[phpBB Debug] PHP Notice: in file /viewtopic.php on line 993: date(): It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected the timezone 'UTC' for now, but please set date.timezone to select your timezone.
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /viewtopic.php on line 993: getdate(): It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected the timezone 'UTC' for now, but please set date.timezone to select your timezone.
Forum mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego • Zobacz temat - W starym kinie...
Strona 1 z 2

W starym kinie...

PostNapisane: Cz, 30 października 2008, 00:39
przez Dariusz JUREK
Kino, czy jak dawniej mówiono kinomatograf od samego początku swojego istnienia stanowił niezwykłą atrakcję.
Jeszcze i dzisiaj, w dobie TV, DVD i komputerów ocalało jeszcze coś z dawnej magii tego przybytku rozrywki i kultury. Już jednak nigdy nie dowiemy się co odczuwali nasi przodkowie oglądając ruchome obrazy przenoszące ich w świat marzeń i w podróże w czasie i przestrzeni. Jak emocjonalnie odbierano ten nowy, na początku XX wieku wynalazek pokazuje doskonały film "Cinema Paradiso".
Nie inaczej było i w Zagłębiu Dąbrowskim, gdzie kino, jak pokazują wspomnienia robiło istną furorę. Sale pełne publiczności (tak się wtedy mówiło :) ) Wyczekiwanie na nowe premiery. W dobie kina niemego wyświetlanym filmom towarzyszyła muzyka na żywo, wykonywana nawet czasem przez wieloosobowe orkiestry. Co zostało z tamtych lat ? Trochę zdjęć, trochę innych materiałów...

Może warto przypomnieć to czym tak bardzo przed laty ekscytowali się ówcześni Zagłębiacy ?
Zapraszam zatem do kina :)


26 luty (środa) 1919 rok prasa zagłębiowska zaprasza do kin i proponuje:

Re: W starym kinie...

PostNapisane: Cz, 30 października 2008, 06:34
przez Wojciech Pudlo
fajne :D

Re: W starym kinie...

PostNapisane: Cz, 30 października 2008, 12:33
przez Marek Zaród
Ja to jestem ciekaw czy kiedykolwiek odnajdą się jakiekolwiek nagrania filmowe dotyczące terenu Zagłębia z czasów sprzed 2 wojny światowej

Re: W starym kinie...

PostNapisane: Pn, 30 sierpnia 2010, 10:34
przez Dariusz JUREK
Bardzo ciekawy artykuł na temat starych sosnowieckich kin i teatrów. Choć jest z 2005 roku to z całą pewnością warto go tu, właśnie w tym temacie przypomnieć:

O sosnowieckich kinach i teatrach

"Pomiędzy ulicami Małachowskiego, a Modrzejowską, na terenie zabytkowej posesji Modrzejewska 32, wyrósł imponujący gmach kina „Helios”. W jego północnej ścianie zarysowany jest historyczny obiekt - fragment imitujący ścianę dawnej kamienicy. Nieopodal, na dawnym równie historycznym placu targowym pomiędzy ulicami Sienkiewicza, Warszawską, Dekerta i Szklarnianą powstanie Centrum Rozrywkowe „Plaza”, gdzie także znajdą swe lokum nowoczesne sale kinowe. Tym samym przesądzony został los najbardziej zasłużonego i wysłużonego sosnowieckiego kina Muza.

Niemal natychmiast po zakończeniu II wojny światowej odżyły w Sosnowcu przedwojenne świątynie kinematografu.

Dwie największe znajdywały się w samym centrum. Przy ul. Warszawskiej, stare ale nowoczesne jak na owe czasy kino „Roxy”, po remoncie przemianowane zgodnie z duchem czasu na „Nowe Pokolenie”. Po 1956 r., po generalnym remoncie i modernizacji, zmieniono nazwę kina na „Muzę”. Na inaugurację wybrano panoramiczną superprodukcję „Kurier carski”. Mało kto dziś pamięta, że kino to powstało na początku lat 30. i nosiło nazwę „Palace”. „Muza” obok kina „Rialto” w Katowicach była sztandarowym kinem premierowym w województwie.

Idąc od „Muzy” ulicą 3-Maja, za dawnym domem towarowym Sezam (dziś Leader Price), widzimy obszerny skwer dochodzący do wiaduktu kolejowego. To tutaj, w ciągu domów handlowych (Dom Czterech Kupców), restauracji „Savoy”, „Delikatesów”, domów i przychodni kolejowej znajdował się okazały gmach jednego z najstarszych sosnowieckich kin. Wybudowane w latach 20. nosiło nazwę „Udziałowe” (funkcjonowało jeszcze w epoce kina niemego), ale już w latach 30. znane było jako kinoteatr „Zagłębie”. I w tej nazwie przetrwało do swego końca, czyli do połowy lat 70. Charakteryzowało się stylową kolumnadą z podcieniami i artystycznym zwieńczeniem. Galeria parterowa biegła od ekranu... w dół, natomiast balkonowa wznosiła się do góry. Filmy premierowe wyświetlano mniej więcej miesiąc później niż w „Muzie”, lecz już po niższej cenie. „Zagłębie” spełniało również rolę kina studyjnego.

Uzupełnieniem wymienionych kin było kino „Momus” na Pogoni. Nieduża kameralna sala powstała już w latach 20. na rogu Floriańskiej i Nowopogońskiej. Podobno było to od razu kino dźwiękowe (przynajmniej tak się reklamowało). Największy sukces kasowy odniosło w 1923 r., kiedy to wyświetlano tutaj film „Neapol – śpiewające miasto”. Główną postacią tego filmu był nie kto inny, jak urodzony na sąsiedniej ulicy Jan Kiepura. Kino funkcjonowało do lat 80. Teraz w jego pomieszczeniach jest sklep.

W latach 50. i 60. istniała w Sosnowcu dość gęsta sieć zakładowych domów kultury. I niemal każdy z nich był równocześnie ogólnodostępną salą kinową. Z czasem sale stały się odrębnymi kinami. Tak było w przypadku kina „Metalowiec” przy ul. Mariackiej (d. Związkowej), obok Liceum Staszica, w Domu Kultury Fabryki Kotłów Przemysłowych. Było to drugie kino panoramiczne w Sosnowcu. Wcześniej niż „Zagłębie” dorobiło się szerokiego ekranu, najpierw prowizorycznego, drewnianego, stojącego na scenie, dopiero potem stałego z kurtyną.

Równie znanym kinem była „Polonia” w DK Huty „Cedler”, „Lutnia” naprzeciwko kopalni „Niwka-Modrzejów” i „Lech” przy kopalni „Klimontów”. W Sielcu w dawnej Sokolni, przez pewien okres działało kino „Postulat”. W Milowicach w kopalnianym Domu Kultury było kino „Pionier”. Funkcję kina pełnił również Dom Kultury „Górnik” przy ul. Żytniej i Dom Kultury przy kopalni „Kazimierz - Juliusz”. A od czasu do czasu, w klubie spółdzielczym przy ul. Warszawskiej (w tzw. Dua-Bogen) też organizowano okazyjnie seanse filmowe. Tam właśnie widziałem po raz pierwszy film „Awantura o Basię” w reż. Marii Kaniewskiej. No, ale ta sala miała swoją tradycję. Tu mieściło się przedwojenne kino „Sfinks”. Już w 1914 r. lokal reklamowany był jako Teatr Kinematograficzny największy i najwspanialszy w Zagłębiu. Program zmieniany był dwa razy w tygodniu, we wtorki i soboty. Wtedy, oprócz krótkich filmów, na scenie „Sfinksa” prezentowano formy dramatyczne i komediowe oraz kabaretowe i programy muzyczne. Właścicielem „Sfinksa” była żydowska rodzina Binderów. Ich własnością był okazały dom na rogu ul. Modrzejowskiej i Warszawskiej, w którym znajdował się funkcjonujący do 1987 r. fotoplastikon. Od 1948 r. właścicielem fotoplastikonu był Feliks Skurczyński, a od 1971 r. jego syn Michał.

Na obszarze „city” w okresie międzywojennym istniało jeszcze kilka mniejszych np.: kino „Odeon” czy kino „Zagłoba” na Kościelnej (Dom Katolicki), , kino „Eden” w miejscu, gdzie dziś znajduje się fontanna na placu K. Ćwierka (po wojnie, w pomieszczeniach kina znajdował się słynny sklep wędliniarsko-mięsny „Europa”), kino „Wawel” przy ulicy o tej samej nazwie, którego właścicielem był Stanisław Dusza.

Ale nie tylko do kina chodzili przedwojenni i peerelowscy sosnowiczanie. Dziś w Sosnowcu mamy tylko jeden, co prawda wiekowy i z tradycjami teatr, ale w latach 50. i 60. sztuki teatralne wystawiano także w DK „Metalowiec” i w DK „Górnik”.
Architektem i budowniczym teatru był Stanisław Trembiński. Teatr przyjął nazwę „Teatru Zimowego”, a od 1924 r. „Teatru Miejskiego”. Niemalże natychmiast wykreowała się nazwa „Teatr Zagłębia”, lecz oficjalnie przyjęto ją dopiero w 1955 r. jako „Państwowy Teatr Zagłębia”. Nie była to jedyna zwyczajowa lub okresowa nazwa tego teatru. W latach 20. zwano go też „Renardowskim”, gdyż był zarządzany przez to Towarzystwo, które wykupiło go za 36 mld marek polskich i przekazało miastu. Wcześniej nazywano go „Teatrem Popularnym” a później „Teatrem Robotniczym”. Gdy wprowadzono bilety zniżkowe, propagowano go jako „Teatr Tani”. Ale nic nie przebiło nazwy „Teatr Zagłębia” i taka utrzymała się do dziś.
„Teatr Letni” zwany także „Ogródkowym” położony był tuż przy „Teatrze Zimowym”. W pobliżu (tu gdzie dziś Nomi) znajdowała się tzw. świńska rampa, z której eksportowano świnie z Królestwa na zachód Europy. Zapachy i fetor unoszące się z wiatrem towarzyszyły spektaklom teatralnym.

Z „Teatrem Zagłębia” wiążę się również pewna anegdota. Podczas obchodów jednej z wielu rocznic, zawitał do „TZ” ówczesny Przewodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej - Jerzy Ziętek. Zawitał dość niechętnie, gdyż nie sympatyzował za Sosnowcem; prawdopodobnie jednak zbieżność interesów z Edwardem Gierkiem skłoniła go do tego, że dał się przekonać. Teatr wymagał wtedy sporych środków na remont i włodarze Sosnowca mieli nadzieję na ich pozyskanie. Gdy schodził z piętra po starych, wąskich sfatygowanych schodach, poślizgnął się i zjechał na dół na własnej... A był mężczyzną niemałej tuszy. Jedyne, co wtedy powiedział, to: „Nigdy więcej moja noga tu nie postanie...” I słowa dotrzymał. Ale pieniądze przyznał.

W okresie przed pierwszą wojną funkcjonowało wiele teatrzyków amatorskich. Do najprężniej działających należał Kolejowy Teatr Amatorski założony w 1880 r. za zezwoleniem dyrekcji Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. Mieścił się w parowozowni (popularnie nazywanej „szopą”), do której wchodziło się od strony ul. Kilińskiego. Teatr ten, prowadzony był m. in. przez tak znaną postać jak Aleksander Janowski. W 1890 r. występował w nim sam Ludwik Solski. Teatr działał w parowozowni do 1895 r., by po konflikcie między zespołem a dyrekcją kolei, która zabrała mu pomieszczenia w parowozowni, przenieść się do Sielca. Pomieścił się w Hotelu Sielec wybudowanym z inicjatywy Ludwika Mauve’go. Posiadał dużą, oświetloną elektrycznie salę balową, w której wystawiano spektakle. Amatorski zespół kolejarzy wystawił tu m. in. w 1890 r. „Grube ryby” Michała Bałuckiego. Na scenie tego, bądź co bądź prowincjonalnego teatru, występowało wielu znanych artystów, między innymi Stanisława Wysocka i Karol Adwentowicz. Istniały tu dwie grupy teatralne amatorskie, lecz wspierane przez gościnne występy aktorów zawodowych. Teatr istniał do końca 1896 r.
Drugi kolejowy teatrzyk amatorski powstał w 1881 r. w liczących około 500 mieszkańców Maczkach, które wówczas nosiły nazwę Granica.

W 1910 r. znany restaurator Józef Szymański założył w swojej restauracji w budynku teatru Teatr Variete, prowadzący głównie działalność kabaretową. Rok później sprzedał go Józefowi Kreczko.
Po powstaniu Teatru Zimowego małe teatry amatorskie zaczęły podupadać. Właściwie był to początek ich końca. Zawiązano więc Koło Miłośników Sceny przy sosnowieckiej resursie w 1902 r. Wystawiono około 20 sztuk, a reżyserowali je znani reżyserzy i aktorzy występujący w Sosnowcu gościnnie, m. in. Mieczysław Frenkiel, Irena Trapszo i Władysława Ordon-Sosnowska. Działalność teatralną miasta wspierało Towarzystwo Przyjaciół Teatru pod kierownictwem znanego mecenasa sztuki Tadeusza Meyerholda. Działalność Teatru Miejskiego wspierały także osoby prywatne. Wielkim miłośnikiem teatru i jego sponsorem był Stanisław Jabłoński, krawiec damski. Jan Janicki prowadził karczmę piwną i sklep spożywczy. Aktorom sceny zagłębiowskiej dostarczał, a nierzadko także fundował towary i stroje teatralne.
Teatry amatorskie miały wielkie ambicje, lecz niewielkie środki i możliwości. W 1883 r. przy teatrze amatorskim działającym na terenie byłej kopalni Feliks powstał komitet teatralny. Dążył do budowy budynku teatru, co w Sosnowcu było trudne z uwagi na zakaz wznoszenia budynków w strefie nadgranicznej. Teatr miał przenieść się w okolice dzisiejszego ratusza, do zabudowań huty „Romania”. Jednakże koszt adaptacji i remontu obiektów przerósł możliwości Towarzystwa. Myślano więc o Parku Sieleckim, gdzie miał powstać Hotel Saski i Teatr. Komitet miał wielkie plany, lecz wkrótce działalność jego podupadła i idea wspomagania teatrów została przejęta przez Komisję Teatralną.

Na koniec tej małej wędrówki po sosnowieckich przybytkach IX i X Muzy, nie można nie wspomnieć o dwóch powojennych formach prezentacji filmów. Kino Letnie i Kino Objazdowe. Kino Letnie najczęściej wyświetlało filmy przed dworcem kolejowym, przed Urzędem Miejskim zwanym wówczas magistratem lub w Parku Sieleckim. Taki seans zaczynał się około godziny 21. lub 21.30 i najpierw widzowie oglądali Polską Kronikę Filmową, a później film. Najczęściej była to jakaś komedia francuska, polski film psychologiczny lub wojenny radziecki. Seans kończył się około 23. Ostatnie Kino Letnie w Sosnowcu było w amfiteatrze w Parku Sieleckim jeszcze w latach 70.

A Kino Objazdowe? Przyjeżdżało do szkół, zakładów pracy, szpitali i w niewielkich klasach czy świetlicach wyświetlało same bestsellery: polskie, francuskie a najczęściej radzieckie. Domy Kultury bardzo często miały własny sprzęt kinowy 16, 24 a później i 35 mm wraz z aparaturą nagłaśniającą. Taką działalność „kinową” również w latach 70. i 80. prowadził nieistniejący już KMPiK przy ul. Małachowskiego. Tam właśnie moja 11-letnia córka obejrzała po raz pierwszy „W Pustyni i w puszczy”.

Z filmowym pozdrowieniem
Jacek Walczyński

źródło: http://www.sosnowiec.info.pl/opowiesci- ... h,1,4,3599

Re: W starym kinie...

PostNapisane: Pn, 30 sierpnia 2010, 14:34
przez Dariusz JUREK
Kino "Zagłębie" (nazwa wcześniejsza "Udziałowe") obecnie już nieistniejące :( Barbarzyńsko wyburzone w czasach gierkowskiej przebudowy.

Cyt. "Idąc od „Muzy” ulicą 3-Maja, za dawnym domem towarowym Sezam (dziś Leader Price), widzimy obszerny skwer dochodzący do wiaduktu kolejowego. To tutaj, w ciągu domów handlowych (Dom Czterech Kupców), restauracji „Savoy”, „Delikatesów”, domów i przychodni kolejowej znajdował się okazały gmach jednego z najstarszych sosnowieckich kin. Wybudowane w latach 20. nosiło nazwę „Udziałowe” (funkcjonowało jeszcze w epoce kina niemego), ale już w latach 30. znane było jako kinoteatr „Zagłębie”. I w tej nazwie przetrwało do swego końca, czyli do połowy lat 70. Charakteryzowało się stylową kolumnadą z podcieniami i artystycznym zwieńczeniem. Galeria parterowa biegła od ekranu... w dół, natomiast balkonowa wznosiła się do góry. Filmy premierowe wyświetlano mniej więcej miesiąc później niż w „Muzie”, lecz już po niższej cenie. „Zagłębie” spełniało również rolę kina studyjnego".

W powyższym artykule nie pisze o tym, ale na balkonie widowni oprócz rzędów zwykłych foteli był także (jako pierwszy od ekranu) rząd loży. Zapewne dlatego że początkowo łączyło funkcję i kina i teatru. :)

Re: W starym kinie...

PostNapisane: Wt, 31 sierpnia 2010, 20:48
przez Dariusz JUREK
Budynek dawnego kina „Momus” na Pogoni.

cyt. "Nieduża kameralna sala powstała już w latach 20. na rogu Floriańskiej i Nowopogońskiej. Podobno było to od razu kino dźwiękowe (przynajmniej tak się reklamowało). Największy sukces kasowy odniosło w 1923 r., kiedy to wyświetlano tutaj film „Neapol – śpiewające miasto”. Główną postacią tego filmu był nie kto inny, jak urodzony na sąsiedniej ulicy Jan Kiepura. Kino funkcjonowało do lat 80. Teraz w jego pomieszczeniach jest sklep".

Re: W starym kinie...

PostNapisane: Cz, 2 września 2010, 18:41
przez Dariusz JUREK
W tym budynku przy ulicy Warszawskiej znajdowało się jedno z najstarszych kin w Sosnowcu i w Zagłębiu.
Kino "Sfinks" funkcjonowało już przed I Wojną Światową. Właściwą nazwą powinno być raczej (jak to ówcześnie bywało) kino-teatr "Sfinks", gdyż oprócz samych projekcji filmowych prezentowano przed nimi zazwyczaj tzw. nadprogram i były to najczęściej występy kabaretu, iluzjonistów, muzyków,czy innych krótkich form teatralnych. Pokazywano oczywiście i samodzielne przedstawienia.

Ja także pamiętam funkcjonujący w tym miejscu Klub Spółdzielczy i to że były wyświetlane w nim filmy. Pamiętam jaką furorę robił tam wtedy (za moich bardzo młodych lat ;) )film "czterej pancerni i pies", wyświetlany z projektora w prawdziwej atmosferze kinowej :)

Obecnie, po wejściu do tego sklepu zostało jeszcze co nieco z kształtu dużej klubowej (kinowej) sali, ale przez obniżenie sufitu i przebudowy już niestety nie widać jakie to kiedyś było okazałe pomieszczenie.

Re: W starym kinie...

PostNapisane: Pt, 3 września 2010, 13:19
przez Dariusz JUREK
Tym razem mały skok do Będzina.
Budynek przy ulicy Piłsudskiego w którym kiedyś było także kino, o ile pamiętam "Lotnik".
Tej nazwy nie jestem jednak pewny, więc może to ktoś potwierdzić? Nie znam także historii tego kina
więc mile widziane i takie informacje :)

Re: W starym kinie...

PostNapisane: So, 4 września 2010, 10:05
przez Dariusz JUREK
Dalej jesteśmy w Będzinie. Tym razem jedno z ostatnich, a może już ostatnie jeszcze funkcjonujące kino z "tamtych lat"?
Kino "Nowość" jeszcze działa, choć nie wiadomo jak jeszcze długo będzie to robić? Miejsce klimatyczne i warte zachowania jako kino studyjne, czy Dyskusyjny Klub Filmowy. Jak widać po plakacie w witrynie coś tam próbuje się robić, ale z jakim skutkiem i jak to aktualnie wygląda nie mam wiedzy. Podobnie nie mam wiedzy o historii tego miejsca. Zachęcam zatem do uzupełnienia info na ten temat.

Re: W starym kinie...

PostNapisane: Cz, 9 września 2010, 13:34
przez Dariusz JUREK
Wracamy do Sosnowca, a dokładniej na ulicę Kościelną. Według cytowanego wyżej artykuły w tym budynku w okresie międzywojennym (1919-1939), ale bez precyzyjnej daty kiedy znajdowało się kino "Zagłoba".
Obecnie jest to "Dom Katolicki", ale ja sam jeszcze pamiętam jak był tu Dom Handlowy :)