Harcerstwo w Zagłębiu Dąbrowskim


Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: So, 22 listopada 2008, 00:17
Wprowadzenie do tematu :

źródło: http://czujduch.zhr.pl/cd3/kb_duszp.html

"Ponad 90 lat temu powstał na ziemiach polskich ruch harcerski. Od początku towarzyszyli mu księża i biskupi szczerze zainteresowani jego skutecznością oddziaływania wychowawczego na polską młodzież. Pozytywny program wychowania zbieżny z chrześcijańskim systemem wartości i atrakcyjną metodą zachęcał do zaangażowania się w polski skauting duchowieństwo. Tworzenie się oblicza ideowego polskiego ruchu wymagało zarazem jasnego sformułowania relacji między harcerstwem a Kościołem. Epoka poprzedzająca I wojnę światową pełna była bowiem ideologicznych systemów pragnących sobie podporządkować młodzież a będących zarazem wrogo nastawionych do Chrześcijaństwa. Liberalizm, socjalizm, modernizm tworzyły wizje świata zbuntowanego przeciwko tradycjom narodowym i religijnym. Kościół zdawał sobie sprawę z istniejącego niebezpieczeństwa. Kiedy więc na gruncie społeczeństwa anglikańskiego zaczął powstawać ruch skautowy, stworzony przez Roberta Baden-Powella i bardzo szybko przenikał do innych krajów na młodzież katolicką szybko nastąpiło włączenie się przedstawicieli katolickiego duchowieństwa w tworzenie się tego ruchu w poszczególnych krajach. Było to tym bardziej możliwe, iż idea ruchu zakorzeniona była głęboko w Ewangelii i w poczuciu odpowiedzialności za naród i tradycje patriotyczne swego kraju.

W Polsce ruch skautowy znalazł bardzo żyzną glebę duchowych potrzeb młodego pokolenia pragnących aktywności zarówno ideowej - duchowej jak i organizacyjnej. Tradycje polskiego ruchu niepodległościowego, tradycyjny związek polskiego społeczeństwa z Kościołem Katolickim sprawiły, że skauting na ziemiach polskich przybrał swoiste, charakterystyczne formy działania pogłębiając jeszcze i rozwijając zasady przyjęte z zagranicy. Głęboki patriotyzm utożsamiany w początkowych latach istnienia ruchu z dążeniem do niepodległości oraz jednoznaczność religijna szybko angażował liczne rzesze młodych ludzi w szeregi skautingu, który na polskich ziemiach przybrał nazwę harcerstwa.

Już w pierwszym roku istnienia polskiego ruchu skautowego na polskich ziemiach w działalność jego zaangażował się ks. Kazimierz Lutosławski. Przeniósł on idee skautowe z Galicji do zaboru rosyjskiego, a szczególnie do Warszawy. W następnym roku opiekę nad polskim harcerstwem przyjął sufragan lwowski ks. Bp Władysław Bandurski, który do końca życia będzie bardzo mocno związany z polskim harcerstwem. Kolejni księża angażowali się w pracę harcerską w poszczególnych zaborach często pełniąc funkcje nie tylko duszpasterskie ale i przywódcze. Było to działanie na wskroś nowatorskie. Do tej pory bowiem przedstawiciele duchowieństwa raczej nie angażowali się w działalność wychowawczą wśród młodzieży w ich środowiskach. Ograniczeni byli raczej do kościołów i miejsc kultu. Jednak poprzez szkołę, jako katecheci-prefekci zaczęli być obecni i angażować się w sprawy młodzieży przeżywając wraz z nimi doświadczenie ich wspólnego działania. Harcerstwo propagując pracę w małych grupach rówieśniczych, na świeżym powietrzu, odkrywając piękno świata stało się niebywałą okazją do tworzenia nowych form oddziaływania duszpasterskiego do tej pory zupełnie nie znanych. Było to działanie prekursorskie, wyprzedzające wskazania soboru Watykańskiego II o ponad 50 lat!

Obecność kapłanów wśród harcerek i harcerzy stała się także niezwykle istotna w odniesieniu do określenia kierunków wychowawczych w ruchu. Inspirowali bowiem oni młodych ludzi do rozwoju wewnętrznego, do budowania osobowości, kształtowania właściwych postaw wobec rzeczywistości w zgodzie z Prawem Bożym oraz miłością Boga i bliźniego. Byli sami wzorem takich postaw, co odpowiadało cechom metody harcerskiej, jaka była proponowana młodzieży. Jednocześnie przejmowali odpowiedzialność za wspólnoty harcerskie w chwilach, gdy wymagała tego sytuacja i jednoznacznie określali kierunki ich dalszego rozwoju. Przykładem tego może być sytuacja w jakiej znalazło się polskie harcerstwo w okresie I wojny światowej. Wybuch wojny spowodował kryzys w młodym ruchu. Część bowiem środowisk opowiedziała się za Państwami Centralnymi - Austrią i Niemcami, mając nadzieję, że dzięki tym państwom Polska odzyska niepodległość. Inne środowiska opowiedziały się za Rosją. Przesunięcia frontów, zaangażowanie wielu harcerzy w polskich oddziałach wojskowych spowodowało, że odpowiedzialność za środowiska harcerskie spadła na księży. I tak na Podhalu, po opuszczeniu tego terenu przez Andrzeja Małkowskiego komendę nad drużynami przejął ks. Korniłowicz, po zajęciu terenów wschodniej Galicji przez wojska rosyjskie w 1914 a potem opuszczeniu ich w 1915 komendę nad harcerstwem lwowskim przejął ks. Gerard Szmyd, w Poznaniu aktywnie włączył się w prace harcerską ks. Prądzyński, po 1915 roku komendę nad harcerstwem moskiewskim objął ks. Lutosławski, opiekę nad harcerstwem w Wiedniu objął ks. Bp Bandurski.
Najważniejszą jednak w tym czasie role odgrywał w polskim harcerstwie ks. Jan Muersberger, który objął komendę nad harcerstwem warszawskim doprowadzając w 1916 roku do zjednoczenia organizacji harcerskich na terenie byłego Królestwa Polskiego i stając na czele powstałego 1 listopada 1916 roku Związku Harcerstwa Polskiego a następnie walnie przyczyniając się do powstania w 1918 roku podczas zjazdu w Lublinie jednej polskiej organizacji harcerskiej obejmującej wszystkie ziemie, które weszły w skład odrodzonego Państwa Polskiego - pod nazwą Związek Harcerstwa Polskiego. Obrona niepodległości trwała przez kolejne trzy lata. Harcerstwo czynnie się w nią zaangażowało. Wielu kapłanów - harcerzy też w tej obronie brało udział - ks. Skorupka (bohater spod Radzymina), ks. Szczerbicki, ks. Paulus, ks. Ziemski, ks. Szmyd, ks. Sobczyński, O. Jacek Woroniecki.

Walny Zjazd ZHP, który odbył się na przełomie 1920 i 1921 roku określił jednoznacznie zasady funkcjonowania polskiego harcerstwa w II Rzeczypospolitej. Nowe warunki wymagały również uregulowania sytuacji księży w polskim harcerstwie. Dotychczasowy bowiem okres nie sprzyjał formalnemu jego usankcjonowaniu. Poszczególne środowiska współpracowały ściśle z księżmi i biskupami. Nie było jednak określonego statutowo i regulaminowo działania duchowieństwa w harcerstwie. Było to także związane z nieunormowanym jeszcze statusem Kościoła Katolickiego w państwie polskim, który dokonał się dopiero w 1925 roku poprzez zawarcie Konkordatu. Rozumiano iż konieczne jest ustalenie miejsca kapłanów w organizacji, zwłaszcza, że piastowali oni niemal wszystkie najważniejsze funkcje w organizacji do funkcji Przewodniczącego ZHP włącznie. Wielu zasiadało w Radzie Naczelnej organizacji, wielu księży pełniło funkcje komendantów chorągwi i komendantów hufców. Wielu wchodziło w skład Zarządów Oddziałów ZHP jako ich przewodniczący.
Konieczny był jednak system działania duszpasterskiego w ZHP a zatem trzeba było powołać strukturę kapelanatu harcerskiego w ZHP. Pierwsze działania w tym kierunku podjął sam ks. Jan Mauersberger. Jednak formalnie dopiero w 1925 roku powołano na funkcję Naczelnego Kapelana ks. Antoniego Bogdańskiego, który został zatwierdzony przez Arcybiskupa Metropolitę Warszawskiego ks. kard. Kakowskiego, jako ordynariusza Władz naczelnych ZHP. W tym samym roku ks. Bogdański otrzymał błogosławieństwo od Papieża Piusa XI dla swojego działa i rozpoczął tworzenie struktury kapelanatu w Związku Harcerstwa Polskiego.

Nie była to praca łatwa. Ks. Bogdański zaangażowany w pracę wykładowcy w Seminarium Włocławskim (był wychowawcą ks. Stefana Wyszyńskiego) jeździł po całym kraju często wyszukując księży do pracy z harcerzami. Nie zawsze natrafiał na przychylne stanowisko ze strony przełożonych. Bardzo nierównomierne zarówno środowisk harcerskich jak i ilość księży w poszczególnych diecezjach sprawiały, że były tereny np. Wielkopolska, gdzie księży w pracę harcerską było zaangażowanych bardzo wielu, ale były też chorągwie, gdzie ich brakowało np. Kresy Wschodnie, Zagłębie Dąbrowskie. Stosunkowo niewielu było księży, którzy sami byli harcerzami. Trzeba było zatem szukać nowych sposobów na rozwój sieci kapelanatu harcerskiego. Tym bardziej było to trudne, gdyż księża pełniący te funkcje mieli zazwyczaj jeszcze wiele innych obowiązków. A do pracy wśród młodzieży potrzebni byli ludzie młodzi, aktywni, nie wahający się podjąć trudu harcerskiego życia. Ks. Bogdański zrozumiał, że najlepszym wyjściem będzie tworzenie w seminariach duchownych harcerskich kręgów kleryckich, które przygotowywać będą przyszłych kapelanów do pracy wśród harcerzy. Sam założył taki krąg w Seminarium Duchownym we Włocławku. Zabiegał też o powstawanie nowych kręgów w innych seminariach. Nie było to łatwe, zwłaszcza, że nigdy wcześniej takich form działania na terenie seminariów nie było. Mimo wszystko zaczęły powstawać kolejne kręgi w seminariach diecezjalnych i zakonnych - we Lwowie, w Krakowie.
Ks. Bogdański zmęczony wielością działań zrezygnował z funkcji Naczelnego Kapelana w 1929 roku. Objął ją dotychczasowy komendant chorągwi sosnowieckiej ks. Józef Sobczyński (...)"
Avatar użytkownika
Posty: 2439
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 19:42
Lokalizacja: Będzin
PostNapisane: So, 22 listopada 2008, 04:12
no to tematycznie
(ale nie wiem jakie są warunki uczestnictwa jako widz)

PRZEGLĄD TEATRALNY


29 XI 2008 Teatr Zagłębia – godz. 10.00
Organizator:Komenda Hufca ZHP Sosnowiec
Temat przedstawienia: Zagłębie Dąbrowskie i Śląsk w legendach, baśniach i podaniach.

Cele:

* Rozwijanie zainteresowań historią i tradycjami swojego regionu
* zachęcenie dzieci i młodzieży do planowego poszerzania i pogłębiania wiedzy o miejscowości , województwie , w którym mieszkają ,
* zainteresowanie rozwojem kulturalnym własnego regionu,
* zapoznanie z tradycjami regionalnymi
* rozwój postaw patriotycznych związanych z tożsamością kultury regionalnej

nabywanie nawyków świadomego promowania swojego regionu
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Śr, 26 listopada 2008, 22:42
Nasi :)
Załączniki
3.1[1].jpg
3.1[1].jpg (68.79 KiB) Przeglądane 3402 razy
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Pt, 28 listopada 2008, 00:12
komendant chorągwi sosnowieckiej ks. Józef Sobczyński
Załączniki
Sobczyński_2.JPG
Sobczyński_2.JPG (43.85 KiB) Przeglądane 3380 razy
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Pn, 1 grudnia 2008, 00:22
:o http://slaska.zhp.pl/czuwaj/hufiec/sosnowiec
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl

Posty: 1379
Dołączył(a): Cz, 14 sierpnia 2008, 22:31
Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze Pekin
PostNapisane: Pn, 1 grudnia 2008, 01:13


To jeszcze nic! Ileż jest harcerzy? A ileż dzieci gra co roku w różnych dyscyplinach reprezentując swoje szkoły o Puchar czy Mistrzostwo Śląska
Obrazek

Posty: 32
Dołączył(a): Wt, 18 listopada 2008, 23:29
PostNapisane: Cz, 4 grudnia 2008, 18:26
Z historii.
Malutki wtręt do wprowadzenia Darka.
Idea skautingu narodziła się na bazie doświadczeń z wojen burskich, gdzie młodzi chłopcy szli z pomocą walczącym powstańcom. Jest to istotne jeżeli popatrzymy na historię polskiego skautingu-harcerstwa.
Śląscy harcerze mają własne doświadczenia historyczne i etos wieży spadochronowej ( ostatnio mocno nadszarpnięty).
Zagłębiowscy harcerze też mają powody do dumy ze swoich poprzedników.
W wojnie polsko bolszewickiej wielu z nich odpowiadając na apel komendanta głównego na ochotnika wyruszyło na front aby wspomagać obrońców Warszawy w sierpniu 1920 roku. Nie znam przykładów opisów ich bezpośredniego udziału w walkach.Znam jednak fotografię przedstawiającą ostatnią zbiórkę ochotników harcerzy z Zawiercia( to dalsze Zagłębie hm...) tuż przed wymarszem na front polsko bolszewicki. Podobnie było w innych miastach Zagłębia.
Avatar użytkownika
Posty: 457
Dołączył(a): Pn, 2 lutego 2009, 17:29
Lokalizacja: Rubieże człowieczeństwa
PostNapisane: N, 22 lutego 2009, 19:55
pomnik w Grodźcu....
Załączniki
2.JPG
1.JPG
Avatar użytkownika
Posty: 2832
Dołączył(a): Śr, 4 czerwca 2008, 22:20
Lokalizacja: Środula
PostNapisane: Śr, 3 czerwca 2009, 21:51
Będzie tablica pamiątkowa Szarych Szeregów Chorągwi Zagłębiowskiej

Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Miejskiego w Sosnowcu czyni starania w zakresie wykonania i odsłonięcia tablicy pamiątkowej Szarych Szeregów Chorągwi Zagłębiowskiej. Termin odsłonięcia został uzgodniony z Kręgiem Seniorów Harcerstwa "Zagłębiacy" Sosnowiec i ustalony na 27 września br, w 90-tą rocznicę powołania Szarych Szeregów Harcerstwa Polskiego.Tablica zawiśnie na budynku na ul.Wysokiej 27.

Tablica będzie miała treść:

W tym domu

w okresie okupacji hitlerowskiej 1939-1945

mieściła się tajna komenda

Chorągwi Zagłębia Dąbrowskiego

harcerzy Szarych Szeregów "UL BARBARA"

Pamięci patriotycznej działalności

i bohaterstwa harcerzy

Tablicę tę poświęca

Społeczeństwo Sosnowca

2009
Forum mieszkańców Środuli - http://www.forum-srodula.pl

Posty: 5231
Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 10:51
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Śr, 3 czerwca 2009, 22:26
Dobrze że si wspomina historię, że kiedyś tak było.
Smutna refleksja jest tylko taka, że dzisiaj także harcerstwo stanowi element ześląszczania naszego regionu.

Radosław Żurek napisał(a):


To jeszcze nic! Ileż jest harcerzy? A ileż dzieci gra co roku w różnych dyscyplinach reprezentując swoje szkoły o Puchar czy Mistrzostwo Śląska


TO NIC !

Niestety, w wielu dziedzinach naszego życia pokutuje taka opinia... :(
To nic, mało ważne, nie istotne, o co kruszyć kopie (skąd ja to powiedzenie znam ? )
Prawda jest jednak taka, że ta śląska pajęczyna wciska się we wszystkie sfery naszego życia,
a potem niektórzy (wiadomo kto)toczą krokodyle łzy, że jesteśmy nierozpoznawalni, że musimy się przytulać do Śląska aby nas ktoś zauważył.

Słusznie gdzieś, kiedyś pisał forumowicz Blajpios, że wtaczają nam kropla po kropli śląską truciznę i ani tego nie widzimy, ani tego nie odczuwamy... :( Kiedyś byłem także harcerzem, dziś śląskim harcerzem na pewno bym nie był ;)

PS, Tak w ogóle to lubię Śląsk (szczególnie Dolny), ale wyłącznie na Śląsku, a nie wtedy kiedy z brudnymi buciorami, bez zaproszenia wchodzi do mojego domu. :evil:
Następna strona

Powrót do Historia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron