Żydzi w Zagłębiu Dąbrowskim

Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Pn, 23 marca 2009, 12:40
Towarzystwo Sportowe "Hakoah" Będzin Data założenia: 1913
Siedziba towarzystwa mieściła się w domu należącym do Dawida Żmigroda przy ul. Kołłątaja 45.
Boisko sportowe znajdowało się przy ul. Kościuszki (w miejscu dzisiejszego dworca PKSu).
Był to żydowski klub piłkarski, najbardziej znana z żydowskich drużyn sportowych na terenie miasta. Działalność swoją towarzystwo zakończyło wraz z wybuchem II wojny światowej.
Do dzisiaj nie jest znany herb klubu .
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Pn, 23 marca 2009, 18:28
I od znawcy tematu dowiedzieliśmy się niedawno, że nawet jakieś waśnie były między klubami żydowskimi w Zagłębiu :D

Np. Maccabi Sosnowiec (stadion miało niedaleko al. Mireckiego) nie lubiało się z Żydami z będzińskiego klubu

to taka ciekawostka...
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Cz, 23 kwietnia 2009, 19:17
W roku 1937 w ramach "Makabi" powołano do życia sekcję bokserką. Jej kierownikiem został Huppert, treningi odbywały się w piątki i środy w Domu Ludowym pod okiem trenera Lyfszyca. Sekcja weszła w skład Śląskiego Okręgowego Związku Bokserskiego i w listopadzie 1938 roku bielscy bokserzy Appel, Mehl, Schwartz, Zwiebel zmierzyli się z najsilniejszą drużyną na terenie Śląska , Makabi Sosnowiec ( Welgrün, Akerman, Abraham Salo). W roku następnym kierownictwo objął Krumholz, a w spotkaniu z drużyną Nordyja Sosnowiec Bielszczanie zwyciężyli 9:7 17. Wśród bielskich bokserów w roku 1939 znajdowali się m. in.: Schott, Katz, Berkenstadt. Na zebraniu Śląskiego Okręgowego Związku Bokserskiego, które odbyło się w czerwcu 1939 roku za jedną z najżywotniejszych została uznana sekcja bokserska "Makabi" Bielsko18.


Co za porażka :!: Nie dość że Sosnowiec był wtedy w innym województwie to jeszcze Zagłębie Dąbrowskie było w swojej szczytowej sławie .

Więcej na http://olszowka.most.org.pl/klmakabi.htm
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Śr, 22 lipca 2009, 23:53
Nieistniejąca synagoga w Będzinie
Załączniki
BE_0034.jpg
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Wt, 1 września 2009, 12:44
Zagłębie Dąbrowskie w żydowskim państwie Izrael :)
parkwizraelu.JPG
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Pn, 14 września 2009, 10:54

Będzin jak z września 1939 roku

Rekonstrukcja pierwszych dni wojny w Będzinie. W inscenizacji w centrum miasta brali udział uczniowie szkół, aktorzy oraz mieszkańcy

Na ulicach Będzina zapanowała panika, gdzieś z bliska słychać było strzały i czuć było dym, żołnierze kopniakami wywalali drzwi i wyciągali z mieszkań przerażonych ludzi. Ponad stu mieszkańców wzięło udział w sobotniej rekonstrukcji pierwszych dni II wojny światowej

Stanisława Sapińska, która usiadła w pierwszym rzędzie na zaimprowizowanej na placu Kazimierza Wielkiego widowni, dobrze pamięta wydarzenia z jesieni 1939 roku. Czwartego września, w poniedziałek, na ulicach Będzina rozpętało się piekło. 20-letnia Stasia ukryła się na strychu. - Po południu Niemcy zaczęli strzelać do ludzi. Chcieli wywołać popłoch. Potrafili wziąć małe dziecko i wrzucić je do kubła ze smołą. Już wtedy zgięło wielu Żydów - wspomina Sapińska. W Będzinie przed wojną Żydzi stanowili prawie połowę społeczności. Holocaust przeżyli nieliczni.

Kilka dni później, w sobotni wieczór, nad miasto napłynęły kłęby dymu znad pobliskiej góry zamkowej. Stały tam obok siebie synagoga i katolicki kościół św. Trójcy. - Niemcy podpalili synagogę z modlącymi się Żydami w środku. Ogrom tragedii zobaczyliśmy następnego dnia, kiedy wybraliśmy się na niedzielne nabożeństwo do św. Trójcy. Po obu stronach kościoła pogorzelisko. W zadymionym kościele nie było człowieka, który by nie leżał krzyżem. Dopiero wtedy zrozumieliśmy, co się dzieje. Niemcy mordują Żydów, potem wymordują nas. Przecież my w tym mieście żyliśmy wszyscy razem - mówi Sapińska.

W sobotniej rekonstrukcji, przygotowanej w ramach obchodów VII Dni Kultury Żydowskiej, plac Kazimierza Wielkiego na chwilę spowił dym, od strony wzgórza zamkowego huknęły strzały.

Inscenizację oglądały tłumy. Scenariusz oparto głównie na wspomnieniach ks. Leona Stasińskiego, ówczesnego wikariusza z kościoła św. Trójcy. W przedsięwzięciu wzięło udział ponad stu mieszkańców miasta. Adam Szydłowski z Zagłębiowskiego Centrum Kultury Żydowskiej, pomysłodawca i reżyser spektaklu, najpierw zaprosił do udziału uczniów będzińskich szkół: trzech podstawówek, Gimnazjum nr 3 i III LO im. Norwida, aktorów będzińskiego teatru Preventorium i miłośników historii ze stowarzyszenia Pro Fortalicium. Potem przyłączyli się mieszkańcy. Jacek Kalwarski specjalnie na potrzeby roli zapuścił brodę. - Gram rabina. Niemcy wyciągają mnie z domu razem z innymi ludźmi i zabierają. Wcześniej obcinają mi brodę - mówi.

Marianna Śliwińska, której dwie wnuczki i córka grają w spektaklu żydowskie uciekinierki, poszukała odpowiednich kostiumów. Anna Śliwińska, jej druga córka, wzięła na siebie przygotowanie scenografii. - Mieszkamy w Będzinie tuż obok miejsca, gdzie wsadzano Żydów do wagonów wiozących ich do Auschwitz. W tym mieście ślady historii spotyka się na każdym kroku. Trzeba przypominać o tym młodym pokoleniom - mówi.

Stanisława Sapińska patrzyła na odgrywane na ulicy miasta wydarzenia ze wzruszeniem, ale spokojnie. - Ja to wszystko przeżyłam. Czego mam się teraz bać? - mówi.


źródło - Gazeta.pl Katowice
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Wt, 15 września 2009, 15:38
Polichromie z domu modlitwy odzyskają dawną świetność

W dawnym domu modlitwy przy alei Kołłątaja, którym opiekuje się Fundacja Brama Cukermana, rozpoczęły się prace renowacyjne. Prowadzone pod nadzorem konserwatora, obejmują renowację ścian pod kątem zachowanych na nich polichromii.

Zajmuje się tym Agnieszka Trzos, specjalistka od renowacji malarstwa ściennego i sakralnego.

- Nie chcemy jednak zbyt ingerować w to miejsce, które przez kilkadziesiąt lat pełniło rolę zwykłego mieszkania. Jednocześnie oczywiście robimy wszystko, aby je zabezpieczać i chronić przed zniszczeniami - mówi Karolina Jakoweńko, prezeska zarządu Fundacji.

Najpierw trzeba było podkleić łuszczące się fragmenty polichromii. Jak przyznaje Agnieszka Trzos, ta część prac wymagała wielkiej cierpliwości.

- Łuska wciąż odpadała, przy najmniejszym dotknięciu. Dlatego musieliśmy najpierw wstrzyknąć w ściany specjalny preparat z alkoholem, który ma właściwości "ściągające" i dzięki któremu fragmenty tak bardzo się już nie kruszyły - tłumaczy konserwatorka.

Kolejny etap to odkucie wszystkich cementowych łat.

- Powstały one w miejscu gdzie ktoś np. wprowadzał przewody elektryczne, czy po prostu wbijał gwoździe, chcąc coś zawiesić - wyjasnia Agnieszka Trzos. Przyznaje, że przy tej okazji odkryto kilka niewielkich fragmentów zakrytych do tej pory malowideł.

Następnie naniesiono specjalny kit i zajęto się scalaniem kolorystycznym miejsc przez tzw. punktowanie.

- Robimy to jednak jedynie przy mniejszych fragmentach, większe ubytki zostawiamy jako "świadków zniszczenia" - mówią konserwatorzy.

Na koniec prac ściany zostaną pokryte środkiem, który wzmocni kolory. Koszt renowacji to 30 tysięcy złotych. Fundacja dostała na to stuprocentowe dofinansowanie śląskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. Prace potrwają do końca października.

Dom modlitwy w Bramie Cukermana powstał najprawdopodobniej pod koniec lat 20. lub na początku 30. XX wieku. Został ufundowany przez właściciela kamienicy Nuchima Cukermana. Przez ponad 60 lat było to zwykłe mieszkanie. Od dwóch lat można jednak już oglądać zabytkowe polichromie, które przez kilkadziesiąt lat były zamalowane.



źródło - Polska Dziennik Zachodni
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Śr, 16 września 2009, 01:08
Projekcja filmu "Szema Izrael" w Art-Cafe Muza

W dniu 22.09.2009 o godz.19:00 w Art Cafe Muza w Sosnowcu zostanie zaprezentowany film dokumentalny "Szema Izrael" poświęcony postaci Jakuba Zima sosnowieckiego artysty plastyka. Jakub Zin urodził się w dniu 2.07.1920 w Sosnowcu przy ul. Targowej 18. Jego rodzicami byli: Gabriela i Herman Cymberknopf.Obecnie mieszka w Izraelu.


http://www.muzaartcafe.pl/index.php?id= ... =1&rid=393
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl
Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Cz, 11 lutego 2010, 00:50
Znalazłem na facebooku grupę:

Nazwa/Imię: Third Generation - Zagłębie Dąbrowskie
Typ: Organizacje

http://www.facebook.com/group.php?gid=8 ... 4234090..1


Oto ich strona:
http://zaglebie-world.org/index.php?opt ... e&Itemid=1

Niewiele rozumiem, umie ktoś to rozszyfrować?

Posty: 1379
Dołączył(a): Cz, 14 sierpnia 2008, 22:31
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze Pekin
PostNapisane: Cz, 11 lutego 2010, 00:57
Piotrek, Ty taki komputerowiec i ja laik mam Ci tłumaczyć :)

wejdź na http://translate.google.pl/#en|pl|

w głównym polu machnij

http://zaglebie-world.org/index.php?opt ... e&Itemid=1

język oryginału: zaznacz hebrajski
język docelowy: zaznacz polski

kliknij pole tłumacz i masz przetłumaczone :)
z błędami ale lepiej chyba się nie da
w razie czego możesz kazać przetłumaczyć z hebrajskiego na angielski, może będzie mniej błędów :)

p.s. swoją drogą to chyba najlepszy bajer Googla :)
Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Historia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron