[phpBB Debug] PHP Notice: in file /viewtopic.php on line 993: date(): It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected the timezone 'UTC' for now, but please set date.timezone to select your timezone.
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /viewtopic.php on line 993: getdate(): It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected the timezone 'UTC' for now, but please set date.timezone to select your timezone.
Forum mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego • Zobacz temat - W 2014 r. SLD straci władzę w Sosnowcu

W 2014 r. SLD straci władzę w Sosnowcu

Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: So, 15 października 2011, 17:06
Bardzo dobry wynik wyborczy Ruchu Poparcia Palikota (RPP) i fatalny SLD zmusza do refleksji nad przyszłością lewicy w Polsce. Sojusz Lewicy Demokratycznej zyskał groźnego rywala w walce o głosy lewicowych wyborców. Doprowadziło to do poważnego kryzysu w SLD, choć w zasadzie kryzys w tej partii trwa od kilku lat teraz pojawiło się zagrożenie przejęcia przez Ruch Poparcia Palikota elektoratu lewicy i marginalizacji Sojuszu. Czy rzeczywiście SLD może zostać zepchnięte ze sceny politycznej przez partię Palikota?

Konsekwencją fatalnego wyniku wyborczego SLD jest rezygnacja Grzegorza Napieralskiego z przewodniczenia partii. Niewiele ponad 8% poparcia to zdecydowanie za mało, potencjał i możliwości lewicy są znacznie większe, a klęska wyborcza jest efektem wielu nakładających się czynników. Należy podkreślić, że żaden przewodniczący SLD nie miał tak silnej wewnątrz partyjnej opozycji jak Napieralski, a trudno jest walczyć o pozyskanie elektoratu w sytuacji gdy partyjni działacze toczą między sobą regularną wojnę. Niewątpliwie wynik wyborczy SLD jest spowodowany złą strategią wyborczą i wieloma błędami popełnionymi przez przewodniczącego. Istotny wpływ na klęskę SLD miał też niespójny przekaz do wyborców: z jednej strony Napieralski mówił o konieczności zlikwidowania tzw. „umów śmieciowych”, a z drugiej Sojusz podpisał porozumienie z Business Centre Club – organizacją, której przedstawiciele opowiadają się za uelastycznieniem i liberalizacją rynku pracy, a także przyśpieszeniem prywatyzacji. Tych dwóch aspektów połączyć się nie da. Wydaje się więc, że część wyborców lewicy uświadomiła sobie, że program SLD i działania podejmowane przez tą partię są sprzeczne. W tym sensie Sojusz stracił resztkę wiarygodności. Mimo wszystko najważniejszym czynnikiem, który doprowadził do klęski Sojuszu było pojawienie się alternatywy – Ruchu Poparcia Palikota. Były poseł PO zdołał przekonać wyborców, że to on reprezentuje lewicowych wyborców – np. wysuwając postulat świeckiego państwa. Oczywiście SLD z Grzegorzem Napieralskim na czele także mówiło o konieczności rozdziału kościoła od państwa i realizacji postulatów świeckiego państwa. Tyle, że Sojusz przy RPP wypadał dość blado, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę umizgi polityków SLD względem hierarchów kościoła katolickiego. Sojusz chciał się promować jako partia opowiadająca się za państwem świeckim, ale tylko w takim zakresie i w takiej formie, aby nie urazić przedstawicieli kleru. Palikot – kiedyś przedstawiciel prawicy bez większych problemów obnażył największe słabości Sojuszu – brak konsekwencji i rozbieżność w tym co się mówi, a co się realizuje.


Niewątpliwie do klęski przyczynili się dawni politycy i ludzie związani z SLD. Przykładem tutaj może być redaktor tygodnika „Nie” Jerzy Urban - kiedyś wspierający Sojusz, a obecnie RPP. Nie bez znaczenia była też postawa byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który wsparł Palikota, choć kiedyś twierdził, że antyklerykalizm to choroba. Byłemu prezydentowi jakoś nie przeszkadzały antykościelne postulaty wysuwane przez Palikota. Przypadek Kwaśniewskiego ukazuje jedną z elementarnych zasad obowiązujących w polityce „cel uświęca środki”. Były prezydent wolał pomóc antyklerykałowi (prawdziwemu czy udawanemu?) Palikotowi zamiast wesprzeć będącego w opałach młodego przywódcę SLD – Grzegorza Napieralskiego. Można tutaj domniemywać, że Kwaśniewskiemu bardziej zależało na obaleniu Napieralskiego niż na rzeczywistym udzieleniu poparcia nowej koncepcji świeckiego państwa zaproponowanej przez Palikota. Metody dojścia do celu stosowane przez Kwaśniewskiego pozostawiają wiele do życzenia i nie są godne kogoś kto pełnił funkcję Prezydenta RP przez dwie kadencje.


Błędy w kampanii wyborczej popełnione przez Napieralskiego są rażące, ale najgorsze jest to, że nikt „ze starszych kolegów” lidera SLD nie podjął merytorycznej dyskusji wewnątrz partyjnej o sposobie i stylu w jakim ta kampania była prowadzona. Nie można tutaj usprawiedliwiać Napieralskiego – bo obejmując stanowisko szefa SLD dobrze wiedział jakie wiążą się z tym konsekwencje, ale zachowanie wielu polityków ze „starszej generacji” było nieodpowiedzialne i szkodzące partii. Zadając sobie pytanie czy Sojusz może zostać zepchnięty przez RPP ze sceny politycznej trzeba stwierdzić, że przy takiej postawie bardziej doświadczonych polityków SLD ta partia zostanie zmarginalizowana. Co więc trzeba zrobić, aby tak się nie stało? Po pierwsze lewica musi mieć lewicowy program. To jest coś czego Palikot choćby powtarzał w kółko i tak mieć nie będzie. RPP już zrobił show w Sejmie żądając zdjęcia Krzyża powieszonego na sali obrad. Postulat jak najbardziej słuszny, ale Palikot jest nastawiony na promowanie samego siebie, a nie na realizację jakichkolwiek postulatów. Należy zauważyć, że RPP proponuje „uelastycznienie rynku pracy” co w konsekwencji doprowadzi do lawinowego wzrostu ilości umów śmieciowych zawieranych między pracodawcami a pracobiorcami. Wysuwanie takich postulatów pokazuje, że Ruch Poparcia Palikota nie jest i nigdy nie będzie lewicą, której celem nadrzędnym powinno być ochrona praw pracowniczych i realizacja postulatów „społecznej gospodarki rynkowej”. Lewica musi walczyć o realizację i wprowadzanie w życie takiego modelu gospodarczego i społecznego, aby liczba osób wykluczonych i zmarginalizowanych była jak najmniejsza. Nie można nastawiać się na „rozdawnictwo”, ale na promowanie i wspomaganie osób, które mimo wysiłków nie radzą sobie na rynku pracy. Takich ludzi nie można zostawić samym sobie, a do tego dąży Palikot, który zapragnął zostać człowiekiem lewicy wtedy, gdy zrozumiał że może zbić na tym kapitał polityczny.

Wejście Ruchu Poparcia Palikota jest zjawiskiem bezprecedensowym na naszej zabetonowanej jak dotąd scenie politycznej. Były poseł PO wprowadził do Sejmu czterdzieści osób, które w zasadzie się nie znają, a jedyne co ich łączy to bunt przeciwko obecnej skostniałej sytuacji. Czy połączy ich coś więcej jak np. wspólny pogląd na kluczowe kwestie dotyczące milionów Polaków to się okaże niebawem. Przebicie się RPP do głównego nurtu politycznego pokazało, że można uzyskać dobry wynik bez konieczności szukania poparcia u hierarchów kościoła katolickiego – to powinna być lekcja dla polityków SLD. Lewica powinna dążyć do realizacji postulatów świeckiego państwa, a Sojusz będąc u władzy robił coś dokładnie przeciwnego – klerykalizował polską politykę. Wystarczy tutaj wspomnieć byłego premiera Leszka Millera, który kiedyś „umierał za wartości chrześcijańskie” przed całą Unią Europejską. Takie właśnie postawy doprowadziły do obecnego kryzysu tożsamości SLD. Sojusz mając dziś w RPP konkurenta musi dążyć do realizacji postulatów świeckiego państwa, ale nie tak jak robi to Palikot – czyli na pokaz, ale realnego wprowadzenia tych zasad w życie. Nie może zawierać porozumień z Business Centre Club i jednocześnie opowiadać się za zwiększoną ochroną praw pracowniczych i podnoszeniem pensji minimalnej. RPP zmienił bezpowrotnie polską politykę, środowiska antyklerykałów i zwolenników świeckiego państwa weszły w główny nurt i jeśli SLD chce znów wrócić do gry musi przekonać cały lewicowy elektorat, że tylko i wyłącznie Sojusz jest gwarantem realizacji tych postulatów. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że przed SLD i nowym przewodniczącym bardzo długa droga do sukcesu.


Czekałem na ten artykuł, czekałem, aż ktoś z sosnowieckiego SLD uderzy się w piersi. Ale ja mam dużo dalsze idące wnioski i nie chodzi mi o scenę ogólnopolską ale o nasze własne podwórko - Sosnowiec. Więc pokusiłem się na krótką analizę przedwyborczą.

SLD

Obecnie SLD ewidentnie traci na rzecz RPP w Sejmie, tylko czy ktoś się zastanawiał co będzie za trzy lata jak do wyborów RPP wystawi swojego kandydata na prezydenta i radnych w Sosnowcu?. Scenariusz można łatwo przewidzieć. Kandydaci na prezydenta z SLD i RPP (swoją drogą nadawałby się idealnie Damian Grzegorzewski dawniej z Samoobrony :)) podzielą się wyborcami lewicowymi i wygra zapewnie kandydat z PO.

SLD straci również w ilości rajców, zapewnie kilku przejdzie do tworzących się przyszłych struktur miejskich RPP (bo lepiej kandydować z miejsca 1 RPP niż 3 w SLD - np radny Kalański to taki nasz sosnowiecki Arłukowicz) ) wielu swoje mandaty straci np Wojciech Nitwinko i inni którzy będą poniżej miejsca drugiego.

I niech nikt się nie łudzi że kandydatem na prezydenta z SLD będzie Kazimierz Górski, on do tego czasu będzie już w PO(pamiętacie jak w zeszłych wyborach samorządowych Jarosław Pięta twierdził że Górski chciał wstąpić do PO?!). Teraz gdy statek SLD tonie i widmo utraty prezydentury zbliża się nieuchronnie, Górski nie zaryzykuje przegranej i wystartuje z list PO aby po jej ewentualnej wygranej zająć stanowisko viceprezydenda.
Myślę że dzisiejsza koalicja na zbliżyć do siebie PO i Górskiego.

Przyczyną przyszłej ucieczki Górskiego z SLD jest również wiadomy wszem i wobec konflikt pomiędzy Górskim a Klepaczem.
Na razie to Górski rozdaje karty, bo jest prezydentem i to on może obecnie wiele. Już wielu skazywało Klepacza na polityczną emeryturę jednak wielu (ludzi Górskiego) zrzedła mina gdy to on zachował swój mandat.

SLD 3-4 mandaty

RPP 3-4 mandaty

Niezależni

Niezależni również mogą stracić gdy do wyborów stanie RPP, a stanie na pewno. Pamiętajmy że Niezależnie przyciągnęli do siebie elektorat który jest znudzony obecnymi partiami i chciał czegoś nowego. Taką rolą w pewnym sensie odgrywać będzie również sosnowiecki RPP.
Chyba że kandydatem na prezydenta z RPP będzie Grzegorz Pisalski co by de facto połączyło siły Niezależnych i RPP.

Niezależni 3-4 mandaty

PiS

Prawo i Sprawiedliwość nic nie straci, niezależnie czy w Sosnowcu będzie RPP czy nie. PiS ma swój stały żelazny elektorat i żadna nawet wojna światowa tego nie zmieni. PiS do tego czasu może jeszcze zyskać niektórych wyborców centrowych obecnie głosujących na PO. Wiadomym jest że Platforma nie będzie wiecznie wygrywać i kiedyś będzie tracić elektorat.

PiS 5-6 mandatów
Ostatnio edytowano Wt, 11 września 2012, 09:44 przez Artur Żak, łącznie edytowano 1 raz
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: N, 16 października 2011, 08:49
w ciagu 3 lat sie moze wiele zmienic...nie wiadomo czy nie bedzie rozłamów w PiS, PO... czy SLD się nie przekształci w inną formułę... i czy np. nie wejdzie w układ z RPP? a moze powstanie jakas inna siła polityczna? niemniej ciekawa analiza

Posty: 1379
Dołączył(a): Cz, 14 sierpnia 2008, 22:31
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze Pekin
PostNapisane: N, 16 października 2011, 12:15
Oczywiście może być jak pisze Artur ale póki co PiS w Zagłębiu miało gorszy wynik niż w kraju a SLD na odwrót (procentowo) :)
Pożyjemy zobaczymy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Posty: 1207
Dołączył(a): Śr, 11 marca 2009, 19:42
PostNapisane: N, 16 października 2011, 12:58
Może za 3 lata stworzymy własną partię Zagłębiaków :)

Posty: 20
Dołączył(a): So, 14 lutego 2009, 00:37
PostNapisane: N, 16 października 2011, 15:21
Może :D :D
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: N, 16 października 2011, 20:51
Piotr Bielecki napisał(a):w ciagu 3 lat sie moze wiele zmienic...nie wiadomo czy nie bedzie rozłamów w PiS, PO... czy SLD się nie przekształci w inną formułę... i czy np. nie wejdzie w układ z RPP? a moze powstanie jakas inna siła polityczna? niemniej ciekawa analiza


Oczywiście że do tego czasu może się jeszcze dużo zmienić na naszej scenie politycznej.

Jednak gdyby się nic nie zmieniło to przynajmniej w Sosnowcu SLD, RPP i Niezależni będą walczyć o podobnego wyborcę,
migracja może wyglądać następująco:
Załączniki
wybory.JPG
wybory.JPG (6.8 KiB) Przeglądane 10451 razy
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl

Posty: 315
Dołączył(a): Cz, 12 lutego 2009, 14:57
Lokalizacja: DG - Gołonóg
PostNapisane: Pn, 17 października 2011, 19:01
Radosław Żurek napisał(a):póki co PiS w Zagłębiu miało gorszy wynik niż w kraju


Nic dziwnego...
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Pn, 17 października 2011, 22:50
Michał Kusiak napisał(a):Może za 3 lata stworzymy własną partię Zagłębiaków :)


Z niecierpliwością czekam na taką :)
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl
Avatar użytkownika
Posty: 2710
Dołączył(a): N, 15 czerwca 2008, 11:57
Lokalizacja: ZAGLęBIE DĄBROWSKIE ZAGÓRZE
PostNapisane: Wt, 18 października 2011, 06:53
Artur ciekawy temat, chyba jako pierwszy zaczynasz w Sosnowcu debatę przed wyborami samorządowymi. Moje zdanie nieodmiennie jest takie, że w samorządzie powinno być jak najmniej polityki, a radnymi powinni być ludzie rzeczywiście działający na rzecz swoich lokalnych społeczności a nie jedynki partyjne. W RPP na chwilę obecną startowali ludzie raczej anonimowi, poza Januszem Palikotem i kilkoma kontrowersyjnymi postaciami ciężko znaleźć tam nazwiska znane.
Natomiast c do naszego podwórka romans Górskiego z PO ewidentnie jest faktem, faktem są też sytuacje powyborcze np w SLD, w Sosnowcu po wyborach umocnił się Klepacz, jak się zachowa w stosunku do radnych, którzy wsparli jego konkurenta?
A Niezależni, w poprzednich wyborach zorganizowali najciekawszą w historii wyborów samorządowych kampanię wyborczą i osiągnęli raczej umiarkowany sukces. Wydaję mi się jednak że w tym kierunku właśnie jest przyszłość, może nie tylko niezależnych ale ogólnie środowisk działających na płaszczyźnie samorządowej lub społecznej lokalnie. Ludzie coraz bardziej interesują się sytuacją lokalnie, a na nią większy wpływ ma samorząd i organizację pozarządowe niż spory o krzyż w sejmie w Warszawie.
Jeżeli chodzi o PO w poprzednim roku wygrało zdecydowanie w Sosnowcu wybory prezydenckie , by pół roku później przegrać z kretesem wybory samorządowe. Więc wynik PO nie koniecznie musi przekładać się w samorządzie w poparciu do rządów w Warszawie. Ważną kwestią jest to, kto będzie liderem największej partii w Sosnowca a jaką będzie miał pozycję w partii. Przykładowo p Pana Saługę w ogóle nie znam.
Jeżeli chodzi o PiS, owszem mają stały elektorat, ale pytanie czy powalczą o więcej, w końcu całe życie nie mozna być opozycją, przy słabości SLD mogą swoim lewicowym programem przejąć część lewicowych głosów. Problem możę być jedynie lider, Kaczyński ma więcej przecowników niż zwolenników. Kolejnym tematem jest zmiana kierownictwa partii w Sosnowcu, wydają mi się że P. Malik nie ma ambicji, czy też możliwości powalczyc o władzę w Sosnowcu.
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Wt, 18 października 2011, 16:20
Kamil Wnuk napisał(a):Natomiast c do naszego podwórka romans Górskiego z PO ewidentnie jest faktem, faktem są też sytuacje powyborcze np w SLD, w Sosnowcu po wyborach umocnił się Klepacz, jak się zachowa w stosunku do radnych, którzy wsparli jego konkurenta?


W partii ważną rolę odgrywa lojalność, jeśli Klepacz nie może zaufać własnym ludziom, to raczej będzie niechętny do promowania ich na listach. Możliwe że część wstąpi z Górskim do PO, inni będą budować sosnowieckie struktury RPP - myślę nawet, że część z nich już o tym myśli. Podobnie było z PJN, nie trzeba było długo czekać aż wykształcą się jego liderzy - Haładus i Włusek. jedyna różnica polega na tym że sosnowiecki PJN wykształcił się szybciej bo i wybory były szybsze, natomiast w przypadku tworzenia sosnowieckiego RPP ludzie lewicy mają więcej czasu do zastanowienia się czy im się to będzie opłacało. Gra w tym przypadku jest warta świeczki.

Ja bym raczej postawił pytanie kto będzie sosnowieckim liderem RPP?
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl
Następna strona

Powrót do Samorząd i społeczeństwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron