Sosnowiec - Pałac Wilhelma Schoena

Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Śr, 3 lutego 2010, 23:20
Pałac ruiną

W maju ubiegłego roku władze Sosnowca pozbyły się jednego z nielicznych sztandarowych zabytków miejskich, wpisanego zresztą do rejestru, tzw. Małego Pałacu Schoena, zwanego też Pałacem Wilhelma. O sprzedaży zdecydował brak funduszy na konieczny remont budynku. Pałac był także wpisany do programu Rozwoju Miasta Sosnowca na lata 2007-2013. Pierwotnie miał służyć Muzeum Miejskiemu jako towarzysząca placówka o charakterze kulturalnym. Kiedy jednak przyszło do jego sprzedaży, nabywcy postawiono warunek, że ma go przeznaczyć na działalność usługową. O ile to, jakie faktycznie funkcje będzie pełnić ten zabytkowy budynek po remoncie, ma mniejsze znaczenie, istotne jest, że stoi nadal pusty i coraz bardziej niszczeje.

Przetarg na kupno Pałacu Wilhelma wygrał Zakład Remontowo Budowlany „Jędrzejczyk" z Sosnowca, który zaoferował najwyższą kwotę, 909 tys. zł. -Miasto z własnych środków było w stanie wykonywać tylko i wyłącznie prace zabezpieczające, które uniemożliwiały całkowite wyniszczenie budynku. Na kompleksowy remont i zagospodarowanie obiektu nie było odpowiednich środków. Jesteśmy zadowoleni, że znalazł się inwestor, który chciał odkupić ten budynek i w niego zainwestować - tłumaczy decyzję o sprzedaży zabytku Krzysztof Polaczkiewicz z biura prasowego magistratu. -Kiedy wcześniej sosnowieckie muzeum przejęło zabytek, został on tylko zabezpieczony i w ten sposób mogliśmy uniknąć jego dewastacji - dodaje Paweł Dusza, naczelnik Wydziału Kultury i Sztuki UM.

Postępująca dewastacja budynku jest jednak coraz bardziej widoczna. Od momentu kupna przy Małym Pałacu Schoena nie zostały wykonane żadne prace remontowe. - W takim przypadku najważniejszą rolę odgrywają warunki, na jakich został sprzedany obiekt. W akcie notarialnym może zostać zawarty zapis, który obliguje nowego właściciela do remontu budynku w ustalonym czasie oraz przewiduje określone konsekwencje za niewykonanie tych zobowiązań - tłumaczy Magdalena Lachowska, zastępca Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach.

Władze miasta tłumaczą, iż podobny zapis nie został w umowie zawarty, bo i tak wszelkie decyzje związane z remontem nowy właściciel musi konsultować z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. - Po pierwsze, ten człowiek nie po to inwestował tak dużą sumę, żeby teraz nic na tym terenie nie zrobić. Po drugie, jeśli chodzi o jego plany na zagospodarowanie terenu, to wszystkie muszą być konsultowane z konserwatorem zabytków. Nie może więc zrobić tam tego, co mu się podoba - przekonuje Krzysztof Polaczkiewicz.

Wszelkie plany remontów, przed rozpoczęciem prac, rzeczywiście muszą być zaakceptowane przez organ sprawujący opiekę nad zabytkiem. Może on również wydać polecenie wykonania określonych prac, ale nie jest to takie proste. - W zabytkowym obiekcie możemy przeprowadzić kontrolę, ale cała procedura jest bardzo długotrwała. Konserwator ma prawo również wydać decyzję nakazującą wykonanie konkretnych prac w określonym czasie. Jeśli właściciel ich nie wykona, możemy wejść na obiekt jako inwestor zastępczy, a później egzekwować od właściciela zwrot środków, które wydaliśmy na odrestaurowanie obiektu - wyjaśnia Magdalena Lachowska.

Przemysław Jędrzejczyk, nowy właściciel Pałacu Wilhelma, przekonuje jednak, iż kiedy wprowadzi w życie swoje pomysły, zabytek dostanie szansę na drugą młodość i stanie się miejscem atrakcyjnym dla mieszkańców. Ma zamiar stworzyć w nim centrum rekreacyjno-hotelowe. - Tak naprawdę do pierwszego etapu remontu już teraz jestem przygotowany. W pierwszej kolejności trzeba zrobić dach, osuszyć budynek i wykonać wszelkie prace zapobiegające jego dalszemu niszczeniu. Złożyłem dokumenty u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i czekam na stosowne pozwolenia. Trwa to już dość długo, bo niestety są to dosyć żmudne procedury - mówi Przemysław Jędrzejczyk.

Pomoc przy realizowaniu inwestycji zapowiedziały również władze miasta, które są w stałym kontakcie z nowym właścicielem. - Spotkaliśmy się zaraz po sprzedaży budynku. Od razu przekazałem mu swoje uwagi dotyczące elementów w pałacu, których pod żadnym pozorem nie będzie można zmienić. Myślę, że ułatwiło to inwestorowi przygotowanie dokumentów dla konserwatora. Nawet kilka dni temu ten pan był u mnie, żeby poradzić się w pewnych kwestiach. W najbliższym czasie spotkam się również z przedstawicielem Śląskiego Konserwatora Zabytków, aby porozmawiać na temat pałacu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to myślę, że jeszcze w tym roku może się udać zakończyć pierwszy etap remontu. To naprawdę było najlepsze wyjście dla tego miejsca. Jeśli nie znalazłoby nowego właściciela, to niewykluczone, że zostałoby doszczętnie zniszczone - przekonuje Paweł Dusza.

Krytyczny wobec przejęcia przez prywatnego inwestora jednego z najciekawszych zabytków Sosnowca jest Dariusz Jurek, prezes regionalnego stowarzyszenia Forum dla Zagłębia Dąbrowskiego. - Teraz, kiedy budynek sprzedano, prywatny właściciel będzie miał prawo przeznaczyć go na cele komercyjne, bo w końcu wyłożył własne pieniądze. Swego czasu mieliśmy własną koncepcję jak wykorzystać ten obiekt. Dużo lepiej byłoby, gdyby został on w miejskich zasobach. Muzeum się dusi, dlatego Pałac Wilhelma byłby dla niego doskonałym zapleczem. Mogłyby się tam mieścić biura i jakaś kawiarenka kulturalna, co w połączeniu z kompleksem parkowym dookoła, stanowiłoby atrakcję - wymienia Jurek.

Według niego Sosnowiec nie dość, że ma niewiele zabytków, to jeszcze się ich pozbywa. -Obserwuję cały czas, jak wygląda sytuacja zabytków na Śląsku i odnoszę ją do naszych warunków. Tam również w tej kwestii są duże braki, ale już całkiem inne podejście, zarówno społeczne, jak i władz miejskich - uważa Dariusz Jurek.
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl

Powrót do Zamki, dwory i pałace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron