Komunikacja miejska (KZK GOP itp.)


Posty: 8
Dołączył(a): Wt, 7 lipca 2009, 20:36
Lokalizacja: Sosnowiec / Dąbrowa Górnicza
PostNapisane: Wt, 7 lipca 2009, 22:32
Piotr Bielecki napisał(a):
Wg. mnie pomysł słuszny i nie ma tu do rzeczy Zagłębie czy Śląsk, ale po prostu KZKGOP jest molochem który trzeba rozbić na mniejsze jednostki...

Ze Śląskiem jeśli chodzi o tramwaje łączy nas jedynie linia 15... po co więc nasze władze mają się zajmować śląską częścią infrastruktury i vice versa? Chodzi po prostu o efektywność zarządzania - decentralizację...
To, że byłyby dwie osobne jednostki nie wyklcuza współpracy między nimi i wspólnego ubiegania się o zewnętrzne środki...

Jeszcze 26 który jeździ do Mysłowic.
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Wt, 7 lipca 2009, 22:54
Adam Sambor napisał(a):
Piotr Bielecki napisał(a):
Wg. mnie pomysł słuszny i nie ma tu do rzeczy Zagłębie czy Śląsk, ale po prostu KZKGOP jest molochem który trzeba rozbić na mniejsze jednostki...

Ze Śląskiem jeśli chodzi o tramwaje łączy nas jedynie linia 15... po co więc nasze władze mają się zajmować śląską częścią infrastruktury i vice versa? Chodzi po prostu o efektywność zarządzania - decentralizację...
To, że byłyby dwie osobne jednostki nie wyklcuza współpracy między nimi i wspólnego ubiegania się o zewnętrzne środki...

Jeszcze 26 który jeździ do Mysłowic.

Słusznie zauważyliście z tym T26... umknęło mi to, ale mimo wszystko jest to tylko jeden przystanek do którego droga jest bardzo dziwna (jakimiś odludziami, krzakami, skarpami się tam jedzie ;) )
Avatar użytkownika
Posty: 230
Dołączył(a): Wt, 18 listopada 2008, 23:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza, Os. Mydlice (50°19'6"N 19°10'13"E)
PostNapisane: Cz, 6 sierpnia 2009, 23:06
PKM Sosnowiec testuje Scanię

Do zajezdni PKM Sosnowiec przyjechała Scania CN280UB 4x2 EB. Testowany pojazd nocuje na zajezdni w Zagórzu i będzie obsługiwał zagłębiowskie linie prawdopodobnie do 13 sierpnia. Testowana Scania przyjechała do dziś rano prosto z testów w Gliwicach. Niestety PKM nie nadał jej własnych numerów bocznych, oficjalnie ma #A608. Pojazd 12 metrowy o układzie drzwi 2-2-2. Ciekawostką natomiast jest, że w ostatnich drzwiach jedna z połówek jest o wiele większa od drugiej, choć całe wejście nie jest szersze, ani węższe od pozostałych. Pulpit kierowcy standardowo skomponowany, przejrzysty i czytelny, fotel kierowcy ma możliwość obrotu, natomiast szybę oddzielającą przestrzeń pasażerską od kierowcy można obniżyć i podwyższyć. Pojazd jest klimatyzowany. Silnik w układzie wieżowym, więc z tyłu tylko 3 miejsca, wieża ma miejsce po prawej stronie, koło ostatnich drzwi, oprócz tego brak pierwszego siedzenia z powodu dużych rozmiarów baku.



http://transinfo.pl/express24_text.php?id=26185
W linku także zdjęcia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: N, 25 października 2009, 03:51
http://www.tvs.pl/informacje/17295/

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom wszystkich odwiedzających Katowice z inicjatywy Prezydenta miasta oraz KZK GOP zwiększono ilość nocnych połączeń autobusowych i tramwajowych. Stolica naszego województwa rozwija się i poszerza swoją ofertę kulturalną i usługową. Urząd Miasta Katowic i KZK GOP wspólnie uruchamiaja dwie nocne linie autobusowe 905 i 906.

Autobusy jeździć będą w weekendy - z piątku na sobotę, soboty na niedzielę i niedzieli na poniedziałek. Uzupełnią 11 istniejących nocnych linii autobusowych i 5 linii tramwajowych.

Kurs autobusu 905 przedstawia się następująco: wyruszy o godz. 1.40 spod dworca PKP w kierunku Ligoty, przez akademiki, Piotrowice, Kostuchnę i Podlesie. W drogę powrotną ruszy o 3:12 z przystanku Zarzecze Kościół.

Autobus linii 906 odjedzie z dworca PKP o godz. 2.30. Pojedzie przez Bogucice, Dąbrówkę Małą, Szopienice, Nikiszowiec na Giszowiec. W kierunku centrum wróci o godz. 3.28 z przystanku Giszowiec Kościół.

Uwaga! Komunikat KZK GOP
W związku z informacją MZUiM w Bytomiu o przystąpieniu
do kolejnego etapu przebudowy u. Łagiewnickiej, Ostatniej, św. Piotra w Bytomiu Łagiewnikach Komunikacyjny Związek Komunalny GOP informuje, że od czwartku 22 października 2009 r. do odwołania linie autobusowe nr 102, 127, 227, 201, 607 i 830 (kursy nocne) w obu kierunkach skierowane zostaną objazdem ulicami: Bytomską, Stawową, Łagiewnicką.

Przystanek autobusowy „Świętochłowice Chropaczów Lampego” nie będzie obsługiwany przez linie nr: 102 i 201 Linie dodatkowo obsługiwać będą przystanek tramwajowy „Świętochłowice Chropaczów Osiedle
na Wzgórzu”.


Jestem zdania, że podobne kursy przydałyby się z Katowic do Będzina, a zwłaszcza do Dąbrowy Górniczej, do której można wrócić z K-c zdaje sie dopiero po 4...

Co o tym uważacie by stworzyć takie połączenie?
Jeśli tak, to jak powinna przebiegać trasa?

Może taka???
Katowice Skargi - Milowice Skrzyżowanie - Pogoń Grota-Roweckiego - Pogoń Akademiki - Środula - Zagórze - Dąbrowa Górnicza - Będzin
(orientacyjny czas przejazdu - 40-50 min)

Do Sosnowca ze Skargi jada nocne 0:30, 2:30, 3:30 także tu jest nieźle... jeśli ktoś mieszka na Piastów lub Centrum... gorzej jeśli chodzi o Pogoń, Środulę i Zagórze...
Ewentualnie jeździ jeszcze tramwaj 15 - 0:25 i 4:27
Do centrum Czeladzi spod dworca jedzie 911 o 0:42 i 3:42
Avatar użytkownika
Posty: 2439
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 19:42
Lokalizacja: Będzin
PostNapisane: N, 25 października 2009, 08:47
to z moich obserwacji przydałyby się długodystansowce - łączące np Dąbrowę z Gliwicami, Rudą, Mikołowem, Tychami - oczywiście niedublujące w miarę możliwości tras już istniejących po drodze - łączących się z nimi w ważnych węzłach

Posty: 388
Dołączył(a): So, 25 października 2008, 19:12
PostNapisane: N, 25 października 2009, 10:22
Jak najbardziej trafny pomysł Piotrku, o którym myślę już od dawna ale - niestety - ciężko w jego realizację z naszymi zagłębiowskimi władzami (musiałyby się na to zgodzić miasto DG i Sosnowiec, jak do Będzina linia to też Będzin, a nawet Katowice!). Zgadzam się też z podaną przez Ciebie trasą (tylko ten Będzin tak nie bardzo tam pasuje), czytasz w moim myślach ;-)

Wojtku! Długodystansowce nie zdadzą egzaminu i o takowych to już w ogóle nie ma co liczyć, tu trzeba by zorganizować skomunikowania, jeśliby jakaś inna linia z Kato do Gliwic w nocy powstała, z naszymi liniami zagłębiowskimi. Dochodzi jeszcze przewoźnik, który musiałby obsługiwać cały GOP i nie wyrabiałby się jednym wozem całą noc (co nie znaczy, czy nie dałoby się tego zrobić :P).

No więc - wyszkrobać jakieś robocze pisemko (do kogo? KZK GOP i władz miasta?)? Może coś dziś stworze wstępnie :)
Avatar użytkownika
Posty: 2439
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 19:42
Lokalizacja: Będzin
PostNapisane: Pt, 11 grudnia 2009, 22:16
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,72 ... K_GOP.html

O miesiąc wcześniej, niż planowano, zdrożeją bilety KZK GOP. Ceny wzrosną średnio o 5,5 proc.
Zgromadzenie KZK GOP, czyli przedstawiciele wszystkich gmin tworzących związek komunikacyjny, zaakceptowało podwyżki cen biletów w tramwajach i autobusach. Wejdą w życie 1 marca, a nie - jak pierwotnie planowano - 1 kwietnia przyszłego roku. Ceny wzrosną średnio o 5,5 proc.

Za bilet jednorazowy uprawniający do przejazdu na terenie jednego miasta zamiast 2,40 zł zapłacimy 2,60 zł. Wyższe mają być też ceny biletów godzinnych oraz miesięcznych. I tak za bilet 48-godzinny zamiast 18 zł będziemy płacić 20 zł, a bilet pięciodniowy zdrożeje z 30 do 32 zł. Cena miesięcznego biletu autobusowo-tramwajowego obowiązującego na terenie jednego miasta z 88 wzrośnie do 94 zł, a biletu sieciowego - ze 104 do 112 zł.

KZK GOP przekonuje, że musi podnieść ceny, bo drożeją prawie wszystkie towary i usługi. Związek obliczył, że do jego kasy wpłynie o 14 mln zł więcej niż dotychczas.


Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Posty: 1379
Dołączył(a): Cz, 14 sierpnia 2008, 22:31
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze Pekin
PostNapisane: N, 13 grudnia 2009, 00:10
czy mi się wydaje czy przy żadnej podwyżce nie widzę tych 5,5% tylko więcej o wiele więcej.
Obrazek
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Wt, 15 grudnia 2009, 21:15
http://phantom-of-the-monique.blog.onet ... 95723818,n

Biletowa rzeź autobusowa

Wczoraj w okolicach południa wracałam z Dąbrowy Górniczej do domu, po całonocnej imprezie (acz "Monique" + "impreza" powoli zaczyna brzmieć jak oksymoron; z objęć obłędu wyrwała mnie Magda, która w piątek wieczorem zaskoczyła mnie niespodziewanym telefonem i propozycją nie do odrzucenia. W konsekwencji nie porobiłam nic, co zaplanowałam na weekend, za to jestem odprężona i zrelaksowana na duchu).
Całe życie poruszam się autobusami, toteż niejedno już widziałam. Jednak wczorajsza droga była na tyle frapująca, że postanowiłam zamieścić o niej słowo na blogu. Otóż - tamtejsza komunikacja miejska namiętnie walczy z ludźmi, którzy nie kasują biletów. Dlatego wprowadzono idiotyczny zwyczaj, że wsiada się tylko pierwszymi drzwiami, a ostatnimi wysiada. Może założenie jest słuszne, jednak paraliżuje płynną i harmonijną wymianę pasażerów. Najzabawniej, gdy przez wąskie drzwi musi się wciskać matka z wózkiem - przedni obrazek, gdy kierowca niewzruszony niczym Sfinks na cokole, odmawia matce Polce pomocy. Tłok niemiłosierny, kierowca sprawdza bilety z równą skrupulatnością, z jaką chirurg myje ręce przed operacją, czas ucieka, ludzi wchodzących przybywa, ci, którzy chcą wysiąść, już są w blokach startowych, czekają na zwolnienie blokady.... Katastrofa.
Nie, to nie była największa heca tego powrotu. Prawdziwa polka zaczęła się z chwilą, gdy do autobusu wparowali kontrolerzy. Trzech młodych, postawnych facetów, którzy mieli wywęszyć i wytropić najmniejsze przejawy złodziejstwa biletowego. W moich piekarskich autobusach zazwyczaj jest tak, że cały nalot trwa jakieś 5 do 10 minut. Kanarzy obejrzą bilety, czasem wlepią jakiś pojedynczy mandat i na następnym przystanku wysiadają.
Ale nie w Dąbrowie. Nie w autobusie linii 811. Tam rozegrał się prawdziwy western! Po pierwsze: kontrolerzy postanowili przejechać całą trasę, tj. od Dąbrowy aż do Katowic. Przed każdym przystankiem przyczajali się, udawali, że znaleźli się tam zupełnym przypadkiem, po czym bęc! legitymacją przed pysk, bilecik do kontroli raz! Nie odpuścili nikomu.
Mimo tych wszystkich zabezpieczeń z drzwiami i czujnym kierowcą, rozgrywały się tam dantejskie sceny. Ludzie albo nie mieli wcale biletu, albo próbowali kombinować na setki sposobów.
- Proszę pani, ten bilet jest dwukrotnie skasowany. Widzę wyraźnie, że są dwa różne oznaczenia - "szef" ekipy kanarskiej dopadł jakieś babuli z torbami. - Poproszę dokumenty, wypisujemy mandat.
- Ale ja nie mam żadnych dokumentów ze zdjęciem, wszystko zostawiłam w domu - babula uderza w płacz.
- No to już policja ustali pani dane.
- Panie, zmiłuj się pan! Ja mam 800 złotych emerytury, z czego ja ten mandat zapłacę?
- Przykro mi, już wypisałem protokół za 360 złotych. Zapłaci pani, to się pani nauczy, żeby biletu dwa razy nie kasować - babula już prawie na tamtym świecie. Próbuje wzbudzać litość, ale to nic nie daje.
Na drugim końcu analogiczna sytuacja, z tym, że ta starsza pani nie skasowała biletu, choć miała czysty, czyściuteńki w portfelu.
- Niech pan poczeka, ja zaraz ten bilet skasuję. Proszę mi nie wypisywać mandatu, BŁAGAM!!! -
- Co mi tu pani za kity wciska, teraz już jest za późno. Niech sobie pani daruje. Dokumenty poproszę.
- Nie mam...
- No to kolega wysiądzie z panią na następnym przystanku i dzwoni po policję.
- Panie...! - jej krzyk pozostał bez odzewu. Skasowała bilet w nagłym geście rozpaczy. Jednak kanarom najmniejszy mięsień na twarzy nie drgnął.
Jeden wysiadł ze zniewoloną kobietą. Nie minęło nawet 5 minut, gdy za moimi plecami usłyszałam następną awanturę. Tym razem zmiana płci i wieku osobnika w roli głównej.
- Co mi tu pan pierdolisz, jaka kontrola, jakie co! Żadnego biletu pokazywał nie będę! Jakie pan ma prawo mnie sprawdzać...?
- Proszę natychmiast pokazać bilet... Jesteśmy pracownikami KZK GOP i na jego zlecenie...
- Nie wierzę panu - zaparł się awanturniczy człowiek. - Proszę pokazać legitymację.
- Czy do pana nie dociera...
- Chcę zobaczyć legitymacje.
- Przecież mówię, że...
- Chcę zobaczyć LEGITYMACJE, do chuja pana!
Akcja dramatyczna osiągnęła impas. Kontroler próbował namiętnie dokończyć jedno zdanie, a człowiek sprawdzany uczepił się legitymacji jak ostatniej nadziei, ostatniej deski ratunku. Zgodnie z przewidywaniami, kanarzy złamali go dokumentami służbowymi i najspokojniej w świecie mandat wypisali.
W którymś momencie do 811 wsiadł młodzian mniej więcej w moim wieku. Byłam zbyt daleko, by słyszeć rozgrywający się dialog, jednak wiele można było wyczytać z mowy ciała. Obaj kanarzy coś namiętnie mu tłumaczyli, zaś obiekt atakowany trzymał ręce w kieszeniach, a z twarzy nie schodził mu kpiący uśmieszek. Było widać, jak mało obchodzą go wzmożone wysiłki, by wymierzyć sprawiedliwość. Koleś miał pokerową twarz do końca. Znienacka jeden z kanarów rozkazuje kierowcy:
- Zatrzymaj autobus! Nikogo nie wypuszczaj, dopóki nie wrócę! - tym sposobem 811 utknęło na samym środku ruchliwego skrzyżowania w samym centrum Katowic. Ludzie zaczęli się rzucać, gdy po 10 minutach wciąż blokowaliśmy główną arterię miasta, a kierowca twardo nikogo nie wypuszczał.
Wreszcie, po jakimś kwadransie, nadciągnął kanarzy szef z trzema uzbrojonymi po zęby policjantami. Przystanęli w postawie bojowej, a w międzyczasie wytargano z autobusu krnąbrnego młodziana, któremu uśmiech spłynął z pyska...
I wiecie co...? Najbardziej było mi żal... kontrolerów. Nie wiem, czy wytrzymałabym długo w tej robocie, musząc setki razy na dzień wysłuchiwać inwektyw pod swoim adresem, zmuszać ludzi do wylegitymowania się, a na dodatek pozostać głuchą i odporną na wszelkie łapówkarskie propozycje. Zapunktowali u mnie postawą wobec zrozpaczonych starszych pań: przypuszczam, że mnie drgnęłoby serce i zadrżałaby ręka przy wypisywaniu mandatów o wartości połowy emerytury. Jednak faktem jest, że wszyscy są równi wobec prawa i wszyscy muszą go przestrzegać, nawet jeśli jest krzywdzące. Kiedy usprawiedliwiamy jakiś czyn zabroniony, czy to szczególnymi okolicznościami, czy szczególną sytuacją sprawcy, zaczynamy rozsadzać od środka cały system - bo przecież per analogiam można w ten sposób usprawiedliwić wszystko i wszystkich. Oni zrobili słusznie - autobusowa opinia publiczna najchętniej by zlinczowała egzekutorów.
Równo mocno dziwi mnie postawa szarych ludzi, którzy oszczędzają na tych dwóch, trzech złotych. Rozmyślnie nie kupują biletu z nadzieją, że jeszcze tym razem się uda. I, co najważniejsze, nie widzą w swoim zachowaniu nic karygodnego. Nasza polska mentalność pod tym względem jest trwała i niewzruszona jak skała Piotrowa. Pozytywnie wartościowany jest ten, komu uda się jak najzmyślniej, jak najwięcej oszukać, wyłudzić, okraść w codziennych, prozaicznych sytuacjach. Niekupienie biletu - przecież to wcale nie jest okradanie przewoźnika! Podpieprzenie testów nauczycielce z angielskiego - toż to zaradność przebojowej młodzieży! Obchodzenie zabezpieczeń na płatnych serwisach - to walka z brudnym, zachłannym kapitalizmem, który wyciąga drapieżne łapy po naszą krwawicę. Przykłady można by mnożyć w nieskończoność.
Czasem warto spojrzeć na swoje postępowanie z drugiej strony.


Co sądzicie o kanarach?

Wg mnie to niewdzięczna praca - bilety trza kasować jednak, prawo niech będzie prawem naweet za cenę za3mania autobusu...

Jakoś na zachodzie się da wchodzić 1szymi drzwiami... a u nas straszna krzywda

Posty: 1379
Dołączył(a): Cz, 14 sierpnia 2008, 22:31
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze Pekin
PostNapisane: Śr, 16 grudnia 2009, 00:28
też raz widziałem jak gościu wezwał policję i na P.Skargi już czekał na panią patrol. Żałosne było jak kobiecina koło 40-50 chciała uciec z autobusu ale ją kanar dogonił.



Inna sprawa, że ceny biletów faktycznie są z kosmosu, a będą większe.
Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gospodarka i inwestycje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron