjana o prześladowaniu chrześcijan dotarły do Noricum, prefekt Akwilin zaczął je dokładnie realizować. Do zagrożonych w Lorch wyznawców Chrystusa przybył nie kryjący się ze swą wiarą Florian, aby ich pokrzepić. Niebawem został więc aresztowany przez żołnierzy prefekta. Zatrzymany oświadczył, że jest chrześcijaninem i mimo nakłaniania przez Akwilina nie zgodził się złożyć ofiary bogom Rzymu. Nie pomogło bicie kijami, ani inne tortury. Zmaltretowanego wyznawcę strącono z mostu do rzeki Anizy (dzisiaj Enns). Ciało zostało pochowane w pobliżu miejsca śmierci przez wdowę Walerię.

Nie ma także dokładnych wiadomości, co działo się z relikwiami świętego Męczennika. Tradycja głosi, że ciało zostało złożone do grobu w miejscu, gdzie dziś wznosi się kościół, klasztor i miasteczko Sankt Florian wywodzące swą nazwę od Jego imienia. Następnym miejscem spoczynku świętych relikwii było miasto Rzym, gdzie znalazły się one wśród sławnych męczenników: św. Szczepana i św. Wawrzyńca.

Historię sprowadzenia relikwii św. Floriana do Polski, opisuje w swojej kronice, pod rokiem 1184, Jan Długosz: "Papież Lucjusz III chcąc się przychylić do ciągłych próśb monarchy polskiego Kazimierza, postanawia dać rzeczonemu księciu i katedrze krakowskiej ciało niezwykłego męczennika św. Floriana. Na większą cześć zarówno świętego jak i Polaków, posłał kości świętego ciała księciu polskiemu Kazimierzowi i katedrze krakowskiej przez biskupa Modeny Idziego. Ten, przybywszy ze świętymi szczątkami do Krakowa dwudziestego siódmego października, został przyjęty z wielkimi honorami, wśród oznak powszechnej radości i wesela przez księcia Kazimierza, biskupa krakowskiego Gedeona, wszystkie bez wyjątku stany i klasztory, które wyszły naprzeciw niego siedem mil. Wszyscy cieszyli się, że Polakom, za zmiłowaniem Bożym, przybył nowy orędownik i opiekun i że katedra krakowska nabrała nowego blasku przez złożenie w niej ciała sławnego męczennika. Tam też złożono wniesione w tłumnej procesji ludu rzeczone ciało, a przez ten zaszczytny depozyt rozeszła się daleko i szeroko jego chwała. Na cześć św. Męczennika biskup krakowski Gedeon zbudował poza murami Krakowa, z wielkim nakładem kosztów, kościół kunsztownej roboty, który dzięki łaskawości Bożej przetrwał dotąd. Biskupa zaś Modeny, Idziego, obdarowanego hojnie przez księcia Kazimierza i biskupa krakowskiego Gedeona, odprawiono do Rzymu. Od tego czasu zaczęli Polacy, zarówno rycerze, jak mieszczanie i wieśniacy, na cześć i pamiątkę św. Floriana nadawać na chrzcie to imię".

Od czasu sprowadzenia relikwii św. Floriana do Krakowa kult jego rozszerza się bardzo szybko. Głównym ogniskiem kultu jest miejsce pogrzebania jego zwłok - wspomniane wcześniej wzgórze nad rzeką Enns, niedaleko od Lorch w Austrii, gdzie stoi do dziś barokowe opactwo Sankt Florian.

W Krakowie głównym miejscem czci św. Floriana była wpierw katedra wawelska, gdzie na środku umieszczono w ołtarzu ciało Świętego Męczennika. Po kanonizacji rodzimego świętego, tzn. św. Stanisława, w 1253 r., o Florianie pamiętano najbardziej na Kleparzu. Tu bowiem, od początku, w kolegiacie pod jego wezwaniem, od ośmiu wieków kwitnie nieprzerwanie kult sławnego Męczennika i zarazem Patrona. Kolegiata cieszy się posiadaniem relikwii św. Floriana.

W 1436 r. św. Florian został zaliczony, wraz ze świętymi: Wojciechem, Stanisławem i Wacławem, do głównych patronów Polski. Otrzymał też honorowe miejsce w pieśni pełniącej rolę hymnu narodowego. Jedna z dopisanych ku czci świętych zwrotek Bogurodzicy brzmi:

Święty Florianie,
Nasz miły patronie,
Proś za nami Gospodyna
Paniej Maryjej Syna.


Do wzrostu popularności patrona w XV w. przyczyniły się liczne kazania, pieśni, wierszowane przeróbki legendy oraz okazała procesja, która aż do XX w. udawała się co roku, w dniu 4 maja, z Wawelu do kolegiaty na Kleparzu. Ojciec św. Jan Paweł II w liście apostolskim przesłanym z okazji 800-lecia parafii św. Floriana na Kleparzu w roku 1984, jako dawny wikariusz świętofloriański, tak pisze na temat kultu św. Męczennika:

"Kościół w Polsce, zanim wydał własnego Świętego i Męczennika, Biskupa krakowskiego Stanisława i uzyskał w nim swojego Patrona, opierał się niejako i rósł na dojrzałych owocach świętości Kościoła Powszechnego, na świętych, których wydały inne narody. Oni byli wówczas dla naszego Kościoła drogowskazami i przewodnikami na drodze do świętości, która wnet zaczęła przynosić plon na rodzimym gruncie.

Święty Florian stał się dla nas wymownym znakiem tej powszechności i stał się znakiem szczególnej więzi Kościoła i Narodu polskiego z Namiestnikiem Chrystusa i ze Stolicą chrześcijaństwa... Święty zaś, wzywany jako opiekun Królestwa Polskiego, stał się Patronem Miasta i Ojczyzny. Ten, który poniósł męczeństwo, gdy spieszył ze swoim świadectwem wiary, z pomocą i pociechą prześladowanym chrześcijanom w Lauriacum, stał się zwycięzcą i obrońcą w wielorakich niebezpieczeństwach, jakie zagrażają materialnemu i duchowemu dobru człowieka.
Trzeba także podkreślić, że Święty Florian jest od wieków czczony w Polsce i poza nią jako Patron strażaków, a więc tych, którzy wierni przykazaniu miłości i chrześcijańskiej tradycji, niosą pomoc bliźniemu w obliczu zagrożenia klęskami żywiołowymi".


Szczególną czcią otoczyli świętego Męczennika ludzie trudnych i niebezpiecznych zawodów, a więc strażacy, kominiarze i hutnicy. Wzywają jego przemożnego wstawiennictwa ludzie zagrożeni wojną, pożarem, powodzią, a dziś także ludzie zagrożeni skażeniem środowiska naturalnego.

KRÓTKO

Zm. 304 (prawdopodobnie). Oficer armii rzymskiej na terenie dzisiejszej Austrii. Podczas prześladowań Dioklecjana przyznał się do bycia chrześcijaninem i został okrutnie umęczony. Relikwie sprowadzono z Włoch do Polski, gdzie był czczony od XII w.

Patron strażaków, kupców bławatnych, piwowarów, kominiarzy, chroni od klęsk: ognia, wojny, powodzi, nieurodzaju i burzy

Cechy charakterystyczne na wizerunkach: zbroja, chorągiew, włócznia, wiadro z wodą, miecz, kamień u szyi świętego.


źródło: http://www.florian.sosnowiec.pl/index.p ... 0&Itemid=7

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Wt, 14 kwietnia 2009, 22:41
Wypada zacząć od opisu jedynej w Diecezji Sosnowieckiej parafii p.w. św Floriana :)

Sosnowiec - Zagórze

Historia parafii p.w. św. Floriana w Sosnowcu Zagórzu


Autor: ks. Jarosław Kwiecień

Początki parafii, jak to zazwyczaj bywa, były bardzo skromne. 20 czerwca 1981 roku bp Stefan Bareła, ordynariusz ówczesnej diecezji częstochowskiej, zlecił zorganizowanie kilku ośrodków katechetyczno duszpasterskich, m.in. na osiedlu Pekin. Ks. Kamiński, jako wikariusz pobliskiej parafii św. Joachima, otrzymał misję stworzenia takiego ośrodka na terenie dzisiejszych osiedli Bohaterów Monte Cassino i Kisielewskiego. Dawniej nosiły one nazwy PPR i Wandy Wasilewskiej. Dookoła znajdowały się olbrzymie bloki, stanowiące w założeniu jedynie wielką sypialnię dla pracowników Huty Katowice. Stąd zresztą wzięło się wezwanie parafii, św. Floriana, który jest patronem hutników. W blokach mieszkali ludzie z różnych stron Polski, którym potrzebna była pomoc duchowa, a więc także kościół. Powstająca parafia była wspólnotą ludzi młodych - opowiada ks. Kamiński. - Najwięcej mieliśmy chrztów. Rocznie chrzczonych było ponad dwieście dzieci. Do I Komunii św. przystępowało około 300 dzieci. Teraz parafia nadal jest młoda. Bardzo mało mamy pogrzebów. Chrztów jest około 100 rocznie, coraz więcej jest natomiast ślubów.

Nie od razu jednak kościół zbudowano.

Na terenie obecnego osiedla Kisielewskiego był nieużywany barak firmy budowlanej. Ks. Kamiński postanowił skorzystać z tego i wypożyczył pół tego obiektu. Na początku w grę nie wchodziło zakupienie baraku, kosztował on bowiem 1.400.000, co wtedy było niebagatelną sumą. Po dwóch latach ośrodek korzystał już całego baraku. Trzeba go było również wykupić, ponieważ przedsiębiorstwo, które było jego właścicielem plajtowało. W baraku mieściła się kaplica, trzy sale katechetyczne i mieszkanie dla księży. Powołany został specjalny komitet, w skład którego weszło po dwóch przedstawicieli z każdego bloku. Pomógł on zorganizować normalną pracę duszpasterską.

Jest parafia


Na wiosnę 1982 roku ks. Kamiński zamieszkał na stałe w baraku. Stopniowo zaczął odprawiać Msze św. na nowym miejscu. W lipcu placówka przemianowana została na wikariat terenowy. We wrześniu bp Stefan Bareła poświęcił plac pod budowę świątyni. Pierwotnie znajdowało się na nim nieomal wysypisko śmieci. W dolinkę trzeba było nawieźć olbrzymie ilości ziemi. Był plac, krzyż, a nie było parafii. - Wcześniej Kuria występowała już do władz państwowych o zgodę na utworzenie parafii - wspomina ks. Kamiński. Prośby te jednak były ciągle odrzucane. 29 września 1982 roku bp Stefan Bareła ostatecznie erygował parafię, przy czym pismo oficjalnie weszło w życie z datą 1 listopada. W tym czasie jest już tu dwóch księży. Obok księdza Kamińskiego pierwszym wikariuszem jest ks. Jarosław Koczur. Pomagały im w duszpasterstwie dwie siostry zakonne. W maju 1983 roku zatwierdzone zostają projekty nowej świątyni. Wykonał je projektant otaczających osiedli Roman Szatanik, architekt wojewódzki z Katowic. Widział on, że bloki były bardzo szablonowe, jednostajne. Dlatego chciał stworzyć coś przytulnego. Wykorzystał styl zachodnich kościołów, które z założenia są raczej budynkami niskimi. Powstał projekt przypominający góralski szałas lub namiot. Od razu robione są pierwsze wykopy pod kościół i dom katechetyczny i plebanię. 1 września 1987 roku bp Stanisław Nowak poświęcił salki katechetyczne. Pod koniec tego miesiąca do nowych mieszkań przeprowadzają się również księża. Poświęcony został również dolny kościół. - Z właściwym, górnym kościołem nie śpieszyliśmy się - wspomina proboszcz - ponieważ było gdzie odprawiać. Jednak już rok później świątynia oddana została do sprawowania liturgii. Nadal trwały prace wykończeniowe. Trzeba było zrobić porządek również wokół kościoła. Do parafii należą bowiem prawie dwa hektary ziemi. - Robiłem wszystko, żeby rosła tu ładna trawa, przygotowane zostały alejki, zadrzewienie - przyznaje proboszcz.

Kościół został konsekrowany przez biskupa Adama Śmigielskiego 4 maja 1997 roku.

Dumą proboszcza jest nowoczesne, elektryczne ogrzewanie podłogowe. Po konsekracji wykonane zostały sosnowe ławki. Jest ich na tyle, że w czasie nabożeństwa praktycznie wszyscy uczestnicy liturgii mogą siedzieć. Kościół mieści około tysiąc osób. Jest szerszy niż dłuższy. Ma 32 metrów szerokości i 30 długości. Parafia liczy niecałe 10 tys. wiernych.

źródło: http://www.florian.sosnowiec.pl/index.p ... 8&Itemid=7

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Wt, 14 kwietnia 2009, 22:45
Sosnowiec-Zagórze
Figura św. Floriana na placu przy kościele pod tym samym wezwaniem.

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Wt, 14 kwietnia 2009, 22:48
Będzin - ulica

Figura św. Floriana przy ogrodzeniu będzińskiej Straży Pożarnej
Załączniki
1.JPG
2.JPG
3.JPG

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Wt, 14 kwietnia 2009, 22:50
Sławków - muzeum

Figura św. Floriana w zbiorach muzealnych
Załączniki
Flor_2.JPG
Flor_1.JPG

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Pn, 27 kwietnia 2009, 18:02
Niegowonice
Kościół św. Franciszka
(wnęka po prawej stronie głównego wejścia do kościoła)
Załączniki
01.JPG
02.JPG

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Pn, 27 kwietnia 2009, 18:06
Czeladź-Piaski, Kościuszki 5
Kościół p.w. NMP Bolesnej
(plac kościelny)
Załączniki
01.JPG
02.JPG
03.JPG

Posty: 315
Dołączył(a): Cz, 12 lutego 2009, 14:57
Lokalizacja: DG - Gołonóg
PostNapisane: So, 23 maja 2009, 18:33
Florian z Chruszczobrodu - stoi na bramie wejściowej na teren kościoła parafialnego

Obrazek

I drugi z Chruszczobrodu, tym razem na ścianie OSP - przypomina Wam coś? :lol:

Obrazek

Posty: 315
Dołączył(a): Cz, 12 lutego 2009, 14:57
Lokalizacja: DG - Gołonóg
PostNapisane: So, 23 maja 2009, 18:35
Pilica, przed OSP, przypomina Wam coś? :lol: :lol: :lol:
Ja je nazywam SFS wz.1 czyli Standardowy Florian Strażacki wzór 1

Obrazek

I drugi, nad garażami OSP:
Obrazek
Następna strona

Powrót do Obiekty sakralne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron