Zagłębie po 1945 - wyzwolenie czy zmiana okupanta?

Avatar użytkownika
Administrator
Posty: 5899
Dołączył(a): Wt, 3 czerwca 2008, 22:42
Lokalizacja: Sosnowiec
PostNapisane: Cz, 21 stycznia 2010, 12:40
Zapraszam do dyskusji:

http://www.sosnowiec.info.pl/informacje ... ,1,4,16400

Od kilku lat na forach internetowych Sosnowca toczy się dyskusja pt. „Wyzwolenie czy zniewolenie?”. Sygnałem do rozpoczęcia kolejnej debaty jest ukazanie się informacji Urzędu Miejskiego o obchodach rocznicy wyzwolenia Sosnowca przez Armię Czerwoną. W tym roku taka informacja już się pojawiła.

65 lat temu, 12 stycznia 1945 r. rozpoczęła się wielka ofensywa Armii Czerwonej. Po tygodniu Sowieci dotarli na przedpola Dąbrowy Górniczej; 27 stycznia zajęli Sosnowiec, Dąbrowę Górniczą, Będzin i Czeladź. Początkowo czerwonoarmiści nie odróżniali Zagłębia od polskiego Śląska, który uważali za ziemie niemieckie, ale na szczęście dla Zagłębiaków dość szybko zorientowali się w sytuacji. Pomogli im w tym sami Zagłębiacy, w większości przyjaźnie nastawieni do żołnierzy Armii Czerwonej, która przepędziła znienawidzonych Niemców, ale także była zbrojnym ramieniem państwa bliskiego pod względem ideologicznym wielu mieszkańców Zagłębia.

REKLAMA


Należy tu mieć na uwadze istotną okoliczność, że Zagłębiacy - w przeciwieństwie do ludności wschodniej czy centralnej Polski - nie doświadczyli jeszcze na własnej skórze obecności Armii Czerwonej. Wymienione czynniki sprawiły, że w świadomości większości mieszkańców Zagłębia - wraz z Sowietami przyszła wolność.

Po 27 stycznia sytuacja na obszarze Zagłębia była o niebo lepsza niż za Brynicą, gdzie rozpoczął się odwet za zbrodnie Niemców popełnione na terenie Związku Radzieckiego. Ale i w Zagłębiu dochodziło do rabunków i morderstw. Wydarzeniem zapowiadającym nowe porządki było aresztowanie przez NKWD pierwszego powojennego prezydenta Sosnowca – komunisty (!) Edwarda Paska, po kilku dniach sprawowania przezeń urzędu. Wydarzeniem, które wstrząsnęło Zagłębiem, było zamordowanie proboszcza parafii zagórskiej ks. Stanisława Grzywaka. 3 marca żołnierze sowieccy zastrzelili księdza, który stanął w obronie swojej gospodyni.

Społeczeństwo Zagłębia Dąbrowskiego sam fakt wyzwolenia przyjęło z entuzjazmem; przez kilka tygodni odbywały się uroczyste wiece i spotkania, szczególnie gorąco przyjmowano przybywających do Zagłębia przedstawicieli Wojska Polskiego, w tym gen. Aleksandra Zawadzkiego, w którym niektórzy mieszkańcy Dąbrowy rozpoznali byłego działacza komunistycznego z okresu przedwojennego. Razem z oddziałami Armii Czerwonej do Sosnowca wkroczyły grupy Armii Ludowej i działacze PPR przewidziani do kierowania miastem - pisze Jan Przemsza – Zieliński, dziennikarz i historyk o poglądach wybitnie lewicowych w pracy „Zagłębie Dąbrowskie w II wojnie światowej” (1995).

Dla młodego działacza sosnowieckiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Wojciecha Nitwinko, 27 stycznia 1945 r. jednoznacznie kojarzy się z wyzwoleniem naszego miasta spod hitlerowskiej okupacji.
- Dla mnie, sosnowiczanina, dzień wyzwolenia mojej małej ojczyzny i zakończenie w Zagłębiu Dąbrowskim działań wojennych ma taką samą wartość emocjonalną jak 8 maja dla każdego Europejczyka. Obie te daty - 27 stycznia w wymiarze lokalnym i 8 maja w wymiarze globalnym - to symbol zwycięstwa nad okrutnym totalitaryzmem. Jest to więc powód do świętowania i oddania hołdu polskim i radzieckim żołnierzom, którzy zginęli wyzwalając Sosnowiec. Bez względu na to jak potoczyły się późniejsze losy Polski i jak będą oceniane, ludziom tym należy się szacunek i pamięć - mówi Wojciech Nitwinko.

O złożoności tematu świadczą wypowiedzi naszych kolejnych rozmówców sosnowiec.info.pl
Karol Winiarski, historyk i radny Sosnowca dowodzi, że 27 stycznia 1945 roku był dniem wyzwolenia i zniewolenia.
- Ponad 5-letnia okupacja hitlerowska była bez wątpienia najbardziej tragicznym okresem w historii naszego narodu, a każdy następny dzień jej trwania oznaczał kolejne ofiary. Jednocześnie przejęcie władzy przez nie mających społecznego poparcia komunistów i ich sojuszników w pełni posłusznych decyzjom zapadającym na Kremlu, oznaczało powstanie formalnie niepodległego, ale w rzeczywistości całkowicie (przynajmniej w okresie stalinowskim) niesuwerennego państwa polskiego. Trzeba jednak brać pod uwagę, że osoby, które przeżyły koszmar niemieckiej okupacji mogą mieć zupełnie odmienne wspomnienia, i tym samym inaczej oceniają wkroczenie Armii Radzieckiej do Polski. Ocena historyczna najczęściej bowiem różni się od indywidualnych odczuć osób bezpośrednio zaangażowanych w zachodzące wydarzenia - twierdzi Karol Winiarski.

Podobne zdanie prezentuje Michał Węcel, historyk z Muzeum w Sosnowcu.
- Dla ludzi, którzy przeżyli ponad 5 lat okupacji hitlerowskiej 27 stycznia 1945 r. był niewątpliwie dniem wyzwolenia. Oczekiwali długo tego dnia, a wkraczające do Sosnowca wojska witali z radością i nadzieją. Zachowanie wkraczających czerwonoarmistów było na pewno lepsze niż na pobliskim Górnym Śląsku, gdzie dochodziło do zbiorowych grabieży, gwałtów i egzekucji. Dopiero z czasem rzeczywistość pokazała, że sosnowiczanie spod jednej niewoli trafili pod następną, która trwała zdecydowanie dłużej – konstatuje Michał Węcel.

Po demontażu (w 1991 r.) Pomnika Wdzięczności dla Armii Czerwonej, który stał w centralnym punkcie miasta, w alei Zwycięstwa, obchody rocznic wyzwolenia Sosnowca odbywają się przy pomniku Żołnierzy Radzieckich w dzielnicy Ostrowy Górnicze. Są to uroczystości skromne, wręcz dyskretne, ale i tak budzą sprzeciw niektórych mieszkańców Sosnowca. Czy słusznie?

Powrót do Historia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron