[phpBB Debug] PHP Notice: in file /viewtopic.php on line 993: date(): It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected the timezone 'UTC' for now, but please set date.timezone to select your timezone.
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /viewtopic.php on line 993: getdate(): It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected the timezone 'UTC' for now, but please set date.timezone to select your timezone.
Forum mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego • Zobacz temat - Inicjatywy gospodarcze w Zaglebiu.

Inicjatywy gospodarcze w Zaglebiu.


Posty: 1241
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Śr, 17 września 2008, 19:55
Ostatnio przeczytalem w internecie, ze Dabrowa Gronicza przeznaczyla pewne fundusze na udzial w Targach Nieruchomosci z zamiarem promocji miasta wsrod potencjalnych inwestorow .. brawo .. 8-)

Jesli by rozszerzyc te inicjatywe na inne miasta Zaglebia, to powinno byc zdecydowanie taniej (jedno stanowisko dla miast calego Zaglebia ..:)

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Śr, 17 września 2008, 21:40
Takie wspólne stanowisko dla regionu Zagłębia powinno także powstać na terenach EXPO w Sosnowcu, aby promować siebie przy okazji wszystkich imprez targowych. To powinni wreszcie zrozumieć włodarze naszych miast. Z jednej strony jesteśmy dyskryminowani przez władze wojewódzkie, ale z drugiej strony zaniedbywane jest, to co mogło by być zrobione we własnym zakresie. Oby to się zmieniło ! Bo najgorzej jest zawsze liczyć na cudzą łaskę.

Posty: 1241
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Cz, 18 września 2008, 18:50
W pelni sie zgadzam i wydaje mi sie, ze gdyby wszytkie miasta Zaglebia polaczyly budzety promocyjne w tych swoich dzialaniach promocyjnych to mogly by wziasc udzial w wiekszej liczbie targow (jak chociazby w Warszawie, Cannes, czy w Monachium). Aktualnie dla kazdego wiekszego miasta w Polsce jest norma, aby byc conajmniej na jednej imprezie tarogwej z brazny nieruchomosci i inwestycji ..:)

Posty: 1379
Dołączył(a): Cz, 14 sierpnia 2008, 22:31
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze Pekin
PostNapisane: Cz, 18 września 2008, 19:44
Tylko co my jako stowarzyszenie możemy zrobić aby tak było? U nas wciąż popularna jest mentalność wyścigu szczurów, wszelakich spisków i rywalizacji miast współpracy. A przecież produkt pt. Zagłębie Dąbrowskie to niesamowita sprawa w różnych dziedzinach gospodarki. Stoisko Zagłębia bedzie o wiele tańsze a ulotki i tak bedą takie same co na 4 czy 5 stoiskach poszczególnych miast, praktycznie nie ma tak że stoisko miasta jest całe zawalone różnymi ulotkami, więc można z pięciu miast zawalić jedno stanowisko. No i dzięki temu trafią na więcej imprez i targów bo koszty będą dzielone.
Obrazek

Posty: 1241
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Pt, 19 września 2008, 18:43
Jako Stowarzyszenie mozemy na przyklad wyslac nasza propozycje do wszystkich miast oraz do ARL, tak jak to robi p. P. Dudala w roznych sprawach i prawie zawsze otrzymuje jakas odpowiedz .. :? To tak na poczatek i przy tej okazji mozna porozumiec sie chociazby z prasa lokalna jak na przyklad WZ.

Posty: 1241
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Pn, 22 września 2008, 10:23
Jak podaje PAIZ, sukces w pozyskiwaniu inwestora w ponad 60% zalezy od polityki Miasta, regionu. A decyzja Inwestora o podjeciu inwestycji to trwa nierzadko dluzej niz 12 miesiacy. Czy mozna w jakis sposob wyjsc inwestorm naprzeciw ..?
http://www.gospodarkaslaska.pl/?ac=artykulKat&id=10732

Posty: 1241
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Pt, 14 listopada 2008, 20:16
Cos do poczytania na temat promocji i nie tylko .... oraz jak to robia inne miasta i masteczka ....8-)

Jak to się robi w małych miejscowościach
czyli o Pcimiu, Pacanowie i Szczebrzeszynie
Aleksandra Łuczak | PRoto.pl

„Sami byliśmy zdziwieni, jak wielki potencjał ma ta branża. Dziś, bowiem tysiące ludzi i setki milionów złotych pracują na wizerunek nowej Polski. Polski regionalnej”(1) - tak o wzroście zainteresowania marketingiem miejsc wśród polskich samorządowców powiedział PRoto dyrektor kreatywny Grupy Eskadra Mateusz Zmyślony. Akcje promocyjne prowadzą dziś metropolie, miasta, miasteczka, gminy, a nawet wsie. Efekty tych starań widać na billboardach, w folderach, ulotkach, a także - podczas targów czy lokalnych imprez promocyjnych.

Zazwyczaj o promocji największych - Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Gdyni - słychać najwięcej. A co z małymi miejscowościami? Czy pomysłami i strategią potrafią dorównać metropoliom? Jakie mają na swym koncie promocyjne sukcesy, a jakie piętrzą się przed nimi problemy?

Jak się okazuje, mniejszym graczom na polu promocji wcale nie idzie gorzej niż dużym. Dowodzi tego choćby lista laureatów Złotych Formatów, nagrody przyznawanej w ramach Festiwalu Promocji Miast i Regionów, którego organizatorzy wyróżniają najlepsze inicjatywy promocji regionalnej. Do rywalizacji o miano najlepszej marki miejsca stanęły w tym roku 103 miasta, większość z nich to właśnie średnie i małe miejscowości. I to one właśnie znalazły się w gronie nagrodzonych w czterech konkursowych kategoriach: Jarocin zajął pierwsze miejsce za wydawnictwo promocyjne; Mysłowice - drugie miejsce za wydarzenie specjalne, Giżycko - drugie miejsce za stronę internetową, a Bełchatów - trzecie miejsce za plakat reklamowy. Wyróżniono także Śrem, Kościan, Rudę Śląską, Łomżę i Tarnów oraz Słupsk.(2)

Zainteresowanie mediów marketingiem miejsc widać także w raportach PRoto.pl na temat wizerunku polskiego PR-u. Pokazują one, że w 2007 roku o promocji naszego kraju i jego regionach - w tym o małych miejscowościach - napisano zdecydowanie najczęściej; więcej nawet niż o problematyce samej branży PR-owskiej czy o marketingu politycznym, choć był to rok wyborów(3).

Natomiast w 2008 roku - tylko w ciągu pierwszego półrocza - media opisywały, jak kilkadziesiąt małych miejscowości, gmin i miasteczek, w tym Kościan, Ełk, Sieradz czy Tarnów ogłaszały konkursy lub przetargi na hasło promocyjne. O innych, jak Ciechanów czy Kościan donoszono, że projektują logo, odświeżają herby. Pisano także, że miasteczka szukają gadżetów promocyjnych; raz była to własna waluta Świnoujścia zwana „wyspiarzem”, innym razem napis na miarę tego z Hollywood dla… Szczebrzeszyna. Inicjatyw i pomysłów, jak widać nie brakuje.

Popularyzacji branży marketingu miejsc sprzyja zainteresowanie prasy, radia i telewizji. Jednak sama chęć promowania się, nagłaśnianie danych projektów i startowanie w konkursach, nie wystarcza. „Dzisiaj gra nie toczy się o to, czy miasta mają promować się, ale jak?! Istotą jest strategia”, tłumaczy PRoto Anna Proszowska-Sala, inicjatorka konkursu. (4)

Ale, czy małe miasteczka mają taką strategie i wiedzą, jak zmierzyć się z promocyjnym wyzwaniem?

Promocja, czyli co?

W hierarchii priorytetów władz samorządowych promocja zajmuje bardzo różne miejsca i jest definiowana w odmienny sposób. Dla jednych jest ona kluczowym elementem rozwoju jednostki samorządowej, a dla innych - zbędnym wydatkiem, wynikającym z obecnej mody, swoistą fanaberią wśród samorządowców. Mirosława Lech, wójt zarządzający Korycinem, niewielką podlaską gminą koło Białegostoku, patrzy na swą miejscowość, jak manager na firmę.

Nie wyobraża sobie rozwoju Korycina bez działań marketingowych. „Pieniądze wyłożone na promocję to nie wydatek - twierdzi wójt - to inwestycja”.(5) Choć nie ujawnia on, ile co roku wydaje na promocję, to podkreśla, że w budżecie Korycina zawsze uwzględniane są wydatki na ten cel.

A skoro jest to inwestycja, to musi być dobrze zaplanowana, a narzędzia promocyjne odpowiednio dobrane, podkreśla. „Nie wystarczy jakiś sam plakat czy dożynki, by zbudować dobry wizerunek”, tłumaczy Lech. (5) Takie stanowisko popiera Anna Proszowska-Sala: „Niewątpliwie, w miastach (czy regionach), których mamy do czynienia z większą świadomością strategicznej roli promocji przede wszystkim wśród władz, pole działania oraz skuteczność osób, które zajmują się wizerunkiem jest znacznie większa” (4).

Często jednak świadomość wagi długofalowych działań marketingowych - nawet wśród samorządowców, którzy zarządzają miejscowościami o wydawać by się mogło sporym potencjale promocyjnym - nie jest tak duża. „Do tej pory mieliśmy strategię rozwoju gminy, ale nie promocji. Nie mamy gotowej szczegółowej strategii promocji miejscowości”, mówił nam wiosną Marian Mazur, burmistrz Szczebrzeszyna kojarzonego z chrząszczem z wiersza Jana Brzechwy. (6)

Zaznacza jednak, że działania promujące miejscowość podejmuje zarówno gmina, jak i miejski dom kultury. W najbliższej przyszłości burmistrz planuje zatrudnienie osoby, która opracuje kompleksowy plan działania marketingowego. „Może w końcu promocja w szerszym zakresie ruszy” - mówi Mazur (6).

Dość swobodnie do kwestii kreowania strategii marketingowej podchodzi wójt Pcimia, miejscowości, wokół promocji której od początku roku szum medialny nie ustaje. Wszystko za sprawą kampanii reklamowej pewnego banku. Do momentu pojawiania się w mediach reklamy, w której wystąpił angielski komik John Cleese z legendarnej grupy Monty Python, strategii promocyjnej miejscowości w zasadzie nie było. Teraz, kiedy powszechnie już wiadomo, że ciotka bohatera spotu pochodzi z Pcimia, strategia wykuwana jest trochę ad hoc, na tym skojarzeniu. „Jak Cleese przyjedzie do Pcimia, to staniemy na głowie, żeby strategię dopracować”, mówił wiosną redakcji PRoto głosem pełnym optymizmu wójt Obajtek. (7) Warto jednak podkreślić, że na początku Obajtek niechętny był wykorzystywaniu nazwy swojej miejscowości we wspomnianej reklamie.

Trochu tak, a trochu siak

Pod okiem doradców wizerunkowych i marketingowych zaangażowanych w kampanię reklamową banku, wójt Pcimia odbywa przyspieszony kurs marketingu regionalnego. Chce oprzeć strategię promocji gminy na ciotce z Pcimia i wizerunku Johna Cleese’a „Która gmina może poszczycić się tym, że aktor takiego formatu, jeden z najlepszych komików na świecie, udostępnił nam swój wizerunek za darmo”, przekonywał zadowolony z własnego pomysłu wójt Obajtek. (7)

Przykład Pcimia pokazuje, jak w budowaniu marki regionalnej ważny jest pomysł - USP - unique selling proposition, czyli coś, co wyróżnia każde miejsce. A jeśli dana miejscowość nie ma takiego wyróżnika, to trzeba go wymyślić. Paradoksalnie dotychczas Pcim wyróżniał się… nijakością. Mówiąc „Pcim” - myślano „przeciętność” i „śmieszność”, przyznaje Obajtek. Skojarzenie miejscowości z czymś nowym - ze słynną już ciotką, brytyjskim humorem i Johnem Cleese’em ma pomóc wykreować nowy wizerunek gminy.

„Poprzez pokazanie Pcimia w wielu mediach, przekułem tę śmieszność i zaściankowość, z jaką kojarzono nazwę miejscowości w obraz rozwijającej się gminy. Jak na jednego człowieka, który nie jest w temacie mediów i promocji specjalistą, sądzę, że zrobiłem to dobrze”, swe dokonania ocenia Daniel Obajtek. (7)

Małych miejscowości, które mają to „coś” jest wiele. Przykładem może być choćby wspomniany wcześniej Szczebrzeszyn oraz Pacanów - znane, przynajmniej z nazwy, wszystkim Polakom dzięki bajkom. Zapewne niektórzy z nas nie dowierzają, że są to miejscowości prawdziwe. Świadczy to o tym, że na polu promocji ich władze mają jeszcze sporo do zrobienia.

Oba miasteczka łączą bajkowi bohaterowie - Pacanów kojarzy się z Koziołkiem Matołkiem, a Szczebrzeszyn - z chrząszczem w trzcinie. Ten pierwszy świadomie kreuje marketing miejsca w nawiązaniu do Matołka i bajkowych bohaterów. Pod patronatem ministra kultury w tej niewielkiej miejscowości organizowany jest Festiwal Kultury Dziecięcej, przyciągający ponad dwadzieścia tysięcy turystów rocznie, a od sześciu lat działa też Europejskie Centrum Bajki (8).

Natomiast Szczebrzeszyn dość nieśmiało korzysta ze spadku po Brzechwie. „Skojarzenie z chrząszczem wykorzystujemy w materiałach, które drukujemy. Pojawia się on w folderach, kalendarzach i katalogach, wydawanych naszym sumptem. W nawiązaniu do twórczości Brzechwy organizujemy lokalne konkursy wymowy. Ta promocja jest czymś dodatkowym, drugoplanowym, bo obecnie ten referat (referat rozwoju gospodarczego - przyp. red.) odpowiada za środki unijne” - mówi burmistrz Marian Mazur. (6)

Problemy, bolączki i czynniki obiektywne

Z rozmów z samorządowcami widać, że niekoniecznie zdają sobie oni sprawę z części problemów, które utrudniają im skuteczną promocję. Przede wszystkim, choć chcą się promować, to nie zawsze umieją odpowiedzieć na pytanie, jaki konkretny cel chcą dzięki tym działaniom osiągnąć. Niewielu uświadamia sobie także konieczność stworzenia długofalowego planu działań promocyjnych i konsekwentnego kreowania marki miejscowości.

„Samorządy miast, podobnie jak i firmy, dziewięćdziesiąt procent czasu tracą na sprawy, projekty, które nie mają większego znaczenia. Nie chodzi przecież o pojedyncze działania, które wzbudzają zainteresowanie mediów (…), ale o spójną wizję celu, do którego dochodzić można wieloma drogami, za pomocą różnych narzędzi komunikacyjnych”, - komentuje dla PRoto największe wpadki w marketingu regionalnym Proszowska-Sala (9).

Ta wizja celu bardzo często oznacza dość ogólny plan przyciągnięcia kapitału do miejscowości - nowych inwestycji, turystów, nowych, bogatszych mieszkańców, przyznają się włodarze. „Trzeba przyciągnąć turystów, aby zostawiali tu pieniądz, żeby dodatkowe środki szły na lokalne zatrudnienie i to jest właśnie zaczątek naszej strategii promocji” - tłumaczy Marian Mazur ze Szczebrzeszyna i na tym koncepcja w zasadzie się skończy.

Zdaniem szefowej projektu Złote Formaty małym jednostkom administracyjnym brakuje także odpowiednich ludzi do pracy, a jest to warunek konieczny, jej zdaniem, aby budować spójną wizję marki miejsca. (4)

Mówiąc o problemach i czynnikach, które utrudniają im zarządzanie marką miejscowości, samorządowy wymieniają przede wszystkim brak pieniędzy. Wójt Pcimia mówi wprost: „Chcąc, żeby gmina miała dużą promocję, musiałaby wydać kupę pieniędzy. Gminy na to nie stać”. (7) Im więcej pieniędzy na promocję, tym lepiej, zdaniem Mateusza Zmyślonego. „W odpowiednio sfinansowanej strategii nie brakuje bowiem ani kompleksowych badań, ani zaawansowanych wizualizacji”.(1)

A tymczasem brakuje pieniędzy choćby na zatrudnienie osób, które miałyby się zająć promocją, dodaje burmistrz Szczebrzeszyna, choć zdaje sobie sprawę, że taka osoba przydałaby się w urzędzie. „Dotychczas oszczędzaliśmy na personelu administracyjnym, żeby wszystkie środki szły na infrastrukturę, tłumaczy burmistrz. Wiemy, że rozwój powinien iść równolegle z promocją, ale aby w Szczebrzeszynie w ogóle można było coś promować, to trzeba coś nowego zrobić” - mówi o kolejnych kłopotach miasteczka Mazur.(6)

Burmistrz wierzy, że wobec upadającego lokalnie rolnictwa, ucieczki młodych mieszkańców do miasta, szansą dla miejscowości jest jedynie turystyka. Jednak na razie, jak przyznaje, nie ma tam odpowiedniej bazy hotelowo-gastromicznej czy dobrych dróg dojazdowych. I aby promocja - ta oparta na chrząszczu i pięknej lokalnej przyrodzie - mogła ruszyć, trzeba najpierw zainwestować w rozwój samej miejscowości.

„Czasem jednak człowiek się zagalopuje z tymi twardymi inwestycjami. I choć dzięki inwestycjom uzyskaliśmy dorobek poprzednich stuleci, to jakoś umknie nam czasem, że to wszystko teraz trzeba po prostu wypromować”, - dodaje na koniec Marian Mazur.(6)

Ku pokrzepieniu

Marketing miejsc na gruncie polskim to jeszcze młoda dziedzina. Dlatego zarówno duże miasta, województwa, jak i ci najmniejsi - wsie, gminy, miasteczka - mają jeszcze sporo do zrobienia na tym polu. Tak samo dużo, jak w kwestii rozwoju infrastruktury czy miejsc pracy, aby inwestorzy chcieli w nich lokować swój kapitał, turyści odwiedzać, a mieszkańcy pozostać.



Przypisy:
1. http://www.proto.pl/archiwum/info?itemId=45336
2. http://www.outdoordlamiast.pl/festiwal/laureaci.asp
3.http://www.proto.pl/raport_proto/info?i ... -_2007_rok
4. http://www.proto.pl/wywiady/info?itemId=45899
5. Polska, Miasta nie żałują na reklamę, Sylwia Czubkowska, 27.03.08, s. 10
6. Wywiad PRoto z burmistrzem Szczebrzeszyna Marianem Mazurem, kwiecień 2008
7. Wywiad PRoto z wójtem Pcimia Danielem Obajtkiem, kwiecień 2008
8. http://www.matolek.pl/ i http://pacanow.tbu.pl/page.php?kat=9&main=22&id=22
9. http://www.proto.pl/informacje/info?itemId=5248

Posty: 1241
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: N, 30 listopada 2008, 11:41
Wyzwania i bariery rozwoju gospodarczego województwa śląskiego po 2013 roku są tematem dwudniowego Forum Polityki Gospodarczej „Śląskie +”, które obradowalo w Wiśle i zajmowalo sie rowniez sprawami podzialow w naszym Wojewodztwie.

" .. Do atutów regionu zaliczyć można dobrze rozwiniętą sieć komunikacyjną, duży rynek pracy oraz zbytu towarów i usług. Śląskie ma także wysoką, potwierdzoną w badaniach, pozycję regionu atrakcyjnego inwestycyjnie. To jedna strona medalu. Jest i druga, po której wciąż widnieje stereotyp regionu postindustrialnego, podzielonego na Śląsk, Zagłębie, Podbeskidzie i Częstochowę ..."
Napisano, ze podzielono no ale w koncu roznice kulturowe, jezykow i inne wystepuja i coz ... 8-)

" ... Podczas dyskusji plenarnej zwracano uwagę na skutki kryzysu gospodarczego dla realizacji pomocowych programów unijnych, które – wszystko na to wskazuje – będą ulegały zmianom jeszcze w trakcie obecnej perspektywy finansowej. Mówiono także o wymiarze terytorialnym polityki spójności, która powinna zapewnić równomierny dostęp do środków unijnych. Obecnie większość ich trafia do dużych ośrodków miejskich kosztem małych miast i obszarów wiejskich ..."

Czyli rowniez moze sie zdarzyc, ze lepiej bedzie wystepowac jako Zaglebie, a nie jako Sosnowiec, Bedzin czy Dabrowa Gornicza...?

Calosc relacji:
http://www.silesia-region.pl/wiadomosc.php?id=2919

Posty: 1379
Dołączył(a): Cz, 14 sierpnia 2008, 22:31
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze Pekin
PostNapisane: N, 30 listopada 2008, 17:40
Stereotyp? To jest prawda :)
Obrazek

Posty: 1241
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Cz, 18 grudnia 2008, 04:32
Jastrzebie-Zdroj uzyskalo Srodki Unijne na promocje miasta i regionu z programu "Wzmacnianie atrakcyjności inwestycyjnej regionu” Poddziałanie 1.1.2. „Promocja inwestycyjna”. " ... Projekt ma na celu podniesienie rozpoznawalności oferty inwestycyjnej miasta Jastrzębie Zdrój w kraju i za granicą..."

http://www.gospodarkaslaska.pl/?ac=artykulKat&id=13569
Następna strona

Powrót do Gospodarka i inwestycje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron