Strona 4 z 8

Re: Powstanie Styczniowe w Zagłębiu Dąbrowskim

PostNapisane: Pn, 11 stycznia 2010, 13:34
przez Krzysztof JUREK
Dokładnie, zbieg ulic Modrzejowskiej i Małachowskiego :)

Re: Powstanie Styczniowe w Zagłębiu Dąbrowskim

PostNapisane: Pt, 5 lutego 2010, 13:36
przez Michał Kusiak
Obchody 147. rocznicy powstania styczniowego w Sosnowcu
Fotorelacja z wydarzenia na http://www.wiadomosci24.pl/artykul/obch ... 25040.html

Re: Powstanie Styczniowe w Zagłębiu Dąbrowskim

PostNapisane: Pt, 5 lutego 2010, 23:17
przez Dariusz JUREK
Uzupełnienie do postu Michała :)

Re: Powstanie Styczniowe w Zagłębiu Dąbrowskim

PostNapisane: Pt, 5 lutego 2010, 23:20
przez Dariusz JUREK
cd :)

Re: Powstanie Styczniowe w Zagłębiu Dąbrowskim

PostNapisane: So, 29 stycznia 2011, 12:15
przez Artur Żak
Legenda Skarby Powstańcze (Sosnowiec - Milowice)

Nazywał się Grzegorz Liszka i był włodarzem we dworze w Milowicach. Zmarł przed 30 laty jako starzec 90-letni. Na krótki czas przed śmiercią, tak opowiadał przyjacielowi:
Było to w roku 1863. Nie pomnę dnia ani miesiąca, aleć wiem że liście już opadły na dobre z drzewiny, a tatarkiem nad rzeką chrzebościła wichura, jakby stado opętańców w nim miało siedlisko. Na odwieczerz tak się rozpsociło, że konie same z pastwiska do stajni uciekły.
Opatrzywszy wszystko na folwarku, poszedłem wcześnie spać. Nakrywszy się kożuchem, aby wichury nie słyszeć, wnet usnąłem. Jak długo spałem, nie wiem; gdy naraz zbudziło mnie głośne terkotanie, które zbliżało się do dworu i po pewnej chwili ucichło. Odwróciłem się na drugi bok i po pewnej chwili zacząłem drzemać, gdy znów posłyszałem, ale już nie terkotanie, tylko stuk w okno.

Trochę się przestraszyłem, myśląc, że znów przyszli na rewizję; mimo to podszedłem do okna chcąc się przekonać, któż to się w taką noc włóczy. Ale że ćma była wielka, nic nie widziałem. Postałem krzynę, gdy znów zastukało. Rad nie rad, pytam:
- Kto jest i czego żąda?
Za całą odpowiedź usłyszałem: - Swój - otwórzcie!
Cóż było robić? Otworzyłem.
Do izby wszedł jakiś pan, przy boku wisiała mu szabla, na głowie widniała konfederatka. Pochwaliwszy Pana Boga, prosił, abym wziął w przechowanie skrzynkę, którą przywiózł na wozie. Poznałem zaraz, że to jakiś starszy powstaniec, co ucieka przed Moskalami, więc pytam o zawartość skrzynki.
Zrazu ociągał się z odpowiedzią, lecz w końcu odrzekł ostro, że skrzynka, to kasa powstańców pełna pieniędzy i ważnych papierów, że musi ją ukryć, aby nie wpadła w ręce kozaków, którzy go tropią od kilkunastu godzin.
Gdy to posłyszałem, oświadczyłem, że skrzynki nie przyjmę, bo tu kozacy codziennie wpadają na rewizję i znaleźć ją mogą, i że najlepiej będzie jeżeli pieniądze zakopie gdzieś w lesie lub utopi w rzece.
Podumał nieco, a potem rzekł: - Przyjacielu! prowadź do rzeki !
Nawdziawszy kapotę wyszedłem z przybyszem na podwórze, gdzie stał wóz, zaprzągnięty w parę koni, a przy nim kilku ludzi, także powstańców. Starszy podszedł do furmana co siedział na wozie, coś mu szepnął do ucha, a potem kazał nawrócić.
Na koniec zwrócił się do mnie i zawołał: - Idźmy !
Poprowadziłem go przez wygon dworski, a za nami ruszył wóz z ową skrzynią. Po drodze przemyśliwałem, gdzie by to najlepiej utopić ową skrzynię. Przypomniałem sobie, że podle kapliczki, już na stronie czeladzkiej jest na środku rzeki głębia i że to miejsce będzie najlepszym schowkiem dla skarbów powstańczych. Tam też powiodłem moich gości.
Gdyśmy przybyli na to miejsce, starszy rozkazał wjechać wozem w wodę, a gdy już dosięgnęliśmy połowy rzeki kazałem przystanąć i wskazałem ową głębię, Znajdowała się po lewej stronie wozu w odległości dwóch metrów.
Ów starszy powstaniec rozkazał dwom innym wziąć skrzynkę za skórzane uszy, rozchybotać ją dobrze i śmignąć w wodę.
I tak się stało. Bryznęła woda na wszystkie strony, zakotłowało się na głębinie i skończyło się. Skarb powstańczy znalazł schowek na wieczne czasy.
Gdyśmy znaleźli się na brzegu z powrotem pan z szablą kazał mi przysiądz, że nie zdradzę nikomu tego miejsca.
Dziś, po latach, prawił Grzegorz, gdy Brynica już kilka razy zmieniła koryto, a głębina już dawno zamuloną została, myślę że nie zgrzeszyłem opowiadając o tej przygodzie, boć przecie nikt skarbu szukał już nie będzie.


:arrow: http://marzeniadospelnieniaa.blogspot.c ... chive.html

Re: Powstanie Styczniowe w Zagłębiu Dąbrowskim

PostNapisane: So, 29 stycznia 2011, 18:59
przez Zdzisław Mlody
Witam.
W publikacjach dotyczących Powstania Styczniowego, w których opisywany jest jego przebieg w Zagłębiu Dąbrowskim, nacisk kładzie się na przebieg walk zbrojnych i akcje dywersyjne na torach kolejowych.
Chciałem zwrócić uwagę na istotne znaczenie Zagłębia Dąbrowskiego w pierwszych dniach powstania( po zdobyciu Sosnowca)
dla rozwoju oddziałów powstańczych.
Otóż po zwycięskiej batalii o Sosnowiec ranny Teodor Cieszkowski został mianowany komendantem placu w Dąbrowie. Jego zadaniem była rekrutacja do szeregów powstańczych miejscowej ludności ale również udzielanie pomocy przybyłym przez Prusy oficerom i szeregowym żołnierzom z zachodu. Po sformowaniu małego oddziałku Cieszkowski kierował go do wielkich zgrupowań powstańczych. Pytanie brzmi czy ta rola Cieszkowskiego skończyła się po opuszczeniu Dąbrowy , czy kontynuował
organizację małych oddziałków powstańczych w trakcie działań dywersyjnych w okolicach Zawiercia i Myszkowa? Przybywający z Prus powstańcy walczyli nie tylko w Olkuskim ale również na Kielecczyźnie.
Te działania, bardzo ważne dla rozwoju oddziałów powstańczych, tłumaczą fakt,ze na znanych wykazach uczestników Powstania Styczniowego między innymi sporządzonych przez Szweda, nazwiska powstańców zagłębiowskich spotykamy w oddziałach Langiewicza i wielu innych działających bliżej Kielc.

Re: Powstanie Styczniowe w Zagłębiu Dąbrowskim

PostNapisane: Pn, 31 stycznia 2011, 10:38
przez cezar borgia
Niestety chyba jak dotąd nikt nie pokusił się o napisanie lepszej książki na temat tegoż powstania w Zagłębiu. Profesor Szwed zawiesił poprzeczkę wysoko w tej dziedzinie :) Potyczka o Sosnowiec jest chyba najbardziej znanym epizodem wydarzeń w naszym regionie, które wówczas miały miejsce.

Kiedy powstanie było przegrane część uciekających powstańców przed Rosjanami ukrywała się podobnież w grodzieckiej cementowni i Kościele św. Doroty. Czy to prawda czy legenda ? Nie sposób tego sprawdzić. Przynajmniej na razie.

Re: Powstanie Styczniowe w Zagłębiu Dąbrowskim

PostNapisane: Pt, 25 lutego 2011, 15:52
przez Michał Kusiak
Okładka Powstańca z 1939 roku nr10
Na okładce odsłonięcie pomnika Francesko Nullo w Warszawie.
nullo.jpg
nullo2.jpg

Re: Powstanie Styczniowe w Zagłębiu Dąbrowskim

PostNapisane: Cz, 24 marca 2011, 01:40
przez Dariusz JUREK
Zaleglosci :oops:

Obchody kolejnej rocznicy Powstania Styczniowego Sosnowiec 08.02.2011

Re: Powstanie Styczniowe w Zagłębiu Dąbrowskim

PostNapisane: Cz, 24 marca 2011, 01:42
przez Dariusz JUREK
cd