Rynek Pracy


Posty: 152
Dołączył(a): So, 21 lutego 2009, 14:54
PostNapisane: Pt, 18 grudnia 2009, 18:03
Z bliskości Katowic może również skorzystać Sosnowiec i myślę, że nie w tym problem. Jako przykład podam takie miasta jak chociażby Tychy, które również graniczą z Katowicami. Sosnowiec stawia na akademickość, ale nie wie co zrobić z absolwentami wyższych uczelni, których ostatnio namnożyło się w Sosnowcu.
Prezydent Górski wspiera inwestycje, ale jak do tej pory nikt w Urzędzie nie zastanowił się które inwestycje są pro rozwojowe, które przynoszą wymierne efekty dla miasta i większość aktualnie prowadzonych inwestycji to po prostu wodotryski:
- parking przed UM, który wytrzymał tylko kilka lat od poprzedniej modernizacji,
- Barka, która w żaden sposób nie wpłynie na wzrost dochodów miasta, czy też jej mieszkańców,
- remont placu Ćwierka z budową fontanny,
- remont dworca PKP, który aktualnie stanie się regionalnym zabytkiem tracąc na znaczeniu z powodu nowej koncepcji prowadzenia szybkiej kolei ze Stolicy,
- albo może nadbudowa mieszkań na Rudnej, do której trzeba będzie dopłacić i na które nie ma chętnych.
Niestety większość ostatnio podjętych inwestycji ma charakter przedwyborczy i nikt tak naprawdę nie patrzy na dobro mieszkańców, ale bardziej na zdobycie punktów w różnych rozgrywkach politycznych.

We wspomnianych wyżej Tychach głównym priorytetem był właśnie rozwój gospodarczy, który doprowadził do niskiej stopy bezrobocia, do wzrostu dochodów miasta i teraz to Tychy mogą sobie stawiać wodotryski :mrgreen: Niestety w wielu miastach Zagłębiowskich zaczęto od "dupy" strony i efekty tego widać w statystykach zaprezentowanych powyżej. :ugeek:

Z kolei na drugim końcu kolejki znajdują się inwestycje pro rozwojowe takie jak Gospodarcza Brama Śląska, który to pomysł pojawił się przed ostatnimi wyborami i aktualnie jakby umarł. Ta ostatnia inwestycja mogła by przynieść nowe miejsca pracy, dodatkowe wpływy do budżetu z tytułu podatków (od nieruchomości, podatki dochodowe od osób fizycznych i prawnych, inne). Niestety nikt w Urzędzie nie kwapi się do pociągnięcia tej inwestycji bo albo się na tym nie znają, albo .???? :mrgreen:

Dlatego warto zastanowić się nad tym w którą stronę powinien się rozwijać Sosnowiec, w których obszarach nie mamy szans z Katowicami, a w których możemy być naturalnym uzupełnieniem oferty Katowic. Na ten moment nie jesteśmy stolicą województwa i chyba w najbliższym czasie nią nie będziemy. :geek: Podobnie jak Tychy, które znalazły swój sposób na rozwój i co ciekawe są jednym z nielicznych miast o niskim ubytku mieszkańców pomimo, że jeśli chodzi o jakośc mieszkania w tym mieście to nie jest ona wysoko oceniana przez jego mieszkańców. :geek:

Michał Dąbrowski napisał(a):
Jacek Sosna napisał(a):Jeśli Sosnowiec nie graniczyłby z Katowicami to miałby jeszcze wyższe bezrobocie. :mrgreen:


Obliczyłeś bilans zysków do strat, które Sosnowiec ponosi będąc blisko Katowic? Na pewno wiele firm, instytucji wybiera Katowice bo są pępkiem, gdyby było inaczej część z nich ulokowała by się w Sosnowcu i innych miastach tworząc miejsca pracy. Poza tym gdyby był o wiele dalej od Katowic to może by był stolicą jakiegoś województwa ( kolejne miejsca pracy), przecież są miasta o wiele mniejsze od Sosnowca spełniające taką rolę. :)

Posty: 1379
Dołączył(a): Cz, 14 sierpnia 2008, 22:31
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze Pekin
PostNapisane: Pt, 18 grudnia 2009, 19:09
Tychy - ok. 130 000
Sosnowiec - ok. 220 000

oddano mieszkań do użytku w 2007
Tychy - 284
Sosnowiec - 94
Izby
Tychy - 1348
Sosnowiec - 518
Metraż
Tychy - 36958 m kw
Sosnowiec 13360 m kw

dlatego ludzie z Sosnowca uciekają, pod mostem nie będą mieszkać :) A z Tychów też sporo ludzi pracuje w Katowicach bo Fiat nie wszystkich pomieści :)


http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/kat ... e_2007.pdf

w okręgu sosnowieckim najmniej nowych mieszkań na 1000 małżeństw.

http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/kat ... 08p_09.jpg

tylko takie potęgi w województwie jak Siemianowice, Bytom i Świętochłowice w 2007 r. były gorsze od Sosnowca pod tym względem. No to jak ludzie mają nie uciekać? :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Posty: 2439
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 19:42
Lokalizacja: Będzin
PostNapisane: Pt, 18 grudnia 2009, 19:39
na to czy jesteśmy blisko czy daleko - nie mamy wpływu
zresztą także uważam, że bliskość jak najbardziej może być korzyścią
a także przyznając bodaj Zenonowi rację (a teraz Jackowi) - niestety inwestować trzeba w odpowiedniej kolejności

w wygląd? owszem, ale jak ma się plan jak tym napędzić turystykę i w miejscu, które ma turystyczny potencjał..
czy Sosnowiec taki potencjał ma? raczej nie
bardziej Będzin (ale tu też dużo wody upłynie)

edukacyjny? może - ale faktycznie - przestańmy hurtowo i bez opamiętania produkować humanistów - wiadomo że za parę lat to będą armie bezrobotnych (już są)

najbardziej oczywisty kierunek - inwestycje w biznes, inwestycje w... inwestycje
a bliskość Katowic to dla Sosnowca z tego punktu widzenia może być ogromna korzyść - ze względu na... bliskość (mniej strat paliwa, mniej strat czasu)

Posty: 1237
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Pt, 18 grudnia 2009, 20:29
Mysle, ze wiele osob myli inwestycje z wydatkami. Bo mnie inwestycja kojarzy sie ze stopa zwrotu, czyli inwestuje 100 PLN i po roku mam z niej np. 5%. Podobna sytuacja wystepuje z promocja, ktora dla niektorych wiaze sie z organizowaniem imprez rozrywkowych dla mieszkancow.. ;) Owszem, jest to jedna z form popularyzowania ale ogranicza sie glownie do mieszkancow danego miasta oraz okolicznych miejscowosci, ale czy mozna ja nazwac promocja przez duze "P" ...? 8-)

Jacek Sosna napisał(a): Prezydent Górski wspiera inwestycje, ale jak do tej pory nikt w Urzędzie nie zastanowił się które inwestycje są pro rozwojowe, które przynoszą wymierne efekty dla miasta i większość aktualnie prowadzonych inwestycji to po prostu wodotryski:

Posty: 152
Dołączył(a): So, 21 lutego 2009, 14:54
PostNapisane: Pn, 21 grudnia 2009, 17:55
W 100% się zgadzam, że niestety tam gdzie pojawia się polityka to bardzo często ginie rozsądek . Po prostu zaczynają odgrywać rolę zupełnie inne czynniki, które bardzo często ciężko jest przewidzieć. :mrgreen:

Zenon Lusus napisał(a):Mysle, ze wiele osob myli inwestycje z wydatkami. Bo mnie inwestycja kojarzy sie ze stopa zwrotu, czyli inwestuje 100 PLN i po roku mam z niej np. 5%. Podobna sytuacja wystepuje z promocja, ktora dla niektorych wiaze sie z organizowaniem imprez rozrywkowych dla mieszkancow.. ;) Owszem, jest to jedna z form popularyzowania ale ogranicza sie glownie do mieszkancow danego miasta oraz okolicznych miejscowosci, ale czy mozna ja nazwac promocja przez duze "P" ...? 8-)

Jacek Sosna napisał(a): Prezydent Górski wspiera inwestycje, ale jak do tej pory nikt w Urzędzie nie zastanowił się które inwestycje są pro rozwojowe, które przynoszą wymierne efekty dla miasta i większość aktualnie prowadzonych inwestycji to po prostu wodotryski:

Posty: 1237
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Pt, 8 stycznia 2010, 20:16
Cos dla odprężenia - ostatnio pojawiły się głosy zaskoczenia bo w Szwajcarii stopa bezrobocia osiągnęła najwyższy poziom od 11 lat i osiągnęła ... uwaga 4,2 % ... 8-)

Stopa bezrobocia w Szwajcarii najwyższa od ponad 11 lat - w grudniu 2009 wzrosła ona do 4,2 proc., po uwzględnieniu czynników sezonowych, z 4,1 proc. w listopadzie - podał w piątek w komunikacie Sekretariat ds Gospodarczych w Bernie.
To najwyższy poziom tego wskaźnika od kwietnia 1998 r.

Bez uwzględniania czynników sezonowych stopa bezrobocia wzrosła w grudniu do 4,4 proc. z 4,2 proc. w listopadzie.

Szwajcarska gospodarka wyszła z recesji w III kwartale ub. roku. Bank centralny Szwajcarii prognozuje w 2010 r. wzrost PKB w przedziale 0,5-1,0 proc., a inflację na poziomie 0,5 proc.
Avatar użytkownika
Posty: 2439
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 19:42
Lokalizacja: Będzin
PostNapisane: Pt, 8 stycznia 2010, 22:20
w połowie lat 90tych w Szwecji bezrobocie sięgnęło 8% i rząd ogłosił stan klęski narodowej, po czym ustanowił, że ministerstwo pracy jest absolutnie nadrzędne i w zasadzie wszyscy ministrowie są ministrami pracy
u nas 8% to nikt specjalnie u góry nie zauważa

bezrobocie strukturalne jak w pysk szczelił, a urzędy pracy z rozbrajającą nieświadomością utrzymują, że bezrobotni sami są sobie winni i w ogóle to chcą jedynie wyciągnąć kasę
ot, dobre wytłumaczenie nie jest złe, zwłaszcza jeśli tak tłumaczy sprawę, że rozgrzesza z wszelkiego braku inicjatywy
Avatar użytkownika
Posty: 2439
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 19:42
Lokalizacja: Będzin
PostNapisane: So, 9 stycznia 2010, 18:09
dane ogólnopolskie dla miast grodzkich w 2009
źródło: Puls Biznesu
http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleI ... 6DFED3B04D
Załączniki
1d3c410a-64b9-4626-b764-a0fbda7c8520.jpg

Posty: 1237
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: N, 10 stycznia 2010, 10:27
Nie tak dawno Siemianowice Śląskie miały najwyższy poziom bezrobocia w regionie, a teraz bardzo dobrze widać na przykładzie tego miasta, jak można świetnie wykorzystać atuty Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Wojciech Pudlo napisał(a):dane ogólnopolskie dla miast grodzkich w 2009
źródło: Puls Biznesu
http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleI ... 6DFED3B04D

Posty: 152
Dołączył(a): So, 21 lutego 2009, 14:54
PostNapisane: Pn, 11 stycznia 2010, 17:26
Po tej statystyce Wojtka widać, jak dwa miasta sąsiedzkie Katowic (Tychy i Sosnowiec) bardzo różnią się od siebie jakością zarządzania, która wprost przekłada się na poziom bezrobocia. :ugeek:

Wojciech Pudlo napisał(a):dane ogólnopolskie dla miast grodzkich w 2009
źródło: Puls Biznesu
http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleI ... 6DFED3B04D
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gospodarka i inwestycje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron